-
Posts
483 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Abi
-
[B][QUOTE][B]Iwan Pietrowicz Pawłow zapoczątkował radykalne zmiany w praktyce eksperymentowania na zwierzętach. Uważał on bowiem słusznie, że stare podejście, kiedy to nie liczono się z cierpieniem zwierzęcia doświadczalnego, jest nie tylko niehumanitarne - ale wręcz nienaukowe. W laboratorium Pawłowa stosowano te same techniki znieczulenia; te same zasady aseptyki i antyseptyki; te same podejścia do pielęgnacji zwierząt doświadczalnych, co i w dobrych szpitalach chirurgicznych, przeznaczonych dla ludzi[/B].[/QUOTE][/B] [B]to brzmi jak bajka....[/B]
-
[QUOTE] Bo nie przyklaskuje Twoim kolezanka?? [/QUOTE] :crazyeye: Chyba jestes z Marsa, bo piszesz straszne glupoty:eviltong: Moje kolezanki tu nie zagladaja:lol:. A na twoje argumenty zgodzialabym sie jeszcze jakis czas temu, teraz uwazam, ze ciecie czy uszu czy ogonow jest po prostu bezsensu. Co zas do osobistej decyzji wlasciciela czy hodowcy? Niemcy tez sami decydowali az ZK zabronil wystawiania psow kopiowanych i problem sam sie rozwiazal:)
-
[QUOTE] Cytat: Napisał [B]Abi[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9169636#post9169636"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Prosze o jeden madry argument, ktory potwierdza, ze kopiowanie ogonow i uszu przynosi korzysci psom, a nie wlascicielom?? Argument na 100 % nie do obalenia:smile:[/I] ..i tak ich nie czytacie:lol: [/QUOTE] No coz, twoja odpowiedz jest raczej malo elegancka. Jestes zdania, ze psy powinno sie "kopiowac" - w porzadku, masz przeciez prawo jak kazdy posiadac i wyrazac swoja opinie, ale nie ma argumentow swiadczacych o tym, ze zabieg ten jest korzystny dla zdrowia psa, jednyny argument to subiektywne poczucie estetyki. Ale czy gdybysmy nigdy w zyciu nie widzieli kopiowanego psa to nadal trwala by ta dyskusja. Nie, poniewaz nikt nie dyskutuje, ze dogom powinno obcinac sie ogony, a rottweilerom uszy. A ja znam takich, co tesknia za komunizmem.....:evil_lol:
-
Prosze o jeden madry argument, ktory potwierdza, ze kopiowanie ogonow i uszu przynosi korzysci psom, a nie wlascicielom?? Argument na 100 % nie do obalenia:)
-
Koniec historii Wacka.Znowu i na zawsze razem :)
Abi replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wyobrazcie sobie, ze Wacek tak dlugo zabawil na dydaktyce, ze jego pani wyszla w koncu z aresztu:) Gdy zawiozlysmy jej kota, powiedziala - ze to najlepsza rzecz jaka ja spotkala.:lol: Bylysmy pelne obaw, ale ona naprawde na tego kota czekala i miala duzo szczescia, ze kocur nie trafil do schroniska (podziekowania dla szefostwa:loveu:) Niestety pania Wacka czeka jeszcze operacja, ale kotem zajmie sie jej mama. ZYCZYMY ZDROWIA I UTRZYMANIA SIE NA PROSTEJ:multi:, bo inczej:mad: -
Niekopiowane jest piekne:eviltong:
-
Czy troche nie przesadzacie z tymi problemowymi yorkami?? :razz:
-
:) tez chcialam zadac to pytanie, Berek - gdzie szkolisz, moze masz jakas strone internetowa:)
-
[QUOTE]A ja mogę posłuchać i popatrzeć co o psach majądo powiedzenia inni, pod warunkiem nieprzekraczania pewnej granicy ... ekhm.... glupot. Bo na to nie mam ochoty marnować czasu. Jest cenny.[/QUOTE] alez przeciez nie ma obowiazku:)
-
Nie widzialam programu i nie wiem co mowila tam pani psia psycholog, nie wiem tez kim owa pani jest, nie przecze rowniez, ze istnieje prawdopodobienstwo, ze owa pani mowila glupoty, ale.... niech kazdy spojrzy w lustro:) i co tam zobaczy (poza swoja ladna buzia oczywiscie:) - milosnika psow, moze nawet z jakas wiedza o danej rasie czy o konkretnym problemie, z ktorym sie borykal i tyle. Odpuscie sobie pisanie listow, po co sie denerwowac, mysle ze warto obejrzec i posluchac tego co maja o psach do powiedzenia inni, nie musicie sie ze wszystkim zgadzac i wszystkiego przyjmowac, ale a noz cos okaze sie wartosciowe?? Jak podpiszecie swoj list?? Milosnicy psow?? Czy imionami i posiadanym doswiadczeniem (niektorych bardzo ubogim:(). Odejdzcie od bunczucznej natury Polaka - troche luzu:evil_lol: A yorki to oczywiscie uzytkowe terriery mysliwskie, ktore wyprowadzane sa przez swoich wlascicieli na dlugie lesne spacery, bawiace sie z innymi psami, startujace w probach dzikarzy lub norowcow i nie raz mieszkajace w kojcu:eviltong: (hi, hi, hi - jeden na sto ma spacer dluzszy niz 15 minut i to na wlasnych lapach) z jedym sie zgadzam, do dzieci sie nie nadaja, ale na kanape napewno:)))
-
Eve-linko! Alez czy ja narzekam, nie!! Uwazam, ze ZK jest potrzebny, nawet taki jaki jest, ale czy musze brac udzial w wyscigu szczurów?? Nie musze, wiec nie biore:multi: Jednak nadal uwazam RASOWY=RODOWODOWY i jesli ktos twierdzi inaczej:mad:;). Jesli nie bedziemy przestrzegac prawa hodowlanego to gdzie bedzie zaczynal a gdzie konczyl chocby bokser??
-
D... nie jest żadnym poważnym źródłem informacji. No dobra, poplynelam - ale fora poswiecone konkretnym rasom tak, choc tez trzeba wiedziec co i jak czytac:)
-
[QUOTE] Są na świecie prawdziwi maniacy kynologiczni - i są też ludzie ktorzy mają szansę się nimi stac. [/QUOTE] Ale maja ta szanse wlasnie dzieki ZK. Ktos kto jedzie na wystawe poogladac pieski nie bedzie zastnawial sie nad tym kto kogo lubi a kogo nie, dlaczego wygral pies A a nie B, po prostu bedzie patrzyc na psy, rozmawiac z ich wlascicielami i hodowcami. Kazdy kto zyje troche dluzej na swiecie wie, ze nigdzie nie jest sprawiedliwie, uczciwie i milo. Ale na to nie mamy wplywu. Ja wiem jak sprawy sie maja, na wystawach i zawodach, czesto rozejrze sie po uczestnikach i juz widze, kto zwyciezy:evil_lol: Ale chce miec rasowe psy, bo nie ma dla mnie opcji rasowy bez rodowodu, moje psy pochodza z roznych hodowli, bokser z prawdziwej rozmnazalni - nie jednemu wlos by sie na glowie zjezyl, gdyby zobaczyl ta "hodowle", ale ma super psychike, jest zdrowy (niezwykle rzadko chorowal - moja poprzednia boksia z domowej hodowli chorowala ciezko cale zycie), a i na wystawach czasem blysna:) Ale ze wzgledu na atmosfere tu i tam, nie angazuje sie w rzeczy, ktore zamiast satysfakcji przynosza frustracje, tzn staram sie nie angazowac:). Skad ludzie maja wiedziec jaka hodowla jest warta polecenia, wystarczy wejsc na dogomanie, poczytac - a co sie okazuje, ze i tak jest mnostwo tych najmadrzejszych, pytaja, rozpisuja sie, po czym siadaja na allegro, kupuja cos co stalo obok konkretnej rasy, a potem zakladaja watki - snoby nas obrazaja - nasze psy sa rasowe;).
-
[QUOTE] A propos psiego sportu, to siedzę w nim już na tyle długo żeby z podziwem zauważać że dzieje się w nim cokolwiek MIMO tego, jak bardzo ZK stara się "podstawiać nogę" osobnikom choć trochę wychodzacym przed szereg... [/QUOTE] powiedzialam - zwykly smiertelnik, a nie kynolog z wieloletnim doswiadczeniem:)))
-
[QUOTE] Hm, a moze właśnie w związku z tym, co dzieje się w ZK - i z usilnym nie zauważaniem przez całe środowisko przekrętów, żałosnej hodowli bez żadnych planów hodowlanych (typu krycie tym reproduktorem ktorego akurat mamy na topie... :cool3:), wypuszczania psów chorych i nie brania z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, liczenia za ewidentne peciaczki jak za super-championy - to tzw. "ulica" ma, paradoksalnie, w jakiś sposób rację, nie chcąc... boleśnie przyznajmy, przepłacać za coś co i tak okazuje się kotem (psem :lol:) w worku... [/QUOTE] Nie zgadzam sie z tym absolutnie, zwykly smiertelnik ma blade pojecie o zwiazku kynologicznym, a zarazem jest to jedyna instytucja dzieki ktorej mamy okazje poznawac rasy, uprawiac psie sporty itp, itd. Kundelki natomiast najczesciej kojarza sie ze schroniskiem.... .
-
[QUOTE]Tylko ja nie potrafię zrozumieć, dlaczego osoby kupujące psa bez papierów, rzekomo do kochania, bo szpan im niepotrzebny, tak się obrażają, gdy ktoś powie że zwierzak nie jest rasowy. Wściekają się i twierdzą, że ich pies został obrażony, gdy nazwano go kundelkiem. A uparcie twierdzą, że kundelki nie są gorsze, tylko cudowne i kochane. I co to, jak nie snobizm i hipokryzja...?[/QUOTE] Bo "Polaki" lubia kombinowac i taniej znaczy lepiej:)
-
[QUOTE] Wychodzi na to, że oprócz walki z rozmnażaniem bez rodowodu, należałoby zacząć wiercić dziurę w brzuchu panom w ZK tam na górze... :roll: Ktoś w końcu powinien na poważnie zająć się warunkami panującymi w hodowlach. Ale żeby do tego doszło, ludzie muszą zgłaszać takie hodowle, pisać skargi, petycje... Bo jak na razie to wszyscy narzekają na nieuczciwych hodowców, ale tylko nieliczny ułamek procenta tych niezadowolonych zrobił cokolwiek, żeby to zmienić [/QUOTE] "Mysl globalnie dzialaj lokalnie" - tego nalezy sie trzymac!!! Nie kupujmy psow u zlych hodowcow - niech temu sluzy dogomania, to wystarczy:)
-
[quote] [I][B][B][I]właśnie chcemy Ci wbić do głowy,że dobry HODOWCA nie ma nieprzemyślanych kryć i nie kryje suki co pół roku...suka po takim porodzie musi mieć zapewnioną bardzo dobrą opiekę,ponieważ jej organizm strasznie się wyniszcza...[/I][/B][/B][/I] [/quote] Wbic do glowy???[B][I]:crazyeye::shake:[/I][/B] [I][B][quote]Piszę, że moim zdaniem nie da się na [B]uczciwej Hodowli[/B] psów rasowych zarobić znaczących kwot pieniężnych, ani tym bardziej się z tego utrzymać. Z [B]rozmnażania[/B] owszem.[/quote][/B][/I] [B][I]A[/I][/B] ja twierdze, ze po sprzedaniu szczeniat zostaje troche pieniedzy, czy przeznaczane sa na poprawienie hodowli - oby!! [quote] [I][B]wszystko, co miałam do napisania w tym temacie, juz napisałam[/B][/I] [/quote] Mi sie tez tak wydaje, ale potem ktos cos napisze i nie moge sie powstrzymac od odpowiedzi;), w koncu to forum dyskusyjne - bez dyskutantow ni rusz:evil_lol:. Mam pytanie do osob, ktore zapewniaja mnie o tym jacy to genialni hodowcy nas otaczaja, dla ktorych liczy sie dobro hodowli i doskonala psychika psow - dlaczego wiekszosc osob, ktore mysla o kupnie psa uzytkowego jedzie na Slowacje lub do naszych czeskich sasiadów,u ktorych warunki hodowli psow czesto wygladaja podobnie jak warunki zycia psow w polskich schroniskach:(
-
[QUOTE]Suka ma połtoraroku i koszty jej zakupu, żywienia, wystaw, weterynarza, itp. to juz około 10000zł [/QUOTE] Przeczytaj prosze wszystkie moje posty w tym temacie. A czy ci sie zwroci - jasne, ze tak - bo psia milosc zawsze sie zwraca:lol: [QUOTE] Pewnie jestem osobą, która mówi o tym po raz setny. Ale posiadając psa nie rasowego nie jest tak ze automatycznie popieram pseudo hodowle. Oczywiście ze nie. [/QUOTE] Oczywiscie, ze tak - kupujac cos warunkujemy podaz, a podaz czyni popyt:)
-
[QUOTE]Kilkadziesiąt zwierząt? Chyba Ci się coś pomyliło. Czy wyobrażasz sobie jakąś renomowaną hodowlę, gdzie w domu z ogródkiem mieszka, bagatela, pięćdziesiąt psów?[/QUOTE] Rednock - chcialabym miec szczeniaka z tej hodowli:)
-
[QUOTE][B]Abi[/B], ja nigdzie nie napisałam, że jeśli hodowla przynosi jakieś zyski, które hodowca zużywa na swoje własne 'nie psie' cele, to jest to czymś nie w porządku.[/QUOTE] Ale ciagle piszesz, ze to NIEMOZLIWE, ze ludzie zarabiaja na rozmnazaniu psów rasowych - a ja ciagle pisze, ze MOZLIWE:cool3: [QUOTE]Co do osób zarabiających na adopcjach psów - owszem, ich pomoc przynosi korzyści, ale czy nazwiesz ich miłośnikami psów z najczystszej krwi dobrym serduszkiem?[/QUOTE] Dla mnie osobiscie to jest nie do przyjecia!!! [QUOTE]Mylisz pojęcie chowu (byle jakie i ciągłe krycia) z Hodowlą.Jak więc ktokolwiek,kto wie co to jest prawdziwa Hodowla może przyznać Ci rację? [/QUOTE] Byc moze myle. Chodzilo mi tylko o to, by zaprzeczyc ogolnie przyjetej opinii, ze na psach bez rodowodu zarabia sie krocie, a kazdy kto hoduje psy z rodowodem jest filantropem. A to nieprawda. [QUOTE]Jasne...tylko,że tacy ...hmmm.."hodowcy"...najczęściej korzystają ze swojego lub najbliższego reproduktora,suki są kryte na okrągło (choć zgodnie z regulaminem),pierwsze krycie jest natychmiast po uzyskaniu uprawnień i regulaminowego wieku przez sukę (a czasem warunkowo wcześniej...bo przecież cieczka przepadnie...),psy są karmione kiepską karmą,a i z socjalizacja u nich nie najlepiej...o badaniach rodziców nie wspomnę,bo to przecież zbędny wydatek - skoro nie jest obowiązkowy... [/QUOTE] Ale ja znam takich co wyjezdzaja zagranice na kazde krycie, szczeniaki maja co jakis czas, a i tak na nich zarabiaja:roll:. Aczkolwiek zanim zostane publicznie ukamieniowana - ja znacznie bardziej cenie HODOWCOW, dla ktorych hodowla to prawdziwe hobby, mioty rzadkie i przemyslane, psy o doskonalej psychice, zdrowe i zsocjalizowane. I ZAWSZE RASOWE:)))
-
Martens, wybacz ale moim zdaniem to co piszesz jest przejawem twojej naiwnosci. Nie widze powodu by zarabianie na hodowli psow rasowych traktowac jako przestepstwo lub nietakt, wiem ze na dogomani pojawiaja sie osoby, ktore zarabiaja na poszukiwaniu domow dla psow bezdomnych (to budzi we mnie niesmak - jesli jednak ich pomoc przynosi relatywne korzysci to....). Oba moje psy pochodza od hodowcow, dla ktorych zyski ze sprzedazy szczeniat stanowia wazna czesc budzetu, mimo ze sa prawdziwymi pasjonatami i w swoja hodowle wkladaja zarowno pieniazki jak i serce. Gdybym w przyszlosci kupowala szczeniaka smialo bym do tych hodowli wrocila. A to, ze na psach rasowych sie zarabia, nie musi byc rownorzedne z tym, ze nie nalezy ich kupowac - a nawet wrecz przeciwnie:lol:
-
Ja jednak zdania nie zmieniam, znam ludzi, ktorzy posiadaja duzo suk hodowlanych, nigdzie nie pracuja, zajmuja sie tylko i wylacznie psami i z psów sie "utrzymuja" - nie twierdze, ze zbijaja majatek, ale klamstwem jest stwierdzenie, ze na hodowli psow sie nie zarabia. Nie chce bawic sie tu w jakies kalkulacje - bo nie wypada liczyc cudzych pieniedzy:oops:. Jednak nie nazwalabym hodowla sporadycznego rozmnazania dwoch domowych suczek. Zapewne zaden hodowca nie osmieli sie tu zgodzic z moja opinia (a moze sie myle) bo zostalby zbojkotowany, bo przeciez nie wypada zarabiac na ukochanych psach - w takim razie moje pytanie, skoro nikt nie chce zarabiac na szczeniakach to skad nieprzemyslane krycia i naciaganie na co pol roczne mioty??
-
Takie zycie:)