-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Post Waldka zostal przeniesiony tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8669&page=64 saJo-mod -
Mozesz zaproponowac jakis dobry trymer dla tego rodzaju siersci? A skrocenie wlosa? bo w zeszlym roku raz nawet na lopatce zrobil sie jej paskudny hot spot :shake: Nie wiem, czy samo trymowanie wystarczy, ale oczywiscie trymerek kupimy i pozadnie wyciagniemy. Tylko jaki? ma byc dobry, cena nie gra wiekszej roli (oczywisie bez przesadyzmy ;) )
-
Moi rodzice maja bernardynke dlugowlosa. Chcielismy jej troche skrocic/przerzedzic wlos, gdyz ma strasznie duza sklonnosc do hot spotow. Problem polega na tym, ze ona mieszka w kojcu, w gorace dni dla ochlody kapana jest w stawie lub moczona woda z weza. Problem polega na tym, ze ona potem czesto sobie odparza skore, szczegolnie na szyi gdzie ma bardzo obfity wlos. Nie chcemy ograniczac jej tych kapieli, gdyz bardzo to lubi i pomaga zniesc upaly, z drugiej strony strasznie szybko robia jej sie odparzenia, ktore z racji mieszkania w kojcu sa ciezke do leczenia. Trudno tez trzy razy dziennie czesac psa i pilnowac, zeby nic ze skora zlego sie nie dzialo. Oczywiscie jest reguarnie czesana i przegldana, ale trudno to robic kilka razy dziennie, a jej wystarczy kilka godzin, zeby zaczelo dziac sie cos niepokojacego i zatrzymac ten proces jest strasznie ciezko :/ Czy ma ktos jakis pomysl zeby jej troche "ulzyc"? skrocic? moze przerzedzic wlos? ja jestem w te "klocki" zupelnie zielona, a chcialabym troche zmniejszyc ryzyko pojawiania sie tych problemow.
-
[quote name='orsini']saJo chyba niedokladnie uwazala w szkole na ostatnim roku studiow;-) [/quote] saJo moze i niedokladnie uwazala, ale jak czegos nie wie, to nie wciska ludziom ciemnoty tylko odsyla do ludzi wiedzacych lepiej od niej. A o co chodzilo z chipem Ramzesa wyjasnila juz saba i ada89 [quote name='Rafal84']akcja darmowego chipowania psow to sie ponoc bardzo szybko skonczyla bo zabraklo chipow :D[/quote]\ Akcja darmowego chipowania trwala dokladnie tyle ile przewidywano, a ze ludzi trzeba bylo czasami "prosic" zeby przyszli na darmowe chipowanie to inna sprawa. Owszem, pod koniec akcji w niektorych lecznicach chipow juz nie bylo, ale dlatego ze akcja sie konczyla i miasto nie chcialo wydawac "niepotrzebnie" kasy, gdy chipy byly w innych lecznicach (w "mojej" lecznicy kilka chipow wrecz zostalo odeslanych). ada89 Na orlenie sie spotykamy.
-
[URL]http://psisport.com/forum/index.php?topic=72.0[/URL] Rrrrrraany, jedziesz do weta i prosisz o wystawienie psu paszportu i zrobienie wpisu ostatniego szczepienia p/ko wscieklizne. Wsio (oznaczony jest, bo ma tatooo, a poza tym powinnas miec go zachipowanego :mad: ). Oczywiscie jesli zbliza sie termin szczepienia, to robisz powtorke (doszczepiac trzeba co rok). A swoj paszport mozesz nawet zostawic w domu, bo mamy łunie i na dowod mozna przekraczac granice :evil_lol:
-
No jasne, ze do swojego :evil_lol: rrrrrrany, oczywiscie, ze psi paszport z wpisem o szczepieniu. Zuza nie bedzie miala 18 lat, warunkowo mogla przyjechac za zgoda rodzicow i pod opieka pelnoletniego, odpowiedzialnego opiekuna, czyli mnie :cool1: Mysle, ze Ramzes lubi jezdzic, wiec nie powinno byc problemu. A jelsi sie martwisz, to moze w ramach przyzwyczajania go do jazd, pojechalabys na spotkanie z Glogarem w lipcu? Ewentualnie w czerwcu. Chociaz pewnie po takiej przerwie macie tyly z posluszenstwem, wiec mniej byscie skorzystali, ale jelsi chcecie, to ja nie widze przeszkod. Noooooo alo jak chcesz to i w czerwcu i w lipcu :evil_lol: Tak, ja biore dwa kundle.
-
Tak, zapisalam sie i w najblizszym czasie wplacam pieniazki. Na granicy musisz miec paszport, wyrazne oznaczenie psa (tatuarz lub chip) z aktualnym szczepieniem p/ko wsciekliznie (czyli zrobione dwa tygodnie przed wyjazdem, oczywiscie wszystko wbite do paszportu). Podroz, no coz, na pewno bedziemy musialy robic sporo przystankow, bo ja pierwszy raz jade w tak daleka droge, a Ty mysle ze tez na dlugo nie bedziesz mogla mnie zmienic za kierownica ;)Zastanawiala sie jeszcze Zuza z Wega. Niestety sucz ma kontuzje i nie wiadomo czy na oboz wydobrzeje na tyle, zeby sprostac tak obciazajacym treningom. Planowalam tez kupic bagaznik na relingi, moze ktos mialby porzyczyc "trumne" wtedy latwiej byloby sie spakowac, a Ramzes mialby tylne fotele do dyspozycji.
-
Wtorki i czwartki o 7:00 tropienie. A posluszenstwo musimy sobie poukladac ;) Pomysle w weekend.
-
A chcesz dzis na 15:30 :razz: PS. Zglosilas sie na oboz?
-
Nanami Walnelas sie kiedys lokciem o cos? ;) Skurcz nie powstaje od uderzenia i skurcz to skurcz, nie moglabym ot tak lapy wyginac mu we wszystkie strony. Po prostu uderzenie w staw oraz w kosc (podobne odczucia sa przy uderzeniu w piszczel) strasznie bola!
-
Wygladalo tragicznie! Pies przyszedl wyjac na trzech lapach, ustawiajac konczyne na grzbietowej stronie. Spojrzenie neurologiczne (dla niezorientowanych, to ma byc temat mojego doktoratu ;) ): pies nie ma czucia. Obmacuje lape, pies nie raguje bolowo na zadne omacywanie, opukianie, wykrecanie, wyginanie, zginanie, prostowanie. Zero reakcji bolowej!! Pies ma walniety kregoslup....pierwsza mysl. Ale nie, przy kregoslupie walniete bylyby obie strony, zerwane nerwy.....czasmai niedobrze byc wetem :shake:
-
Kulal do czasu, kiedy zamknelam go w aucie. Tam stwierdzil, ze on juz nie kuleje i koniecznie chce alej cwiczyc. Zabralam go po 20 minutach dla sprawdzenia na slad, nie utykal, wiec stwierdzilam, ze wiecej narobil paniki, niz rzeczywiscie cos sie stalo (bo ze na posluszenstwie by nie kulal to zadne spradzenie jego zdrowotnosci ). Potem stanowczo domagal sie pilki, a na drugi dzien robil posluszensto i obrone, wiec zyje i nic mu nie jest. Przywalil akurat kolanem, wiec bolec musialo ostro, nawet jesli uraz nie byl duzy. EDIT. Mimoza, Gnojek nie ma problemu ze skakaniem, bo on majac 10 miesiecy wskakiwal z miejsca na luzko pietrowe (1,3 m), wiec on i wyzej bezproblemowo by skoczyl (wcale sie nie zdziwie, jak kiedys z rozpedu przez palisade by przelecial ;)) . Tylko jaki debil wybija sie 4 metry przed metrwka?
-
Moje zwierzatko kochane yntelygentne dostalo nowa komende na przeszkode, fliegen, czyli latac, a to z powodu jego ostatniego genialnego wyczynu. Cwiczylismy sobie my metrowke i co by dac psu swobode nabiegniecia i wybicia sie do przeszkody, stanelam ze 4 metry przed nia. Natomiast Gnojek stwierdzil, ze mi na pewno chodzi o to, zeby z tego miejsca wybil sie do przeszkody, co tez genialnie uczynil. Niestety musi popracowac nad lotem, bo niestety nad przeszkoda byl juz w fazie opadajacej, i jedna nuzka zostala przed przeszkoda, podczas gdy reszta ciala byla juz za. Zwierzatko fiknelo do tego slicznego koziolka a ja prawie zeszlam na zawal, gdy przylazl do mnie na trzech lapach :mdleje:
-
[quote name='Astro&Marta']tylko dziwilo mnie dlaczego maluchy mają mieć strefowki a A0 nie. [/quote] Oczywiscie, ze taka sytuacja bylaby bez sensu! Jednak moim zdaniem, zawody to zawody i strefy powinny byc. Oswajac mozna na rozne sposoby, wejsc na parcour miedzy przebiegami, na przeszkodach ustawionych w ringu przygotowawczym, czy poprosic organizatora o mozliwosc udzialu w przedbiegach.
-
[COLOR=DarkGreen][B]Prywatne animozje prosze przeniesc na priv. Temat dotyczy szkolenia psow i tego prosze sie trzymac. Kazdy kolejny post niezgodny z regulaminem bedzie moderowany. saJo-mod[/B][/COLOR]
-
Uwazam, ze na kazdych zawodach powinny byc strefowki, w koncu to sa zawody agility!! Na sylwestrowych byl bieg dla szczeniaczkow i cala piatka dala sobie doskonale rade ze strefami!! Natomiast, skoro juz tych przeszkod nie ma, nie widze powodu dla ktorego nie wykorzystac tego faktu w celu wczesniejszego swajania psa ze startami. PS. Na chwile obecna jedzie bull i mieszaniec, towarzysko gronek. EDIT: strefowek w mlodych wilczkach nie bedzie (info od organizatora).
-
My wprawdzie obecnie nie BARFujemy, ale jest to nam znane, a i miecho jadamy regularnie :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/254/91afcfe1fc46a7c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/253/ec21e4f0ce50f53b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/254/50e570aef9811595.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/254/0b7d995300a93b50.jpg[/IMG][/URL] Zdjecia robione telefon, wiec jakos kiepska, a i obiekty nie wiem czemu pozowac nie chcialy :evil_lol:
-
[quote name='WŁADCZYNI']Sajo, Prittstick napisała że z materiałowym to Salma by wyszła, a plastikowy też powoduje lęki.[/quote] Nie doczytalam (juwenalia w Olsztynie :evil_lol: ). Do materialowego trzeba po prostu przyzwyczaic, zeby pies nie probowal drapac itp, to tez jest do zrobienia ;) [quote name='WŁADCZYNI'] Ja klatki lubię i każdy mój pies taką będzie posiadał - nigdy nie wiadomo czy pańcia nie postanowi weimigrować na Alaskę i nie będzie trzeba lecieć samolotem:evil_lol: [/quote] Ja tyz, chociaz na alaske sie nie wybieram (wybitnie cieplolubne zwierzatko jezdem).
-
[quote name='prittstick08'] Powiem tyle- klatka jako azyl dla strachliwego psa- super, ale dla psa, ktory boi sie dzwieku metalu jaki wydaje klatka jezeli sie w niej poruszy i dotknie krat- zesrała by sie pod siebie ze strachu. [/quote] Nie mozesz kupic plastikowego kennelu? albo materialowego? :razz:
-
eurydyka Echo to po prostu usg serca.
-
[quote name='jo_ann']nie wydawal sie! on jest milusi... :loveu: [/quote] Strasznie przepraszam, za ta paskudna gafe, prosze o wybaczenie :modla: :modla: :modla: i trzeba bylo krzyczec, ze Ty to Ty, bo ja to zakrecona jestem jak sloik na zime :evil_lol: mi wszystko trzeba palcyma pokazac i wytlumaczyc jak trzylatkowi :evil_lol:
-
[quote name='jo_ann'] a we wlasnej osobie jego!!:lol: tylko nam tu negatywnego PRu nie rob!!!:evil_lol: [/quote] No prosze, a taki milusi sie wydawal :evil_lol:
-
Kortowiada jest wieczorami :eviltong: a w dzien musze conieco pmeczyc uzytke i jej pana :cool1:
-
[quote name='an1a'] Cieszy się jak głupek jak widzi kolczatkę - czyli nie kojarzy jej TYLKO z karą. Przyznaję się bez bicia, że prania mózgu mu nie robiłam ;)[/quote] Gnojek aportuje mi swoje kolce :eviltong:
-
[quote name='Berek']SaJo - masz u mnie duży kawał tiramisu domowej roboty [/quote] Nie pogardze :sabber: [quote name='Marmasza']Odpowiem za siebie: traktuję psa jak... psa. To znaczy nie odnoszę do niego naszej ludzkiej moralności i etyki - to dla psa nie jest zrozumiałe. Natomiast staram się w sposób dla niego jasno i wyraźnie zrozumiały przekazać mu czego od niego oczekuję i wymagam.[/quote] Calkowcie sie z Toba zgadzam, powiedzialbym, ze czytasz w moich myslach (albo po prostu myslimy podobnie ;) ) [quote name='Marmasza'] I jeszcze o metodach szkoleniowych: wiele razy pada stwierdzenie, że metodę należy dobrać do psa. I ja się z tym nie zgadzam. Metodę należy dobierać do pary - przewodnika i psa. Przy czym uważam, że to pies jest bardziej elastyczny i "przyjmuje" każdą metodę o ile jest właściwie stosowana (a to zależy wyłącznie od człowieka). Czyli metoda najpierw musi być zgodna z charakterem człowieka a później dopracowana do możliwości (i "wymagań") psa.[/quote] j. w. Czy to Foresta poznalam w Wawie w niedziele :razz: w takiej czarnej "milej" obrozce :razz: