Tak, mieszkam w bloku. To mój pierwszy zimowy miot. Wszystkie wcześniejsze szczenieta jechały brykać na działkę, a ja oczywiście razem z nimi. No, ale teraz nie ma takiej mozliwości...
Kiedy były bardzo malutkie, miały swój porodowy kojec i tam zamieszkiwały. Teraz mają do dyspozycji większość mieszkania. Oczywiście wcześniej zabezpieczonego. Wszędzie gdzie maja dostęp położone jest linoleum, posłania psie są ofoliowane, a dopiero na to polożone jest nakrycie. A z kojca zrobiły sobie część sypialną...
Maluchy rozrabiają jak szalone, warczą, szczekają, skaczą i biegają... Na szczęście ściany mam dosć grube i sąsiedzi sie nie skarżą. Czytałam gdzieś o Twoich kłopotach z sąsiadami, więc moze być ciężko... Dla szczeniąt nie jest istotne czy to dzień czy noc, chcą sie bawić to sie bawią... :roll:
Ja jestem w dość dobrej sytuacji ponieważ pracuje w domu, wiec mam cały czas oko na psie dzieci. Inaczej urlop byłby konieczny... Są tacy, którzy biora wolne tylko na pierwsze 2 tygodnie. To jest konieczne!!
Ale później matka co raz bardziej odpuszcza sobie troskę o szczenięta i nie bardzo wyobrazam sobie szczeniaki bez nadzoru przez ok. 8 godzin. Odpuszczam już bajzel w domu, ale przeciez one muszą dość częśto jeść... Wiec raczej trzeba nazbierać sporo wolnych dni do wykorzystania...
Onna jak tylko będziesz miała fotki, przesyłaj!! I gratuluje szczęścia w domu!! :D