-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
Spuchnieta watroba...prawdopodobnie. Wody tez raczej nie ma, osluchiwana opukana na rozne sposoby.
-
[quote name='Karilka'][url]http://allegro.pl/kanapa-legowisko-dla-psa-jimmy-firmy-meduza-i2089593539.html[/url] Co myślicie o takim? jak rozmiar byłby najlepszy? 4 czy 5?[/QUOTE] jesli moge dodac swoje 3 grosze (pisalam tu nie raz) to NIE meduza. Mialam dwie kanapy, meduze ma fatalne wypelnienie, powtornie mechaci sie material dzieki czemu pieknie sie wczepia siersc, prawie nie do wyczyszczenia. Kiepsko chroni przed wchlanianiem wody, a to jednak kodura (jak sie okazuje kodura kodurze nierowna). Ubija sie bardzo, rozlazi, wyglada po prostu brzydko po jakims czasie. Mialam ja niecaly rok, a powinnam wywalic po pol roku. Tu meduza pod koniec uzytkowania: [IMG]http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/DSC_1422copy.jpg[/IMG] Jesli bede w przyszlosci kupowac to z ekoskory firmy Sentina o ktorej jest dyskusja wyzej
-
Justa walczymy:-( Alicja ja czasami mysle o najgroszym, o roznych scenariuszach...zreszta bardzo pamietam i przezylam smierc Hexy od GameBoy i wiem jakie byly objawy i jak to sie skonczylo:shake: Krowotoku nie ma, nie wyszedl na RTG i nie wychodzi w wynikach krwi, naszczescie. Asiaczek o skrecie tez pomyslalam szczegolnie jak patrze na wielki brzuch Azy, ale on by wyszedl na zdjeciu. anetta nie chcialam tutaj pisac o innych przypuszczeniach, za wczesnie jeszcze. Ma bardzo niska zawartosc bialek, moze je tracic albo przez uszkodzenie jelit badz uposledzone jet wytwarzanie (uszkodzenie watroby). Poki co jest z nia ciut lepiej, ma apetyt jako taki i wstaje z poslania, brzuch nadal ogromny, ale to pewnie w ciagu 1 dnia nie minie. Ciagle mi nie daje spokoju co tam sie dzieje i czemu! Jeszcze 2 dni...Mam nadzieje, ze USG sporo wyjasni:shake:
-
Dostalam kolejne wyniki, niestety podejrzenia lekarza nie sa dobre:shake: "poważny i ostry stan zapalny toczący się w obrębie jamy brzusznej" chyba nic wiecej pisac nie musze. Mam tylko nadzieje, ze leki zadzialaja i byle do wtorku...
-
Bardzo dziekuje za wsparcie!! To dla nas bardzo wazne, jak patrze na Aze to mam ochote usiasc i ryczec. Znowu jest slabiutka, obolala, na pierwsze pietro po schodach weszla z przerwami, nie ma sily:-( Zostala dokladnie zbadana, pobrano jej jeszcze krew na rozszerzone badania, serie lekow i oczywiscie dieta rc. Stawiamy na watrobe, na ostry stan zapalny, nie wyklucza wetka jeszcze sledziony, ale ona na rtg wyglada dobrze. Mala cierpi i to jest pewne, to ze tak oddycha to z bolu, brzuch ma ogromny, oby leki pomogly jak najszybciej. Czemu do tego doszlo? Nie mam kompletnie pojecia. Istnieje ryzyko, ze trutka..ale nie ma innych objawow. Stalo sie nagle to pewne. Wieczorem powinnam miec wyniki badan.
-
Z Azutka gorzej:placz::placz::placz: wrocilam do domu dzisiaj, a ona stoi slabiutka, glowka w dol i patrzy smutnym wzrokiem:placz::placz::placz: wymiotowala (woda, bo jest na czczo), pojawilo sie troche krwi:placz: Nie chce sie polozyc...a do lekarza jedziemy dopiero za godzine:-(
-
Asiaczek caly dzien w biegu, wlasnie wrocilam z mieszkania, kuchnia i lazienka skonczona. Teraz czas na podlogi i malowanie. Choc ciezko mi to wszystko ogarnac myslac ciagle o Azie. A jak z Aza? Lepiej :) Juz nie czlapie, chetnie je, ma apetyt i interesuje sie otoczeniem. Mam tylko wrazenie, ze meczy ja chodzenie po schodach, ale moze to juz moje schizy? Na spacerki chodzimy bardzo krotkie, 5-10 min i do domu. No i caly czas dziwnie oddycha jak lezy, spi co mnie martwi. Jutro jedziemy do naszej Dominiki, takze dowiem sie czegos wiecej. Mimo, ze bylam tu u lekarzy na Ursynowie, mam jedna fajna babke ktora lubie to ufam tylko Dominice :)
-
jasny dry bed sie brudzi jak diabli ;) ale latwo i szybko pierze w pralce, w zimie schnie z 2-3h w lazience (pod warunkiem ze powiesisz guma do gory) z Basterkiem to nieciekawie, za czesto sa zdecydowanie...
-
Bo i na jedno i na drugie ide do chyba tych na prawde dobrych specjalistow (garncarz i marcinski) oni przyjmuja jak chyba wiekszosc specjalistow np 2 razy w tyg w danej lecznicy, wiec zeby sie zapisac i zalapac trzeba swoje odczekac. Tu i tak w miare udalo mi sie wstrzelic, bo kiedys na usg czekalam dluzej.
-
Ja jestem mega zestresowana, w pracy siedze i wysiedziec nie moge
-
Nie na RTG pluca byly czyste, podczas osluchiwania tez nikt nic nie podejrzewal, a bylam z nia podczas ostatnich 2 dni u 3 lekarzy... We wtorek USG i EKG
-
Aza nadal slabiutka spokojna, ale przywitala mnie w drzwiach jak przyszlam z pracy, a to juz maly sukces :) Byl tez drugi:cool3: zrobila kupke:evil_lol: radosc o tyle wielka,ze przez 48h nie zalatwiala sie, mimo ze zoladek byl pelny co wyszlo podczas przeswietlenia. Niestety dzisiaj w nocy rowniez bylam z mala na dyzurze nocnym, bo nie podobal mi sie jej oddech, dostala leki moze dlatego byla w stanie sie wyproznic? Byle do wtorku, mam nadzieje ze wytrzyma jeszcze tyle...oddycha ciagle kiepsko, szybko i plytko, mowia mi ze to moze byc z bolu, ale jednoczesnie sie szybko meczy (serce?):shake:
-
Bardzo Wam dziekuje. Ja jestem przerazona, boje sie tych wszystkich wynikow, boje sie o Aze do momentu diagnozy. Zoladek mam scisniety, spac nie moglam, do pracy nie poszlam, siedze z Mala caly dzien. Ona ciagle spi, lezy, na szczescie zaczela jesc, duzo pije.
-
Jeszcze niewiele wiem, wczoraj jakwrocilam ze spaceru to zaczela sie chwiac, zrobila sie blada totalnie i miala obnizona temperature, nic nie wyszlo niepokojacego w nocy podczas badan, jednak po wynikach krwi widac ze cos sie stalo z watroba. Do tego i jednemu i drugiemu lekarzowi nie podoba sie serce (na rtg tez wyszlo powiekszone), tu tez jest pewne podejrzenie. Wlasnie poumawialam sucz na wizyty usg i ekg i bede wiedziec cos wiecej. Dzis czuje sie lepiej, ale caly dzien spi, nie biega nie skacze.
-
Azie sie znowu zdrowko posypalo, bylysmy w nocy na Gagarina w Multiwecie, niedlugo jade do weta z wynikami uslyszec diagnoze...
-
[quote name='Justa']Mnie się niestety wydaje, że jakie by to szelki nie były, to przy dużej sile uderzenia niestety kręgosłup nie wytrzyma. Może i nie rozpadną się w drobny mak, ale przy siedzącej pozycji psa, zaczepie u góry i nagłym szarpnięciu.. :shake:[/QUOTE] oczywiscie ze tak dlatego ja patrze na wygode ;) szelki trixie wytrzymaly ostre hamowania, zdarzalo sie ze pies lecial z siedzenia na podloge (na drodze bywa roznie;) ) i nic sie z nimi nie dzialo. [quote name='Justa']Klatka faje rozwiązanie przy małym psie, ale jak ktoś ma 30kg żywej wagi to musiałby jeździć chyba bez bagażu, żeby ta klatka gdzieś się zmieściła. A bagażnik to chyba nie jest najbezieczniejsze miejsce dla niej..[/QUOTE] ja mam wizje, jade pomiescie, hamuje (swiatla) i ktos mi wjezdza w tylek, no czesto sie tak zdarza. Nie jestem w stanie wozic psa w bagazniku. Mimo, ze kupujac samochod patrzylismy wlasnie pod tym katem. Ja musze psa widziec czy cos sie dzieje, czy wszystko jest dobrze i moge jechac ;)
-
[quote name='swan2407']Zaczęłam się zastanawiać nad tym jaki sposób przewozić psa. Czeka nas około 6h jazdy. Czy takie [URL="http://juliusk9-sport.pl/images/produkty/IDC_pasowe/pasowe.jpg"]juliusy[/URL] nadadzą się do samochodu? Mamy poza tym taksówki (guardy). Które lepiej się nadadzą? Plastikowego transportera nie mamy, klatka nie zmieści się pod siedzeniem, w bagażniku również nie mogę jej włożyć...[/QUOTE] te jakos za malo "stabilne" mi sie wydaja ;) ja nadal wole zapinane u gory o te trixie np [IMG]http://www.zoologiczny.sklep.pl/images/Chaba/chaba_szelki_samochodowe.jpg[/IMG]
-
Dla mnie nadaja sie kazde zapinane u gory, w sensie klasyczne :) Bo to ze mocne maja byc, no to logiczne - ja na tych szelkach wyprowadzam psa na postojach, wiec nie moga to byc niteczki ktore zaraz puszcza. Wg mnie nadaja sie tylko quardy, kazde w zasadzie, no oczywiscie te wygodne najlepsze. Moja jezdzi jak wspomnialam w zwyklych zapinanych u gory i pokonujemy tak rozne trasy te dluzsze i krotsze. Jak bedzie wypadek to szelki pewnie moga co najwyzej zalatwic psu kregoslup. Nie wierze, ze one psa zabezpiecza - nas na pewno, bo jakby 40 kg walnelo we mnie (bez szelek), no to dziekuje. No i szelki nauczyly moja suke, ze w samochodzie sie siedzi a nie wedruje po calym wnetrzu ;)
-
[quote name='a_niusia']no dokladnie-kupie, co bede chciala. napisalam, ze jedziemy przymierzyc te szelki i dopiero podejme decyzje, a tu "nie wiesz", "nie rozumiesz" itd. sorry, nie spodziewalam sie, ze szelki moga wzbudzic tyle emocji.[/QUOTE] to nie szelki wzbudzaja tyle emocji tylko to co Ty piszesz o transportowaniu psow.
-
[quote name='Vailet']a co sądzicie o szelkach samochodowych Trixie ? [URL]http://allegro.pl/szelki-samochodowe-pasy-bezpieczenstwa-dla-psa-s-i2101170543.html[/URL][/QUOTE] mialam je dlugo, az pies przegryzl ;) byla jeszcze mloda i glupia, podczas jazdy chyba mamlala ;) fajne, bo pasek z przodu miekki szeroki i wygodny. Zaczep do pasow mam do dzis i uzywam z innymi szelkami (klasyczynymi zapinanymi u gory)
-
A moze z jagniecina? [url]http://www.telekarma.pl/p7506/brit.premium.lambamprice.15.kg.htm[/url] Ma tylko 10% ew. light [url]http://www.telekarma.pl/p7508/brit.premium.light.15.kg.htm[/url]
-
No co Ty...ja zrozumialam wpis Brita ze oni wprowadzaja po prostu nowa karme ktora bedzie pomiedzy stara a nowa...
-
Ale stara wersja jest dostepna przeciez i bedzie caly czas, czemu nie mozesz kupowac obecnej karmy?
-
[quote name='a_niusia']ja sobie nie wyobrazam psa biegajacego po aucie. dlatego zalezy mi na tym, zeby miec dobre i mocne szelki do auta.[/QUOTE] mam wrazenie, ze kompletnie nie czytasz tego co pisza do Ciebie inni. Malo tego, uwazasz ze wszystkim nam nie zalezy na bezpieczenstwie naszych psow i naszym?? Caly czas podkreslasz, chcesz mocne chcesz bezpiecznie chcesz....ta "madra" dyskusja trwa juz kilka stron a Ty ciagle w kolko macieju. Idz do sklepu zobacz jak wygladaja szelki samochodowe i zobacz o czym mowa. Przepraszam, ze tak dosadnie, ale ciagniecie tego tematu nie ma sensu, bo wszyscy pisza A a Ty piszesz B...
-
jesli patrzymy na kwestie praktyczna, to moje mieszkanie ni w zab nie bedzie takie:evil_lol: meble jasne, podlogi jasne, bedzie wsio ciagle usyfione, sciana gdzie bedzie prysznic - ciemna:diabloti: ale co ja poradze ze tak mi sie podoba:roll: wydaje Ci sie ;) Lazienka ma 1,66m x 2,50m wiec jest malutka :) Zdjecie znieksztalca :) No i powiekszyla sie przez kafelki a co bede sobie zalowac:evil_lol: