tunio
Members-
Posts
6865 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tunio
-
Cos z dzisiaj :cool1: Jak widac samopoczucie Malca w normie.:cool1:
-
Pogoda sie polepszyla wiec i Malec obecnie czuje sie lepiej.Tak wiec trzeba byc dobrej mysli :cool1: Asik,Ty zbierasz szczeke z podlogi,a ja poczulam sie tak jakby dostala cegla w leb.Szczescie jest takie,ze przy innym trybie zycia Malca (np.gdybym wrocila do jezdziectwa,co planowalam lub wymuszala na nim ruch za rowerem,a nie tylko za nim podazala),obrazowo mowiac,moglo mi na leb spasc kolo mlynskie,a nie cegla ;) Co do calowania to niechcialabym Cie martwic,ale jesli na czas zlotu beda takie upaly jak dotychczas to Malca nie bedzie.Chlopak musi przebywac w chlodnych pomieszczeniach (z tego powodu szukam klimatyzatora),a w Morsku nie dam rady mu tego zapewnic.:shake: Miga,powinno byc raczej "mimo takiej pani ma dobre samopoczucie"... BTW.A tak w ogole to milo Cie znowu widziec,a raczej czytac :cool1: Mow jak na spowiedzi co u Ciebie slychac.:cool1:
-
Troche mnie nie bylo tak wiec skladam wszelkie zalegle gratulacje,zyczenia jesli jakies powinny byc itd. I teraz pytanie do tych co nic jeszcze nie wiedza...Wolicie uslyszec najnowsze wiesci o Malenstwie w sposob lagodny czy prosto z mostu ? BTW.Opcji,ze niechcecie ich uslyszec nie przewiduje :cool1:
-
Witaj ludu pracujacy po przerwie. Szczerze mowiac nawet nie bardzo wiem jak mam przekazac ta wiadomosc,ktora walnela mnie "obuchem w leb" i wciaz dochodze po uslyszeniu owej nowiny do siebie...Najprosciej chyba bedzie prosto z mostu.Tak wiec zrobione profilaktycznie kilka tyg.temu EKG serca wykazalo pewne nieprawidlowosci dlatego tez w zeszly wtorek udalismy sie do dr.Paslawskiej do Wroclawia,gdyz nie dosc,ze specjalizuje sie w kardiologii to i posiada aparature do robienia ECHO serca.Niestety,zrobione ECHO "zaowocowalo" bardzo niemila diagnoza,a mianowicie uwarunkowana genetycznie nieuleczalna,niemozliwa do czasowego zatrzymania czy chocby lekkiego spowolnienia kardiomiopatia rozszerzeniowa.Czyli mowiac prosto i bez ogrodek przeniesiony w genach "bezwarunkowy i bez prawda do apelacji" wyrok smierci.Szczescie w nieszczesciu jest takie,ze Malenstwo ma najlagodniejsza forme kardiomiopatii rozszerzeniowej i przy odpowiednim trybie zycia moze dozyc siedmiu-dziewieciu lat. Z tego tez powodu Malenstwo na pewno nie bedzie uzywane w hodowli.A mnie pozostaje sie tylko cieszyc z faktu,ze dotychczas nigdy nie odpowiadala mi sie zadna potencjalna synowa...Dzieki temu przynajmniej nie musze przekazac np.wlascicielowi jakiegos szczeniecia po Maluchu,ze ojciec jego pupila juz niezyje z powodu choroby uwarunkowanej genetycznie,wiec... Przykre jest to,ze o obowiazkowych wrecz badaniach serca dzieki ktorym mozna wyeliminowac z hodowli chore czworonogi (np. Malenstwo kardiomiopatie dostal w genach i od strony ojca i od strony matki),ale jakos jak widac szerszego zainteresowania wsrod hodowcow to nie budzi.A wychodzenie z zalozenia,ze "jak nic nie widac,to znaczy ze jest zdrowy"jest calkowicie bledne,bo jak widac po Malenstwie,ktore rowniez jakis bardziej znaczacych objawow nie mialo,"na oko to chlop umarl". W miare dobra nowina to taka,ze poki co Malenstwo jest w na tyle dobrym stanie,ze nie trzeba go niczym faszerowac.I oby bylo tak jak najdluzej.Upaly rowniez w miare dobrze znosi,a ja jestem wlasnie na etapie poszukiwania odpowiedniej klimatyzacji do domu,bo to dla niego wskazane. Tak wiec trzymanie kciukow bedzie konieczne przez najblizsze kilka lat. BTW.Nie wiem kto to czyta wiec mowiac prosto i klarownie Malenstwo z powodu choroby i genow w ktorych niesie kardiomiopatie nie bedzie uzywane w hodowli.Nie mam rowniez zalu do hodowcow,bo pomijajac kardiomiopatie,Malenstwo spelnia wszelkie moje oczekiwania,zarowno pod wzgledem wygladu jak i przede wszystkim niesamowitego charakteru.
-
[quote name='asiunia'](poza psim zarciem zeby na Carr nie musiala znowu zywic:oops:)[/QUOTE] Cala przyjemnosc byla po mojej stronie,szczegolnie ze jak wiadomo ja zawsze duzo ze soba zabieram...Niezorientowanych informuje,ze przewaznie jest to plecak turystyczny (dosyc spory),10l wiadro i dwa,wielkie czarne worki foliowe... A co do obaw to sa zupelnie nieuzasadnione...Ja tam z przyjemnoscia pobede w gronie dogomaniakow przez te kilka dni.
-
Kochani,ja prosze o mocne sciskanie kciukow za Malenstwo,bo bardzo jest nam to teraz potrzebne. A tu dwa zmniejszone zdjecia sprzed ok.2tyg. (ewidentnie widac na nim moje braki umiejetnosci jesli idzie o wyskubanie frontu :oops: ),szkoda ze niechce sie na wystawach pokazywac tak jak na tym drugim zdjeciu,ale w sumie na ringu przewaznie nie mam pieczonej piersi kurczaka na widelcu i to moze stad ;) JEdnak mimo wszystko dla takiego pokazania sie na ringu jestem wstanie nawet przetrawic troche zbytnie "rozjechanie"przednich lap ;) .Musi to na razie starczyc,bo nie mam ani checi,ani czasu do obrabiania zdjec.
-
[quote name='Pagaj']Moja droga, przecież ja się zapłaczę za moim dziamdziakiem...:eviltong:[/QUOTE] Taa,ale jak nie przyjedziesz to sie zaplaczesz za nami :eviltong: Szczegolnie,ze dziamdziaczek bedzie przez caly rok,a my tylko kilka dni :cool1: [quote name='kalinaM'] [SIZE=1](bo jak kto co zakosi)[/SIZE][/QUOTE] Bylam juz na dwoch zlotach i dotychczas zadnej kradziezy nie bylo.
-
[quote name='bos']........oczywiscie:cool3: :loveu: :lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;)[/QUOTE] W tym wypadku chyba sie skusze,bo zwrotu kosztow nie dostalam.:roll: [quote name='bos']Jest jak pisała niedawno [B]carragan [/B]:" 22facetów biega po boisku a i tak Niemcy wygrają"........hihihihihiiiiii:evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol:[/QUOTE] [quote name='bos']No i wygrali :cool3: :evil_lol:[/QUOTE] A ktos,nie bede wymieniac kto,mowil ze to byla prawda przed 20-tu laty...A tu jak widac nie tylko Sprite jest zawsze taki sam,ale i wynik w pilce...:eviltong:
-
Na szczescie humor Malcowi juz dopisuje i mimo ciaglego oslabienia probuje zachowywac sie tak jak zawsze.A na pewno juz sie znowu smieje tak jak zwykle :gent:
-
Sprzed kilku dni [SIZE="1"] BTW.Czy ja sie juz "chwalilam",ze Malenstwo znowu bylo "nie do konca zdrowe" (tak po prawdzie to wciaz jeszcze nie doszedl do siebie,a calkowity powrot do formy troche potrwa) ?W tym sezonie weci to chyba do rodziny wejda,bo co i rusz ich widujemy... :diabloti: Pewnie los sobie odbija za dwa poprzednie sezony,gdy wetow widywalismy tylko na szczepieniach.
-
Nestor,przeciez wyraznie napisalam,aby wszyscy skorygowali swoje posty... Przeciez jak byk pisze: Napisalam "osob",a nie "osoby",tak wiec to chyba znaczy,ze wszyscy ktorzy naruszyli regulamin powinni sie skorygowac,prawda ?Gdybym chciala sie zwrocic do jednej konkretnej osoby (tak jak w moim pierwszym poscie) to zrobilabym to. Co do zmiany postu to bodajze w prawym dolnym rogu jest napis "Edit",po nacisnieciu ktorego mozesz zmienic posta,a potem wystarczy dac "Save". Co do samego tematu to mod dzialu zostal poinformowany o zaistnialej sytuacji,ale obecnie jest zdaje sie odciety od netu. Wracajac jeszcze na moment do tematu szczeniat...Inaczej patrzy sie na kogos kto np.w setnym poscie chwali sie swoimi szczeniakami,razem z nim dzielimy radosci,smutki,sledzimy rozwoj szczylkow,podzielamy nieszczescie w postaci odjazdu malych do domu itd.,a inaczej gdy ktos w pierwszym,drugim czy piatym poscie rabie prosto z mostu np.ze "spodziewamy sie na dniach szczeniat po takim i takim skojarzeniu,wiecej info pod tym numerem lub na tej www.".Tak wiec danie np.zdjec szczeniat nie jest przestepstwem pod warunkiem,ze nie jest to czysta kampania reklamowa... ;) Co do tematu poswieconego bullmastifom to rowniez mam nadzieje,ze jakos sie calosc rozrusza i wreszcie bedzie mozna przeczytac cos o rasie,a nie tylko utarczki miedzy hodowcami. BTW.Z tego co wiem formy "Pan/Pani" na forach internetowych sie nie honoruje,przynajmniej na tym.
-
Podnosze,bo czasu na zgloszenia coraz mniej. Tak wiec czy ktos jedzie i mialby wolne miejsce dla klopotliwego Irlandczyka i jednej,raczej nieklopotliwej i niespecjalnie wymagajacej osoby ?
-
A ja chcialabym sie podlaczyc do tematu,ale z troszke innym zagadnieniem.Mianowicie m-c temu,gdy Malenstwo przebiegalo kolo jednej z posesji (przy rowerze i na smyczy,bo akurat jakies 200m wczesniej wyjechalismy z pol),wlasciciel wprowadzajacy auto na swoje podworze nieopatrznie wypuscil bernenczyka,ktory zaatakowawszy mojego Irlandczyka pogryzl go i dotkliwie poturbowal.Efektem jest rachunek od weta,ktory wprawdzie nie opiewa na jakas zawrotna sume,ale z racji skandalicznego zachowania wlascicieli tegoz psa chcialabym owa sume wyegzekwowac.I tu zaczynaja sie schody,bo mimo wyslania poleconego z zalaczona kopia faktury od weta i tresci w ktorej bylo napisane,ze "oczekuje zwrotu kosztow" dotychczas zwrotu kosztow nie dostalam.Czy jest jakas mozliwosc wyegzekwowania jej bez "wykopywania toporu wojennego" ?:diabloti: Moze ktos ma w tej materii doswiadczenie ?
-
Po pierwsze nie tylko Tobie zwrocono uwage,a fakt ze temat jeszcze nie jest wymoderowany to inna bajka.Za chec wspolpracy dziekuje,choc usuniecie zdania "zostana rodzicami" rowniez byloby wskazane,bo wciaz czuc reklama...Ponadto zdjecia wciaz sa nieregulaminowej wielkosci wiec wypada albo je zmniejszyc do 500x500,albo zamienic na linki... I tu apeluje do osob,ktore na poprzednich stronach zamieszczaly np.reklamy lub za duze zdjecia,aby same sie skorygowaly i [B][COLOR="Red"]dokladnie,ze zrozumieniem przeczytaly regulamin[/COLOR][/B] bowiem wypada znac reguly forum na ktorym sie udzielamy,prawda ? :diabloti: Tym bardziej,ze wisi on juz od dluzszego czasu... BTW.A personalne wycieczki tez proponuje sobie darowac,bo nigdy nie wynika z tego nic dobrego...
-
Pagajeczko,keidy ja nie zartuje... :roll: Przez te kilka dni przeciez ani domu z dymem nie puszcza,ani psa nie zamecza... ;) Kalina,skoro Mama tez dogomaniaczka to bierz ja ze soba,w koncu dogomaniacy zawsze znajda wspolny jezyk... :cool1: Ostatnio mialam tego probke w Nitrze,gdzie w porozumieniu na wystawie praktycznie nie przeszkadzala bariera jezykowa.tak wiec... :cool1: BTW.A do opisu Agi wzgledem tego co porabia sie w Morsku dodalabym jeszcze "nocne dogomaniakow rozmowy" :gent:
-
Bos,czy Twoja propozycja na alibi wciaz aktualna ? :cool1: Jesli tak to chyba jednak skorzystam...:diabloti: :diabloti: :diabloti:
-
[quote name='Nitencja']Niedziekuj. Wymiziaj biednego chlopaka od cioci Kasi. :)[/quote] Ciotka to go powinna kiedys sama wymiziac,tylko jakos takos zalatwic tego nie idzie :evil_lol: [quote name='Nitencja'] a teraz to ide sie roztapiac na balkon. hehe[/QUOTE] Szalency sa wsrod nas...Choc tak po prawdzie to teraz bardziej narazasz sie na zagryzienie przez komary,niz roztopienie ;) [quote name='Ali26762'][B]carr[/B], szepnij w kudełki, żeby chłopak się nie wygłupiał, czasu szkoda na chorowanie i wymiziaj go mocno od ciotki Ali :)[/QUOTE] Wymiziam. Co do chorowania to tez mu stale to powtarzam,ale jak widac on sie uparl,aby mnie wykonczyc i emocjonalnie i fizycznie :gent:
-
Wind,nie weta a psa :evil_lol: Nasi weci lecza wszystkie nasze czworonogi od poczatku lat 90-tych i nigdy nie narzekalismy,ba wrecz bardzo ich lubimy...Ostatnio dochodze do wniosku,ze sa jak rodzina,bo ostatnio czesto ich widuje :evil_lol: Jakos takos ten sezon nie jest specjalnie dla nas udany,pewnie los sobie odbija za poprzednie dwa,gdy bywalismy w lecznicy tylko na szczepieniach :gent: Co do przyczyn to mozna tylko spekulowac,bo sprawa wynikla "ni z gruszki ni z pietruszki".Jeszcze do wczorajszego wieczoru bylam swiecie przekonana,ze powodem takiego zachowania jest upal,a tu prosze...ZONK. Na szczescie antybiotyk podany oslonowo skutkuje i skubany juz sie zachowuje prawie normalnie (czyt.wyludza w kuchni,kladzie sie tam gdzie najbardziej blokuje drzwi i udaje,ze strozuje ;) ) A za zyczenia nie dziekuje,bo znowu zapesze :diabloti:
-
[quote name='coztego'] Widzę [B]carr[/B], ze w śledzeniu światowego futbolu zatrzymałaś się ładne parę lat temu ;) [/QUOTE] Nie mogl sie zatrzymac w sledzeniu ktos,kto nigdy nie sledzil ;) Apropo pilki to podobal mi jeszcze,zamieszczony bodajze z "Polityce",rysunek siedzacego na kanapie smetnego Dudka,ktory mowi jakos tak "Dzownili z tp,dzownila jakas Krystyna z gazowni,a Janas nie zadzwonil..." :evil_lol: [quote name='Wind']czy robicie sobie wolne od porannych spacerkow? [/QUOTE] Z wlasnej woli nie,bo jak i kiedy inaczej wyjsc jak nie przed czwarta...Niestety,obecnie mam wolne,bo pies mi ledwo chodzi,choc po antybiotyku widze poprawe,jednak glownie w zachowaniu...Najlepiej jego zachowanie okresli to zdanie "ze dusza chce,ale cialo nie pozwala" :roll: Jesli idzie o plany wakacyjne to ja osobiscie nie mam,moze po sezonie,gdy pogoda zrobi sie normalniejsza,sprobuje gdzies wyskoczyc :cool1:
-
A ja jeszcze tu podnosze sprawe o transport,bo zostaly tylko trzy dni... :roll:
-
Bosiu,to jak widac nieciekawie z ta Twoja noga... :roll: Ciekawe czy tez bedziesz mogl przepowiadac pogode tak jak ja moim nadmiazdonym kolanem ? ;) A tak w ogole apropo chorob i inszych rzeczy to u nas jak nie urok to sr.... :diabloti: Okazalo sie,ze m.in.jego ospalosc,brak checi do jedzenia itd. nie wynika tylko z upalu,ale i goraczki :diabloti: Chlopak juz sie lepiej czuje,ale ja wciaz nie znam przyczyny takowego stanu,i pewnie juz sie nigdy nie dowiem co bylo przyczyna :diabloti: BTW.A we wtorek to ma byc ponoc 36st. :diabloti: :diabloti: :diabloti: BTW2.Czy ktos moze mnie oswiecic co jest fascynujacego w facetach z krzywymi nogami latajacymi za pilka ? :cool1: Jesli idzie o pilke to podoba mi sie tylko to zdanie: "To taka gra,gdzie 22facetow biega po boisku,a na koncu i tak zawsze wygrywaja Niemcy" ;)
-
A Malec od dwoch dni lezy trupem z powodu tego upalu...I tak po prawdzie to az mna telepie,gdy slysze prognoze pogody,ktora jest "doskonala" :diabloti:
-
[quote name='Wind'] [B]Ineczko,[/B] Zaczelo sie i jest PIEKNE! :loveu:[/QUOTE] Nie piekne,a koszmarne ! :shake: u nas bylo 31st.w cieniu,jutro ma byc jeszcze wiecej i nie ma sie co szczypac,trzeba emigrowac na Alaske... :shake: Malec lezy trupem od dwoch dni,nie je,nie rusza sie (o wyciagnieciu go chocby 10m nie ma mowy),a wiatrak ustawiony na maks. jakos mu specjalnie ulgi nie przynosi... Tak wiec Ina Ty nie narzekaj,tylko przyslij mi tu na Slask jakies ulewne deszcze,najlepiej kilkugodzinne,bo np.ta ostatnia burza i opady zadnego orzezwienia ze soba nie przyniosly... :-( I tak sobie mysle,ze jesli ta Alaska nie wypali,to chyba sie do Izraela wyprowadze...Pogoda podobna,a przynajmniej mniejsza konkurencja na wystawach :gent:
-
Kiedy Caterina ma racje,wiec proponuje usunac post o reklamowym wydzwieku... Przypomniam,ze jest cos takiego jak Regulamin,z ktorym ze zwyklej grzecznosci wypadaloby sie zapoznac nim zacznie sie przygode z forum... BTW.Czy naprawde trzeba tez trabic za kazdym razem,ze max.rozmiar zdjec to 500x500piks. ? BTW2.A tak swoja droga czy fakt,ze ktos inny nie postepuje zgodnie z regulaminem usprawiedliwia nas... ?
-
[quote name='Goldenmanka']bo teraz za młoda jestem i rodzice mnie nie puszczą :roll:[/QUOTE] Czipsowej Agi tez puscic nie chcieli,ale chyba jednak do nich dotarlo,ze ani nie gryziemy,ani nie deprawujmy,bo Aga obecna na zlocie byla ;) Tak wiec negocjuj,a nuz... ;)