-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
Nie za malo, tylko zla szczepionka.
-
A moze jakies radio lokalne?
-
Jutro Gnojek na przywitanie dnia ma 10-cio kilometrowa przebierzke przy rowerku :cool3: On sie zmeczy na chwile, a ja musze solidnie zabrac sie za poprawianie swojej kondycji.
-
Nie mam teraz czasu dokladnie sie zastanowic, dopiero co weszlam do domu po calym dniu treningow i zarz znowu wychodze. Tragedii zadnej nie widze w tych wynikach nie wide, chociaz oczywiscie nie sa normalne. Wieczorkiem (znaczy sie cos ok polnocy) poczytam jeszcze raz wszystko pokolei i pomysle. Napisz mi tylko, czy ta krew jest zywoczerwona czy raczej taka ciemna, skrzepla.
-
Zalezy co kto lubi, ale zoopsychologii nie postudiujesz sobie w Polsce.
-
Zalezy co chcesz z psem osiagnac, co chcesz z psem robic i jakim jestes przewodnikiem. Belg jest psem bardziej wymagajacym w stosunku do wlasciciela niz ON. Bardzo fajnie ujela to kiedys ayshe: Dla ONa przewodnik jest bogiem, dla belga partnerem. Kochasz owczarki za charakter, ale wlasnie charakter belga i ONa bardzo sie rozni.
-
[quote name='Rymonka']... co do rodowou to chodziło mi o paiery... bardzo bym chciała zdobyć takowe na niego... nie wiem jak to jest możliwe do zrealizowania.. ale na pewno ktoś mi pomoże..;) buźki[/quote] Nie ma takiej mozliwosci.
-
Jesli ktos sie zapyta czy moze poglaskac, zawsze sie zgadzam. Bez pytania, nie ma glaskania! Jesli ktos jest upierdliwy i nie reaguje na moje "prosze nie glaskac psa" to gdy jestem z Gnojkiem kaze mu usiasc a sama staje miedzy psem a upierdliwym gosciem, jesli jestem z Bolsem nie mam tego problemu, bo on wyraznie pokazuje, ze bez zgody panci nie ma glaskania :evil_lol: Wyjatkiem sa dzieci, im zawsze pozwalam glaskac, ale zawsze tlumacze, ze trzeba sie spytac, jak witac sie z psem itp. Cmokajace panie nie sa problemem. Bols nie reaguje na zadne cmokania, a Gnojek skacze z lapami. Chcialy sie z pieskiem witac, prosze bardzo :diabloti:
-
[quote name='ada89']a to to co? :evil_lol:[/quote] Pijana bylam:eviltong:
-
Ksieciunio mial wczoraj utrudnienie w postaci psow, szczekajacych za plotem, obok ktorego pracowalismy. Czy mam mowic, jaki byl efekt?? :loveu: Tez powoli zaczniemy rozkladanie przedmiotow.
-
I niech ktos powie, ze to ONki sa chorowite i krotko zyja :eviltong: Ksieiunio od stycznia weteran, a na torze zasuwa lepiej, niz jako piecioletni smarkacz :eviltong:
-
[quote name='KasiaR']nio racja, na przyklad post powyżej :lol:[/quote] Wogole nie wiem o co ci chodzi! To jest sprawa wagi panstwowej :eviltong:
-
A macie szczypce do kondomow??
-
A ja majac 12 lat stwierdzilam, ze chce ONa bo maja cudowny charakter (i to wcale nie bylo pod wplywem Szarika czy Cywila bo dziwnym zbigiem okolicznosci Szarika obejrzalam po pojawieniu sie KSieciunia w domu, a Cywila obejrzalam jeden odcinek). Przy czym w moim domu zawsze byly psy, ale nikt nimi sie szczegolnie nie zajmowal, byly, mialy nie uciekac, nie mordowac zwierzat domowych i szczekac gdy ktos panoszyl sie po podworku. Ot cale wymagania wobec nich. Jednym slowem wiocha (w czerwcu odszedl nas staruszek, ktory jako ostatni z naszych psow pamietal lancuch). moi rdzice chcieli kupic oczywiscie ONa bez rodowodu (bo w wyniku takich roznych spraw obiecali mi rasowego psa), a ja sie uparlam, ze albo ON z rodowodem, albo qndelek z sasiedztwa. No i tak, gdy mialam 16 lat w domu pojawil sie Ksieciunio (troche musialam sie naczekac na tego ONka). Jako pierwszy nasz pies uznal, z szefem jestem ja (zawsze szefem byla moja mama), ale tez zawazyla prawdziwa psychika ONka. Bo wprawdzie duzo rzeczy zawalilam, to jednak Bols mial doskonaly charakter jako szczeniak i mam nadzieje, ze moj nastepny ONek bedzie rownie fajny charakterowo, a moja mama niestety/stety nie podolala temu charakterowi, bo nie wystarczylo byc stanowczym i stawiac scisle okreslone zasady. ONek wymagal czegos wiecej. Trudno mi powiedziec, czy bylo to "szczescie" ze trafil mi sie taki a nie inny pies, czy po prostu moi rodzice mieli "wyczucie" i pomimo ze wczesniej nie mieli mozliwosci sprawdzenia mnie, wiedzieli ze sobie poradze.
-
[quote name='ada89']na szczęście saJo wybiła nam to z głowy :cool3:[/quote] Ja???? :crazyeye: W zyciu!! Oni!! :cool3:
-
A moze po prostu sroboj dawac jej suche takie, ktore lubi + gotowane zarelko na bazie tlustego miesa?
-
Pati Ja ym calkowicie olala kwestie szczepien. Ryzyko, ze bedziesz miala niezrownowazonego psychicznie psa jest bardzo duze, na pewno wieksze niz ryzyko zachorowania.
-
Seniorzy maja biegac na torach zerowkowych, tyle ze na nizszych tyczkach.
-
Wlasnie wrocilismy ze sladowania, a teraz psssst, zimny lech i weekend :cool1:
-
Uprzejmie donosze, ze u kolezanka acana extreme tez sprawdza sie bez zarzutu.
-
O ile nic sie nie zmienilo, od 8 lat.
-
[quote name='ayshe']albo belg albo on.nie moze belg a moze on bo to rasy b.rozne.[/quote] Sa wyjatki potwierdzajace regule :eviltong: :p
-
[quote name='MARS']Nuzyca nie jest wyleczalna a jedynie zaleczalna. Jesli jest to suka to nalezaloby ja pozniej wysterylizowac bo inaczej przeniesie sie to na szczenieta.[/quote] Nuzenca ma kazdy pies i suka! Nie ma potrzeby sterylizowac suki tylko dlatego, ze przechodzila nuzyce, bo kazda suka, czy chorowala czy nie, przekazuje nuzenca szczeniakom!
-
Jak zarasta to nie ma potrzeby badac. Nuzeniec na pewno jest, tylko sie glebiej zaszyl :evil_lol: A na lapkach zmiany pojawily sie pozniej, wiec moga pozniej tez zaczac ginac. Ja bym jeszcze poczekala i jesli za tydzien dwa nie bedzie poprawy, albo zmiany zaczelyby sie powiekszac, powtorzylabym badania, bo moze inne cholerstwo tam wlazlo.
-
[quote name='Boidae']sajo czyli kazdy pies może startować?[/quote] Tak+10 znakow