Jump to content
Dogomania

Wind

Members
  • Posts

    5728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wind

  1. Kazda forma socjalizacji w pierwszych miesiacach zycia psa jest dobra i wartosciowa :-) Malutki szczeniak baaardzo duzo uczy sie poprzez zabawe, obcowanie z innymi psa, innymi ludzmi, poprzez odwiedzanie nowych miejsc. Pozwala mu to nie tylko poznac i "oswoic" nowe bodzce, ale rowniez w sposob ciagly buduje zaufanie i wzmacnia nic porozumienia pomiedzy nim a przewodnikiem :-) Jesli przewodnik nie bardzo wie jak z psem wlasciwie postepowac, a niestety takich osob jest bardzo wiele, kazda uwaga instruktora jest bardzo cenna i przydatna. Osobiscie nie odkladalabym momentu nauki na "za pare miesiecy". Idac z psem do przedszkola uczymy przede wszystkim siebie :cool3: W.
  2. [B]Ali,[/B] Filmiki SUPER! To co mi sie podoba najbardziej, to skupienie Twojego psa na Tobie. Nawet rozpraszacze na niego nie dzialaja :multi: Kolejna sprawa to widac, ze pies ma radoche z pracy i lubi treniningi :-) Natomiast uwazam, ze nie jest gotowy aby wypuszczac smycz z reki. Jestescie na dobrej drodze do pieknego chodzenia, ale puszczona smycz i brak kontroli w chwilach gdy: traci z Toba kontakt, zostaje lekko z tylu, oddala sie od nogi, utrwali w nim nawyk ze tak jest ok. Sadze, ze jeszcze dwa - trzy miesiace systematycznych treningow z dokladna korekta, a bedzie git :kciuki: Ali i nie spiesz sie ... masz bardzo fajnego psa, ale daj mu czas na utrwalenie dobrych zachowan :cool3: Mieliscie pare miesiecy przerwy, wiec nie jest grzechem cofnac sie w szkoleniu i zaczac jakis element od poczatku ... :loveu: Z Majutem wrocilysmy po ok. 10 godzinach seminarium z Grygarem. Wczoraj tez byly zajecia ... Obie padamy ... Zakwasy mam, az po szyje ale radocha z zajec mnie rozpiera :loveu: W.
  3. [quote name='zachraniarka'] No a ja ostatnio pojechałam z Szorstkim na plażę.. jak widać niektórym długa zima w niczym nie przeszkadza.. :roll: [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/7828/2006032001054dd.jpg[/IMG][/QUOTE] brrrrrrrrrrrrrrrr ... mam juz tak dosc zimy, ze na te lody i lodowata wode patrzec nie moge :shake: Ale jak widac Ludiemu to wcale nie przeszkadza :cool3: Goracy chlopak :razz: [B]zach[/B], widze ze rozszerzasz plan szkoleniowy o ratownictwo wodne ;) W.
  4. [quote name='borsaf']nieraz słyszałam, że p. wet, do ktorej chodziłam jest droga, zaraz zleca kupę badań, za wizyte malo bierze ale te kosztowne badania... Nie dogodzisz ludziskom.[/QUOTE] Otoz to! Dziwna jest natura ludzka. Wiekszosc ludzi gotowa jest wiecej zaplacic za leczenie, bez przeprowadzenia dokladnych, badan. Jakos dziwinie odczuwaja wtedy, ze cos robia dla siebie czy psa i ze to "robienie" zakonczy sie skucesem :roll: Natomiast jak do jeza podchodzi sie do zaordynowanych badan, owszem kosztownych ale moim zdaniem w wiekszosci przypadkow niezbednych. Jesli jeszcze te badania wykazuja, ze wszystko w danym obszarze jest ok, to juz w ogole sie zloszcza po co te wydatki :roll: Kolejnym etapem jest opowiadanie wszem i wobec, ze lekarz czy wet jest drogi i ze sie na niczym nie zna, bo sam nie potrafi postawic diagnozy :razz: Z drugiej strony, jak sie poslucha ludkow mieszkajacych poza duzymi miastami, gdzie dostepnosc aparatury diagnostycznej jest powszechna, to wlos na glowie sie jezy :crazyeye: Kazdy leczy czym ma, a ze to manie to jedynie stetoskop i termometr to juz insza inszosc ;) W.
  5. [B]Ibolya,[/B] Strasznie mi przykro :( Okropna historia :-( Wczoraj wysluchalam rownie okropnej, chociaz na szczescie ze szczesliwym zakonczeniem. Rodzice mojej kolezanki maja 12-letniego psa. Mniej wiecej od miesiaca pies zaczal slabnac, nawet na krotkich spcerach tak sie meczyl, ze ukladal sie na chodniku i dyszal. Oczywiscie psa zabrali do weterynarza (ktory mial kontakt z psem od lat), a ten zawyrokowal, ze jest to niewydolnosc nerek i najprawdopodobniej zapalenie pluc. Diagnoza zostala postawiona bez jakichkolwiek badan, ot tak po osluchaniu. Rozpoczeto wiec leczenie psa, dwa razy dziennie jakies zastrzyki, dodatkowo garsc pigulek. Po tygodniu kuracji, pies zaczal sikac krwia :roll: Oslabienie bylo jeszcze wieksze, a dyszal juz przez cala dobe ... Wet stwierdzil, ze musi podac druga serie zastrzykow, ze pies jest juz stary i rokowania sa kiepskie. Wtedy do rodzicow przyjechala moja kolezanka. Zobaczyla fatalny stan psa i sama pojachala z nim do weta, ktory dotad go leczyl. Wlasnie byl to dzien, kiedy miano rozpoczac trzecia serie zastrzykow :crazyeye: Weterynarz rozlozyl rece i powtorzyl, ze on robi wszystko co w jego mocy i korzysta z calej nowoczesnej wiedzy weterynaryjnej aby uratowac psa, ale ... ale moze sie nie udac ... W domu placz, kolezanka siedzi na kanapie, mizia po lopatkach swojego wielkiego, kudlatego, dyszacego psa i co czuje ... olbrzymia gule na lopatce, w miejscu w ktorym kiedys zostal pogryziony ich pies. Wielkosc ok. mieskiej piesci. Gula nie byla widoczna, pies jest wielkosci bernardyna, z dlugim i grubym futrem. Nim zapakowala psa do auta, w internecie znalazla inna lecznice ok. 50 km od domu rodzicow. W te pedy do kliniki. Wszystko opowiedziala wetowi, ktory w milczeniu lapal sie raz po raz za glowe. Na poczatku pobral psu krew, potem pobrano mocz a nastepnie zabrano sie za gule. Z wygolonej i rozcietej kuli utoczono ponad litr ropy z krwia :crazyeye: Zalozono saczek, podano antybiotyk i kazano zglaszac sie na opatrzenie rany. Rano pies wstal jak nowonardzony. Nie dyszal, nie sapal, zzarl miche zarcia i poszedl pobiegac po ogrodzie :-) Wyniki krwi i moczu bez sladow chorob nerek a jedynie z informacja o ogromnym stanie zapalnym :-) Pies jest zdrow jak ryba ... wet mowi, ze taki twardziej to jeszcze z 5 lat pociagnie :multi: W.
  6. Otoz to :-) [B]niuka, tamer,[/B] Zrobcie zawody nieoficjalne. Szkoda, aby sie wszystko zmarnowalo co przygotowaliscie :-) Ogloscie zawody nieoficjalne, a my chetnie przyjedziemy :-) Powiedzcie tylko w jakiej hali sie spotykamy i o ktorej :cool3: No i jaki koszt :-) Tak czy siak, przyjedziemy :loveu: W.
  7. [B]coztego,[/B] Wyobraz sobie, ze plec papuga stwierdzil dr Kruszewicz z "ptasiego azylu" :cool3: Papuga miala wtedy 5 - 6 miesiecy, wiec pomylka byla baaardzo prawdopodobna. Teraz papugi sa u mojej mamy i musimy skorzystac z polecanego nam weta dr Kloca. No i hormony sa konieczne, bo inaczej Floopek (a wlasciwie Floopinka) wykonczy sie przez te jaja :shake: Z drugiej strony zastanawaim sie, czy nie wsiasc w auto i nie przywiezc papugi do Wawy ... W.
  8. [B]natasza,[/B] Mam nadzieje, ze w miare szybko uda sie pieska wyleczyc z tego paskudnego gronkowca :-) Pisz jak postepy w leczeniu :-) pozdrawiam, W.
  9. [quote name='coztego']Wyobrażacie sobie taki numer z psem, który nagle okazuje się suczką? :evil_lol:[/QUOTE] coztego, Papug zostal kupiony jako samiczka, potem okazalo sie (wet nam oznajmil), ze to samiec. A 4 dni temu ten nasz "samiec" zaczal znosic jajka :crazyeye: W
  10. [B]bosik,[/B] Co ja widze ;) Dalsza czesc fotoreportazu :loveu: Super, towarzystwo bawilo sie doskonale :-) [B]carragan,[/B] Oczyma wyobrazni widze jak przenikasz po bagnach i mokradlach, spowita w tajemnicza mgle, a w przepastnej kieszeni dzierzysz ... no wiesz co :cool3: [B] vigor,[/B] Szybkiego powrotu do zdrowka :-) Poki mozesz, oszczedzaj sie i wyleguj. Szybko nie bedzie takiej okazji, ze cala rodzina jest na Twoje skinienie ;) Korzystaj, wiec ile mozesz :cool3: Alez dzisiaj bylo piekne slonko w wawie :loveu: Az chce sie spacerowac i wloczyc po lesie :-) Majut przeszczesliwy i z wytesknieniem czeka na agilitowy weekend :-) BTW moja papuga plci meskiej, po trzech latach okazala sie papuga plci zenskiej :cool3: Zaczela znosic jaja - co dwa dni jedno. Nawet nie potrzebuje do tego samca ... Wszystkie jaja ma z moja mama ;) Caly dzien spiewa jej do uszka, a w nocy znosi wielgachne jajko :p Czas ukrocic ten proceder, bo robota z jajami jest ciezka i wyczerpujaca. Moze wet cos poradzi ... W.
  11. [B]SAWA,[/B] Nie zawstydzaj mnie :oops: Wciaz jestem na etapie prob i bledow :-) Ciesze sie, ze wiosna nastala poniewaz sporty szybkich psow najlepiej fotografowac w mniej karkolomnych warunkach jakie np. panowaly w Spodku ;) W.
  12. [quote name='Mokka']Ale wredny babol :eviltong: .[/QUOTE] :cunao: to z wiosna przychodzi :cunao: :eviltong:
  13. [quote name='Mokka']Proponuję, aby wrócić do koncepcji primaaprilisowych, masz super termin, weekend 31 mmarca - 1 kwietnia. Zaklepuj szyko :lol: .[/QUOTE] I z racji daty nie bedzie juz pretensji o kolejne odwolane zawody :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  14. [B]bosik,[/B] Fajna fotorelacja :-) Czuje sie jakbym tam w piatek byla :cool3: Najfajniejsza rozmowa [B]jborowego[/B] z Asikiem i nasz poranny, dobry duszek [B]bogula[/B] z Malenstwem :loveu: Jak wiedze i [B]Nitencja[/B] zalapala sie na ekskluzywny, indywidualny portrecik :razz: [B] Fuka [/B]jak zwykle wygladala zachwycajaco ... nie ma sie teraz czemu dziwic, ze z Wystaw przywozi tyle medali i tytulow :cool3: [B]Ali,[/B] W Twoje zdjecia pelne sniegu, az trudno bylo mi uwierzyc :crazyeye: Przypominaja bardziej gory, anizeli Trojmiasto ;) A u nas od rana slonko :-) Uporam sie z jednym zdjatkiem i lece szukac wiosny ;) W.
  15. Wind

    Białaczka!

    [B]LAZY,[/B] Czytam ten topik regularnie ... Zdaje sobie sprawe co przezywacie ... Bardzo, bardzo jest mi przykro, ze Was to spotkalo :( Jestes niesamowicie dzielna i oddania swojej suni. Mocno wierze, ze leczenie przyniesie sunieczce poprawe zdrowia ... Trzymajcie sie cieplo, a my dobre Bozki bedziemy zaklinac, aby przyszlosc byla dla Was laskawa :-) W.
  16. [quote name='niuka']w zwiazku z tym, ze Flaire i Ola bardzo chca, zeby zawody nie odbywaly sie w tym samym terminie co seminarium, gdyz chcialyby uczestniczyc we wszystkich pucharowych imprezach, z przykroscia musze zawiadomic, ze Z ZAWODOW TYCH REZYGNUJEMY.[/QUOTE] Buhahahahahaha .... Wybaczcie, ale to stwierdzenie o wrecz nadprzyrodzonej sile sprawczej Flaire i Oli wywolalo u mnie taka wesolosci, ze trudno mi sie powstrzymac :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: niuka, ja wiem ze Flaire i Ola wiele moga, ale w Waszej piaskownicy pierwszy raz maja tyle do powiedzenia :eviltong: W.
  17. Kati, Dzieki za odpowiedz. Rzeczywiscie zalezy mi na dobrym wecie ... Nimfa chlopczyk, okazala sie nimfa samiczka znoszaca nagle jaja, co trzeba natychmiast ukrocic hormonami ... Co najwazniejsze jaja nie znosi z zalotow do samca, tylko do mojej mamy :evil_lol: W.
  18. [B]bosik,[/B] Ja tez zaluje, ze sie nie spotkalismy :shake: Rowniez bylam ze swoim TZ-tem ktorego nie sposob nie zauwazyc ;) 198 cm robi swoje :cool3: A co do maja, to mam wtedy urwanie glowy, wiec raczej mnie nie bedzie :( Ale za to powinny byc fajne zdjecia, a Tobie jesli pojedziesz fotografowac zaprzegowce zycze samych udanych fot :multi: W.
  19. [B]coztego,[/B] S-ka to malutki rozmiar. I tu mysle o yorku albo papillonie. Ani jednego, ani drugiego latwo kupic nie bedzie i pewnie z rok bede szukac wlasciwego szczeniaka i hodowli :roll: A co do tajemniczej rasy ... to niech zostanie tajemnicza ... Z tego co wiem, w Polsce jej jeszcze nie ma :cool3:
  20. [quote name='tamer']Wind, przykro mi że zakładasz naszą stuprocentową winę. Sami sobie nie cofnęliśmy terminu :( Oczywiście termin majowy trzeba będzie rozważyć, chociaż musicie zdawać sobie sprawę z tego, że zrobienie zawodów tydzień po tygodniu przez 1 klub jest sprawą bardzo trudną... A swoją drogą to dzieje się coś niedobrego. Już nie raz i nie dwa zawody były odwoływane, terminy zmieniane, ale nie przypominam sobie takiej nagonki. Przykre... :roll:[/QUOTE] tamer, Zdecydowanie nadinterpertujesz moj post. Napisalam Ci tylko, ze przy okazji innych odwolanych zawodow, wielokrotnie stwierdzo, ze gdyby organizator zastosowal sie do zalecen ZK i GKSP to zawody nie bylyby odwolane. Dodano rowniez, ze zarowno ZK jak i GKSP bardzo przychylnie patrzy na kazda tego typu inicjatywe i doklada wszelkich starn, aby wlasciwie zgloszone i wlasciwie zorganizowane zawody sie odbyly. Jesli juz to zostalo ustalone (mam zacytowac :cool3: ) to przyjmijmy to jako fakt, a z faktami sie nie dyskutuje. W obliczu tego faktu prawda co do Waszej jendostronnej winy jest oczywista :shake: Ale tak jak napisalam wczesniej ... zdarza sie ... Wazne tylko jak zalatwicie ta sprawe i jakie pozostawicie wrazenie Waszej dzialnosci u potencjalnych zawodnikow, oraz u wladz ZK i GKSP, ktorej zaufanie tez pewnie naduzyliscie :roll: Jeszcze raz, zycze Wam szybkiej nauki w zakresie standardow organizacyjnych zawodow, bo to wcale takie trudne nie jest i wystarczy zapoznac sie z wlasciwymi dokumentami, a potem juz tylko zmobilizowac ludzi i dzialac :multi: W.
  21. [quote name='tamer']Nie, nie są o randze pucharowej, ale są dla nas równie ważne, bo przecież nie tylko zawody pucharowe przyczyniają się do popularyzacji agility?[/QUOTE] tamer, Coz ja moge powiedziec. Jesli zawaliliscie organizacyjnie to na glowie powinniscie stanac, aby zrekompensowac zawodnikom Wasze potkniecie. Prawda jest taka, ze kazdy popelnia bledy i mamy do tego prawo, ale wazne jest jakie z tego wyciagamy wnioski i jak je naprawiamy. Podejmujac trud organizacji w maju dwoch edycji zawodow jako tako obronicie swoje dobre imie i przekonana jestem ze nawet w oczach ZK i GKSP zaczniecie uchodzic za tych, ktorzy ucza sie bycia kompetentnymi i jednak potrafia dzialac zgodnie z przyjetymi standardami zglaszania i organizacji zawodow o tak wysokiej randze. Same wiec plusy, a ja Wam zycze powodzenia i profesjonalnego zatarcia tego negatywnego wrazenia jakie teraz powstalo :-) W.
  22. [quote name='tamer'] Powód, moja droga, jest taki, że jest to zaledwie tydzień przed planowanymi przez nas innymi zawodami. Chyba dalej tego tematu ciągnąć nie muszę... [/QUOTE] Pytanie troche smieszne :roll: A czy te inne zawody tez sa o randze pucharowej?
  23. [B]coztego,[/B] Najlepiej jakas pelna popedow S-ka :loveu: Rozwazam tez sprowadzenie fajnej rasy (w troche innym rozmiarze) do sportow, ktora chyba jeszcze w Polsce nie zaistniala :cool3: Poki co klaruje pomysly i jesli co do rasy nie mam pewnosci, to wiem na pewno, ze musi aportowac, uwielbiac jesc, gonic, lapac i lubic pracowac :loveu: W.
  24. No coz ... termin 22 - 23 kwietnia, ktory jest zbiezny z duzo wczesniej ogloszonym wartosciowym seminarium, uwazam za zdecydowanie nieprzemyslany lub przemyslany troche tendencyjnie ... :roll: Nie chce oczywiscie niczego sugerowac, ale jesli termin majowy jest mozliwy, to Zawody o puchwarowej randze powinny odbyc sie wlasnie w maju, aby choc w czesci zrekompensowac podkniecia organizatora w organizacji zawodow w terminie 8-9.04. To ze to wina organizatora to przeciez nie mamy watpliwosci, bowiem dobra wole ZK i GKSP omowilismy dokladnie przy okazji innych zawodow. Dlatego tez, aby dac rowna szanse wszystkim chcacym uczestniczyc w Zawodach, oraz zatrzec niedociagniecia i badz co badz ogromne braki organizatora w przygotowaniu imprezy, nowy termin zawodow powinien byc ustalony na maj. W.
  25. Sluchajcie, ja zapytam sie z innej beczki. Poszukuje dobrego weta od ptakow (papuga nimfa). Okolice Sosnowca, Katowic, moze tez byc w dalszej odleglosci. Jesli takowego nie znajde, bede musiala nimfe mojej mamy przywiezc do dr Kruszewicza, a z uwagi na odleglosc jest to ostateczne rozwiaznaie ... Jesli kogos dobrego znacie, prosze podzielcie sie namiarami :-) W.
×
×
  • Create New...