-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
:lol: Będą pucharki dla weteranów? To super :D Może tym razem się załapiemy :wink:
-
[quote name='flashka-g']znalezc kilka takich samych psów- najczesciej wchodzi w gre umaszczenie wcale nie jest proste[/quote] Otóż to :) Mniejszy problem mają hodowcy ras o jednym rodzaju umaszczenia, ale wtedy jeszcze ważniejszy staje się typ - budowa, proporcje, głowy itp Generalnie konkurencje typu Najlepsza Para, Najlepsza Hodowla są bardzo widowiskowe. A jednorodne stroje handlerów szczególnie dodają smaczku :)
-
Moja weteranka będzie miała włos na 100%, bo dopiero go nabiera, ale... może za to dostać cieczki :( Młodsza z kolei jest juz po cieczce, więc może zacząć go zrzucać :roll: Ale co tam, najważniejsze to być na wystawie, spotkać znajomych i przyjaciół, pooglądać piękne psiaki, uścisnąć dłonie ( i łapy :wink: ) zwycięzcom :D
-
Wiele jest ras, które odeszły w zapomnienie... dalmatyńczyki, pudle, cocker spaniele angielskie :( Teraz na topie są m.in. goldeny i labradory :roll: Szkoda, że tak wielu ludzi kieruje się tylko "modą" na daną rasę, a nie próbuje znaleźć psa o cechach charakteru, rozmiarach i temperamencie odpowiednim do swoich możliwości i potrzeb. Dlatego też, jak sadzę, wielu jest potem rozczarowanych... ich psiak nie przypomina bowiem słodkiego lub superinteligentnego bohatera reklamy czy filmu... Ale to rozważania na inny temat...
-
Moje zgłoszenia "pójdą" dopiero w najbliższy wtorek. Przyjadę nawet jeżeli psiaki zrobią numer i "wyłysieją", bo w Ustroniu, a wcześniej w Bielsku byłam co roku od pamiętnego 1997 (powódź stulecia!). Tyle, że jak się doliczyłam, młoda huskowa będzie już w klasie pośredniej... taka z niej się zrobi "starucha" :lol:
-
To raczej błąd tłumacza - chodzi pewnie o konkurencję na Najlepszą Hodowlę. Czasem używa się zamiennie nazwy "kojec" na określenie hodowli. Są nawet zarejestrowane przydomki hodowlane z tym słowem np. "z Kojca Koli". "Hodowla" to psy i suczki tej samej rasy z tym samym przydomkiem zgłoszone do takiej konkurencji. Najczęściej konkurencje tego typu są organizowane na wystawach klubowych i specjalistycznych, ale czasem są również atrakcją innych wystaw. Istotą konkurencji hodowlanych (najlepsza hodowla, para, suczka hodowlana, reproduktor) jest zaprazentowanie możliwie jednolitej w typie grupy osobników danej rasy; np. przy suczce - podobnych do niej potomków, analogicznie przy reproduktorze. W tych konkurencjach bardziej liczy się owo wyrównanie w typie niż wybitne walory poszczególnych zwierząt tzn. lepszą jest hodowla, z której psiaki są jednolite w typie nawet jeśli żaden z nich nie jest championem niż taka, którą reprezentuje jeden wybitny egzemplarz, a pozostałe są w różnych typach. A przynajmniej takie jest założenie tych konkurencji :roll:
-
WOW!!! To Ferro jest już w tak zacnym wieku? Pamiętam go jako słodkiego szczeniaczka... To było chyba w Zabrzu w 1997 roku, kiedy spotkaliśmy się na wystawie po raz pierwszy. Ależ ten czas leci... :roll:
-
Ciekawe macie doświadczenia ze swoimi psiakami :roll: Moje husky są chyba z innej bajki :-? Nie mam problemów z walkami o dominację chociaż mieszkające razem ze mną stadko, a właściwie istny babiniec, rozrósł się do niespodziewanych rozmiarów 4 sztuk :o Owszem sunie żyją w pewnej strukturze i w miarę powiększania się stada następują pewne przetasowania, ale... są właściwie bezkrwawe tzn. raz czy dwa dochodzi do "walki" z niesamowitymi efektami dźwiękowymi i kupą zamieszania i ustalona hierarchia pozostaje na lata/miesiące. Ja po prostu obserwuję co jest grane pomiędzy suczkami i również przestrzegam tego układu. Podejrzewam, że one uważają mnie za Alfę 8) Chociaż czasem, po 15 minutach oczekiwania na ich powrót z pleneru zaczynam w to wątpić :wink: Mają tam tyle ciekawych spraw do załatwienia, a ja przecież jestem w zasięgu ich wzroku i czuwam nad wszystkim :wink:
-
Acha! Czyli ma włos okrywowy znacznie mocniej pigmentowany niż podszerstek :) Wiele razy słyszałam określenie "cynamonowy" w odniesieniu do umaszczenia chow chow, ale prawdę mówiąc nie wiem na czym ono dokładnie polega. W literaturze nie znalazłam wyjaśnienia :-? Pytałam o to autorkę książki "Chow chow kto to taki?" i ona właśnie mówiła coś o bardziej intensywnym zabarwieniu końcówek włosa okrywowego, ale nie zapamiętałm jaki dokładnie ma być kolor tych końcówek - czarny, niebieski, a może właśnie intensywnie rudy :roll:
-
OK :) Nie mam zastrzeżeń do określenia umaszczenia tego konkretnego psiaka. Chodziło mi raczej o to, że nie ma brązowych/brunatnych chow'ów :P One są po prostu rude/czerwone. Jeśli natomiast chodzi o cynamonowe chow'ki to oczywiście zgadzam się z opinią hodowcy :D Sądziłam jednak, że to końcówka włosa w jakimś "nierudym" kolorze decyduje o takim określeniu tego typu umaszczenia :roll:
-
U chow chow nie występuje brązowe (czekoladowe, wątrobiane - z brązowym nosem) umaszczenie! Czy "cynamonowy" to nie jest przypadkiem rudy włos z błękitną końcówką?
-
Ja będę z weteranką i młodzieżówką husky i na dodatek z młodzieżową wilczą szpicką :D
-
Pamiętaj, że smycz czy ringówka to świetny "przewodnik" emocji. Jeśli będziesz spięta i zdenerwowana to sunia również. Acha, i po wystawie, bez względu na uzyskaną ocenę, Twoja dziewczynka będzie dalej tym samym uroczym i kochanym psiakiem :D Przecież tych kilka słów opisu sędziego nie zmieniło jej ani troszkę.
-
[quote name='HUskuś']Więc ani w genotypie ani w fenotypie nic sie nie może ujawnić u syna po ojcu w przypadku chromosomu sprzężonego z płcią. [/quote] Zgoda :D Co nie zmiania postaci rzeczy, że jeśli potomstwo jest lepsze od matki to [b]świadczy o dobrym doborze pary hodowlanej[/b], i że jest to prawidłowa odpowiedź na pytanie z egzaminu asystenckiego.
-
Najbardziej kocham w moich husky to, że one mnie kochają na tyle mocno, iz żaden z nich nie ceni wyżej totalnej wolności od bycia ze mną. I jeszcze kocham je za to, że tolerują moje słabości... np. dopadający mnie czasem brak konsekwencji w relacjach z nimi albo zwyczajne lenistwo... kiedy zamiast biegać lub zapewniać inne atrakcje, kładę się w trawie i patrzę w niebo... a one, cudowne haszczaki, kładą się obok i jest nam razem po prostu dobrze :D
-
[quote name='Huskuś']Jest niesiona na chromosomach płci. Matki są nosicielkami, a synowie chorują na to.[/quote] Dokładnie tak :) Ale to nie jest dobra ilustracja do tego pytania, jako że nosicielstwa "nie widać". Ujawnia się dopiero w kolejnym pokoleniu :( A w pytaniu, o ile wiem, chodziło o cechy fenotypowe/widoczne.
-
Uroda w rozumieniu wystawowym i użytkowosć niestety rzadko idą w parze :( To poważne wyzwanie dla właścicieli, ale przede wszystkim hodowców i sędziów, którzy poprzez swoje oceny wpływają na kierunek hodowli. Przykre jest kiedy pies o dobrym, prawdziwie zgodnym ze wzorcem eksterierze i doskonale wyrażonych cechach użytkowych przegrywa z maskotką o "podrasowanym" włosie i nietypowym temperamencie :roll: Dotyczy to wielu ras, nie tylko bordrerów.
-
[quote name='Soplica']Chyba mi nie powiesz że border jest psem brzydkim?[/quote] Oczywiście, że nie :D Jest uroczym psem pracującym. Niestety wybory BIS rządzą się swoimi prawami :( Sama posiadam i hoduję rasę, która w ciągu ostatnich 5 lat zrobiła oszałamiającą "karierę" i niezwykle często wygrywa nie tylko swoja grupę, ale nawet BISy. Tylko, że ci zwycięzcy często już nie przypominają swoich pracujących przodków nie tylko z charakteru lecz nawet z wygladu :( Jeśli zwycięstwa bordrerów na BOG i BIS mają mieć taki sam efekt - obniżenie, często do zera, walorów użytkowych kosztem tych "wrażeń estetycznych" - to nie jest to dobra droga. Dla mnie jest to jedna z tych ras, która najpiękniej wyglada przy pracy i niech tak zostanie :) Prawdziwi miłośnicy znajdą swoich ulubieńców na zawodach w pasieniu. Nie potrzebują do tego sukcesów tej rasy na wyborach BIS. Wystawa taka jak w Chybiu była wielkim ukłonem w stronę border collie jako rasy użytkowej. Szkoda, że nie stało się tak na wystawie psów zaprzegowych w Świerklańcu. Tam niestety królował typ kanapowo-wytawowy. Jedynie garstka sposród medalistów i zwycięzców jest użytkowana zgodnie z pierwotnym przeznaczeniam tych ras :(
-
Cóż, są rasy, które po prostu przyciągają oko :roll: Czyż nie dlatego X grupę najczęściej wygrywa chart afgański :evilbat:
-
[quote name='Gwarek']Nie wiem kto wygrał BOG w Kielcach, ale jest duże prawdopodobieństwo, że pierwszy był owczarek collie, a border wogóle nie znalazł się na skrzyni. Przejrzyj sobie wyniki wystawy klubowej w Łodzi: poszukaj czy tam kiedyś wygrał border? [b]Czy to skandal, że sędziowie nie zwracają uwagi na tę rasę?[/b][/quote] Święte słowa 8)
-
WOW!!! To świetnie :D Ma imponującą głowę i szatę. Szkoda, że na zdjęciu nie widać całej sylwetki :(
-
Tak właśnie myślałam, że nie był z Polski, bo nie znam ani psiaka, ani wystawcy. A mogę prosić o nazwę?
-
Wystawa to święto, więc należy ubrać się raczej elegancko, ale... strój nie może krępować ruchów. Nie powinien być również wyzywający np. z dekoldem do pępka, albo spódnica mini ledwo okrywająca pośladki. Dobrze wygląda np.kostium (ze spódnicą lub spodniami).Jednak najważniejszym choć mało widocznym elementem stroju są buty :P Muszą być wygodne, o podeszwach nie ślizgających się na trawie i powinny świetnie trzymać się nogi. Warto też pomyśleć o dyskretnym miejscu na smakołyki dla wystawianego psiaka.
-
Gratulacje dla zwycięzców :D A co to za chow na pierwszej lokacie?
-
Jeśli masz na myśli jasnobrązową, trzymiesięczną sunię husky i babkę w jeansowym kapeluszu to faktycznie byłam ja i moja mała :D [quote name='gadzik'] Jedno naprawdę trzeba przyznać atmosfera była świetna [/quote] O taaak!!! Fantastycznie się bawiałam przez oba dni :) Praca Patrycji, tej Francuzki, i jej psa zrobiła na mnie ogromne wrażenie chociaż wiele razy widziałam wcześniej pokazy w wykonaniu Tomka Pecolda i jego psiaków. Fantastyczne były też w akcji sheltie Iwony. Zresztą wszystkie psiaki dały piękny pokaz swoich umiejętności :)