-
Posts
1563 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aga1215
-
dzięki, może masz rację - zdziwiło mnie to kedzierzawe futerki
-
w galerii dogomanii (w bazie ras dogomanii) znalazłam taką fotkę - czy może to jest młody shih tzu? bo ja mam wątpliwości :o może jest tu ktoś, kto się zna? http://www.dogomania.pl/galeria/1012139687.html
-
Meldunek przyjęty :P :wink: Monika - tu jest sporo osób z Poznania, często piszą o spotkaniach w cytadeli poszukaj na SPOTKANIACH - na dole listy topików. A o jedzeniu znajdziesz na Żywieniu - :P pokaż zdjęcia psiaczka :P :P :P
-
właśnie o to mi chodziło - Farciarz, chyba nie jesteś świadomy, co robisz????
-
Wektor ma adoratora :P :wink: :lol: :lol: :lol: ciekawe, co on wcześniej jadł :o :o :P :lol: :P :lol:
-
Owczarek Niemiecki - Dylematy przed zakupem ;))))
aga1215 replied to laguna's topic in Owczarek niemiecki
Laguna - a ja mam nietypowe pytanie - do której klasy chodzisz i gdzie mieszkasz? Pomyślałam po prostu, że pewnie po maturze będziesz chciał postudiować - ale na pewno bierzesz to pod uwagę, prawda? -
No mam, taki co sobie jest w kompie - Microsoft Pain. Prosty i mało rzeczy robi. Ale coś można pokombinować. http://img.photobucket.com/albums/v484/BEATA123/mixer.jpg Takie też mi się udało posklejać :) . Beatko - mały prezencik - podobno Dymuś skończył 4 miechy - stare kocisko :P
-
ale zgrane kolorystycznie :o :angel: :angel: :angel:
-
kurcze - Beata - jesteś coraz lepsza :P :P :P u nas też przez chwilę była zamieć, teraz już cisza - tylko na jak długo???
-
Ooooooooooo! Beatko gratulacje :klacz: jak to można zawsze i wszędzie czegoś nowego sie nauczyć :angel: A mnie zalało chałupę :( ale na szczęściew tylko troszkę :D okazało się, że w piątek wiatr zerwał właz na dach no a dzisiaj przyszła odwilż i to co nasypało to sie rozpuściło, no i jeszcze trochę popadało :evil: Na szczęście majster w czasie budowy dachu był przewidujący, klapa była przywiązana do komina i se dyndała po dachu :P zdrówko - i spokojnej pogody, bo coś krzyczą, że znowu cóś nadchodzi :evilbat: :evilbat: :evilbat:
-
to mój pierwszy kot w nowym domku (jak tutaj przeprowadziliśmy się) ale miał talent :P :P :P
-
a od dwóch dni śpi w łóżku - a co :HUT012: :robot: , taką ma zachciewajkę ten mój powsinoga :P :P :P no i popatrz - kastrat a taki łazik :niewiem: :P
-
to Dymka Ci sie nie udało :o :o :o :P :lol: :wink:
-
on tylko sobie ziewnął :P :wink: a z rysia może coś mieć - mieszkamy pod lasem a jego mamusia sobie chodziła, gdzie chciała, zresztą poprzednie pokolenia tysz :wink:
-
no i wreszcie Feluś dał głos: "sto lat dla Dymka" (teraz od Felka :wink: )
-
skoro hodowla, to jakoś się nazywa :o można prosić o szczegóły, gdyby ktoś jeszcze był zainteresowany małymi
-
popieram. na dodatek, czasem jak mnie ktos gwaltownie budzi, to tez bywam agresywna :evilbat: dobrze, że ostrzegasz :P :wink: przekupuję go psimi łakociami - celowo go budzę, a w zanadrzu swińskie wędzone uszko :P W dzień nie ma problemu z wybudzaniem, problem jest w nocy. Wektor wieczorem ślicznie zasypia na swoim posłaniu, ale rano budzę się z psem w nogach łóżka :o na szczęście przynajmniej ja nie jestem wtedy agresywna :wink:
-
W ogóle nie zwracaj uwagi na te bzdury co gadają :D :D :D Taaaak, a już nie daj Boże reagować spontanicznie na to co się czyta, to zaraz człowiek usłyszy "I czego tam rżysz jak głupia do sera?" :roll: albo "ocho, znowu mamusie głupawka dopadła" :evil: . temu można zaradzić - twarzowe słuchaweczki .... abo statku stoperki :P :wink:
-
Gówno prawda! Toć przysłowie mówi, że "kto pije i pali , ten nie ma robali". Monika, no właśnie :wink:
-
dzięki :P - pies jest u mnie już 2 lata, na kiwnięcie palca wszystko robi, jak mu zniknę na moment (prócz wyraźnego wyjścia z domu z czym łatwo sie godzi) szuka mnie po wszystkicj możliwych kątach domu i ogrodu. A tu takie coś - skoro jednak twierdzicie, że to normalne po przebudzeniu z mocnego snu to chyba przestanę się martwić. Ale i tak będę dalej próbowała przekupiać go aby przebudzenie kojarzył z przyjemnością - zobaczymy, co z tego wyjdzie
-
acha! stara sklerotyczka jestem :evil: - sie mi przypomniało - sąsiadka mówiła, że u ludzi na robale pomaga piwo :P :angel: :angel: :angel: byłam u nich an takim odrobaczaniu :P :P :P całkiem niezła metoda :P
-
po co tyle zachodu, tacie wystarczy środek z apteki :wink: myślę, że latorośli i Tobie taki specyfik nie zaszkodzi, chyba, że koniecznie chcesz weta fatygować :P :wink:
-
no tak, jak podejrzewałam - czytających wielu ale pewnie nikt nie spotkał się z takim problemem Próbuję więc sama - wymyśliłam metodę, napiszę za jakiś czas, jaki przynosi skutek :niewiem: -to mój własny pomysł więc trudno przewidzieć Póki co - zastanowiłam się, jaka może być przyczyna takiej agresji - pies po przejściach więc coś złego musiało się zdarzyć kiedyś, kiedy spał smacznie.... :evil: raz dziennie, kiedy zaśnie głęboko celowo budzę go ale mam przy sobie przygotowany kawałek kiełbachy lub inny frykas (ale nie byle jaki i go sporo) - aby pies kojarzył przebudzenie z przyjemnością i początkowa złość zostaje złagodzona. Zobaczymy, kiedy zbudzi się bez złości Ale wciąż liczę, że może jednak ktoś się odezwie :D
-
Niestety ta metoda w wypadku mojej kotki nie jest skuteczna-po nabiale wymiotuje. Pomijam fakt,że je najlepiej z całej rodziny, tylko czyste mięsko, rybkę gotowaną lub zupkę ale wyłącznie z talerza i na spółkę z moim ojcem. Nie mogę rozpuścić w talerzu mojego papy tebletek na odrobaczenie Ajka - nie wiem, czy jednak nie byłoby wskazane -słyszałam, że cała rodzina łącznie ze zwierzakami powinna się odrobaczywiać i brak poczucia humoru na ten temat nic niestety nie ma do rzeczy a kto mówił, że to proste, to tylko jedno z wielu ćwiczeń życiowych :P :wink: