-
Posts
483 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Abi
-
No to napisz skad pomysl, nie bede sie meczyc, ale podejrzewam, ze od LL:)
-
niech no ja zgadne skad ten pomysl:cool3:
-
Mnie tez ciagnelo, ale teriery to no coz, po prostu teriery:loveu:
-
nie musisz, a ja wcale tego nie chce:) nie mam zamiaru tez nikogo bronic i usprawiedliwiac z bf, ja lubie tam zagladac:), a poniewaz byla tam informacja o Atiboxie to przekazuje:) pozdrawiam
-
Rybka - nabroilas i sie boisz adminowi na oczy pokazywac, a tu na dogomani tak cichutko i anonimowo;), ale Atibox nie ma zwiazku ani z Molosem ani z Chojrakiem, to zawody IPO specjalnie dla bokserow, zapewne wystarczy kupic bilet i mozna wejsc na stadion poogladac pracujace boksery:)
-
Alez ja nigdzie nie pisze, ze znosza ja znakomicie, trudno po prostu odpowiedziec, ze zle znosza samotnosc bo sie nudza i tesknia, sa czesto nieprzewidywalne, bywa, ze kilka godzin samotnosci znosza bez dramatu, a krotkie rozstania bardzo je stresuja, ale oczywiscie zle znosza rowniez dlugie rozstania, to nie nuda pcha je do irracjonalnych zachowan (niszczenia), a raczej frustracja i strach - choc oczywiscie to takie moje podejrzenia, gdyby znalezc przyczyne, zapewne nie byloby powyzszego problemu:)
-
Oczywiscie, bokserom zdarza sie, ze sie slinia. Nie prawda, to jest bardzo istotna informacja, ktora sprawia, ze lista bokserow w potrzebie intensywnie sie powieksza, po za tym co to znaczy: zle znosza dluzsze okresy samotnosci? Zdarzaja sie boksery, ktore obracaja dom w ruine w ciagu 5 minut, a nastepnego dnia grzecznie przesypiaja 8 godzin. Uwazam to za fachowa i bardzo cenna informacje dla przyszlego nabywcy tej rasy. Nudza sie, hmmmmmm - nawet nie zdajesz sobie sprawy co potrafi zrobic bokser zostawiony sam w domu. Nie sa tez rowniez informacje dotyczace hodowcow, gdyz oni zwykle maja wiecej niz jednego psa i tym sposobom bokser nie zostaje w domu sam. By jednak wszelkie boksery tego swiata mi wybaczyly, mimo licznych wad nie ma wspanialszej rasy, mam w domu psa PRT i czlowieka boksera. Co zas do szkolenia psow tej rasy, zapraszam kolezanke Rybke na bokserze forum, tam jest informacja o Atibox, ktory juz w tym roku we Wroclawiu, boksery robia naprawde wrazenie, nawet sam Toth powiedzial mi, ze bokser to tajfun i jedyny pies, ktory go kiedys przewrocil:diabloti: Ja szkole mojego boksera w innej dziedzinie, ale spisuje sie doskonale. Co zas do tematu: boksery kolczatkom mowia STOP:) Trzeba jednak pamietac, ze bokser w pracy to prawdziwe wyzwanie i nie szkoli sie go z taka latwoscia jak ONki czy maliniaki, to pies dla wytrwalych pasjonatow.
-
Billa - wyrwalas kawalek tresci, zastanow sie do czego odniosl sie moj komentarz:p
-
[QUOTE] Abi, ok. To, co jest na faflach boksera to nie jest slina. Bokser ma zupelnie suchy pysk. Przepraszam wszystkich hodowcow bokserow, slusznie oburzonych, ze osmielilam sie polecic ich ukochaną rasę. Wiecej tego na pewno nie zrobie. Zadowolona? [/QUOTE] Zofia, czy ty myslisz, ze ja jestem nienormalna:crazyeye:. Jestem niezadowolona, ze taka powazna kobieta takie niepowazne rzeczy pisze. Ale ja tez jestem niepowazna, ze lubie tu zagladac i czasem cos napisac, postaram sie tego nie robic.
-
Przeczytalam jeszcze raz i nadal jestem pewna, ze zrozumialam:) Poniewaz boksery sa postrzegane jako psy, ktore sie slinia, nawet gdy ktos napisze "moja bokserka sie slini" to i tak wiekszosc przeczyta "wszystkie boksery sie slinia":p [QUOTE][QUOTE]A dla niektórych (np. dla mnie) nawet takie okazjonalne ślinienie się jest nie do przyjęcia... I chyba nie zaprzeczysz, że również o tym "szczególe" warto wiedzieć decydując się na boksera?[/QUOTE][/QUOTE] Nie smiem pisac, ze znam wszystkie rasy swiata, mam jednak czeste okazje spedzac sporo czasu z psami innych ras, mam zreszta tez w domu PRT i wierz mi prosze, ze nawet okazjonalne slinienie sie u boksera nie dorownuje temu, co potrafia z paszczy wytoczyc Onki, labki czy nawet wyzly. A jak wspomnialam najwieksza wada boksera jest niszczenie w domu, o czym rzadko wspominaja pisarze charakteryzujac te rase, a szkoda.
-
Zofio, wcale oburzeniu tej pani hodowczyni sie nie dziwie, ja mam boksery takie zwykle bez jakis wielkich osiagniec i szczerze, to slinienie nigdy nie bylo problemem, boksery wbrew powszechnej, utartej opinii nie slinia sie "ot tak", robia to w typowych dla kazdego psa sytuacjach, gdy sa bardzo zdyszane i gdy jedza cos kwasnego:) Jednak rzadko ktos ostrzega, ze boksery to psy, ktore niszcza mieszkanie pod nieobecnosc wlascicieli, a bezwzgledne posluszenstwo jest im obce - dlatego tez zwykle te wyjatkowe psy, nader czesto staja sie bezdomne:(
-
Wladczyni, male, biale, laciate i szorstkie - trzeba takie troche poszkolic i juz sie wie, ze odpada wszelka przemoc, ale z duzym prazkowanym tez, to psy ktore ucza szacunku i pokory:)
-
[QUOTE]Selekcja czyni cuda:diabloti: Chyba lepiej się dogadujemy niż dwa lata temu, ale jednak nie jest to to co można mieć z owczarkiem.[/QUOTE] No i dzieki Bogu, ze to nie owczarek, ja uwielbiam moje psy za to jakie sa i nawet kolczatka nie pomoze:diabloti: [QUOTE] Psiorka.. jesli fachowi szkoleniowcy od lat używają kolczatek w odpowiedni sposób i te psy są zrównowazone psychicznie, to moim zdaniem nic złego psom się nie dzieje. [/QUOTE] Rybka czy ty wiesz co to znaczy kolczatka stosowana w odpowiedni sposob....
-
Ja tez dobrze zrozumialam!!! Jestescie okropni:razz: - zrozumialam, zrozumialam, zrozumialam Pike;)
-
Tez tak mysle, ze chodzilo o to co piszesz, ale szarpniecie halterem mogloby zrobic psu krzywde, tak mysle...
-
Jasne, jak sie uprzesz to wszystkim mozna skrzywdzic, nawet idac bez obrozki potraktowac kopem za niesubordynacje, ale przeciez nikt z nas tak nie robi:multi:, bo my kochamy swoje kundle:loveu:.
-
No fakt, zapomnialam o dlawikach, tez sa do banii:mad:
-
[QUOTE] Szkolenie to tylko na placu? A praca w domu, to oduczanie złych nawyków? [/QUOTE] Moim zdaniem nie:) [B][QUOTE][B]Abi[/B], tak z ciekawości, jakie jeszcze postępowanie szkoleniowe, czy wychowawcze z psem jest dla ciebie wstrętne? Tylko kolczatka i obroża elektroniczna, czy może coś jeszcze? [/QUOTE][/B] Biczyk tez jest "fajny" Ale bardzo prosze bez emocji, ja nie chce nikogo przekonywac do swoich racji, znam troche realia profesjonalnego szkolenia psow, tylko wyrazam opinie co mi sie podoba a co zdecydowanie nie:)
-
No to ja chyba zle zrozumialam...., bo myslalam ze mowimy o uzywaniu kolczatki w szkoleniu psow, oduczanie zlych nawykow to dla mnie zupelnie inna historia, tu nie zawsze mam litosc.
-
[QUOTE]I z kolei może być irytujące kiedy się czyta o tych wstrętnych kolczatach a w dalszych wypowiedziach widac, że osoba ktora je tak potępia nie za bardzo wie, jak się ich używa i - de facto - po co.[/QUOTE] A ja wiem jak sie uzywa i po co, ale nadal twierdze ze sa "a fe, wstretne kolczatki i o zgrozo obroze elekyczne"
-
Oczywiscie, przytrzymanie, posadzenie to tez "przemoc", ale osobiscie wolalabym by ktos zlapal mnie za ramie i powiedzial "tam nie idz", niz uderzyl przykladowo kablem... pierwsze nie boli...
-
Alez oczywiscie, ja tez widze roznice, "slepy by nie zauwazyl" (bez urazy);). Niech sie pochwali swoim psem ten, ktory nigdy nie uzyl przemocy w szkoleniu - to jest sukces.
-
O ile dobrze zrozumialam to tu mozna wyrazac swoje opinie na temat stosowania kolczatki w szkoleniu psow (nawet laikom:cool3:)... Jestem przeciwna, uwazam, ze kolczatka jest narzedziem zadajacym psu bol, bez wzgledu czy jest w rekach profesjonalisty czy laika. Profesjonalne szkolenie psow przypomina szkolenie zwierzat cyrkowych - szkoda.... .
-
Przyjaciele [FONT=Arial Narrow][SIZE=4][COLOR=red]Bazyli i Didi obchodza o polnocy urodziny:)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=6][COLOR=darkorchid]Bazyk - 9 lat - badz ze mna na zawsze!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][/SIZE] [SIZE=6][COLOR=darkorchid]Didka - 3 lata - rozsadku kobieto!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][/SIZE] :new-bday::BIG::knajpa::laola::popcorn:
-
Maxxel - masz racje, nie warto z toba dyskutowac. Czy wydoroslalam, czy "wale" za tlumem, pewnie po trochu i to i to, ale wiesz - tylko krowa nie zmienia pogladow:lol:. Na zegnam w tym temacie, zauwaze tylko, ze wyciecie kawalka kregoslupa (czyt. ogona) prowadzi m/in do bardzo powaznych chorob - chocby spondylozy, na ktora od kilku lat cierpi moj bokser a towarzyszace mu cierpienie towarzyszy takze mi:-(.