-
Posts
465 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Huskuś
-
Niestety do PKPR trafia sporo hodowców wywalonych z ZKwP. Co nie znaczy, że nie ma tam też uczciwych hodowców. A hodowla Yorków para się wielu nieuczciwych, bo ciągle łatwo sprzedać psy tej rasy. Jak będzie ciężko sprzedać, to większość pseudo przestanie je hodować i przerzuci na inną rasę. Oczywiście piesek może wyrosnąć więcej w skutek pewnego typu żywienia - dużo witamin (np. witaminy A). Ale na pewno nie urośnie 3 razy taki. Widać ma to w genach. Nie wiadomo kto robił przegląd - może nie znał się na zgryzach. Weterynarz jeśli nie jest hodowcą też raczej nie zwraca uwagi na układ zębów, urodę psa czy to że ma jądra lub nie. Kochaj swojego psa takim jakim jest. Za jaką cenę kupiłeś swojego psiaka? Jeśli to niska cena, to raczej nie liczyla bym na zwrot części kosztów. Hania
-
[quote name='LucyLucy'] Chcę własnie kupić klatkę i spróbować zostawiać ją w niej. [/quote] Sprobować możesz. Ale na pewno siedzenie 8 godzin w klatce nie może wchodzić w grę. [quote name='LucyLucy'] Czy husky da rade nauczyć zostawać w domu 8 h?Czy ktoś miał podobny problem?[/quote] A tych 4 Husky które miałam, to w wieku 5 miesięcy wszystkie demolowaly ile wlezie. Oczywiście zostawać może. Ale co zastaniesz po powrocie to inna sprawa. My próbowaliśmy różnych sposobów. Kongi, zabawki, patyki do gryzienia. A i tak zastawaliśmy pogryzioną szafę, odarte tapety, wywalone ciuchy z szafy i pogryzione noże (rączki z tworzywa) i drewniane łyżki, oskrobane drzwi i ściana. Pokoje zamykaliśmy na klucze, a w lazience i ubikacji pozakladaliśmy gałki zamiast klamek, bo nam kiedyś psy kurek w umywalce odkręciły i zalały mieszkanie. Jak nasza Luna była mała, to sama też robiła tragiczne zniszczenia - wygryzła dziury w gumolicie, pozrywała listwy przypodłogowe, pogryzła boazerię, właziła do łazienki i wyciągała z pojemnika na bieliznę (klapę podważała nosem) ciuchy i gryzla je. Zjadała mydło. Przy tych młodych psach co teraz mamy, szafę obiliśmy kątownikami metalowymi i wsadzamy w nią kijki, które rozpierają tak jej drzwi, że pies nie jest w stanie ich przesunąć. Na ściany położyliśmy kafle do wysokości 90 cm, więc już ich nie gryzą. Ale może Twój Husky jest wyjątkiem ;) i nie będzie demolował wynajętego mieszkania. Szczerze mówiąc wspólczuję. Swoje jak zniszczy to pół biedy, cudze, to już rzeczywiście klapa chyba, że od razu z właścicielami się umówisz, że przed wyprowadzką robisz remont za swoje pieniądze. Albo pokrywasz wszelkie koszty zniszczeń i remontu. Hania
-
Zakładam, że ta buda, to tylko tak na chwilę jak psiak będzie wypuszczany z domu. Husky to zwierzę stadne. Jeśli nie ma towarzystwa innych psów, to potrzebuje towarzystwa ludzi. Jak będzie siedzial sam, to będzie dziczał i się nudził i tylko szukał drogi ucieczki. Przede wszystkim musisz mieć dobrze zabezpieczone miejsce, gdzie psiak będzie na zewnątrz - takie żeby nie dalo się podkopać, uciec górą, otworzyć bramki (Husky są zdolne do otwierania różnych drzwi, mnie kiedyś moje psy zamknęły na klucz :) w pokoju. Na szczęście miałam w kieszeni komórkę, a mąż był w domu.). Niestety jak się buduje budy nie wiem. Trzeba poszukać na jakiś stronach. Na pewno takie informacje się znajdą. Hania
-
[quote name='Cyraneczka']Ceny psów w Polsce są i tak bardzo niskie w porównaniu z psami na Zachodzie. Dlatego też uważa się, że Polacy psują "rynek", bo u nas za ładne szczenię z dobrym rodowodem mozna już dać 1200-1600 zł (czyli jakieś 300-400 euro), a w innych krajach za tają cenę nie kupi się nawet "peta".[/quote] Nie wiem czy można porównywać te ceny, bo my jednak mniej zarabiamy niż w wielu innych krajach. [quote name='Cyraneczka'] Ale u nas jak zwykle pojawia się szara strefa i każdy, nawet największy biedak, czy kapryśny snob nie mający pojęcia o potrzebach rasy może sobie kupic pięknego pieska bez rodowodu, ale np. po rodowodowym ojcu. [/quote] No coś w tym jest. Najbardziej wkurzało mnie, jak o szczeniaki dzwonilo menelstwo w przekonaniu, że uda im się DOSTAĆ psa rasowego za darmo, bo przecież kolega menel gdzieś dostal rasowego Husky za darmo (i mu lata po całym Szczecinie samopas). No ale dostanie Husky za darmo teraz to normalka. [quote name='Cyraneczka'] Bo każdy by chciał, żeby jego piesek zostawił po sobie jakieś potomstwo (ot taka nasza przywara, pozostała z dawnych czasów). [/quote] Ojej, już parę razy spotkałam na ulicach wlaścicieli bezrodowodowych suczek, którzy byli bardzo zdziwieni, gdy powiedziałam, że mój piesek szczeniąt z suczkami bez rodowodu nie będzie miał. Wydaje mi sie, że większość traktuje to jako snobizm. Znacie jakieś sensowne wytłumaczenie dla wlaścicieli suk aby nikogo nie urazić? Ale jednego gościa miałam niesamowitego. Wziął sukę ze schroniska. Niby pisał z zapytaniem o szczeniaczka z mojej hodowli. Ale po którymś mailu rozmowa zeszla na to, że mam mu pomóc zdecydować czy jego suczka ma mieć szczeniaczki. I że on oczywiście myśli o selekcji hodowlanej i dobrych domach dla swoich szczeniąt, a także szuka dobrej hodowli, która dba o dobro psów nie o nabijanie kasy. Odpisalam mu, że nawet jeśli dla niego jego szczeniaki będą najlepsze i najpiękniejsze, to dla innych będzie to kolejny miot bez rodowodu u osoby, która chciala mieć szczeniaczki, a nie robić selekcję hodowlaną. No i że selekcja, że dobierze sobie psa z rodowodem nawet dobrego, to nie jest selekcja, bo szczeniaki mają oboje rodziców (widziałam zdjęcie suczki w jakimś ogłoszeniu - widać już kiedyś mu zwiała i szukał ją. No taka typowa czarno-biała niebieskooka ze starych czeskich linii lub z jakąś domieszką). I niech nie liczy, że dobra hodowla użyczy mu do krycia dobrego psa. Więcej nie odezwał się. [quote name='Cyraneczka'] Do mnie dzisiaj dzwonił Pan, który chciał kupić pieska, szczeniaczka, bo on ma suczkę bez rodowodu. Jemu te papierki nie są potrzebne. Wiec u mnie psa nie kupi, chyba, że się zdecyduje na kastrację psa lub sterylizację suki. Ale w wielu innych hodowlach niestety kupi, bo jesteśmy narodem krótkowzrocznym, niestety...[/quote] Ja też miałam takie zapytanie jak mialam szczeniaki. Powiedziałam wlaścicielce suczki bez papierów, że nie chcę aby w przyszłości mój pies krył sukę bez rodowodu. Zreszygnowała i kilka dni później miała już kupionego kilkutygodniowego "przyszłego reproduktora" z rodowodem z innej polskiej znanej hodowli. Pozdrawiam Hania
-
Widzę, że Husky zamieszkujące Polskę były obficie reprezentowane na tej wystawie. I wszystkim polskim uczestnikom należy się uznanie za pokazanie, że Polska w kynologii istnieje i to calkiem nieźle jeśli chodzi o Husky. Jeśli ktoś miałby zdjęcia ze światówki, to była bym wdzięczna za przesłanie mi na maila zdjęć [EMAIL="polnocny_wiatr@wp.pl"]polnocny_wiatr@wp.pl[/EMAIL] Interesował by mnie też skan z katalogu lub jakieś zdjątko stawek Husky (chodzi mi o rodziców danych psów). Gratulacje dla tych, którym się powiodło. Powodzenia na przyszłość wszystkim polskim reprezentantom ze światówki. :) Hania
-
Wolała bym usłyszeć wnioski z użytkowania. :) Hania
-
[quote name='cath.']Dzięki:) (ten uśmiech to z wdzięczności, nie żebyś jakieś dobre wieści przynosiła:)) Faktycznie, zapomniałam o mieście - złodziejska Warszawa:) Właśnie wydało mi się dziwnie podejrzane, że za pobranie krwi+zmierzenie temperatury+morfologię (85 zł), badania moczu (25zł) i 'poradę' (30zł) dałam aż tyle. ;|[/quote] To chyba nie tak wiele na Warszawę. Ja kiedyś zapłaciłam tam 480 zł za: - USG - 75 zl - obmacanie psa i zmierzenie temperatury 118 zł - morfologię i parę parametrów biochemicznych krwi (wiele tego nie bylo) + pobranie krwi - Enteroferment - parę ampułek homeopatyków Jak usłyszałam cenę myślałam, że padnę. No i to 118 zł za badanie, które polegalo na obmacaniu i zmierzeniu temperatury. Ale może placilam ekstra, bo wiedzieli, że jadę ze Szczecina i jestem gotowa na poświęcenia dla psa. Potem byla jeszcze propozycja, jak wrócilam, że powinnam powtórzyć badania krwi w tej lecznicy, żeby to samo laboratorium było. Powiedziałam, że nie stać mnie już na kolejny wyjazd tak daleko i to wszystko, bo tak rzeczywiście było. No ale muszę przyznać, że potem też mi pomogli przez telefon interpretując wyniki i udzielając rad. Już parę lat minęło od tego. Ceny pewnie poszły w górę. Pozdrawiam Hania
-
We Wrocławiu bylam przedwczoraj na wydziale weterynarii. No i zostawilam prawie 700 zl. :) No ale bylo trochę tego. Jechałam z nadzieją zrobienia trzech certyfikatów serca psiakom ale musiałam przystopować, :) bo i były inne wydatki. A ceną prawie się zakrztusiłam jak usłyszałam. Certyfikat dla psa 250 zł plus 7% VAT. 7-dmiolatce zrobilam badanie serducha bez certyfikatu 107 zl, żeby zobaczyć, czy mi się już zwierzę ze starości nie rozpada. ;) Mloda musi czekać na okazję i dopływ gotówki - to drugie chyba nigdy nie nastąpi. Za wizytę u weta i zrobienie rożnych badań krwi i badanie moczu u jednego zwierzaka - sporo tego było - 149,80 zł. Za badanie kału w kierunku pasożytów po 20 zl od próbki. Nie wiem czy tyle to kosztuje, bo pielęgniarka (czy studentka) dzwoniła gdzieś i pytala ile wziąć pieniążków w przypadku, jak są 3 próbki - cena hurtowa pewnie. :) Za wymaz z odbytu (chodziło o badanie mikrobiologiczne kału) 80 zł. Były 3 wymazy - ponoć jeden miałam gratis, jako że tyle dałam. Widziałam też cennik tam gdzie robią USG i rentgen. Szkoda, że nie zarejestrowałam ile kosztuje badanie na dysplazję - nie wiem czy było w cenniku. To co pamiętam, to USG narządu 50 zł. USG calej jamy brzusznej 80 zl. Sedacja 10 zł. Ale też były ceny 30 zł i 50 zł dla pacjentów jakiś wrażliwych czy z probemami w tym kierunku. Nie pamiętam dokladnie. Ceny RTG. Zdaje się, że 80 zl za zdjęcie. Pozdrawiam Hania
-
Wczoraj byłam w lecznicach wydzialu weterynaryjnego we Wroclawiu. Byli tam ludzie, ktorzy przyszli do weterynarza i stwierdzono, że pies jest wnętrem. Pies ma już 6 lat. Powiedziano im, że muszą usunąć jądro. Ja się ich pytam, czy pies ma nowotwór jądra. Nie ale powiedziano im, że na 100% pies będzie mial nowotwora, jak nie usuną jądra. Wyszli przerażeni i skołowani. Sytuacja dla mnie dziwna, że takie rzeczy mówi sie ludziom. Jasnowidze jacyś? Uważam, że każdy powinien otrzymać prawdziwą informację, a nie jakieś zastraszanie. Rozumiem, że weterynarz woli powiedzieć, że psa lepiej wykastrować i usunąć to jądro. Po pierwsze nie będzie się rozmnażal i przekazywal tej wady. Po drugie nikt potem nie przyjdzie z pretensjami, że jądro zrakowacialo, a weterynarz nie ostrzegl. Niestety nowotwór jądra może wystąpić rownież w przypadku jąder, które zeszły. Ciekawe jak statystycznie większe jest zagrożenie powstania nowotworu jądra które zeszło, a ktore nie zeszło? Może gdybym była weterynarzem, to bym też wolałą mówić, że jądro trzeba usunąć i przy okazji drugie. Zbyt mało ludzi odpowiednio dba o swoje psy i polnuje, żeby się nie rozmnażaly. A to dobry środek antykoncepcyjny. Pozdrawiam Hania
-
Fiprex to nie jest preparat dla szczeniąt. U jednej z moich suczek po Fiprexie stosowanym między łopatki sierść w miejscu podania stała się wysuszona, jakby spalona i zrobil loczek. Więcej tego nie stosuję, tylko Frontline. Pozdrawiam Hania
-
Dużo zależy od miasta w jakim mieszkasz. Warszawa ma tragicznie zlodziejskie ceny u wetów. Ja krew zwykle biorę w próbówce i zawożę do laboratorium. Mieszkam w Szczecinie. Jakiś czas chodziłam do lecznicy, gdzie bez zostawienia ponad 100 zł nie wychodziłam. Teraz chodzę do weta, gdzie bywa różnie, zależy co jest. Ale zdarzało się, że płaciłam 15 czy 20 zł. Ale zdarza się, że ponad stówę jak coś więcej. W dwóch lecznicach za samą morfologię płaciłam 20 zl Pozdrawiam Hania
-
Dzięki. Byliśmy w poniedziałek u dr-a Hildebranda i zbiegany caly czas - masa pacjentów. Miły człowiek. Zrobiliśmy sporo badań. Jutro jeszcze reszta wyników. Pozdrawiam Hania
-
Agnieszki klatka już raniona (siatka z przodu) pazurkiem. Moja przeżyla na razie jedną wystawę. Ale w hotelu Nilka z Shadow konkurowaly ze sobą o spanie w niej. Pozdrawiam Hania
-
Czy ktoś używa stołu trymerskiego jako wózka? Hania
-
Lekiem na takie schorzenie jest Furosemid, zresztą jak Mysia i Kingula pisały. Moja Luna na Furosemidzie żyła 2 lata i 3 miesiące. Umarla w wieku 14 lat (na Husky to bardzo przyzwoity wiek). Choć dla mnie mogła by pożyć jeszcze z 7 lat. ;) :biggrina: Pozdrawiam Hania
-
A jaka jest cena badań kardiologicznych z wystawieniem certyfikatu u dr Pasławskiej? Pozdrawiam Hania
-
Też podawalam ten lek ale tylko kilka dni. Nie było widać efektu. Wet kazał potem stosować coś innego. Pozdrawiam Hania
-
Temat stary ale przeczytałam go. To podawanie hormonów w tym stanie chyba tylko dobić moglo. A ciąża jako lek na ciążę urojoną, to kompletna porażka. Moja Shadow, która miala szczenięta i przed ciążą i po szczeniakach ma ciążę urojoną. Pozdrawiam Hania
-
Przy następnej cieczce podaj kilka zastrzyków Hormeel i Ovarium compositum na zmianę. To są homeopatyki regulujące hormonalnie. Ovarium wpływa na błonę macicy. Pozdrawiam Hania
-
Próby kopulacji to często chęć dominacji. Moje szczeniaki zaczęły się napastować już w wieku 3,5 mieś. Pies chcąc zdominować wlaściciela może nawet gwalcić jego nogę. Nie można mu pozwalać na zachowania dominujące. A pies może ma też jakieś problemy hormonalne. Hania
-
[quote name='aknilewe']jak mógł się zarazić tymi Coli?[/quote] Escherichia Coli stanowi florę fizjologiczną układu pokarmowego (przedostając się do innych narządów mogą powodować różne schorzenia). Są też patogenne szczepy tej bakterii. W laboratorium powinni określić hemolityczność E. Coli. Hemolityczne szczepy są bardziej patogenne. E. coli są wszędobylskie, więc często trudno określić źwódło zakażenia. Czasem może to być z zakażonej wody. Pozdrawiam Hania
-
Mam już ten transporter [url=http://www.allegro.pl/item747089489_klatka_pojemnik_transporter_pies_itd_skladana_xxxl.html]KLATKA POJEMNIK TRANSPORTER PIES ITD SKLADANA XXXL (747089489) - Aukcje internetowe Allegro[/url]. Na 99,9% to ten sam producent co zielonego. Na początku pan mi chcial sprzedać taki 112 cm dlugości, bo mu się zdawalo, ze to ten. Od razu widziałam, że to wielka landara i się w mój bagażnik nie zmieści. Zmierzył długość i się okazalo, że 112 cm. Więc wzięłam tę mniejszą na 102 cm. Stoi rozłożona w pokoju. Nilka czasem do niej zagląda i obwąchuje. Jak wetknęliśmy w nią Shadow, to się zachowywala jak cierpiętnica. Dwa Husky powinny się w nią zmieścić, jak się pozwijają w kłębuszki. Pozdrawiam Hania
-
[quote name='agacia']Ja we Wrocławiu polecam doktora Hildebranda z klinik UP.[/quote] A czy można prosić o jakiś kontakt do tego doktora? Hania
-
Chore nerki? już nie wiem co jej jest? pomóżcie :(
Huskuś replied to Aleksandra.'s topic in Urologia
Dziwny kolor moczu może być przy babeszjozie. Zrobila bym test na to. Hania -
Miałam suczkę z moczówką prostą. Problem leży w złym funkcjonowaniu przodowzgórza. Wytwarza zbyt malo wazopersyny (hormon). Hormon ten odpowiada za zagęszczanie moczu. Moczówkę stwierdza się na podstawie badania moczu - niski ciężar właściwy moczu. Poniżej 1015. Moja suczka siusiała ciągle, mocz jej ciekł po nogach, dużo piła i strasznie chudla. Tak było zanim dostala lek. Moja suczka nie dostawala Minirinu choć nie wiem dlaczego. Dostawała na to 2 razy dziennie pól cm oksytocyny (zastrzyki). Moczówkę dostała jak miala 9,5 roku. Przeżyła 14 lat, choć wet twierdził, że z tą moczówką i pewnie ze swoim wiekiem może do 11-stu dożyje. Czy możesz napisać ile podajesz tego Minirinu. Jak duży jest pies? No i jaka jest cena tego leku. Pamiętam, że duża. Pozdrawiam Hania