Jump to content
Dogomania

Agnes

Members
  • Posts

    8645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agnes

  1. ;) foto by moj brat ;)
  2. i po wizycie...Aza bardzo nie lubi kliniki na SGGW odkad miala tam sterylizacje. Czekalysmy na ziwyte z 40 minut i caly czas sie wiercila, krecila, chodzila, dyszala, na kolana mi wchodzila, na lawke i probowala uciekac do wyjscia. A jak weszla suka doga to juz w ogole panika. Zreszta wlasnie ta dozyca chciala nas zjesc:roll:i nie jest fajnie zobaczyc przed soba wielka paszcze z wilekimi zebami - jak slowo daje, spokojnie bym tam glowa Azy weszla:roll: A kobita zamiast zalozyc na pysk kaganiec i go pilnowac!! to placila za wizyte a dog stal obok, ja przechodzilam - wczesniej dog nie pokazywal ze jest agresywny - i jak sie odwinal to w oststaniej chwili z Aza odskoczylam. Powybijac takich niemyslacych:mad::mad::mad::angryy::angryy::angryy: Co do Azy...wyniki moczu praktycznie takie same - zmienily sie tylko erytrocyty, wczesniej bylo 0-0-1, wylugowane, a teraz 0-1-1- swieze. Dalej sa pojedyncze nablonki wielokatne i okragle. Po poprzednim podawaniu furaginum byla reakcja organizmu, bo dopiero miesiac pozniej pod skonczeniu kuracji pies znowu popuscil. Dlatego pani doktor przepisala znowu ten sam lek, ale bedziemy dawac przez 20 dni. Ona mowi, ze nie bardzo jej to wyglada na popuszczanie po sterylizacji, ze jest lekkie zapalenie pecherza, ale ciezko powiedziec czy tak naprawde ma racje. To tylko domysly, przemyslenia...Zapytalam o skutecznosc wyleczenia - mowi, ze wyleczyc sie nie da (popuszczania przez sterylke), ze daje sie leki do konca zycia, tutaj np Propalin. Nie poleca hormonow, wolalaby nie dawac (i tu cos mowila o krwotokach, nie pamietam dokladnie) Narazie leczymy zapalenie pecherza, jak nie bedzie poprawy to pewnie przejdziemy na propalin. szlag:shake::-(
  3. przedstawiam psiaka ze stajni kolezanki - Kostek sie nazywa i zostal znaleziony na ulicy, na wsi. Kostek zamieszkal w stajni, w budzie, ale ma tam bardzo dobrze - dostal swoje miejsce, pelne miski i milosc :) Tak wygladal w polowie wrzesnia 2006r kiedy do nich trafil taka biedna psia sierotka zdjecia - listopad/grudzien 006r czasami chodzi na jazde :)
  4. Lazy, popuszczania nie bylo od Wigilii, ale raczej nie ma sie z czego cieszyc niestety. Juz wiem, ze tak wlansie moze sie zaczynac nietrzymanie moczu przez sterylizacje, najpierw co jakis czas, potem czesciej, potem znowu czesciej...Trudno stalo sie. Dzisiaj ponownie oddalam mocz do badania, jutro odbieram wyniki i mam zamiar dostac sie do lekarza z sunka - mam nadzieje, ze nam sie to uda, bo kolejki w klinice potrafia byc obledne. Zastanawiam sie tylko nad sterylizacja - czy to faktycznie dobry krok? Moze tak mysle, ze to prawdopodobnie na nas padlo, ale jakos nie potrafie myslec pozytywnie wiedzac, ze sama do tego doprowadzilam :( Wokol mnie odradzali ten zabieg, a ja sie uparlam...jeszcze mi brakuje "a nie mowilam"
  5. [quote name='Koma']Niestety, ale chyba muszę przyznać Ci rację. Mam do siebie ogromny żal że nie wzięłam sprawy w swoje ręce i sama nie pojechalam zrobić jej tych badań... może byłaby jakaś szansa? :( A teraz nie można zrobić już nic.[/quote] Koma, ja nie chcialam, zebys tak to odebrala...to nie byla twoja wina, to nie byla wina twoich dziadkow. Nie zdawali sobie sprawy z tego wszystkiego, zreszta to sie tak latwo mowi, ale nie kazdy moze sobie pozwolic na zrobienie wszystkich badan, a nie zawsze wychodzi czarno na bialym co sie dzieje. Tak bywa niestety :( My wiedzielismy co sie dzieje, a i tak nic zrobic sie nie dalo. Paskudne to wszystko, ale nie mozna sie teraz obwiniac! Sunka juz nie cierpi, napewno biega sobie i szaleje i jest szczesliwa i tak nalezy o tym myslec. swoja droga czemu uwazasz, ze dziadkow nowy psiak nie dogada sie z Koma? on pies ona suka, chyba ze ktores z nich jest niekoniecznie dobrze nastawione do innych psow?
  6. naszczescie do kapieli nie doszlo - az tak cieplo to nie bylo ;) koniec, bo z tego spaceru juz nic nie mam, wiec trzeba poczekac na kolejny spacer z aparatem;)
  7. to tak z milosci:loveu: swoja droga zapomnialam o jeszcze jednym zdjeciu ;)
  8. bardzo mi molo, ze zdjecia sie podobaja:oops:jednak do tego, zeby byly boskie to im jeszcze sporo brakuje ;) szczegolnie z tym obiektywem:roll:no, ale trudno, musze poczekac te kilka dobrych lat zanim kupie sobie dobre tele ;) dzisiaj oddalam ponownie mocz do badania, na dniach idziemy na wizyte i zobaczymy co pani doktor postanowi:roll:stresik jest....
  9. i narazie ostatnia dawka zdjec Aza stwierdzila, ze sie popluska w wodzie:roll: iiiiiiz gorkiiiiiiiiii:lol: the end ;)
  10. moze oni tak szybko zareagowali bo ja z wawy, a z wysylka jest gorzej? nie wiem...mam nadzieje, ze dojdzie i wszystko bedzie ok :)
  11. no to lecimy dalej na jednej lapce pozdrowienia dla dogomaniakow:eviltong::eviltong::lol: pies ktorego nie sposob zlapac statycznego ;) ciagle lata biega glowa mu sie obraca na wszystkie mozliwe strony - obledny jest :) poscig ekhm
  12. coztego szok:crazyeye:ja u nich zamowilam to odzew byl niesamowicie szybko - pierwszy raz sie z tym spotkalam, a moze mialam farta? w kazdym razie jeszcze tutaj maja NN 7,5 kg [url]http://www.pupilandia.pl/index.php?akcja=kategorie&poziom=5&kat=141[/url] wiem, ze teraz to juz za pozno, ale moze na przyszlosc...
  13. chyba moje letnie zdjecia pomogly:lol::lol::lol:dzisiaj bajeczna pogoda - chociaz czasami tesknie za zima... Aza juz lekko ma dosc chwila odpoczynku
  14. wlasnie dlatego mogla miec ataki...bo cos sie dzialo w srodku, a ataki to byla reakcja organizmu. W takim momencie trzeba zawsze pamietac, ze pies juz nie cierpi, ze napewno jest mu lepiej
  15. Koma....co sie stalo?? Bardzo, bardzo mi przykro :( Pewnie juz spotkala moja kochana Bete... [*]
  16. za oknem pochmurno, deszczowo i okropnie:placz:to chociaz na zdjeciach niech bedzie slonecznie:p
  17. pewnie:lol:ona na pierwszym planie i ma w nosie reszte:lol:
  18. dziekuje :D ja sie ciesze, ze sie odwarzylam ;) i sie smieje, ze wreszcie wygladam na "ciut" wiecej niz 16 lat ;) bo tyle mi ludzie daja z dlugimi wlosami:roll:
  19. obcielam wloski:p:p:p czasami ustawianie Azy do zdjecia konczy sie tak:roll: jestem bardzo zadowolona z fryzjera, w sumie z uczennicy - bo bylam pierwszy raz w salonie szkoleniowym jean louis david i pierwszy raz mialam stycznosc ze stylista.
  20. tajdzi a cene pamietasz? bo taka adresowke mozna miec od reki jak juz pisalam chociazby w Annie Zoo czy w Kakadu, ale ja 20-30 zl nie wydam, bo to sie udaje zgubic jak sie okazalo. Nasza jest - odpukac - juz dlugo i byla tania, ale znajoma zaplacila duzo wiecej pies poszedl w krzaki, zaczepil o jakas galaz i adresowka zostala w lesie...koleczko sie odgielo przy adresowce po prostu
  21. [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/3170/2xu5.jpg[/IMG] sobie z Komki zartuja:shake: :eviltong: :loveu: oj dobrze ze Aza nie widzi, jak Komie jest dobrze - bo jeszcze by zazdroscila tego lozeczka:razz: :eviltong:
  22. wlasnie o to mi chodzilo - kolorowe kostki, ale bylam pewna ze sa metalowe:roll:to chyba nasza jest najlepsza poki co
  23. nooo to jest ten ktory ja mam;) a tamte byly ladniejsze - kolorowe kosteczki i tansze, a takie kolorowe kosztuja 20 pare zl w sklepach wiekszych typu kakadu czy anna zoo - cena chora jak dla mnie ;) tym bardziej, ze jak sie okazuje taki indentyfikator tez sie potrafi zgubic:roll:
  24. [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora199.jpg[/IMG] :-o:-o:-opiekne jest to zdjecie!!!!:multi::multi::multi: u nas strzelanina tez oczywiscie zaczela sie wczesnie, a dzisiaj jeszcze koncza "zabawe":angryy:
  25. no ja tez sobie radzilam w podobny sposobz kubkiem po acanie, ale on juz jest ledwo zywy i trzeba cos innego wymyslec ;) pojde "sepic" do weta po kubek - on napewno ma od RC :p
×
×
  • Create New...