Jump to content
Dogomania

saJo

Members
  • Posts

    4837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saJo

  1. Na sylwestrowych bylo zgloszonych chyba ok 80, ale wtedy troche ludzi nie dojechalo. Z wiadomych powodow.
  2. Nie dziekujemy oczywiscie, chwalic bedziemy sie w poniedzialek, bo pewnie wrocimy bardzo pozno (zgloszonych 109 par, co jest rekordem Polski).
  3. Przekopiowane z psysportowe.pl [quote name='"Sparks"']A wiec rozmawialem z Knutem... Potwierdzil na 100% przyjazd - bedzie we wrzesniu. Niestety ciagle nie udalo mi sie ustalic, ktory to bedzie weekend. Warunkiem,zeby semi sie odbylo jest wplata calej kasy do konca lipca. Dlatego prosze wszystkich , ktorzy sa pewni ze chca wziac udzial o wplate pieniedzy. Numer konta podam jutro.[/quote]
  4. Mysle, ze zielonej chodzilo o dlugie=wpisane w prostokat. Ja wiem o czym ty mowisz, ale wez czasami pod uwage, ze nie kazdy posluguje sie fachowym jezykiem :eviltong: Chociaz mi tez nie zadko zdarza sie tlumaczyc komus cos weterynaryjnego, w sposob malo zrozumialy :oops:
  5. saJo

    jaka kupa taki pan

    [quote name='Akitka']A ja tak chciałam, żeby jej jak najszybciej było jak najlepiej... :cool3:[/quote] Kazdy by tak chcial :eviltong:
  6. Ja slucham wlasciwie wszystkiego, chociaz oczywiscie mam specjalne gatunki muzyki. Pioseke znalazlam w necie, wiec moge sobie sluchac, ale ja lubie miec na komputerku. A jutro jedziemy na zawody :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Zastanawiam sie, czy klasc sie spac, bo wyjezdzamy o 2:30. Niestety moj zmiennik za kierownica musial zrezygnowac z wyjazdu, a ja jestem nieprzyzwyzajona do dluzszych tras....ale oczywiscie z wrazenia nie moge zasnac :evil_lol: A wogole to mi gwizdneli kolpaki w nocy :madgo: W przyszlym tygodniu wstawiam asterixa na parking strzezony, b inaczej to sie nie da. Dobrze, ze mam pod nosem, po drugiej stronie ulicy.
  7. saJo

    jaka kupa taki pan

    Eeeeeee, jeszcze masz mnostwi karm, ktore mozesz przetestowac :eviltong: Ksieciunio dostawal z wersji senior Eukanube, RC, pro lana salmon&rice. Eukanuby za bardzo nie chcial jesc, RC fajnie, chociaz po kilku workach mu sie trche znudzil, pro plan na poczatku super, na 4 worek ledwo spojrzy. Teraz dostaje (od wczoraj) bento kronen + niewielkie ilosci tego nieszczesnego pro plana, zeby nie wywietrzal za nim do niego wrocimy (bo mysle, ze mu sie po prostu znudzil). No ale u niego to glownie chodzi i chec do jedzenia, bo on raczej wszystkie karmy ladnie trawi. Natomiast z Gnojkiem jestem na etapie testowania karm wysokoenergetycznych. Jadl juz RC, Eukanube, nutre czarna, jakas czeska karme (nie pamietam nazwy) i teraz zamowilismy Acane extreme. U niego jest problem, bo on ma bardzo szybka przemiane materii i baaaaaardzo duzo ruchu, wiec na zwyklych bytowych karmach spada z wagi z dnia na dzien. Do tego ma czeste biegunki, co najprawdopodobniej tez jest zwiazane z jego charakterem (przebadany, zdrow jak ryba). Natomiast psy moich rodzicow (ale ustalaniem ich zywienia ja sie zajmuje ) obecnie sa na boshu i tez sobie chwala. Tak wiec nie przesadzaj, dopiero trzy karmy przetestowalas :eviltong:
  8. [quote name='Aga i Eto']ja to kiedyś słyszałam że onek linieje tylko dwa razy w roku - za to po 6 miesięcy :diabloti:[/quote] Poprzedni wlasciciel Ksieciunia tez mowil, ze ONek linieje dwa razy w roku: od grudnia do czerwca i od czerwca do grudnia :evil_lol:
  9. Jest blisko, spokojnie dojdziecie. Ja bym mogla odebrac, ale poniewaz mam kawal drogi i rozne rzeczy moga sie zdarzyc, to wole nic nikomu nie obiecywac.
  10. [quote name='ayshe']onki nie sa dlugie.[/quote] Jak to nie sa dlugie?? W koncu ich sylwetka jest wpisana w prostokat :eviltong: A wiekszosc ras jest jednak bardziej kwadratowa, wiec w porownaniu z innymi rasami sa dlugie :eviltong:
  11. [quote name='ada89']wydawało mi sie ze na zime to pies zbiera futro, a jak nie ma na co to nie zbiera, jak nie zbiera to nie wypada, no bo co...?[/quote] No zbiera, ale nawet jak zimy nie ma to zbiera, bo przecierz jakim cudem we wrzesniu ma wiedziec, ze nie bedzie zimy? A wlasnie jak nie ma zimy, to tym bardziej linieje, bo w koncu trzeba zrzucic to, co sie zebralo na zime. Na szczescie moje byly na tyle madre, ze zrzucily w listopadzie :evil_lol:
  12. [quote name='AM']Miodek jest cool :cool1: [/quote] Moze i kul, tylko jak to smierdzi, bleeeeeeeeeee, fujjjjjjjjjj, nie nawidze miodu.
  13. [quote name='ada89']zima, której nie było... ?[/quote] Yyyyyy, a co ma jedno do drugiego?? :roll:
  14. Mamy szeleczki gappaya :multi: pasuja na obydwa qndle. Natomiast najmilsze bylo, ze dostalam je od moich kursantow w prezencie :loveu:
  15. Ja myslalam o kurczak+kukurydza+ananas+sos+ryz. Ale nie wiem czy zdarze....
  16. Wprawdzie nie ONek, ale musze sie wyzalic. Moja bernardynka (tzn moich rodzicow, ale ich psy, to prawie jak moje psy) znowu bedzie miala prawdopodobnie operacje. Ma niespelna dwa lata (jest trzy dni starsza od Gnojka). Miala juz usuwane grudki chlonne z trzecich powiek (prawdopodobnie niepotrzebnie, ale kto teraz do tego dojdzie...). Ma dysplazje C. Na blonie sluzowej w kacie oka rosna jej takie drobne wloski, ktore regularnie trzeba usuwac, bo podrazniaja oko. W pazdzierniku korekcja powiek (gora L i P, dol L i P + trzecia powieka w jednym oku). Gdy bylam w domu, dostala leki, bo znowu zaczela mruzyc oczy, lzawic. Dzis mama dzwonila, byla u weta, oczy sa w kiepskim stanie, na rogowce zaczelo sie robic zmetnienie, co grozi powstaniem wrzodu. Ma podwiniecie gornych powiek i wywiniecie dolnych. Doraznie qmpel (nasz wet) przyszyl jej te powieki, tak zeby ich nie zamykala non stop, zeby nie podrazniala rzesami rogowki, ktora i tak juz niezle oberwala. Dzwonilam do Garncarza. Akurat wyjezdza na urlop, wraca dopiero po 6 marca.... A oto nasz misio. [img]http://www.forum.owczarkibelgijskie.pl/files/p5010701_916.jpg[/img] [IMG]http://www.forum.owczarkibelgijskie.pl/files/p6190869_220.jpg[/IMG] [IMG]http://www.forum.owczarkibelgijskie.pl/files/p6190873_187.jpg[/IMG]
  17. Ma ktos piosenke Love Catch ze Swiadka koronnego?? :razz:
  18. saJo

    Ślady

    No to zalezy, generalnie jest zasada, ze psu na sladzie sie nie przeszkadza, bo to on wie, gdzie jest zapach a nie my. Ja daje komende na poczatku sladu (jesli pies juz kojarzy sytuacje z tropieniem), jesli zacznie weszyc w odpowiednim miejscu, spokojnie mowie "dobry pies" i cisza. Jesli widze, ze tropi, nie odzwywam sie, daje psu spokojnie pracowac. Jesli wypracuje zakret, spokojnie znowu mowie "dobry pies" i dalej znowu cisza. Jesli podniesie glowe ale widze, ze tropi gornym wiatrem, nie odzywam sie. Jesli widze, ze czyms sie zainteresowal, rozproszyl, daje polecenie, jak zacznie robic co trzeba, spokojne "dobry pies" i pozwalam dalej spokojnie pracowac. Jesli schodzi ze sladu, nie reaguje, zwykle pies sam wraca na slad. Jesli zbyt daleko sie oddali od sciezki (2-3 metry lub wiecej, w zaleznosci od warunkow pogodowych, kierunku i sily wiatru) przytrzymuje linka. Nie naprowadzam, pies sam ma znalezc trop. Jesli nie bede znala sciezki nie pomoge mu, wiec od poczatku ucze samodzielnosci. Dopiero gdy widze, ze zgubil sie i nie jest w stanie wrocic, naprowadzam go na slad, ale tez nie pokazuje sciezki, staram sie poprowadzic go w poprzek sladu, tak aby w pewnym momencie sam natknal sie na sciezke zapachwa. Podobnie przy wejsciu na slad. Nie pokazuje sciezki, podprowadzam psa pod katem do sladu, tak aby idac na wprost pies w pewnym momencie natknal sie na slad i lagodnym lukiem mogl wejsc na sciezke.
  19. My jutro dostaniemy i od razu wyprobojemy szeleczki gappaya :multi:
  20. Bento zostalo z apetytem sprzatniete z miski :multi: a na deser roboran z jajkiem i miodkiem
  21. Mysle, ze on bardziej sie drapal od karmy, ktora mu niepodpasowala, niz od braku dodatkow na siersc.
  22. Pies albo swierzba ma, albo go nie ma. Jesli Alfa ma objawy, to trzeba takze ja leczyc. Nie widze Twoich psow, ale z opisu wynika ze to swierzbowiec, wiec trzeba by leczyc obydwa psy. Zwykle podaje sie leki jeszcze 1-2 tygodnie po ustapieniu objawow. Lepiej troche przedluzyc leczenie, niz potem leczyc nawrot choroby. Mozna oczywiscie zrobic kontrolna zeskrobine, ale nigdy nie wiadomo, czy nie znaleziono swierzbowca, bo go nie ma, czy akurat nie trafiono we fragment skory, w ktorym nie bylo swierzbowca.
  23. Swierzba nie powinno byc w skorze. W przeciwienstwie do nuzenca nie jest ze tak powiem "fizjologicznym" pasozytem. Nawet jesli znajdzie sie kawalek swierzbowca, nalezy go zwalczac (bo skoro byl kawalek, gdzies byla jego reszta :evil_lol:). Ja tak mialam jakis czas temu: Ksieciunio zaczal sie drapac po uszach, znalezlismy NOGE swierzbowca i leki antyswierzbowcowe mu pomogly. Trudno powedziec skad on ma teg swierzbowca. Moze byc tak, ze gdzies go zalapal, skoro jest podatny na takie schorzenia. Moglo byc tak, ze zarazil sie od tej suki, bo jest podatny na takie schorzenia. Moglo byc tak, ze zmiana karmy spowodowala drapanie, swiad, spadek odpornosci skory, mikrouszkodzenia, w zwiazku z czym swierzb od chorej suki mial latwiejsza droge inwazji. A moglo tez byc tak, ze nie doleczyliscie poprzednim razem i zostalo go troche w skorze. Dopoki wszystko bylo ok, pasozyt nie byl w stanie przelamac sil odpornosciowych psa. Taki stan moze utrzymywac sie kilka miesiecy, ale w momencie zmiany karmy, ktora wywolala swiad i drapanie lub w momencie kontaktu ze swierzbem chorej suki, a wiec wieksza iloscia swierzba, sily obronne jego organizmu zostaly przelamane i doszlo do rozwoju choroby. Jak najbardziej swierz jest calkowicie wyleczalny. Jednak leki powinno sie podawac jeszcze przez jakis czas od ustapienia objawow, zeby niewielkie jego ilosci nie przetrwaly i nie pojawila sie taka sytuacja jak pisalam wczesniej. Na zeskrobine dosc latwo przekonac (tak mi sie wydaje) tych wlascicieli: swierz jest zarazliwy dla czlowieka! Wprawdzie kazdy gatunek ma "wlasny" gatunek swierzba, ale o tym ich nie musisz informowac :evil_lol: A zarazenie "cudzym" swierzbowcem jest mozliwe (ale oczywiscie mozesz powiedziec, ze ryzyko jest bardzo duze :evil_lol:) W kwestii karmy i czyszczenia zebow to trudno mi cos poradzic...niestety ludzi trudno przekonac, ze zywienie psa tylko naszym jedzeniem nie jest wskazane. Grzybem nie jest latwo sie zarazic. Grzyb atakuje tak naprawde zwierzeta oslabione. Obecnie Gnojek ma grzyba (zalapal, gdy byl u kolezanki, u ktorej przez trzy tygodnie bardzo kiepsko jadl, wiec wlasciwie mozna uznac ze byl niedozywiony, do tego stres zwiazany ze zmiana sytuacji i wlazl muchomorek). W zaden sposob nie ograniczam mu kontaktow z Bolsem, ktory generalnie tez jest podatny na choroby skorne i poki co nic sie nie dzieje. Swego czasu podobna sytuacje przechodzilismy z suka rodzicow, u ktorej nie moglismy do konca wytepic grzyba, notorycznie wracal kazdej zimy. Pozostale psy nigdy nie byly od niej izolowane, mieszkala w kojcu razem z drugim psem, budy mialy dwie, ale notorycznie sie nimi zamieniali i zaden pies nigdy sie od niej nie zarazil. Ale oczywiscie to byly niewielkie, ogniskowe, leczone zmiany. Pies z uogolniona grzybica sieje na lewo i prawo i o zarazenie o wiele latwiej. Ale!! Pamietaj, ze Cekin ma obecnie problemy skorne, a wiec jest bardziej podatny na zarazenie sie wszelkim innym paskudztweem skornym. Zrezygnowalabym w takim wypadku z brania tej suki ze schroniska. Wprawdzie ryzyko zarazenia sie psow, nie majacych ze soba bezposredniego kontaktu nie jest latwe, to jednak mozliwe, szczegolnie w wypadku psow chorych. Uffffff, jeszcze cos?? :cool3:
  24. Przyszedl worek bento. Oczywiscie nie wytrzymalam i go otworzylam. Organoleptycznie malo zachecajace, zapach suchego, bez rewelacji(przyzwyczailam sie juz do ryby :lol: ), nie tlusta. Dalam chlopakom na psorbowanie. Gnojek zjadl z apetytem (ale on z tych co wciagaja wszystko), a Bols bez marudzenia, ale tez bez rewelacji. Dzis dam mu bento, a potem w zaleznosci od tego jak bedzie jadl, albo na zmiane z pro planem, albo bede mu mieszac razem.
  25. [quote name='marmara_19'] ehh turbo szczotki;/ to trzeba miec pozradny odkurzacz a nie satre cos przypominajace tylko woe urzadzenie;/[/quote] Pozadny, ale niesprawny odkurzacz niestety tez sie nie sprawdza :roll:
×
×
  • Create New...