-
Posts
483 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Abi
-
Dla mnie to nie problem:eviltong:
-
Bila - latwo byc zlosliwym, ja tez potrafie:diabloti:, tylko po co??
-
Wstretne? Jest dla mnie raczej niepozadane. Uzywane amatorsko czy profesjonalnie sluzy zawsze jednemu - zadaniu psu bolu. Pisze o wychowaniu, bo wiekszosc wypowiadajacych sie tu osob chyba to ma na mysli, gdybym w tej chwili pomyslala o Zach i Patrycji - mowilabym o szkoleniu, nie mam zamiaru obrazic innych, ktorzy szkola swoje psy na rownie wysokim poziomie, ale nie wszystkich znam. To chyba oczywiste, ze w procesie wychowania trzeba psu wskazywac wlasciwy sposob zachowania, ale miedzy lagodna perswazja a brutalnoscia jest powazna roznica. PS nie smiem twierdzic, ze czasem nie poniasa mnie nerwy, ale nie twierdze ze to jest dobre - to raczej moj problem i moja slabosc, ze nie potrafie panowac nad emocjami. Mysle, ze musialbys poznac mojego malego-wielkiego terriera:evil_lol:, tu nie chodzi o to, ze ja jestem taka swieta, ale o to, ze pies ma raczej rozumek fretki - kieruje sie w zyciu instynktem i ma problem z kojarzeniem faktow:shake:.
-
A napis kto jest?? Nie traktuj mojej wypowiedzi o klikerze jak piesn pchwalna, ale pokaz mi prosze jakas stron gdzie mozna znalezc informacje o tym jak szkolic psa:)
-
Tradycyjny sposob szkolenia to niestety kolczatka:(. Jesli chodzi o kliker mysle, ze zyskiwanie zwolennikow zawdziecza glownie otwartosci i dostepnosci do wiedzy, ktora oferuja propagatorzy metody - co bardzo im sie chwali, wiele rzeczy tlumacza i wyjasniaja w sposob ciekawy i prosty do zrozumienia. Przedstawiaja psa jako istote myslaca, zdolna do odczuwania bolu, tlumacza podstawowe informacje z zakresu behawioru:) Nie kazdy jest tak otwarty, a szkoda - bo milo zaimponowac dobrze wyszkolonym psem ale jeszcze przyjemniej zyc gdy otaczaja nas rowniez grzeczne i dobrze ulozone psy, ktore nam nie zagrazaja!
-
Bila - a dlaczego myslalas, ze pozytywnie musi oznaczac kilkerowo?? Ja powiem szczerze, kliker wcale m sie nie podoba - owszem jest fajny dla dzikich zwierzat, ktore maja zupelnie inny kontakt emocjonalny z czlowiekiem niz pies, uwazam, ze pies jest zbyt ludzki na kliker:)
-
Ano tak...:lol: Przyznaje, ze zastanawia mnie jak komus udaje sie wprowadzic w domu rzady psa:shake:.
-
Zofio jak pisalam - tez nie miesci mi sie w glowie, by pies na mnie warczal - ale nadal twierdze, ze kolczatka bylaby mi zbedna by udowodnic mu jak daleko sie posunal, mam inne sposoby - taka troche mieszanka z teorii dominacji (choc wiem, ze teoria dominacji juz nie modna).
-
Ja szkole psy pozytywnie (raczej wychowuje - bo o tym tu mowa) i nie wyobrazam sobie, by ktorykolwiek z moich psow na mnie warczal:crazyeye:, nigdy tez nie tlumaczylabym tego jako dopuszczalne:shake:, owszem pies nie przemowi do mnie ludzkim glosem i warczenie jest sygnalem, ale dlaczego pies warczy na wlasciciela?? Dlaczego metody pozytywne sa kojarzone tylko z klikerem?? Az boje sie zapytac co zrobilas z biednym F... wychowane pozytywnie znam osobiscie, nawet takie mam... wyszkolone, widzialam na kasecie:lol: Zapraszam do poznania mojego psa, tylko metody pozytywne przy komendzie siad, innych tez zreszta:lol:
-
Tak czy inaczej singiel z psem ma nielatwe zycie:(. Praca 8 godzin plus dojazdy, ewentualne wyjazdy zawodowe (bo wszelkie inne z psem oczywiscie:)), choroba, nie wspominajac, ze czasem trzeba wyskoczyc na zakupy, na poczte, czasem sie chce do kina, a czasem sie po prostu nie chce wcale nigdzie wychodzic, nawet z psem. No i tu pojawia sie dylemat dwa psy, maja niezle - nigdy nie sa same, ale z drugiej strony, zabranie do biura odpada, znalezienie opiekuna utrudnione, rece tylko dwie a czasem trzeba parasol wziac w reke lub siatke. Osobiscie nie polecam singlom psa. Ja jednak inaczej nie potrafie, niektorzy ludzie po prostu maja psa, u mnie pies to sposob na zycie:)
-
Dokladnie, wzbudzaja niechec, a co jest niedopuszczalna - no przeciez wiesz:lol:. A Patrycje bardzo lubie....:cool3:
-
Zofia - zbyt daleko idace wnioski - przykro, ze tak mnie oceniasz:-(, nie uwazam sie za znawce w zadnej dziedzini kynologi, dlatego zadaje pytania, a moje wypowiedzi sa pozbawione podstepu i falszu:shake:.
-
no bo to jest sztuka, ze nie trzeba:eviltong:, ale jak byloby wspaniale gdyby zdobywcy ringow posluszenstwa napisali - nie trzeba, mozna inaczej:multi:
-
Bazyli to juz emeryt-rencista, lata swietnosci niestety ma za soba. Jak cwiczylismy - nie bylo latwo. Z cala pewnoscia trzeba znalezc zabawke, ktora bokser naprawde lubi. Krotkie sesje szkoleniowe, to wazne. Zedydowanie zabawa w szarpanko, bokser aporter to rzadkosc. No i wyrozumialosc, bokser to bokser, nie oczekuj zbyt wiele a dostaniesz duzo wiecej - doskonala pamiec, rowniez do przykrych przezyc. Szkolenie boksera to ciezka praca:(. Wladczyni - rewelacyjnie, ze kontrolujesz psa, szczerze zazdroszcze posluszenstwa. U mnie wiecej luzu, a konsekwencje, oby nie oplakane:oops:. znikam - zajrzyj tu - tu szkola boksery:) http://www.superboxer.org, warto tez wybrac sie na seminarium lub szkolenie specjalistyczne dla bokserow
-
Ale dlaczego trzeba? Moj pies na codzien jest latwy w obsludze i nie problematyczny, jego slabosci traktuje z przymrozeniem oka, bo sa typowe dla rasy, a posluszenstwo na zawody - nie ma czym sie chwalic - ale winny jest tylko moj brak czasu, gdy jednak jest go wiecej z psem cwiczy sie cudownie, przyjemnoscia sa sukcesy osiagane nawet w niekonwencjonalny sposob:). Akurat:diabloti:, tlumacza sie tylko winni:cool3:
-
i tu mnie masz;), bo jak bym ja tylko mogla, to od razu:mad: - zartuje oczywiscie, oczywiscie niechec do kolcow i oe to moje osobiste przekonania:p jednak mojego psa trudno uczyc jakichkolwiek komend uzywajac rak (oczywiscie nie chodzi o bicie)
-
Mysle, ze tu cie zaskocze, mimo mojej opinii - pies mysliwski ma prawo miec instynkt mysliwski - moj pies nie goni dzieci (wrecz ich unika, czyt - moj bratanek:evil_lol:), nie goni rowerow (chyba, ze mnie siedzaca na rowerze), spuszczany w lesie reaguje na komendy (a w lesie zwierzyny jest naprawde duzo) i nigdy nie uzylam wobec niego przemocy, nawet gdyby mnie kusilo, wiem ze zadna przemoc w rachube nie wchodzi - taki pies, ot co - toleruje marchewke, kija nie. A skad bedziesz wiedziec, ze pies jest na tropie sarny a nie czlowieka?
-
Sie prosze nie wcinac;), to bardzo powazne pytania do Zofii.
-
Zofio, gdzie szkoli sie psy ratownicze przy uzyciu oe? Czy to znaczy, ze psa zmusza sie do szukania ludzi? Czy pies ktory wybierze zwierzyne powinien wogole byc szkolony do ratownictwa?
-
Pika - wspaniale:multi:, dogi sa doskonale, zawsze je uwielbialam, teraz lubie jeszcze bardziej:loveu:, a ta mina "i kto tu zrobil taki balagan" - rewelacja. Mialysmy kiedys przyjaciolke dozyce, ktora bawiac sie ze swoja pancia w "gryzionego" urwala jej rekaw - od zimowej kurtki:evil_lol: (kurtka byla na panci)
-
Jasne, zgadzam sie, lepiej przekierowywac popedy. Wbrew temu jak starasz sie mnie osądzic nie twierdze, ze przewodnicy uzywajacy podczas szkolenia kolczatki lub o.e. sa sadystami - ABSOLUTNIE NIE, ciagle tylko twierdze, ze byloby fajnie ich nie uzywac. Ale ja oczywiscie nigdy nie pokaze moich psow na mistrzostwach swiata chocby obi. I wlasnie dlatego sobie beagla nie kupie:), sa slodkie i urocze, ale trudno przekierowac ich beaglowe popedy. Mysle, ze ilekroc zauwazysz, ze pies okraza ciebie i czlonkow rodziny powinnas wg osobistych upodoban kliknac kilka razy lub podszarpnac psa na kolczatce;) Nie masz psa mysliwskiego i dlatego pozwalasz sobie na tego typu uwage... . Gdzie napisalam, ze tak mysle - pokaz prosze, szybko to wykrele!
-
Przystaje na to, ze pies chce to robic, moja rola polega na tym by mu to uniemozliwic w humanitarny sposob (czyt. nie szczuje psa na koty, nie spuszczam w rewirze gdzie bytuje dzika zwierzyna).
-
Czy to nie glupota oduczac psa mysliwskiego pogoni za zwierzyna, skoro ktos decyduje sie na taka rase to chyba powinnien przystac na tego typu zachowania u psa, ja przystaje i absolutnie nie zamierzam krzywdzic psa za instynkty pielegnowane w rasie przez wiele lat hodowli.
-
Berek, chcialabym zobaczyc jak szybko przy pomocy maloprzyjemnych bodzcow oduczasz mojego psa pogoni za kotem, pies ma kota nie gonic ale nadal przyjemnie kojarzyc otoczenie, smyczke, obrozke i co najwazniejsze mnie:cool3:, nie ma szans:shake:
-
Czy w lesie oliwski na Abrahama spotykaja sie dogomaniaczki z ONkiem, azjata i dogiem blekitnym arlekinem?