-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
[quote name='hanka0711']coztego a czy masz jakieś namiary na dobrego szkoleniowca w naszych okolicach (zabrze, ruda śląska)?? Czy znana jest Co osoba pani Alicji Wójcik z Zabrza? Dzwoniłam do niej, opisałam problem, wydawała się kompetentna, o ile mogę coś stwierdzić po jednej rozmowie. Czy warto się umówić na wstępną rozmowę i "oględziny" psiaka??[/QUOTE]Warto :) i to nie tylko na wstępną rozmowę, ale także na szkolenie ;)
-
[quote name='malta'] [quote name='drado'] No i w tej cenie15 zł można kupić profesjonalny Wham-O lub Hyperflite!!!!! Pozdrawiamhmmmm :)[/QUOTE] :roll: a ciekawostka - gdzie?[/QUOTE] Też bym chciała wiedzieć :hmmmm: [B]drado[/B], podziel się z nami swoją wiedzą, gdzie można kupić porządne frisbee za rozsądną cenę?
-
[quote name='hanka0711']troche obawiam się szkolenia - jak pies zareaguje na trenera, a przecież ja będę za niego również wtedy odpowiedzialna :-([/QUOTE] O to nie musisz się obawiać, dobry szkoleniowiec wie co robi. A Ty zanim pójdziesz z psem na szkolenie, wybierz się do szkoły sama, porozmawiaj, powiedz jaki masz problem z psem i ustalicie szczegóły szkolenia...
-
[quote name='zaba14']W to akurat wieze, Twoj okrzyk jest naprawde wporzadku! :) [/QUOTE] No wiesz, zdradzać publicznie nasze małe tajemnice... :oops: [quote name='Camara']pies czy suka???? bo to zdecydowana różnica... to zupełnie inna sprawa walczące psy a walczące suki[/QUOTE] Wtedy w schroniskowym boksie to były dwie suczki, ale najwyraźniej duża nie chciała małej zabić... Poszło o zazdrość, o człowieka, o to, że my stałyśmy po drugiej stronie krat i obie sunie chciały być jak najbliżej... Ale co innego walka w domu, a co innego schronisko i dwa wystraszone, nowoprzywiezione psy w jednej klatce.
-
[quote name='Greven'] osobnik jest szefem, albo nie. Jak sądzicie?[/quote] Też się nad tym zastanawiam... :hmmmm: Tym bardziej, że pisałeś wielokrotnie, że Axa jest spokojna, opanowana, posłuszna... Wydaje mi się, że Axa powinna być odwoływalna także w sytuacjach kryzysowych- na Twój wrzask powinna odpuścić atak... :hmmmm: Ale ja też się nie znam na psich stadach. Drugiego psa miałam tylko przez tydzień, w chwilach nerwowych, na mój okrzyk- oba psy odpuszczały i chodziły jak w zegarku przez następne dwa dni ;) [QUOTE] O ile strylizację mogę wziąć "na krechę", to za siatkę i szkolenie trzeba płacić. Do tego codzienne wydatki na jedzenie, na konie, na paliwo. Ale powoli, powli... [/QUOTE] Chyba warto zacząć od siatki, żeby zapewnić Księżniczce bezpieczeństwo...
-
hanka, może nie zakładaj tego samego topiku w trzech działach? :hmmmm: Bo Cię modzi pogonią :evil: Myślę, ze warto poprosić o pomoc szkoleniowca, to dorosły pies z poważnymi brakami wychowawczymi, nie wiem czy sami dacie radę go ułożyć. Może powinien chodzić w kagańcu dopóki nie opanujecie sytuacji?
-
Behemot! Trzymam kciuki, żebyś mogła ogłosić pełen sukces w tej materii :kciuki: [QUOTE] Zauważyłam jednak, że nie cierpi, kiedy bierze się ją na ręce. Wtedy gryzienie uaktywnia się na maksa. [/QUOTE] Z Twoich postów wydaje mi się, że Sonia to bardzo samodzielny piesek i nie lubi nadmiaru bliskości, kiedy nie ma na to ochoty? A do tego podnoszenie samo w sobie jest stresujące... Warto uczyć malucha brania na ręce, bo to się w życiu przydaje. Niestety są sytuacje (zazwyczaj alarmowe) kiedy psa trzeba podnieść (np. u weta). Więc ucz ją- nagradzaj za branie jej na ręce. Ja tego nie dopilnowałam, kiedy Kreska była mała i musiałam nadrabiać zaległości z 25 kg kolosem, wyrywającym się ze wszystkich sił... 8) Ale udało się, obecnie Kreśka pozwala się podnieść, nie wyrywa się. Od czasu do czasu powtarzamy sesję podnoszenia, żeby nie zapomniała... :fadein:
-
[quote name='aj22'] Z chęcią bym zrezygnowała z zabiegu pod narkozą,ale czy w niedalekiej,bądź dalszej przyszłosci takie pozostawione same sobie nieudrożnione kanaliki nie powrócą jako wiekszy problem? [/quote] Myślę, ze pozostawione same sobie mogą stać się problemem, tylko pytanie- dlaczego są niedrożne i czy nie można ich udrożnić za pomocą leków. Wydaje mi się, że samo udrożnienie bez usunięcia przyczyny zatkania, niewiele da... Ale się na tym nie znam... :niewiem: [QUOTE]Nie planuję żadnego zabiegu typu sterylizacja czy tym podobne[/QUOTE] Sterylizację zawsze warto rozważyć, a co do innych zabiegów- niestety zwykle są nieplanowane :fadein: [QUOTE]poczekam i dokładnie sonsultuje się z wetem.przy kolejnej wizycie na szczepieniu[/QUOTE] Dobrze zrozumiałam, że przez miesiąc psiak ma chodzić z kaprawymi oczkami i wet nic na to nie przepisał? Ja bym to skonsultowała dokładnie, ale z innym wetem... :hmmmm:
-
[quote name='Ups']Albo podlać drzewko <lol>[/quote] Suki nie podlewają drzewek :haha:
-
[quote name='Koma']i czy jej to nie zaszkodzi jak będzie je np potem lizała?[/quote] Kreska liże i jej nie szkodzi :fadein: Oczywiście nie pozwalam jej zlizywać wazeliny, bo nie po to smaruję, żeby zlizała ;) Ale coś zawsze liźnie. I nie smaruję na spacer tylko wieczorem, przed spaniem. Żeby poduszeczki nie były przesuszone i spękane. [QUOTE] Ktoś gdzieś tu, na Dogo napisał, że sól rozpuszcza sie w wazelinie, więc lepiej ją stosować pomiędzy spacerami, gdy łapy nie są osolone. [/QUOTE] To Flaire pisała, wet jej powiedział, że wazelina stosowana na sól tworzy na łapie słony okład :evil:
-
[quote name='Belga'] Kompletując stado trzeba mieć na uwadze szczęśliwą egzystencję psów, a nie zaspokajanie własnych ambicji i zachcianek! To co opisałeś jest straszne, ale przecież było do przewidzenia! Czytając to ja też dostaję szczękościsku!!![/quote] Belga, znam nie jeden dom, gdzie żyje wspólnie kilka suk i nie dochodzi do takich scen... Kompletując stado, zawsze ryzykujesz, że któreś psy się nie pogodzą i trzeba znaleźć wyjście z sytuacji, z jak najmniejszą szkodą dla psów.
-
madalenka, staraj się pokazywać rodzicom na codzień, że jesteś dojrzałą i odpowiedzialną dziewczyną. Wykłócając się z pewnością ich w tym nie utwierdzasz ;) Pani Zofia słusznie radzi- sama się zainteresuj sunią sąsiada, porozmawiaj z nim, najlepiej przy tacie, żeby mu pokazać, że się znasz na psach i wiesz o czym mówisz, wiesz o co hodowcę-sąsiada zapytać... Kiedyś ktoś tu na forum opisywał jak przekonał swoich rodziców do psa: kupił smycz, miski, codziennie odkurzał (żeby mama nie marudziła o sierść), kilka razy dziennie brał smycz i wychodził z "psem" na spacer, mył podłogę po powrocie ze spaceru (żeby nie było mokrych śladów z "łap") i po jakimś czasie rodzice uwierzyli, że podoła obowiązkom, że naprawdę mu zależy i pies się w domu pojawił ;)
-
[quote name='jovanna']Czasami jej sikanie w domu wynika z tego, że nie daje znać o tym, że ma zamiar wyjść na dwór...[/quote] Ale przeciez pisałaś, że często wychodzi na dwór, potrafi wytrzymać bez sikania całą noc... Moim zdaniem ona nie wie, że w domu sikac NIE WOLNO i tu jest pies pogrzebany... ;) Jeśli podejrzewasz, że pies nie sygnalizuje, że chce wyjść to naucz ją sygnalizowania dzwonkiem. Gdzieś tu było to opisywane...
-
[QUOTE]Okazało się, że jedynym sposobem na moją sunie jest jej pilnowanie.Ja zamiast klatki trzymam ja w swoim pokoju. [/QUOTE] Nadal tak robisz? [QUOTE]Nie dam rady oduczyć jej sikania w domu[/QUOTE] Dasz na pewno! Czy ona wytrzymuje w nocy? Upewniałaś się czy sunia jest zdrowa?
-
Greven, ale Ci się porobiło... :( Czy Księżniczka z kolegą od zawsze mieszkają u Ciebie? I czy zamierzają zostać na zawsze? :fadein: Że też tak nagle im odbiło... :hmmmm: Czy nie zbiliża się jakaś cieczka? Ja bym im pozwoliła łazić luzem, ale w kagańcach. Żeby mogły sobie układac stosunki nie zagryzając się wzajemnie...
-
:hmmmm: Kiedyś mój pies miał problem z okiem, też miał sprawdzane kanaliki i były niedrożne. Ale, po zbadaniu wymazu z oka, dostał jakiś antybiotyk w kroplach i wet powiedział, że jeśli po tym leczeniu dalej będzie problem- wtedy trzeba będzie udrażniać pod narkozą. Na szczęście obyło się bez zabiegu...
-
[IMG]http://img451.imageshack.us/img451/811/choinka14ua.jpg[/IMG]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[IMG]http://img451.imageshack.us/img451/811/choinka14ua.jpg[/IMG] [SIZE=1]A Kreska wczoraj ukradła i zeżarła ćwiartkę gotowanej kapusty, i zaraz jej się poprawiło[/SIZE] :grins: -
Jeśli potrzebujesz fachowców od haszczaków to zajrzyj do działu Psy zaprzęgowe, tam odpowiedzą Ci na wszystkie pytania. To nie są zwykłe psy, potrzebują odpowiedniego podejścia. Zastanawia mnie tylko skąd taki wybór rasy? Biegasz z nim w zaprzęgach albo przy rowerze? Marzy Ci się psi sport?
-
Rzeczywiście nieciekawie to wygląda... :( Trzymam kciuki, żeby z okazji świąt sunia odżyła! :kciuki:
-
[quote name='karinka']to proszę napiszcie jakie mięsko kupujecie i ile dajecie na 1 porcję (dla dużego psa) będe wdzięczna :x-mas:[/quote] Kurczak, indyk, wołowina. Dla 24kg psa- ok. 30 dkg mięsa dziennie.
-
Kreśce też wczoraj gluta gotowałam, bo się debilka nażarła mąki i ją wzdęło potężnie, myślałam że odfrunie jak balonik... Gotowałam bez przykrycia i nie kipiało :fadein: ale za to gęste było jak okropnie i glutowate straszliwie, nie dało się odcedzić, więc Kreśka połknęła razem z pewną ilością ziarenek...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Już jesteśmy po spacerku, biegunka trwa... Ale przynajmniej brzuszek już ładny, płaski i miękki... :fadein: Teraz nie wiem czy dać jej rano jeść... Czy ugotować jej jeszcze gluta... Czy lepiej od razu :chainsaw: Ja mam dzień z głowy, a królewna sobie śpi w najlepsze... :evil: -
Dzień Dobry! Widzę, że dzisiaj w porannym spacerku nikt idiotki Kreseczki nie uprzedził... ;) U nas paskudnie, odwilż pełną gębą... :-? [B]zadziorny[/B], nie marzną Ci te grzywacze?
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[B]INA[/B], jaka piękna kanapa! Kresce nie będę pokazywać, bo odkąd zjadła swoje posłanie jak miała pół roku, to jeszcze jej nowego nie kupiłam :nonono2: A od aniołka nic nei dostanie, bo jest niegrzeczną dziewczynką :nonono2: Nażarła się dzisiaj mąki wariatka, ukradła sobie podczas naszej nieobecności kilogram, nie wiem ile z tego zeżarła... :-? Po wieczornym posiłku mocno jej się odbiło, potem jeszcze kilka razy usłyszałam potężne "hepnięcie", przed godziną zauważyłam u śpiącej Krechy "pięknie" wzdęty brzuszek... :eek2: Naparzyłam gluta z siemienia, wlałam to w nią przed chwilą, przed momentem na spacerze zrobiła kupkę- sama woda... :-? Mam nadzieję, że glut pomoże i do rana będzie dobrze... Może jeszcze trochę ją zaglucę... Zostało mi jeszcze w garnku... :hmmmm: