Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [url=http://members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_01/rozdz01b.htm]Tutaj[/url] można przeczytać o zastosowaniu obroży uzdowej w szkoleniu pozytywnym
  2. [quote name='Flaire'] :o :o :o Nie klikerowcy, mam nadzieję?[/quote] Klikerowcy też używają haltera. Dowód dostarczę jak znajdę :fadein: :hmmmm: co to jest "narzędzie menagmentowe" ? Ja nie chcę tego haltera kupować, ale powiedzcie, co mam zrobić z tymi wrednymi kozami?! Żeby uniknąć szarpania i ciągania? Jak mijamy kozie "pastwisko" to mam w nosie komfort mojej suki :evil: A na widok kóz mam tylko jedno odczucie :2gunfire:
  3. [quote name='Agnieszka76'] Najbardziej jednak przeszkadza jej klosz, który ma chronić przed lizaniem rany, jest przez niego totalnie otumaniona.[/quote] No to do roboty- szyj fartuszek! Ale to już! :)
  4. [quote name='Flaire']A ja nie lubię halterów, z rozmaitych powodów. :evil: [/quote] Flaire, szukałam, ale nie udało mi się znaleźć Twojej rozwiniętej wypowiedzi na ten temat. Mogłabyś trochę wyjaśnić, albo chociaż skupić się i dać wskazówki- gdzie szukać? ;)
  5. [quote name='Agnieszka76']Boze..nie Flair, ale Coztego! Ech, nerwy mi zeszły i jestem kołowata! Przepraszam :oops:[/quote] Ależ nie szkodzi, my takie podobne jesteśmy, ludzie ciągle nas mylą ;) [quote]lecznica jest czynna 24 h na dobę, więc jakby co, to pojedziemy i o 2 w nocy![/quote] To tym bardziej nie widze powodu, żeby podawać jej coś na własną rękę 8) Spokojnie, pewnie nad ranem zacznie Ci łazikować, ale nie panikuj :fadein:
  6. [quote name='Agnes']ale czy halterek naprawde sluzy do nauki chodzenia na smyczy? Czy to nie jest tak jak z kolczatka - kiedy pies ja ma na sobie idzie ladnie, kiedy zalozymy zwykla obroze, pies to czuje i ma nas w nosie - jesli nie umie to bedzie ciagnac.[/quote] Też się zastanawiam, bo nie widziałam na własne oczy psa, który chodziłby w halterze, nie widziałam efektów takiej nauki i nie wiem jak pies się zachowuje po zdjeciu tego ustrojstwa? Myślę, że od kolczatki odróżna go to, że faktycznie uniemożliwia ciągnięcie. Do kolczatki większość psów się szybko przyzwyczaja i dalej ciągnie, z tą tylko różnicą, ze zadają sobie ból... :-?
  7. [quote name='betty_labrador'] ale i tak pewnie o cos zaraz sie do mnie przyczepisz.. wiec slucham dalszych Twoich komentarzy.[/quote] :o Nie wiedziałam, że zadanie pytania i udział w dyskusji jest "przyczepianiem się"? :-?
  8. [quote name='Agnieszka76']Kochani, własnie wróciliśmy z naszą Pusia ze sterylki- na razie jest ok, jutro jedziemy na kontrole i antybiotyk, ale powiedzcie, gdyby cierpiała w nocy, to czy mozna jej podać ibuprofem?? [/quote] Jeśli obawiasz się, ze sunia może cierpieć w nocy to pojedź do weta jeszcze dziś i poproś o psie tabletki przecibólowe. Nie powinno się podawać psom ani paracetamolu ani ibuprofenu bez konsultacji z weterynarzem. Skoro dopiero co wróciliście z zabiegu to nie sądzę, żeby suńka w nocy źle się czuła (na pewno dostała solidną porcję środków przeciwbólowych, do rana powinny wystarczyć) :kciuki:
  9. [quote name='souris']Czy sterylizacja suczki w wieku 5,5 miesiąca ( jamniczki ) jest dobrym pomysłem czy nie[/quote] Souris zajrzyj na Weterynarię, tam jest dużo topików o Strylizacji, także tej wczesnej, jeśli tam się podepniesz to na pewno znajdzie się kilka osób, które udzielą Ci odpowiedzi, a moze dopowiedź już tam istenieje ;) [quote name='anabelka']Wiec ja wole miec bezplodne suki, nawet jesli beda popuszczaly mocz niz takie ktore beda cierpialy z powodu raka czy innej powaznej choroby. [/quote] Podpisuję się pod tym, razem z moją wysterylizowaną suką, u której być może wystąpiło popuszczanie (w przyszłym tygodniu jedziemy do weta to się dowiemy).
  10. [quote name='Agnes']a ja mam taki problem, o ile to problem ;) Aza calkiem fajnie chodzi na smyczy, o ile gdzies nie sa psy - wtedy mam problem :-? Jednak jesli ktos idzie ze mna, tzn obok Aza zaczyna ciagnac i napinac smycz - idzie calkiem inaczej niz tylko ze mna. O co chodzi? Czemu tak robi?[/quote] Agnes [quote name='coztego']gdzieś tu pisali, że pies nie generalizuje zbyt łatwo, chodzenie z Tobą a chodzenie w grupie to dwie różne sytuacje. [/quote] Tak samo, kiedy ktoś idzie z Tobą, to dla psa co innego niż kiedy idziesz sama i nie wie, że wtedy też nie wolno ciągnąć... Dlatego coraz bardziej sensowny wydaje mi sie halter, który uniemożliwia ciągnięcie w każdej sytuacji :hmmmm:
  11. To moze się umówimy o jakiejś w miarę sprecyzowanej godzinie? Żebyśmy się nie minęli :fadein:
  12. Postaram się zjawić pod M1, ale chyba bez Krechuta, w tłumie ludzi by się bardzo stresowała... :roll:
  13. [quote name='aga25'] Szkoda i tylko jej że jeśli to na gotowane to bedula całe życie będzie na karmie suchej[/quote] Nie może jej uczulać po prostu "gotowane żarcie" w całości, uczula ją jakiś składnik tego gotowanego. Kiedy już wyleczysz wszystko, psina trochę podrośnie, to będziesz mogła próbować wprowadzać jej powolutku i ostrożnie jakieś nowe składniki posiłków, kiedy zacznie się drapać po jakiejś nowości to będziesz wiedziała co jest przyczyną i po prostu wyeliminujesz to z jej diety.
  14. [quote name='Marysia_i_gończy'] A co w sytuacji, kiedy pies nie ma ochoty na zainkasowanie smakołyka? Kiedy jest tak zainteresowany otoczeniem/sytuacją, że kompletnie nie zwraca uwagi na osobę na drugim końcu smyczy?[/quote] Wówczas odczekuję, w postaci drzewka :fadein: , aż zajmujący obiekt zniknie z pola widzenia, a przynajmniej oddali się na tyle, że przestanie być taką straszliwą atrakcją (jeśli się szarpie- mówię "nie wolno", teraz już zwykle po prostu stoi spokojnie i gapi się :o ). Jeśli muszę, to przeciągam suczysko kawałek siłą (np. na trasie naszych spacerów pasą się kozy, przypięte do ziemi, więc nie znikają z pola widzenia, nie mam innego wyjścia, jak tylko przeciągnąć suczysko przez ten newralgiczny teren). Poza tym, staram się zabawić sukę, żeby jednak zajęła się mną, noszę ze sobą piłeczkę na sznurku, (którą Kreska bardzo lubi i nie bawi się w nią w domu, ani nie aportuje jej na spacerze, bawi się nią tylko kiedy zabawiam ją na smyczy) i kiedy zaczynam podskakiwać radośnie wymachując piłeczką, to staję się bardziej atrakcyjna niż pies w oddali (ale nie bardziej atrakcyjna niż koza :cry: ). Warto pilnie się rozglądać, żeby zająć psa, zanim on dostrzeże interesujący obiekt. :fadein: No i na początku intensywnej nauki smakołykiem były parówki, bo na tym potrafi się najlepiej skupić ;) [quote]Albo kiedy musi się załatwić na smyczy, bo w danym miejscu nie można psa spuścić - przecież nie może do tego iść przy nodze...[/quote] Kiedy sika to nie ciągnie... :wink: Kreska zawsze załatwia się na smyczy, na początku spaceru, taki mamy obyczaj. Ja nie karzę (nie kazałam) iść jej cały czas przy nodze, ona sama wybierała tę drogę ze względu na smakołyki w mojej dłoni, smycz mam luźną, więc może się oddalić, żeby poniuchać i zrobić kupkę (jeśli widzę, że węszy, zeby zrobić kupkę, to jej odpuszczam posłuszeństwo i pozwolę nawet raz czy dwa lekko mnie pociągnąć, bo ona się łatwo rozprasza, a jeśli się rozproszy to z kupki nici). :fadein: [quote]Po pierwsze mój pies doskonale wie, kiedy ja nie mogę "drzewkować" czy też stosować innych tego typu metod (czyli np. kiedy idziemy w grupie czy przechodzimy przez ulicę) - i wtedy właśnie jest kompletnie nie do opanowania. [/quote] Na początku nauki staraj się unikac chodzenia w grupie i przechodzenia przez ulicę. Jak opanuje chodzenie z Tobą po cichych miejscach, to zaczniesz dodawać nowe atrakcje. Przez ulicę jednak nie przechodzi się non-stop ;) A w grupie też można zadrzewkować, poza tym gdzieś tu pisali, że pies nie generalizuje zbyt łatwo, chodzenie z Tobą a chodzenie w grupie to dwie różne sytuacje. [quote]Po drugie mój pies przywiązany do drzewa [i]też się szarpie[/i]! [/quote] Jestem przekonana, że pies doskonale rozróżnia kiedy po drugiej stronie smyczy jest drzewo, a kiedy Ty i wie, że to sa różne sytuacje. [quote]Una jest deko nadpobudliwa :wink: Ją zawsze rozpiera energia :wink: [/quote] Moją też rozpiera szalenie, dlatego kiedy wychodzimy na spacer, odsika się, to bawimy się chwilę piłeczką, albo spuszczam ją na kilkanaście minut, żeby trochę energii strawiła, i potem zabieram na długi spacer na smyczy. No właśnie, my dużo chodzimy na smyczy. Kreska codziennie robi 1,5 godzinny spacer prawie cały czas na smyczy, dzięki temu mamy kiedy trenować. A myślałaś o kupnie haltera?
  15. [quote name='Bella11']Czy karmiąc pieska karmą Hills też mogę podawać Can-vit[/quote] Jeśli karmisz Hillsem to nie dodawaj żadnych witamin! Pies dostaje wszystkiego pod dostatkiem, podajac dodatkowe witaminy możesz psu zaszkodzić. A nawiasem mówiąc: can-vit mozna kupić w sklepie zoologicznym.
  16. [quote name='aga25'] karmie ja Eukanuba dla szczeniat wiec nie sądze aby to ona uczulała [/quote] Cena i jakość karmy absolutnie nie gwarantują, że pies nie bedzie uczulony i będzie karmę dobrze tolerował. Jeśli jest uczulona np. na kurczaka, to może ją uczulać też drób zawarty w karmie, nawet jeśli ta karma będzie kosztowała 100000000 zł za kg ;) [quote]raczej obstawiam na to miesko gotowane. [/quote] Skoro bez gotowanego mniej się drapie, to jest jak najbardziej wskazane je odstawić. Zobaczysz czy będzie jakaś poprawa... :hmmmm: A co dajesz? Kurczaka? Wołowinę? Wieprzowinę? [quote] pilnujemy aby sie nei drapala bo zdiera sobie skóre.[/quote] Koniecznie musicie zrobić z tym porządek, żeby się nie wdarły jakieś wtórne zakażenia... Alergia czy nie alergia, warto na początek poprosić weterynarza o wzięcie zeskrobiny do badania, żeby miec pewność, że nic pieska nie "zjada". A potem testy alergiczne. I pomyśl uważnie, porozglądaj się po domu, czy nie ma czegoś co może uczulać, jakiś płyn do mycia podłóg, środek przeciwkomarom.... Czasem trzeba długo myśleć, zanim się znajdzie przyczynę, a ona jest bardzo oczywista....
  17. Ja Kreskę obficie karmiłam smakołykami podczas spacerów, tak, żeby szła przy nodze, spoglądając na mnie i inkasując raz za razem smakołyczka. Z czasem, pozwalałam jej iść swobodniej, wołając co chwilę do siebie i nagaradzając odwrócenie się do mnie i zwolnienie kroku. Teraz Kreska chodzi całkiem fajnie, od czasu do czasu mówię "Dobry pies" (co powoduje odwrócenie głowy do mnie- zamiast klikania ;) ) przy luźnej smyczy i suka inkasuje smakołyka, albo mizianko (ona lubi pieszczotliwe nagrody :) ). Każde zwrócenie uwagi na mnie, odwrócenie głowy, nawet te niewołane, nagradzam, przynajmniej słownie. Od czasu do czasu bawimy się piłeczką, żeby rozładować napięcie gromadzące się podczas spokojnego marszu 8) Czasem stosuję drzewko, jeśli sunia się zapomni i ciągnie do jakiegoś wywęszonego obiektu w trawie. Wówczas stoję trzymając ją mocno i czekam aż się znudzi tym wiszeniem na szelkach. W końcu odpuszcza, a ja chwalę i idziemy dalej... Ważne jest, żeby człowiek nie napinał smyczy, nie ciągnął psa na siłę, jeśli ktoś ciągnie to tylko pies (a wówczas-stop). Jeszcze suka ciągnie nieco na początku spacerku, przez pierwsze kilkanaście metrów, kiedy rozpiera ją energia. Ale już nie z siłą wyrwirączki, a na widok innych psów kładzie się (a ja czekam, żeby jej nie ciągnąć). Kiedy szarpie się do ptaków, mówię "Nie wolno", najlepiej przed szarpnięciem, wówczas odpuszcza. Dodam jeszcze, ze Kreska chodzi w szelkach, więc ewentualne ciągninęcie jest niekomfortowe jedynie dla mnie :evilbat: Marysia, w jakim wieku jest Twój pies?
  18. [quote]Czy jedzenei gotowane może byc tego przyczyną???? [/quote] Oczywiście, w gotowanym jedzeniu coś może uczulać tak samo jak w suchej karmie! A co mu dajesz, jakie mięsko? I co jeszcze dajesz do jedzenia? [quote]czy piesek może byc tylko na suchej karmie??? Czy to dla niego zdrowe??? [/quote] Suche karmy zostały stworzone po to, żeby pies mógł jeść tylko karmę ;) Nic mu się nie stanie jesli będzie jadł wyłącznie karmę, o ile będzie to karma dobrej jakości, którą pies będzie dobrze tolerował. Ważniejsze, zeby się skończyły te problemy skórne. Za kilka miesięcy, jeśli wszystko się uspokoi będziesz mogła spróbować wprowadzić mu na nowo jakieś gotowane jedzonko, z alergii czasem się wyrasta. A moze metodą prób i błędów znjdziesz alergen, jeśli jest nim coś w jedzeniu. Ale najpierw powinnnaś wyleczyć to co jest, potem możesz popróbować. Co do tych kupek, trudno wyczuć przez internet 8) Szczeniaki mają trochę luźniejsze kupki, ważniejsze wydaje mi się to, ile tych kupek jest. Poza tym, jeżeli żarcie wywołuje uczulenie na skórze to moze równocześnie powodować luźniejsze kupki... Jak uczulenie to uczulenie... :fadein:
  19. [quote name='madzia18sosnowiec'] zostaly jeszcze tylko takie czerwone opuchniecia kolo narządów [/quote] Może zbliża się cieczka?
  20. [quote name='asher']Więęęęęęęęcej!!!!!!!! :multi: Agnes stopniuje napięcie, wszystko w swoim czasie wiesz jak jest, asher ;) Góry piękne, a Aza ma chyba coraz dłuższe te tylne łapy :lol: Może od chodzenia po górach się wyciągnęły?
  21. [quote name='Flaire'] Np. dla Nobivaca jest to 12 tygodni, ale dla większości innych - 16 tygodni. Tak więc psu, który był szczepiony w wieku 12 tygodni może należeć się jeszcze jedno szczepienie.[/quote] Mhmmmmmmm [size=1]Flaire, jaka Ty mądra jesteś [/size] :wink:
  22. coztego

    Sląsk

    [quote name='carragan'] BTW.A czy ktorys z samcow warczy,jesli pies probuje go zdominowac ? [/quote] Samców nie bywa na spotkaniach zbyt wielu, a te co bywają to jakieś takie... :hmmmm: mikre ;) Ania pewnie przyjedzie bez Mikusia, bo Mikuś to by Maleństwo pożarł jak nic :evilbat: A Gucio i Olo to bardzo spokojne stworzonka, troszeczkę zagubione pośród większych od siebie i wariackich suk :fadein:
  23. coztego

    Sląsk

    [quote name='carragan'],Malenstwo na wstepie jest wybitnie nietowarzyskie i niezachecajace.[/quote] Jak się nie uda, to ktoś zwinie manatki i pójdzie do domu, a na przyszłość bedziemy wiedzieli, ze ten i ten pies się nie lubią ;) Na ostatnim spotkaniu jakoś udało się wszystkim przeżyć, mimo, że psy były różne gabarytowo i chrakterowo :fadein: Nawet suczyska Olka i moja się nie pożarły [size=1] (bo wiesz, suka z suką się zgaryzą :evilbat: )[/size] ;)
  24. [quote name='aga25']Pierwsze szczepienei miała w wieku 7 tygodni a drugie 12 tygodni [/quote] No więc mozesz zacząć wychodzić, skoro pies został zaszczepiony w 12 tygodniu. [quote] w wieku 4 miesięcy ma miec szczepienei na wściekoizne i doszczepienei [/quote] Nie wiem o co chodzi z tym "doszczepieniem", dlatego się zdziwiłam i dlatego pytam. Jak będziesz "doszczepiać" to zapytaj weta o co chodzi i opowiedz, dobrze? :wink:
  25. [quote name='aga25']miała po 10 dniach juz z nią wychodzic [/quote] To wychodź, przedłużająca się kwarantanna jest uciążliwa dla psa i właściciela. Pies został zaszczepiony, wet powiedział, że mozesz wychodzić po 10 dniach, więc śmigaj na spacer 8) [quote] dopiero 11 sierpnia ma miec wściekoizne i doszczpeienie [/quote] Jakiś dziwny ten cykl szczepień... :hmmmm: Ile tygodni dokładnie maluszek ma i kiedy była szczepiona? Najbardziej dziwi mnie to, ze piesek był 3 razy odrobaczany a i tak miał robale i to w znacznej ilości, z tego co rozumiem? :roll:
×
×
  • Create New...