Kalina
Members-
Posts
193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kalina
-
[quote name='bico']jak można wydawać psa do adopcji bez wizyty przed adopcyjnej???:shake::crazyeye: umowa do złego i tak psa wcale nie ochroni, a opowiadać przez telefon to można cuda na kiju:-?[/QUOTE] Można. Trzeba tylko umieć tak poprowadzic rozmowę żeby nowy opiekun wygadał się ze wszystkiego. Niepostrzeżenie. To lata ciężkiej pracy. I tysiące rozmów przed i poadopcyjnych. Saba oddana, umowa podpisana. Teraz potrzebny ktoś z Siedlec lub Sokołowa Podlaskiego, zeby Sabę odwiedzić za kilka tygodni.
-
[quote name='Niebieska713']I trafil znow do tych wlascicieli????[/QUOTE] Tak. I jest tam najszczęśliwszy na świecie. Widziałam.
-
Nic się nie stało. Po prostu facet miał zadzwonić dzisiaj i zadzwonił, ale dość późno. A ja czekałam cały dzień i juz byłam pewna, że z adopcji nici. Napisałam o tym na forum, a telefon że wszytsko aktualne i jutro przyjeżdżają, dostałam kilka godzin później, gdy byłam w gościach. Jutro o 12-tej jestem umówiona na adopcję.
-
Nic z tej adopcji nie będzie. Szukamy domu dalej.
-
Dom k/Siedlec, facet ma samca bernardyna , podobno wykastrowanego. Sunia też pójdzie pod nóż . Tak pan zapewnia. Podpiszemy umowę.
-
Niestety, mamy bardzo malo czasu. Sunia po kilku dniach zapewne znajdzie się w schronisku. Wyprosiłysmy tych parę dni , bo chcieli ją wywalac JUŻ. Przy okazji, małym szantażykiem, wymusiłysmy obietnice oddania nam kotnej kocicy na sterylkę.
-
Wywaliło mi fotkę... Zuzlikowa, daj mi maila , to Ci wyslę...
-
[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fff27578460ff9e0.html][IMG]http://images38.fotosik.pl/285/fff27578460ff9e0m.jpg[/IMG][/URL]
-
Nie mam zdjęć, bo na razie dostałam o niej informację. Pani jest w ciąży a pies ją za bardzo szarpie na spacerach. No i psa trzeba oddać. Nie ma z nimi dyskusji bo to ludzie ze wsi. Trzeba szybko poszukac domu psinie bo ją oddadzą byle komu na wieś. Sunia miała być maszynką do rodzenia szczeniąt a pani miała zbijac na tym kokosy. Na szczęscie jeszcze nie zdążyła jej pokryć. Wiem, ze DT dla bernardyna to bajka. Szukamy wiec DS. Prosze o zwracanie uwagi na ew. ogłoszenia poszukujących psa tej własnie rasy.
-
Oddałam go z powrotem. Okazało sie, ze Cyganie nie chcieli go leczyć bo nie meli za co ( dziwne, złote łańcuchy na szyjach to chyba im z nieba nie spadły). Gdy wyjasniłam, ze pies jest zdrowy, tylko przerażony i totalnie zestresowany - pojechali ze mną i zabrali piesia. Dzisiaj zawiozłam na sterylkę jego matkę. Wet wziął symbolicznie , za co mu cześć i chwała.
-
Dramat totalny. Pies ma schizę, nie daje sobie załozyc obroży, ani wziąć na ręce. Skowyczy tak, ze tynk odpada. Jest w fundacyjnej kociarni, jak przyjeżdżam to siedzie w kącie i sie trzęsie. Na podłodze są jego siuski i kupki. Zaczął też jesć, ale gdy nie widzę. Nie ma szansy zeby go wyprowadzic na spacer, nie jest nauczony chodzenia na smyczy. Nie ma szans na adopcję. Cyganie go nie chcą z powrotem. Dramat ! No i na dodatek on nie rozumie PO POLSKU ! :( Jest młody, ma 9 m-cy. taki 7-8kg, czarny podpalany kundelek.
-
Wczoraj rano wchodząc do wetki z kotką na sterylkę zobaczylam w poczekalni dwie zapłakane Cyganki w wieku lat -nastu, a w gabinecie, przez otwarte drzwi, ich matke trzymającą psiaka leżącego na stole. Matka , równiez zapłakana, tłumaczyła wetce , ze nie moze psa leczyc bo ich na to nie stać. I musi go uśpić... Dopytałam i okazało się, ze psina miała wypadek samochodowy. Niby nic nie złamane, ale pies nie rusza sie, leży i sie trzęsie a brany na ręce skowyczy w niebogłosy. Porozumiałysmy się z wetką wzrokiem i wetka zaproponował kobiecie zrzeczenie sie psa na rzecz mojej fundacji. Ona ( wetka) wyleczy go za free, a ja poszukam mu domu. Cyganka podpisała oświadczenie, ale nie dałam jej wyjść tylko zaczełam wypytywac o inne zwierzęta. Okazało się, ze mają jeszcze sukę, matke tego potrąconego psiaka. Suka jest ok.2 tyg. w ciąży. Kolejnej. 20 minut tłumaczyłam, ze wezmę ją na sterylizację i zapłace z pieniędzy funadcyjnych, że pozbędą sie kłopotu ze szczeniakami, że suka będzie dłużej żyła, że to i tamto... W końcu dogadałysmy sprawę i dzisiaj o 10 rano mam jechac po sunię i zawieźć na operację. Mam nadzieje, ze nie odwidzi im sie przez noc. Juz i tak z przerażeniem pytały czy trzeba psu brzuch rozcinać... Nota bene: te małe powinny chyba byc w szkole przed południem. To jednak prawda ze Cyganie zabierają dzieci ze szkół gdy tylko potrafią czytac, pisac i liczyć. :mad: Psiak po wypadku to szczeniak ok. 6-8kg , gładkowłosy, czarny podpalany, bardzo przyjazny. Nie umie jeść karmy z puszki i suchego. Az strach myslec czym był tam u nich karmiony... Nie umie chodzic na smyczy. Będzie szukał dobrego domu gdy tylko wyliże się. Fotki wieczorem.
-
Ni to jamnik ni ratlerek... NUTKA JUŻ WE WSPANIAŁYM DOMKU :-)
Kalina replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ja dzisiaj znalazłam sobowtór Nutki. Moza tylko drobniejsza i bardziej w typie jamnika... Staruszka, spokojna, miła, ufna... Jak by co to przekierujcie nadmiar chętnych do mnie : 601 28 11 56 Fękju -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Kalina replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ok. 4-5 letni piesek osierocony przez opiekuna. Trafił do mnie ze wsi spod Hrubieszowa. Przyuczam go do smyczy, wycinam kołtuny. Psina bardzo garnie się do ludzi. PILNE ! -
Gdyby w Nowodworze pojawiły się jakies koty to prosze o info telefonicznie lub na maila fundacyjnego ( [EMAIL="fundacjafelis@interia.pl"]fundacjafelis@interia.pl[/EMAIL]) Tamte udalo mi się szczęsliwie ulokowac w nowych domach, za wyjątkiem bialo-rudego kocurka, który złamał mi serce i zostaje u mnie na stałe. Dostał na imię Lulu i został maskotką Cafe Lulu, ul. Orla 8 :)
-
[quote name='nescca']Prosze podajcie jakies namiary na siebie tutaj na watku. Dziewczyny z Lublina juz powiadomione....ufam że pomogą.... bo to cudowne ciotki :)[/QUOTE] ja mam komórke do arwen67
-
Włodawa ma podpisaną umowe z Nowodworem. To ja rozmawiałam wczoraj z arwen67 i wysłałam na dogo. Wg mnie trzeba podać psom sedalin w jedzeniu , zapakowac do samochodu i zawieźć do Nowodworu.
-
Ja tylko informacyjnie: wszytskie koty, które trafiły do mnie z Nowodowru mają sie świetnie. Rudy i jego siostra są odrobaczone, zaszczepione i wstępnie zaklepane. Dorosła szylkrecia- juz po sterylizacji i intensywnym odrobaczaniu ( a miała robali, ze ho ho). Mały czarny od plasteliny to słodkie cudo, tez juz po odrobaczeniu i po szczepieniu. Na razie wszytsko gra.
-
[quote name='Paulina_mickey'] A tu w razie czego jest jeszcze jeden rudo biały kociak, który szuka domku, został uratowany spod kół samochodu. Może gdyby był chętny to i jemu by się udało :D [url=http://www.photoblog.pl/esperantistino]kotek do oddania - Fotoblog - esperantistino[/url][/QUOTE] Ten kociak tez już jest pod opieką Fundacji Felis. W sklepie zoo "Filuś" na Żelazowej Woli 1A.:lol:
-
Oba kociaki mają się świetnie. Dziś w nocy wylazły pierwsze robale, ale to dopiero 1/3 odrobaczania... Apetyt mają, ze ho ho, a jak mruczą ( szczególnie kocurek) a jak się bawią... I najważniejsze: chyba będzie dom dla obojga. Ale na razie ciii...żeby nie zapeszyć... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2f5fa1f30e7f5007.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/226/2f5fa1f30e7f5007m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a6b157ed0052acdf.html][IMG]http://images37.fotosik.pl/220/a6b157ed0052acdfm.jpg[/IMG][/URL]
-
dziewczyny, poprosze fotki tej jamnisi na mojego maila: [EMAIL="fundacjafelis@interia.pl"]fundacjafelis@interia.pl[/EMAIL] Zrobie jej allegro i dam na jamnicze dwa fora. I, jesli nie jest wycięta, zasponsoruję sterylkę. Tzn Fundacja zapłaci u fundacyjnego weta "do wycinki". Kurcze, gdyby tylko było wiadomo jak ona reaguje na koty... To jest, wbrew pozorom, ważna informacja.
-
[quote name='evl'] [B]Kalina[/B], jak tam papużki? :evil_lol: Czy biało-ruda papużka dalej kaszle?[/QUOTE] NIkt nie kaszle. Cos Ci się przesłyszało chyba :P Za to pcheł miały kociaki miliard... Dostały z mety Frontline, na robale- fenbendazol i siedzą u mnie w łazience. W środę pójdą do kociarni , jak zakończymy odrobaczanie. Tam dopiero jest wesoło...:D
-
Takie dwa cuda przywiozły mi dziś dziewczyny z Nowodworu ( w klatce dla papug :lol:) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3bcd7fe47ca9a13e.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/224/3bcd7fe47ca9a13em.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/544199491023676f.html][IMG]http://images38.fotosik.pl/221/544199491023676fm.jpg[/IMG][/URL]