Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. Daisunia, zamiast kołnierza uszyj suni kubraczek, nie będzie się tłukła. Co do tycia, poczekaj kilka tygodni z ewentualną zmianą diety, najpierw niech suka dojdzie do siebie po zabiegu, odrobi zaległości po chorobie... Jeśli za kilka tygodni zauważysz że tyje, to pomyślisz o zmianie diety. Moja je tyle samo co przed sterylką, ma chyba trochę więcej ruchu i nie tyje nic a nic (nad morzem nawet schudła). Fakt, ze apetyt ma straszliwy i mogłaby jeść w nieskończoność, ale nie jest problemem utrzymywanie stałych porcji żarcia i niedokarmianie suki między posiłkami. 8) [quote]A dlaczego? Mozna przeciez pojezdzic dla przyjemnosci. Z wykastrowanym psem nie bardzo, ale z wysterylizowana suka - czemu nie?[/quote] Pewnie, że można, tylko po co? ;)
  2. Ufff, Daisunia, miło słyszeć, że zdążyliście na czas do porządnego weta. Niech sunia dochodzi do siebie szybciutko! Dbaj o rekonwalescentkę, niech nie szaleje zanadto! :kciuki: I problem wystaw masz z głowy... :roll:
  3. [quote name='olekg18'] natalia z kreską chyba nie bedą chodzić bo kreska ma wiecznie kulawizny :( [/quote] Eeeee bez przesady, nie wiecznie :wink: Mamy nadzieję, że trudny czas kulawizn już jest za nami, a na początku po prostu będziemy mało skakać 8) Mam tylko pytanie (nie wiem czy temat już był tu poruszany): jak można tam dojechać? I wiadomo coś na temat kosztów treningów? Może się umówimy jakoś grupowo na kolejny rekonesans? 8)
  4. [quote name='frruzia'] Czemu o tym ze moga byc tez i takie skotki sterylizacji zaden weterynarz mnie nie poinformowal[/quote] Bo nie zostało to udowodnione. To są tylko przypuszczenia. Nikt nie wie, czy suki, które po sterylizacji są agresywne, nie stałyby się agresywne i bez zabiegu... (z tego co pamiętam problem miałby dotyczyć suk sterylizowanych w młodym wieku, a agresja zwykle pojawia się dopiero u dorosłych psów). Gdzieś na Weterynarii znajdziesz coś na ten temat.
  5. [quote name='Daisunia']wet powiedzial że RTG nic nie wykarze [/quote] Jeśli się go nie zrobi to na pewnno nic nie wykaże... Czy wet postawił jakąś konkretną diagnozę? I co z tymi badaniami krwi? Są wyniki poprzednich badań? Dlaczego wet robi następne?
  6. coztego

    Sląsk

    [quote name='Godelaine']Swoją drogą... Zarówno na rybnickiej, jak i zabrzańskiej się wystawiamy :oops: Już widzę, jaką plamę damy :lol:[/quote] W Zabrzu będziesz miała gorąco dopingującą publiczność, więc z pewnością wszystko pójdzie świetnie :D [quote]Do Świętochłowic chętnie bym pojechała. Ale raczej mnie z psem niezgłoszonym nie wpuszczą... :( :( :([/quote] Pieseczka zostaw w domu i jedź podglądać konkurencję ;)
  7. coztego

    Sląsk

    A na jesieni jest też zabrzańska wystawa, o ile mnie pamięć nie myli ;) Muszę przejrzeć kalendarz wystaw bo zupełnie straciłam orientację 8)
  8. Chrzanić wystawę, najważniejsze, żeby pies doszedł do siebie! Próbowałaś gotowane żółtko? Czy pies dostawał już jakieś kroplówki? Jak jest z piciem? Kiedy mają być te wyniki badania krwi?
  9. Oczywiście, że mogą, jeśli tylko się dogadają ;) Suczkę koniecznie wysterylizuj, nie będzie się męczyć towarzystwo i Wy będziecie spokojni, a sunia będzie zdrowsza!
  10. Jak tam kundelki po wakacjach?! 8) Młodzież gotowa do szkoły?! :wink: Wróciłyśmy wczoraj z nad morza... Cudnie było! Kreska po początkowych obawach, pokochała morze i pływanie. Wysmuklała jej sylwetka, wręcz filigranowa się zrobiła (sucha karma + baaaardzo dużo ruchu). :lol: Zaraz się bierzemy za gotowanie jedzonko- to znów nabierze odpowiednich kształtów :fadein: A nawiasem mówiąc- kulawizna minęła nad morzem jak ręką odjął (morska woda + tabletki) :D
  11. U nas też były drobne straty w kablach, co się dało zostało usunięte z zasięgu psich zębów, a co się nie dało- zostało pożarte... :evilbat: Przeszło samo z wiekiem... Z zabezpieczeń stosowałam pieprz :fadein: Nie na kablach, bo nie było takiej potrzeby, ale na listwach przypodłogowych i tapetach w newralgicznych miejscach- smarowałam takie miejsce klejem biurowym i posypywałam klej pieprzem- pomogło- listwy i tapety wciąż mamy w domu :wink:
  12. [quote name='frruzia']a czy wasze suczki sa wysterylizowane? [/quote] Sterylizacja suk nie wpływa na zmniejszenie agresji, wręcz przeciwnie, podobno zdarza się, że agresywne suki po wysterylizowaniu robią się jeszcze gosze... U nas jak na razie nie jest źle, suka się poprawiła, chyba przechodziła jakiś trudny okres ;) W tej chwili- czasem warknie na jakiegoś psa, ale głównie wtedy, kiedy ten drugi pies jest prowadzony bardzo krótko na smyczy, nie mając szans na pokazanie jakichkolwiek sygnałów... Zabawek nie daję w towarzystwie, żeby nie wywołać wilka z lasu, no i zakładam suce obrożę (oprócz szelek), w terenie mocno uczęszczanym przez inne psy, prowadzę ją zapiętą na szelkach i obroży jednocześnie (smycz ma karabinki na dwóch końcach). Dzięki temu łatwiej mi nad nią zapanować, odwrócić mordę w nerwowych chwilach... Ale przede wszystkim- jak najwięcej swobody w kontaktach z innym psem, smycz skracam tylko troszkę, staram się nie przeszkadzać (jeśli drugi opiekun robi to samo- psy się witają spokojnie).
  13. [quote name='O-l-g-a']To młody pies, ma teraz ok 13 m-cy, więc śmietnikowo zywił się w okresie wzrostu. Na pewno na zdrowie mu to nie wyszło :roll:[/quote] Pewnie tak... :roll: Jak już ktoś wspomniał, może warto zrobić badania na przyswajalność różnych składników odżywczych. I starajcie się mało spacerować po utwardzonych nawierzchniach, żeby pazurki oszczędzać. :roll: A tę zabawkę plastikową zwrócił w całości? Żeby coś mu nie przyblokowało jelit :-?
  14. No pewnie, że żółtka są najlepsze :) Mój Filip jak chorował i nic nie jadł to też wcinał żółtka, ale gotowane, bo surowych nie lubił. Lepsze gotowane niż żadne ;) Daisunie, jak się czuje sunia?
  15. [quote name='Daisunia'] ja mam wrazenie ze ona ma coś z wątrobą...[/quote] Skąd to wrażenie? Skoro tak podejrzewasz to nie dawaj jej kiełbasy, ugotuj samo mięsko, np. wołowinę- pachnie zachęcająco. Próbowałaś podawać same żółtka? Surowe lub ugotowane? Żółtko jest bardzo wartościowe, nawet jeśli pies zje dwa, trzy w ciągu dnia to już coś... Koniecznie zbadaj krew!!!!
  16. [quote name='asher'] Najważniejsze, że z sunią ok, ale ja bym sobie nie darowała wizyty u tego fantastycznego weterynarza, który powiedział, że szwy nylonowe moga zostać 0X[/quote] Pewnie by powiedział: "Przecież nic się nie dzieje, więc mogą zostać" :evilbat:
  17. [quote name='sota36']smiechu przy tym mam, choc powoli mnie to wkurza, a nie moge emocji pokazywac, ze mnie to bawi, albo denerwuje. to pierwszy moj peis, ktory przy wychodzeniu takie cyrki robi!![/quote] Doskonale Cię rozumiem :evilbat: Mnie też bawią zabawy Kreski, ale są wkurzające na dłuższa metę... ;) No i z Filipem też cyrków nie było, wołałam na spacer, on grzecznie stał przede mną i czekał, żebym zapięła obroże i żebyśmy wreszcie wyszli :fadein: A teraz mam takie dziwadło... jak widać to młode pokolenie ma we łbie poprzewracane :evilbat:
  18. Katerinas, Twój Dzidek jest CUDOWNY!!!! :angel: :angel: :angel: [size=1]Jak się takie fajne dzieci robi?[/size] ;)
  19. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='asher'][b]Alu[/b], jak cię przepłukiwali? :oops:[/quote]Wszczykiwali mi w szyjkę , znaczy w dziurę w szyji, płyn strzykawką i potem to paskudztwo wypływało i miałam zakładane sączki :roll: i tak sobie chodziłam miesiac .[/quote] Przez miesiac dawali Ci w szyję, a Ty narzekasz :drinking: [quote name='asher'][size=2]Flaire, zamknęłas mój ostatnio ulubiony topik I gdzie ja się teraz będe wyżywać? [/size][/quote] Temat się wyczerpał samoczynnie w związku z gwałtowną zmianą sytuacji :D
  20. [quote name='sota36']Tak, zmieni sie - dalej cholerka zabe udaje....[/quote] to nie zakładaj obroży kiedy udaje żabę. Początkowo, żeby go zachęcić do stania - trzymaj smakołyk w garści powyżej pyska. Ale nigdy nie zapinaj obroży żabie ;) Jak nie chce wyjśc to nie, łaski bez, ale gimnastyki nie będzie :evilbat: ;)
  21. [quote name='aniolek_74']NO bo jak to wygalda? ze boję sie takiego maleństwa?[/quote] Nie boisz się maleństwa, tylko boisz się o maleństwo... :roll:
  22. [b]Alake[/b], nie odpowiedziałaś na pytanie, które mnie naprawdę nurtuje: [b]Co zrobisz jeśli nie znajdziesz domów dla cześci szczeniąt???[/b] Napisałaś, ze jedno zostanie u Was, ale na więcej rodzice się nei zgodzą, wobec tego co się stanie jeśli nie znajdziesz domów dla 3 szczeniaków?! Zajmuję się szukaniem domów dla psów od lat i wiem, że nie jest to takie łatwe jak się wydaje... W schroniskach lądują całe mioty, bo okazuje się, że ludzie, nawet za darmo, nie garną się do brana szczeniaków...
  23. [quote name='Alake']Nie, pies nie jest tak znaczek, chodzilo mi o zainteresowanie tematem bardziej niz robia to normalni ludzie. [/quote] Tak sobie cichutko marzę, że kiedyś dożyję takich czasów, kiedy psy będą mieli wyłacznie ludzie, którzy interesują się "tematem bardziej niż robią to [b]normalni[/b] ludzie". [quote]A co do moich pierwszych wypowiedzi dotyczacych sterylki, myslalam, ze odbywa sie to nieco inaczej i nie jest tak klopotliwe.[/quote] Nie do końca rozumiem... Co jest kłopotliwe, prosty zabieg i opieka nad psem przez tydzień po zabiegu? :o Przeszłam ten "kłopot" i zapewniam Cię, że jest znacznei mniejszy niż odchowanie szczeniąt i znalezienie im dobrych domów. [quote] inaczej zostalabym z 5 duzymi szczeniakami w 3 pokojowym mieszkaniu co jest nieco nierealne...[/quote] Szczeniaki nie będa duże, najwyżej wielkości jamnika... A jeśli nie znajdziesz nawet takiego sobie domu, nawet najgorszego domu, dla części szczeniąt to co planujesz?
  24. [quote name='paula_!99o']Skad ja to znam :hmm: moja sąsiadka tez sie czepia:/ ale rzeczywiscie mozesz nagrac pekinczyka i pokazac ADM[/quote] Albo znaleźć świadków tego szczucia :fadein: Może jacyś sąsiedzi Ci sprzyjają? Moja koleżanka miała podobną sytuację, ona ma jednego psa, ale za to ogromnego i sąsiadom on jakiś za duży był... :x Dzieciaki sąsiadów szczuły swojego małego kundelka na tego cielaczka, aż w końcu cielaczek nie wytrzymał i zaatakował. Na szczęście małemu nic się nie stało, bo cielak nieagresywny, tylko złapał małego w zęby i trzymał... Akurat na tę awanturę napatoczyła się Straż Miejska i część sąsiadów zeznała zgodnym chórem, że dzieciaki szczuły psiaka i że to ich wina, SM uwierzyła i pouczyła stanowczo matkę dzieciątek... 8) U mnie na szczęście pokój panuje między sąsiadami i wszyscy moją psicę kochają :fadein:
  25. [quote name='Nor(a)'][quote name='Godelaine']Mysza wczoraj skończyła 5 miesięcy[/quote] a nie jest to po prostu kwestia wchodzenia w "najgorszy" psi wiek? (mam takie cos w domu :evilbat: ).[/quote] Nor(a) chyba trafiła w sedno :wink:
×
×
  • Create New...