Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Od razu zaznaczę, że nie mam doświadczenia w podobnej sytuacji tzn. odchowu miotowego rodzeństwa. Jednak z tego co piszesz można wywnioskować, że to jednak Wasz błąd. Chyba zbyt uczłowieczacie międzypsie relacje. Psy nie mają przecież świoadomości, że jako rodzeństwo, zgodnie z ludzkimi normami, powinny się lubić. Są po prostu członkami stada i rywalizują o jak najwyższą w nim pozycję. Chyba niepotrzebnie ingerowaliście w "walki" suczek kiedy były jeszcze młodziutkie i nie robiły sobie krzywdy. Teraz mają już stałe zęby i zadają sobie rany :( Okres 6-10 miesiąca życia to czas dojrzewania i ustalania pozycji w stadzie. Burza hormonalna wyzwala czasem prawdziwe burze w stosunkach pomiędzy psami w stadzie bez względu na wiek i płęć pozostałych psów. Trzeba to przeczekać i nie zaburzać psich relacji. Prawdopodobnie niezbyt dobrze oceniacie również układ pomiędzy suńkami i dodajecie otuchy niewłaściwej suczce tzn. tej bardziej skłonnej do uległosci. A lepiej by było, dla jej bezpieczeństwa, ignorować ją. Rozumiem, ze chcecie ja obejrzeć, czy nie ma jaichś kontuzji, ale należy to robić poza polem widzenia drugiej suni i w oderwaniu od sytuacji konfliktowej. A co na to wszystko matka suczek? To ona w sposób naturalny powinna być jeszcze ciągle przywódcą stada i rozwiązywać takie wewnętrzne konflikty :roll:
  2. Mała, czerwona plamka :hmmmm: Płaska czy wypukła? Jakiej średnicy? Idealnie okrągła czy nieregularna? To wszystko ma znaczenie i może pomóc w ustaleniu skąd się wzięła. Być może jest wynikiem "ugryzienia" przez komara, meszkę lub innego owada. Ale może być również drobniutkim skaleczeniem np. pospacerowym. Może być także odczynem alergicznym :roll: Dużo tych "może". Jeśli psiak czuje się dobrze i normalnie się zachowuje, poza tym drapaniem ( pewnie trochę go swędzi i tyle), to nie ma co panikować :) Jeżeli natomiast ma podwyższoną temperaturę albo np. jest osowiały, czy nadpobudliwy, to jednak należałoby pójść do weta. W końcu Sosnowiec to nie jest wioska i wetów jest tam kilkunastu. Z pewnością ktoś ze znajomych psiarzy może Ci polecić jakiegoś innego, godnego zaufania, poza Twoim ulubionym :)
  3. "Góra" FCI na swoim zjeździe w Buenos Aires zadecydowała o powrocie rasy Duży Japoński Pies do V grupy. Co Wy na to?
  4. Moim zdaniem to właśnie pseudoszkoleniowcy stosujący przedpotopowe metody siłowe odmawiają przyjęcia husky na szkolenie i wystawiają im zbiorową cenzurkę "nie da się ich niczego nauczyć" :evil: Husky "gardzi" przemocą. Można go chwilowo złamać, ale... przy najbliższej okazji da nogę i tyle go będziemy oglądać :P Świetnie za to sprawdzaja sie metody pozytywnego wzmacninia :) Dotyczy to zresztą również ludzi - tzw. trudne dzieci łatwiej przekonać do powtarzania pożadanych zachowań poprzez nagrody niż zniechęcić do złych poprzez kary. Co prawda efekt nagradzania przychodzi nieco póżniej lecz jest znacznie trwalszy niż doraźny sukces kary. A jeśli jeszcze kara podszyta jest agresją wychowawcy/karzącego to... prosta droga do utraty porozumienia i zerwania procesu wychowania oraz eskalacji nieposłuszeństwa/agresji ze strony wychowanka. To działa wobec każdej istoty, którą próbujemy nakłonić do pożądanych zachowań. Zainteresowanych tematem odsyłam do ksiażki Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka". Mimo wielu potknięć tłumacza bardzo ciekawa lektura :D
  5. [quote name='Ula']Ta dyskusja nie ma sensu Miśka, nie warto strzępić języka...przecież tu są sami specjaliści posiadający wiecej niz jednego husky od CAŁYCH 2-3 lat...i juz wiedza wszytko o rasie...geniusze.... [/quote] Dyskusja jak najbardziej ma sens :D Zwłaszcza, że czasem wypowiadają się tu osoby, które znają husky znacznie dłużej niż 2-3 lata i w znacznie większej ilości niż swoje 2 sztuki :P Mam za to wrażenie, że to właśnie ci, którzy mają je krótko i do tego trafili na egzemlarze, które nie spełniły ich oczekiwań albo z którymi sobie nie radzą krzyczą tu najgłośniej o wadach rasy :evilbat: Mam husky 10 rok - 3 na stałe + 3 z doskoku + 6 odchowanych miotów, z którymi jestem w kontakcie. Poza tym mam kontakty z wieloma doświadczonymi hodowcami tej rasy. Mało? Mało! Bo uważam, że wiedzy nigdy dość :D
  6. Fajniście się wątek rozwinął :) Tak sobie czytam i myślę czy ja aby na pewno mam husky :hmmmm: [u]Nie demolują mieszkania[/u] nawet jak zostają same na 5 godzin po zaledwie 10 minutowym porannym spacerku wkoło bloku... :o Zniszczeń czynionych w wieku do 6-7 miesięcy nie liczę, bo są typowe dla wieku szczenięcego. [u]Nie wyją [/u]godzinami, mimo że są w stadzie... :o Powitanie (kiedy wracam z pracy) trwające góra 60 sekund jest i tak mniej uciążliwe niż ujadanie psa sąsiada w reakcji na każdy szmer na klatce schodowej :P [u]Nie kopią dziur w ogródku[/u], bo... go nie posiadam :lol: Za to mogą ryć do woli w plenerku, bo... nie uciekaja i są puszcxane luzem. Mają mnóstwo psich przyjaciół różnych ras, z którymi świetnie się dogadują, choć wolą własne i moje towarzystwo :) [u]Nie upolowały żadnego kota [/u]ani innego zwierza większego od myszy... :o No może poza jednym, zdziczałym królikiem 8 lat temu :roll: Nie! To nie mogą być husky :wink: Od ponad 9 lat się mylę.
  7. Czasem jak się prosi o poprawkę to jeden poprawią a inne miejsca "zainfekują" nowymi :lol: Ale trzeba wnioskować o poprawki żeby nie utwalać błędów w bazie danych - podobno te dane tam właśnie są tak wadliwie wprowadzone :roll:
  8. W opinii moich husky kałuze są be, ale pływanko w stawie czy jeziorku to zupełnie co innego. Sama radość :D @ofcaa Od kogo słyszałaś, że akurat zaprzegowce nie lubią pływać? Ja słyszałam coś wręcz przeciwnego :roll: Chyba, że swoja opinię opierasz na spostrzeżeniach wyniesionych z własnego podwórka. Ale wtedy są to poprostu informacje o upodobaniach Twoich psów :)
  9. @Nitor-Nivalis @savannah @pancelot Dziękuję :D @Miśka Nie wiem o jakich agresywnych husky w okolicach Katowic piszesz :( Husky są tu setki, a może niestety nawet tysiace, bo Ślask to paradoksalnie "huskowe zagłębie". Niektóre są sprawcami, a inne ofiarami psich nieporozumień. Niestety :( Rozpowszechnianie krzywdzącej opinii o rasie czy konkretnym egzemplarzu na podstawie opowieści wyłacznie jednej strony to nadużycie! Ale śledząc Twoje wypowiedzi, nie tylko w tym konkretnym temacie, nietrudno zauważyć, że masz taki styl i często używasz słów "każdy", "wszystkie", "zawsze". Być może to Twoje ulubione słowa :roll: Szkoda :( Bo niosą ze sobą wielki ładunek krzywdy i powodują utrwalanie stereotypów. Myślenie stereotypami oraz dzielenie faktów wyłącznie na czarne i białe uniemożliwia otwarcie się na nowe wrażenia, spostrzeganie różnic, wnioskowanie i korygowanie poglądów. Stereotyp to więzienie dla wolnego rozumowania.
  10. Największym problemem w Polsce jest zadziwiające przywiązanie ludzi do stereotypów. Wręcz myślenie stereotypami. Mili dyskutanci... czy sądzicie, że każdy owczarek rodzi się Szarikiem lub Lassie? Chyba nie :roll: A wiele jest osób, którym się wydaje, że wystarczy kupić sobie psa tzw. posłusznej rasy aby nie mieć problemów z jego wychowaniem. Nic bardziej błędnego! Takie osoby stają się ofiarami pozytywnego stereoptypu mądrego ONa czy labradora. Niestety pies rodzi się jedynie z predyspozycjami i to od wczesnej socjalizacji, wychowania oraz celowego szkolenia zależy co się z tego "materiału" uda otrzymać. Pies nie szkoli się sam z sioebie. Trzeba z nim systematycnie pracować. Oczywiście, że łatwiej wyszkolić na psa serwisowego spokojnego labka niż nadaktywnego ASTa, ale to nie znaczy, że temu ostaniemu nie można stawiać podobnych wymagań. Szkolenie jest procesem, raczej długotrwałym i nigdy nie ma się 100% pewności, że jakieś zewnętrzne okoliczności lub wewnętrzne zaburzenia nie spowodują zawodności w działaniu - pies jest tylko psem, ma prawo zawieść. Czasem nawet sprawdzone setki razy urządzenie z atestem zawodzi :( Zbyt wiele razy widziałam właścicieli oczekujących godzinami na powrót "do nogi" niesfornych beagle'i, wyżłów, labradorów, rottków, bokserów czy mieszańców aby uwierzyć, że nieposłuszeństwo jest cechą rasową charakterystyczną akurat dla husky :) Te psiaki miały często zaliczone PT :o I co z tego, skoro reagowały na wyuczone komendy jedynie na placu szkoleniowym, bo poza nim były po prostu niezdrowo rozpieszczane. Husky jest rasą "trudną" - zgoda, ale... Jest wiele innych trudnych ras. Właściwie każda ma jakieś swoje minusy w dziedzinie temperamentu, charakteru, szkolenia. Niesforny husky jest uciążliwy, ale przynajmniej nie jest niebezpieczny dla ludzi tak jak np. niesforny doberman (podobno łatwy w szkoleniu :lol: ). Od razu napiszę do miłośników dobków, że lubię dobermany.Ale w odpowiednich rękach! To samo dotyczy każdej rasy. Jest ich tak wiele, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie :) W polskiej kynologii brakuje mi np. dobrego doradztwa w wyborze rasy. Wiele do życzenia pozostawia też świadomość potrzeb psa i obowiązków, które spoczywaja na właścicielu zwierzaka. Ogólnie kultura kynologiczna w naszym kraju jest nadal bardzo kiepska :( Podnoszenie tej kultury nie może się jednak ograniczać do snucia "czarnych" scenariuszy - husky = uciekinierzy, rottweilery = mordercy, ASTy = zjadacze psów. Raczej należy propagować wiedzę o mozliwościach skutecznego kierowania psem i kształtowania jego zachowania w społeczeństwie. Zachęcać do aktywnego spędzania czasu z psami w ośrodkach szkolenia, na torach agility czy wycieczkach rowerowych. Nie każdy pies musi być mistrzem czy wyczynowcem, ale każdy ma prawo nie nudzić się i żyć bezpiecznie wśród ludzi.
  11. Mam wrażenie, że pudlom najbardziej zaszkodziły coraz bardziej wymyślne fryzury oraz "rozbicie" rasy na zbyt wiele rozmiarów :-? Moj pudel był pudlem dużym, w psim rozmiarze który lubię najbardziej tzn. nieco powyżej kolana. Zawsze strzygłam go w stylu "puppy", bo nie był wystawiany. Wolałam uczyć go coraz nowych sztuczek zamiast spędzać godziny na pielęgnacji sierści. Niektóre umiejętnosci wykorzystywał potem do "szkodnikowania" w domu i "szkolenia" gości :lol: Niestety dość wcześnie okazało się, że ma bardzo częstą u tej rasy padaczkę i nie pożył zbyt długo :( Po co chowki były hodowane to nie jest takie pewne :-? Te psy, które stanowiły przysmak kuchni orientalnej były raczej mało podobne wizualnie do dzisiejszych chow chow, ale charakter miały równie "spokojny", bo siedziały w klatkach :( Piszę się też o myśliwskich i bojowych epizodach w historii tej rasy... stąd może samowolność i upór w dążeniu do obranego celu :roll:
  12. [quote name='huskuś']Jakoś sobie nie wyobrażam porównania posłusznego Pudelka z "autystycznym" Chow-Chowem, który jest uparty i robi to co chce. I w obu rasach te cechy wychodzą z ich natury, nie z wychowania. Posłuszeństwo Pudla zaprowadziło go do cyrków, a Chow-Chow jest krnąbrnym misiaczkiem. [/quote] Posłuszeństwo nie wpływa specjalnie na predyspozycje wystepowania w cyrku. Umiejętności cyrkowe to nie tylko possłuszeństwo! Gdyby tak było to cyrki pełne by były np. ONków czy labradorów. Pudel jest po prostu psem niezwykle inteligentnym, o wielkiej podatności na szkolenie, lecz również o niezwykłych umiejętnościach "gimnastycznych", rewelacyjnym poczuciu równowagi i "wrodzonej" chęci popisywania się. Wiem co piszę, bo miałam kiedyś pudla :) Wśród miłośników tej rasy krąży powiedzonko [b]Pudel to już nie pies a jeszcze nie człowiek[/b], które świetnie oddaje charakter tej rasy. Z kolei stereotyp chowa "autystycznego" i krnąbrnego jest równie krzywdzący dla tej rasy jak stereoptyp uciekiniera w przypadku husky. Chow jest rasą azjatycką i ma temperament typowy dla psów z tamtego obszaru, odpowiadający mieszkańcom krajów dalekiego wschodu. Może się też podobać wszystkim tym, którzy u psa cenią własne zdanie i potrafią się z takim psiakiem skutecznie komunikować. Mimo tych różnic w charakterze obie rasy to przede wszystkim psy! :D Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa :lol: Mimo to chyba nikt nie zakwestionuje, że należą do jednego gatunku. Są przede wszystkim ludźmi :wink:
  13. Dzięki za dodanie cennych uwag :) Gratuluję występu w prasie :wink: Ceik jest bardzo fotogeniczny - poczochraj go ode mnie :)
  14. Owszem Pani Kanzler miała kilka psów, ale od zawsze była "zawodowcem". Nasze psy są po prostu domowymi ulubieńcami i jako takie powinny być wychowane -> przygotowane do życia z rodziną, często w mieście. Muszą mieć zapewnioną karmę, opiekę weta i odpowiednią do ich potrzeb porcję ruchu itp itd. Tak samo jak KAŻDY PIES :D Tylko, że ta "odpowiednia" porcja ruchu nie musi wcale być taka sama dla każdego husky :P Jeden będzie potrzebował codziennej 15 kilometrowej przebieżki, a drugi zadowoli się godzinnym bieganiem po łące i wąchaniem kwiatków lub kopaniem dołków. Tak samo jest z innymi rasami. Jeden baegle jest słodkim pieszczochem, nieodstępującym swego Pana na krok, a drugi, z nosem wiecznie przy ziemi, głuchy na wołanie, pogna przed siebie i wróci po godzinie. Charakter i temperament, mimo że "typowe dla rasy" nie są identyczne u każdego husky.
  15. Nie miałam zamiaru zabierać po raz kolejny głosu w sprawie "wyjątkowości" husky, ale... Po latach obcowania z własnymi husky ( w sumie 6 sztuk) oraz obserwowania losów moich szczeniąt ( ok. 20) oraz znając historię wielu innych psiaków tej rasy, wysnułam pewnien wniosek, którym się teraz podzielę. Jeśli husky jest wychowywany jak "normalny" pies to wyrasta na posłusznego w zakresie jaki jest możliwy u tej rasy. Jeżeli natomiast nowy właściciel jest niestety skażony "jedynie słuszną wiedzą" z rozmaitych źródeł internetowych, książkowych, bądź często niestety od źle doświadczonego hodowcy, to jest na najlepszej drodze do stania się właścicielem haszczora-potwora :evilbat: Z całym szacunkiem dla Pani Kanzler - ma ona niewątpliwie wielką wiedzę dotycząca tej rasy, ale z poziomu hodowli zawodowej, kenelowej. W Polsce nie ma takich hodowli, wiec jej porady są mało przydatne. Dobrze ponad 70% polskich husky to przede wszystkim psy domowe, rodzinne, a nie hodowlane czy sportowe. Nawet jeśli weźmiemy E.D. - tamte psy nie uciekają, są w doskonałym kontakcie z właścicielami, nie "wyżywają się" w zaprzęgach... a mimo to są w świetnej formie i mają normalną psychikę. Ciekawe jak to się dzieje :roll: @pancelot Dzięki za "wyciągnięcie" argumentu stron adopcyjnech innych ras. Internet jest ich pełen. Podobnie darmowe strony ogłoszeniowe... zaginął ... owczarek... jamnik... beagle... labrador... chart... mieszcniec - psy się gubią i tyle :( Często na własne życzenie nieodpowiedzialnego właściciela :evil: Husky WYCHOWYWANY w rodzinie jest zupełnie innym psem niż ten z podwórka czy kenelu - mimo, że to ta sama rasa.
  16. To człowiek zaprosił psa do swojego świata i winien jest mu, poza opieką, również naukę dobrego życia w tym świecie pełnym ludzi, zwierząt, przedmiotów i dziwnych zjawisk. Z każdym psiakiem można się "dogadać" trzeba tylko znaleźć pasujący do niego klucz :) Czasem to szukanie zajmuje chwilę, a czasem całe lata, ale warto szukać! Życie z psem, z którym mamy dobry kontakt, z którym rozumiemy się czasem nawet bez słów to fajna sprawa. Warto nad tym pracować :D
  17. Niestety nie mam fotek z zajęć w przedszkolu masowym :( Ale parę zdjęć z zajęć z niepełnosprawnymi prześlę jak tylko uzyskam do nich dostęp :)
  18. To nieprawda, że wszystkie psy potrafią pływać. Znam takie, które się podtapiają jeśli stracą w wodzie grunt pod łapami :( Nagła utrata kontroli na własnym ciałem w wodzie grozi nawet utonięciem, a w najlepszym razie na długo zniechęca psa do kąpieli. Generalnie : nic na siłę. Jeśli psiak lubi wodę to świetnie, a jeśli nie to trzeba to uszanować.
  19. Oczywiście, że łatwiej zacząć z dziećmi "normalnymi" zwłaszcza jeśli nie ma się przygotowania pedagogicznego :) Ja też czasem wchodzę do przedszkoli z zajęciami "Pies przyjaciel człowieka", w czasie których dzieciaki dowiadują się o tym jakie potrzeby ma pies, jak się z nim bezpiecznie bawić, jak zachować się w przypadku spotkania z psem agresywnym, po czym można poznać, ze pies może mieć złe zamiary itp. Po takiej porcji informacji następują zabawy z psami, karmienie, pielęgnacja, spacerowanie i inne według potrzeb i oczekiwań dzieci i nauczycieli. Do takich zajęć są jednak potrzebne również psy innych ras tzn. takie, które np. potrafią okazać agresję, zaatakować pozoranta.
  20. I jak się miewa Deizi? Są jakieś nowe foty?
  21. Acha, jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to jeden pies nie pracuje zwykle dłużej niż 15 minut w jednej serii z 1-2 dzieci. Po 10-15 minutach przerwy kolejna seria ćwiczeń. Psy starsze "znoszą" do 4 serii ćwiczeń w danym dniu. Młodsze często mają dość po 2 seriach. Każdy pies ma swojego opiekuna, który nadzoruje jego zachowanie w trakcie pracy. Ćwiczenia dobiera i prowadzi fizjoterapeuta. W grupie dzieci, które mają dobry kontakt z nauczycielem i psami, możliwe są zajęcia zbiorowe tzn. 3-4 psy + 10 dzieciaków.
  22. Nie, moje psy nie mają żadnych certyfikatów. Ja traktuję tę pracę całkowicie jako hobby, działanie dla dobra dzieci z wykorzystaniem naturalnego potencjału moich psiaków :) Program układa się dla konkretnego dziecka biorąc pod uwagę jego niedomagania fizyczne i/lub umysłowe. Np. ćwiczenia dla dziecka ze skurczem spastycznym i wadą wymowy będą zupełnie inne niż dla dziecka autystycznego. A dla dzieciaka z zespołem FAS jeszcze inne. Trudno podać konkretny zestaw nie znając potrzeb i stanu danego dziecka. Z ogólnych ćwiczeń mogę np. wymienić: nawiązywanie kontaktu wzrokowego, śledzenie ruchów psa, naśladowanie ruchów psa /czworakowanie, siad, leżenie/, nazywanie po imieniu -> przywoływanie, karmienie smakołykami, głaskanie, czesanie, dotykanie i nazywanie części ciała, rozpoznawanie i nazywanie kolorów /różnego umaszczenia, barwy nosa, oczu/, rozróżnianie temperatury /ciepłe poduszki łap, zimny nos/, rozróżnienie faktur /miękkie futro, szorstki język, śliski nos, ostre/twarde pazury itp/ i wiele innych. Z dziećmi głębiej upośledzonymi fajnie wychodzą takie ćwiczenia jak np. tulenie się i słuchanie bicia serca oraz zabawy naśladowcze :) Każde z ćwiczeń ma oczywiście uzasadnienie i czemuś służy np. nawiązaniu kontaktu z otoczeniem, rozluźnieniu mięśni, doskonaleniu sprawności manualnej, rozwijaniu mowy, wzbogacaniu słownictwa itd.
  23. Z tego co piszesz wynika, że niestety nie był zbyt dobrze socjalizowany :( Kojec zazwyczaj nie zapewnia udziału w życiu człowieka :-? Chociaż skoro masz go od 7 tygodnia to wiele zależało już od Ciebie. Jednak kontaktów z psami nie zastąpi żaden człowiek :-? Moim zdaniem szczenię nie powinno tak wcześnie opuszczać gniazda, jeśli jego nowy właściciel nie może zapewnić psu wystarczająco intensywnych kontaktów z innymi psami. To, że dość szybko był oddzielony od rodzeństwa i pewnie izolowany od świata zewnętrznego ze względu na kwarantannę, może być przyczyną jego problemów w relacjach psio-psich. Z kolei brak wczesnej stymulacji przez kontakt ze światem ludzi być może powoduje jego płochliwość w odniesieniu do nowości. Abyś lepiej zrozumiała swojego psa polecam, poza Okiem psa i oboma częściami Zapomnianego języka psów, następujące pozycje: Stanley Coren "Tajemnice psiego umysłu" i "Jak rozmawiać z psem", Turid Rugaas "Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów" oraz Zofii Mrzewińskiej "Po obu końcach smyczy", "Psim zdaniem", "Jak rozmawiać z psem" i najnowszą książkę tej autorki "Z kluczem do psa"
  24. Od 2 lat wspólnie z nauczycielami i fizjoterapeutą prowdzę zajęcia z psami (husky) dla dzieci ze Szkoły Życia ( upośledzenie znaczne i głębokie). Moje psy są po prostu wychowane/wyszkolone i sprawdzone w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi. Program terapeutyczny układałam razem ze specjalistami oligofrenopedagogiki i fizjoterapeutą. Sama jestem pedagogiem. Oczywiście psiaki są regularnie odrobaczane, szczepione itp. Rodzice dzieci wyrażli pisemna zgodę na udział ich pociech w spotkanich z psami. Mamy również opinie lekarskie o braku przeciwskazań to takiej terapii (np. alergia). Mam już sporą dokumentację zdjęciową, którą ewentualnie mogę przesłać na maila. Pisz co jeszcze chciałabyś wiedzieć :)
  25. To nic dziwnego, że Twój husky lubi wodę :) W takie upały po prostu szuka ochłody :lol: I raczej nie da się go tego oduczyć, bo podłożem tego zachowania jest instynkt. Można natomiast nauczyć się kontrolować to zachowanie tzn. dopuszczać do kąpieli tylko wówczas kiedy się na to zgodzisz. A co do "sposobów" na wychowanie husky to jest ich tyle ilu właścicieli :P Husky to jedank przede wszystkim pies, więc... trzeba go [u]wychować[/u] jak psa pamiętając jednak, że ma on specyficzne potrzeby i jest niezwykle inteligentny -> zawsze wykorzysta Twój brak stanowczości i konsekwencji! Poszperaj w starszych tematach na forum. Na pewno coś ciekawego znajdziesz. I sięgnij do najnowszych książek z dziedziny wychowania psów i porozumiewania się z nimi. Tam również znajdziesz odpowiedzi na część pytań i problemów.
×
×
  • Create New...