-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
[quote name='Behemot'] Z tym spaniem Soni w łóżku jest jeszcze jeden problem... ale boję się przyznać, bo mnie zlinczujecie ;-)[/quote] Powiedz, powiedz :jumpie: nie zlinczujemy :lol:
-
[quote name='Behemot'] pozwalamy jej niekiedy spać z nami[/quote] Zdecydujcie się, albo pozwalacie zawsze, albo nigdy. Niepedagogiczne jest tylko- czasem pozwalać, a czasem nie... ;) Ja moją wpuściłam do łóżka "oficjalnie" własnie dlatego, że nauczyła się włazić w nocy, kiedy spałam. Swoją drogą- an3czka ma rację, spanie z niunią jest bardzo miłe :fadein: Ale ta nocna aktywność Waszej Soni jest zadziwiająca... :hmmmm: Że też jej się nudzi tak samotnie hasać... :cool2:
-
[quote name='Behemot']Jestem szczęśliwa, jeżeli da nam pospać do 4-5-tej rano i dopiero wtedy zaczyna świrować.[/quote] [B]Behemot[/B], a co robicie jak zaczyna świrować o 4-5 rano? Jakoś nei bardzo potrafię sobie wyobrazić to, że mała nie daje Wam spać... Jak miałam dwa szczeniory to nie spałam, bo wiadomo- buszowały wspólnie, a że musiały spać ze mną w pokoju- więc ja nie spałam. Ale jak tylko Kreska została sama to po pierwszej nocy, kiedy próbowała mnie zaczepiać, zauważyła, że nic nie wskóra i odtąd przesypia całe noce. A rano jak mnie budzi zbyt wcześnie, to mówię "Kreska śpimy", odwracam się do ściany i Kreska pomarudzi, połazi przez chwilę i idzie spać...
-
[QUOTE]próbowałam się skontaktować z MonikąP, ale nie odzywa się[/QUOTE] A może wystarczy zadzwonić do schroniska i zapytać kto dla nich te sterylki wykonuje?
-
Oczka nie chcą się wyleczyć:((( - proszę o radę
coztego replied to San_(jagodowa:)'s topic in Okulistyka
Może warto też poprosić weta o wzięcie wymazu z oka. Moze ten antybiotyk jest źle dobrany... -
[quote name='Behemot']Coztego, a jak myślisz, czy te wariactwa z wiekiem jej przejdą? (Oczywiście jeżeli będę starała się je temperować i ją dobrze wychowywać)? Bo powiem szczerze, że bywa to okropnie męczące :nonono2:[/quote] Pożyjemy... zobaczymy... :bigok: Im więcej będziesz z psem pracować, wykorzystywać jej energię w dobry sposób, tym mniej będzie szalała. Sama mam baaaaardzo żywiołowe stworzenie, zawsze mówię, że Kreska ma ADHD. Codziennie spędzamy przynajmniej godzinę na bieganiu luzem na dworze połączonym z nauką różnych komend, i drugą godzinę spędzamy na spacerze na smyczy... I energii jej nigdy nie brakuje, suka ma 2 lata, a wciąż przybiega w domu z zabawkami, zeby się z nią pobawić, albo łapie ją głupawka i sama wariuje. Z pewnością z czasem Sonia się zmieni, trochę inaczej będzie wariować, ale jesli masz w domu żywioł, to musisz nauczyć się z nim żyć ;)
-
[quote name='Behemot']Coztego, racja. Poza tym miejsce na szaleństwa jest na spacerze, a nie w domu. [/quote] A i na spacerze lepiej do szaleństw przesadnych nie dopuszczać. Same piszecie, że nad takim nakręconym psem tracicie kontrolę- utrata kontroli nad psem na dworze może być niebezpieczna... 8-) Szaleństwa tak, ale pod kontrolą ;) [quote]Teraz czekam na Wasze gratulacje ;-)[/quote] Gratuluję- byle tak dalej!!! Bo przy pierwszym spuszczeniu ze smyczy psiak czesto jest taki grzeczy, bardziej z zaskoczenia niż z posłuszeństwa ;) Nagradzaj wylewnie każde przyjście do Ciebie 8-)
-
[quote name='Andźka'] Jak sie nakręci to szczeka, skacze i gryzie po rekach, łapie za kable i nogawki.[/quote] [quote name='Behemot'] Tym razem Sońka za bardzo rozochociła się w zabawie i zaczęła sobie pozwalać na zbyt wiele.[/QUOTE] Dziewczyny, nie pozwalajcie maluchom się tak nakręcać na maksa. Pobawcie się chwilkę, zróbcie przerwę np. na naukę kilku komend, żeby psiak ochłonął i znów chwila zabawy... Więcej zabaw uczących, a jak najmniej gryząco-szalejących. ;-) Z psiakami jak z dziećmi, jak się rozszaleją to zapominają o granicach i nie można ich opanować. Spokojne zabawy też dają radość, a nie uczą psiaka wariactwa.
-
[B]julita[/B], udało się złapać siuśki? 8-)
-
[quote name='asher']Coztego, ale dlaczego? [/quote] Bo pierwszą cieczkę Kreska dostała trzy miesiące po tej wizycie u weta... :fadein: A jej kiepskie samopoczucie było wówczas spowodowane bólem w kolanie, a nie napięciem przedcieczkowym... 8-)
-
[quote name='BeataSabra']"Aha wet mówił też o „napięciu przedmiesiączkowym” => Zuzia jest przed cieczką i w tym czasie objawy mogą się nasilać." Szczerze mowiąc dawno sie tak nie uśmiałam skąd u psa napięcie przedmiesiączkowe[/quote] Beata, u mojej suki też jeden wet sugerował kiedyś napięcie przedcieczkowe... To była nasza ostatnia wizyta u tego pana :fadein:
-
[quote name='julita104']jutro bede łapac siuski[/quote] Powodzenia :kciuki: Przyczyn takiego sikania pewnie może być kilka, tak czy siak- musisz zacząć od badania moczu, póki co, nie ma co gdybać. Mam nadzieję, że będzie to tylko stan zapalny pęcherza, psiak zje trochę tabletek i będzie jak nowy :kciuki: Przy okazji- przyjrzyj mu się, czy nie pije więcej niż zwykle... Bo to też dla weta może być cenną wskazówką.
-
[quote name='an3czka']No, ale może Twój pies nie jest w stanie Cie obronić. Może ma taką psychikę, ze się boi bardziej od Ciebie. I co teraz? Przecież nie zmusisz go do bycia odważnym.[/quote] an3czka jak zwykle słusznie pisze... 8-) Taki pies odstrasza wyglądem i to musi Ci wystarczyć. Jeśli zaczniesz z takiego psa na siłę robić obrońcę, to będziesz miała odbezpieczony granat, stracisz nad nim panowanie... Ciesz się tym, ze jest taki fajny, pokojowy i przyjazny! A do obrony kup sobie gaz i noś zawsze przy sobie :sg168:
-
Ile ona ma tygodni? [quote=Andźka]Martwi mnie równiez jej niecierpliwość, jak pisałam wcześniej przy przygotowaniu posiłku dla niej młoda skacze i szczeka na mnie :( [/quote] Ignoruj te nawoływania, a przed podaniem miski wydaj jakąś komendę, którą sunia już potrafi. Naucz ją "siad" i zawsze zanim postawisz miskę każ jej usiąść. Będzie wiedziała, że w nagrodę za sekundę spokoju dostaje jeść. Mozesz też tak zorganizować czas przygotowywania posiłku, żeby nie wiedziała, że przygotowujesz dla niej. [quote]dzis też probowala mi zwędzic moje sniadanie :bigok:[/quote] Takie jej psie prawo, jak ma okazję to korzysta ;)
-
julita, złap mocz i zanieś do badania. Bez badania niczego się nie dowiesz.
-
[QUOTE]Daje się on zdominować dla każdego psa. To jest straszne, bo za każdym razem gdy widzę jak podchodzi do niego jakiś (nawet mniejszy) pies to się boję żeby nie pogryzł mojego Hadesa mimo, że on jest amstaffem[/QUOTE]. A dlaczego myślisz, za każdym razem kiedy podchodzi do Was jakiś pies, ze będzie chciał pogryźć Twojego Hadesa? Skoro Hades daje się każdemu psu zdominować, to raczej inne psy nie będą go gryzły... :hmmmm: Miałabyś podstawy do takich obaw, gdyby to Hades był bardzo dominujący i usiłował każdego psa zdominować... Z takimi awanturnikami jest problem, jeszcze nie słyszałam, żeby komuś przeszkadzał zbyt pokojowo usposobiony pies... :sg168: [QUOTE]Bardzo proszę o pomoc, bo ja już nie wiem co mam zrobić [/QUOTE] Nie mam pojęcia co byś chciała osiągnąć? Co chcesz zrobić i po co? Co Ci w Twoim psie przeszkadza? Jeśli chcesz poprawić stosunki Hadesa z otoczeniem to zajrzyj na Wychowanie, tam jest topik pt: "Płochliwość", może Ci się przyda...
-
Andźka, większość szczeniaków jest taka żarłoczna :-D Sama radość patrzeć jak maluszek młóci michę, najlepiej jeszcze jak sobie odbije po posiłku ;) [QUOTE] Wtedy jest juz koniec zabawy a cała jej uwaga skupia sie na wyciagnięciu jedzenia[/QUOTE] Szkolenie szczeniaczków jest stosunkowo łatwe właśnie dzięki ich łapczywości, maluszek zrobi wszystko, zeby zdobyć choć kuleczkę karmy ;) Dawaj nagrodę szybciutko, jak tylko zrobi to czego sobie życzysz, żeby wiedział czago oczekujesz i co musi zrobić, żeby smakołyczka dostać. [QUOTE]Dodam ze ma tez częste czkawki i wydaje mi sie że ta jej łapczywośc jest przyczyną.[/QUOTE] Wszystkie szczeniorki mają częste czkawki. Było o tym pisane na weterynarii, nie masz się czym martwić. Karm maluszka niewielkimi porcjami, żeby się nie napychał przesadnie... (ile razy dziennie dajesz jeść) [QUOTE] Ale jak nauczyć szczeniaka że nikt jej jedzonka nie zabierze? [/QUOTE] Pozwól jej jeść w spokoju. Z czasem ta łapczywość nie bedzie taka straszliwa, aczkolwiek- moja sucz wciąż jest bardzo żarłoczna i dobrze nam z tym ;)
-
[quote name='Quetzalcoatl']wyjeżdżam na święta[/quote] Więc nie ma przeszkód, żeby się umówić pomiędzy świętami i Nowy Rokiem :) Lepiej zacznij się umawiać, bo w tym okresie więcej osób może chcieć wykorzystać wolne dni na opiekę nad psem 8-)
-
[quote name='Quetzalcoatl']hmm, no nie do końca jest tak jak napisałaś - nie czekać tylko się przygotowywać - dwie różne sprawy - nie? [/quote] o ile przygotowania idą sprawnie to ok ;) [quote]asher zasugerowała mi elwet,[/quote] Wszyscy tu o nich dobrze piszą, więc ja bym się nie zastanawiała... [quote] A cóż, przede święty... no to wyobraź sobie wieść pociągiem czterysta kilometrów kundlica ze szwami w brzuścu... [/quote] Nie do końca rozumiem? Wyjeżdżasz na święta? Czy po świętach? Znajomi jechali ze swoją sunią ze szwami na brzuszku z Mazur na Śląsk, oczywiście nie zaraz po operacji, tylko kiedy sunia już się dobrze czuła i szwy w podróży nie przeszkadzały. 8-)
-
[quote name='Quetzalcoatl'] narazie jestem w trakcie wybierania lecznicy, więc raczej jest to pobożne życzenie niż konkretny termin :)[/quote] Nie masz wiele czasu, więc może napisz skąd jesteś i ktoś będzie mógł Ci polecić dobrego weta...
-
waszeczko, jak bym mojego Filipa widziała... 8-) Jak tylko na dworze robiło się deszczowo- pies odmawiał wychodzenia, tylko, że on nawet na spacerze się nie rozkręcał... Podczas deszczu, wołany na spacer nawet się nie ruszył z fotela, zapinałam mu obrożę na leżąco i silą wyciągałam przed klatkę, gdzie robił siku i w te pędy uciekał do domu... Raz dziennie, siłą ciągnęłam go dalej, żeby łaskawie zrobił kupkę... :nonono2: Myślę, ze nie masz wyjścia- musisz go ciągać ;) tym bardziej, że na spacerze się rozkręca... Tylko nie narzucaj mu zbyt częstych spacerów, trzy dziennie i z głowy, i nie każ mu długo wędrować, bo jak zmarznie to się całkiem zniechęci... ;)
-
[quote name='Vince'] najgorsze jest to że on rozumie komendy i jak jest w pewnej odległości ode mnie poza domem i podwórkiem to mnie nie słucha [/quote] Jak wychodzi raz na tydzień to woli się wyszaleć, niż Ciebie słuchać... Komendy rozumie, kiedy jest w domu i nic go nie rozprasza. Spacer jest dla niego tak ogromną atrakcją, że reszta się nie liczy. Wiem jak się zachowują na spacerach psy ze schroniska, które wychodzą najwyżej raz na tydzień- totalne szaleństwo, radość, zero kontaktu z człowiekiem po drugiej stronie smyczy... Jeśli będziesz wychodził z nim na porządny spacer codziennie, ćwiczył na spacerach posłuszeństwo, przywołanie, podstawowe komendy- wtedy zobaczysz jakiego masz mądrego psa. Ale musisz włożyć w to trochę wysiłku, nieco dobrych chęci i dużo entuzjazmu. [URL="http://members.westnet.com.au/b-m/"]Tutaj[/URL] masz całkiem fajną książkę o szkoleniu, przeczytaj i zobacz jak fajnie można pracować z psem... [quote]zanim go kupiłem czytałem pare ksiażek z rasami psów, i w zadnej nie pisało że nie może zostawac sam w domu...[/quote] Pokaż mi, w której z tych książek było napisane, że bokser może wychodzić na spacer raz na tydzień?!
-
[quote name='Flaire']coztego, mój wet odradza wazelinę na psie łapy w zimie, bo twierdzi, że sól jest rozpuszczalna w wazelinie, więc smarując wazeliną, zamiast chronić łapy przed solą, aplikujesz im "opatrunek" z roztworu soli.[/quote] Dzięki :) Ja nie smaruję na spacery, raczej między spacerami- wieczorem przed spaniem i w ciągu dnia po spacerze. Wydaje mi się, że nie tyle ważne jest smarowanie na spacery, tylko smarowanie w ogóle, żeby poduszeczki były ładne i zadbane w tym ciężkim zimowym okresie. Jak nie są przesuszone, to nie pękają, a jak się regularnie smaruje to nawet sól im nie szkodzi, bo są ładne i gładkie. :lookarou:
-
Trzymamy z całej siły :kciuki:
-
[quote name='Cortina']a czy ktoś może polecić jakiegoś weta w Poznaniu który wykonuje dobrze sterylke?[/quote] Cortina, zajrzyj [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2703&highlight=Tess"]TUTAJ[/URL]. Pamiętam, ze [B]dzurga[/B] była zachwycona wetem, u którego sterylizowała i robił zabieg metodą małego cięcia. [quote]Słyszałam, że już się ponoć wykonuje sterylkę jakimś niewielkim cięciem bocznym.[/quote] Ja słyszałam tylko o małym cięciu, które miała moja sunia- cięcie jest przez środek brzucha, ale ma zaledwie 4-5cm...