Jump to content
Dogomania

Wojtas

Members
  • Posts

    307
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wojtas

  1. No to dobrze, bo trochę się zmartwiłem. My mało trenujemy, bardziej biegamy rekreacyjnie, bo Timur jest wciąz za mały. Byliśmy i wczoraj i dzisiaj, wziąłem go sposobem- wypuściłem go do ogrodu, sam wtym czasie się ubrałem, wyprowadziłem rower i zawołałem go. Przyleciał chętnie, zobaczył mnie na czarno, to na 2 sekundy mu mina zrzedła, ale potem było już ok. On wciąz zgodnie z Waszymi zaleceniami mnie nie ciągnie, a poza tym my wciąz nie mamy szelek. Natomiast zwiękyszliśmy trochę prędkość ok15-16km, na początku było 10-12km/h. Kotś kiedyś napisał, że pies go ciągnie nawet 32km/h- to jest kosmos, jak to zrobić, żeby się nie zabić? Trzeba patrzeć na drogę, psa :roll: nie jest to łatwe.Powiedzcie jeszcze mi, czy Wy odsikujecie Wasze psy przed treningiem? Mój Timur zatrzymuje się i leje po prostu, a ja walczę o życie.
  2. Ja miałem na myśli, gdy jest pies samw domu, czy go izolować od pokoi, czy pozostawić mu swobodę? Boję się zniszczeń, bo on robi dziwne rzeczy. Pozdrawiam.
  3. Generalnie czeszę go pod włos rzadko i bardzo miękką szczotką, ale nie ma to dla niego jakiegoś szczególnego znaczenia. Lupak- miałem i już to robię, lecz nie zawsze mam dostęp do komputera, bo go dzieci okupują, a w pracy raz jest czas raz nie. Pobyt w Bieszczadach upłynął nam super, pies po raz pierwszy przeżył tak długą podróż bez wymiotów, bo do tej pory miał problemy- a raczej to myśmy je mieli ze sprzątaniem. Myślę, że wyrasta z tego. Zajechaliśmy w piątek wieczorem, to się już nie dało nigdzie pójść, ale zaraz w sobotę rano po deszczu poszliśmy w góry, tak niedaleko. Spuściłem go, ale był to chyba dla niego problem, gdyż na łące to jeszcze było ok, natomiast gdy zbliżyliśmy się do lasu, to zaczął się bać i po prostu uciekł na łąkę. Poleciałem za nim, bo bałem się że pójdzie w długą, lecz nie na komendę usiadł na tej łące. Po południu mieliśmy wizytę u weta, lecz on nie wie co to jest chyba jeszcze i siedzi tam chętnie, a to taki wiejski gabinet z przyrządami dla większych zwierząt także i z tym zapachem lekarstw bardzo intensywnym. Nie był wystraszony,choć bez zachwytów. Pani wet powiedziała, że jest za gruby obmacała go dokładnie, ponoć kościec jest ok, ale nakazała dawać więcej wapnia w postaci can- vitu, żeby mu te kości jeszcze wzmocnić. W niedzielę spacer po okolicy , ale na smyczy, gdyż obcy teren i dużo psów. Biegał luzem po podwórku, szalał z psem ciotki i ruchu miał dosyć. Całą drogę powrotną spał jak suseł. To w zasadzie wszystko, mało czasu to mało wrażeń. Ale ja chciałbym teraz z innej beczki- czy Wasze psy też bywają nadmiernie pobudzone jak są wszyscy w domu? Timur dostaje szajby,gdy się schodzimy po południu, nie sposób go usadzić- szaleje, zaczepia, rozpiera go po prostu energia. Dziś zjadł fotel :x i jest kolejny problem- czyWy izolujecie Wasze pieski na przykład od pokoju gościnnego? Czy zostawiacie je np.w przedpokoju? Mamy problem coz tym fantem zrobić, bo nie chcemy więcej szkód meblowych. Ale sięrzopisałem. Wybaczcie. :D
  4. Weci twierdzą że dobre, są sypkie, łatwo je wymieszać z jedzeniem, mają smaki mięsno jakieś tam i nie są drogie. Timur łyka zielony, to jest potrójna dawka wapnia 3:1, kosztuje 5,70zł, a sposób podawania jest na etykiecie, to sie daje proporcjonalnie do wagi.
  5. Jeżdżę w tej chwili bez kasku, lecz rękawiczki rowerowe i odpowiedni strój mam zawsze. Deszcz nam nie przeszkadza, lecz wczoraj wydarzyło się coś kosmicznego. Strój na rower mam cały czarny i zawsze się najpierw przebieram, i dopiero potem szykuję psa. Wczoraj się ubrałem i wołam Timura a on, jak zobaczył mniew czerni, po prostu uciekł do Doroty :o . Wołam go i nic. Podszedłem do niego ze smyczą, a on się wywalił na plecy i ani drgnie. Zapiąłem go chciałem trochę siłowo go przekonać, ale nie było szans to zostawiłem. Wracałem po niego trzy razy i zawsze było to samo. W końcu pojechałem sam. Wieczorem trzeba było iść do sklepu, ubrałem się w normalne ciuchy i chciałem go wziąć, lecz on znowu nie chciał. Zapiąłem go i po prostu go wyniosłem do przedpokoju, a wtedy już wróciła normalna chęć pójścia na dwór i bardzo chętnie poszedł, a na dworze aż się rwał żeby biec. Mieliście kiedyś takie sytuacje i jak temu zaradzić?
  6. Jak wiecie, w zeszłym tygodniu byłem w Bieszczadach i tam bylismy u weta tak pogadać o psie. Wet powiedział, że pies jest trochę za gruby, ale idzie zima więc może dlatego zbiera sadełko. Ale chciałbym jeszcze wrócić do mojego pytania kiedyś w tym temacie na temat środków chemicznych typu Can- vit dodawanych do jedzenia suchego. I wet powiedziała, że zdecydowanie Timurowi dawać codzienną dawkę can vitu do jedzenia, czyli w jego przypadku ok. 3,5 łyżeczki, gdyż jego łapy potrzebują wzmocnienia w postaci wapnia.
  7. Tylko czemu mieszkacie wszyscy tak daleko ode mnie :cry: ?
  8. I Dolphine się pojawiła- ale fajnie. Napiszcie co słychać u Waszych piesków- jak się mają, jak wyglądają, co z nimi porabiacie o tej porze roku. Pozdrawiam.
  9. Myślę, że W. Uroczysko (ale długi nick) ma rację, choć myślę także, że dotyczy to większości psów, które jednak mają instynkty i wyczuwają zagrożenie dla swoich właścicieli. I malamuty i hasiory nie są pieskami obronnymi, lecz w 9 na 10 przypadków będą walczyć o swego pana.
  10. Fajnie, że jest coraz więcej malamuciarzy na forum, może dzięki temu będzie więcej informacji i doświadczeń. Na tym emblemacie jest oczywiście mój Timur z zawodów w Dziergowicach.
  11. Lepiej Payu, żebyś nie był, bo róznie bywa....
  12. Cześć Nova, fajnie, że jesteś :D . Mewa, dawno Cię nie było. Pozdrawiam.
  13. Payu, kręcisz jak byk :D a dziewuchysię z Ciebie śmieją :D
  14. No Payu, Ty jesteś niewątpliwie największym twardzielem spośród nas wszystkich :roll: - a wiesz, ze w Bieszczadach spadł śnieg?
  15. No widzę, że w Sieradzu było bardzo nieźle. Tylko ciekawe, czemu większośc z Was bolą uda? Co wyście tam robili :o :oops: ? Czy to wypada tak się zachowywać? Przemyślcie swoje postępowanie i nie biegajcie za dużo, bo znowy Was będzie wszystko boleć :D
  16. No to witaj w gronie malamuciarzy. :D Jest nas tu mniej zdecydowanie niż haszczakowców, a co za tym idzie mniej aktywni. Konsekwencją tego jest to, że możemy mniej się wymieniać doświadczeniami na temat naszych mamutów. :cry: Mój Timur jutro kończy 7 miesicy i waży 35kg. Niestety wciąz nie znam nikogo osobiście z bywających na forum malamuciarzy.
  17. Asia40, ale to jak Wy mocujecie ten amortyzator do tylnego koła?
  18. No dobra, to pozdrowię :D . Bawcie się w Sieradzu dobrze.
  19. Tajraga, na tym zdjęciu to TY :o
  20. No więc ,Kochani ja do do Sieradza nie przyjadę, bo po prostu jedziemy z Timurem w BIESZCZADY!!!!! :D zobaczyć czy jest już pierwszy śnieg. Ponoć pogoda ma być kiszka, ale to nie szkodzi, bo pogoda nie ma dla nas znaczenia. Jak się wypuścimy w góry, to uch..... :D Czy mam od Was pozdrowić te góry?
  21. Jeszcze jedno mój Timur jak nie biega codziennie bardzo szybko się odzwyczaja od tej zabawy. Potem jest problem, nie jest zdyscyplinowany, ogląda się za psami, zwalnia (gdzie on w ogóle nie biegnie szybko- lekkim kłusem), staje bo chce sikać. Niestety pogoda jest taka, ze nie codziennie się da jeździć. Poza tym on wciąż nie ciągnie, i zaczynam wątpić, czy my dojdziemy do ciągnięcia? Z drugniej strony jest to wciąż forma zabawy, bo on ma tylko 7 miesięcy, choć chciałbym, aby już coś łapał bardziej.
  22. A ja myślałem, że to jest tak skonstruowane, że jak pies zwalnia, to może wplątać się koło rąk, ale jak wynika z tego co Grześ napisał nie ma takiej mozliwości. A poza tym Grześ :D to może te Twoje 40- urodziny jakoś oblejemy z psami?
  23. Mój Timur wpyla teraz Belcando, ale myslę, że zmienię mu na Bewi doga- Jak już pisałem, bąki sadzi kosmiczne, choć poza tym probelmów nie ma żadnych. Ale pomyślcie: teraz te karmy u nas są od niedawna, tak naprawdę nie wiemy, jak nasze psy bedą się czuły za 5-8-10-12 lat? Nie wiemy tego nikt tego nie zagwarantuje, prawda? To tak samo jak z blachą na dachy- nikt nie powie, jak ona będzie wyglądała za 15-20 lat, choć tyle niby ma gwarancji. Znam psy, które jadły tylko pedigree, nic innego nie chciały i umierały w mekach, ale nikt nie powie z pełną odpowiedzialnością, czy to z powodu karmy.Pewnych rzeczy nie da się sprawdzić, zwłaszcza tego jak będą się czuły nasze pieski za kilka lat. I myślę, że tak naprawdę to jest wielki problem, bo nie ma go jak rozwiązać, a karmę zawsze można zmienić. Pozdrawiam.
  24. Polonista to ze mnie wykształcony człowiek, natomiast nie pracuję w tym zawodzie, a okularków też nie noszę :D . Dzięki Manu.....
  25. Niewątpliwie Grześ startował z fajnym psem. Natomiast ma przy kierownicy taki kabłąk w kształcie łuku łączący oba uchwyty kierownicy żeby mu się linka nie plątała, bo linka idzie górą, choć nie wiem jaki jest efekt, gdy pies zostaje z tylu- linka chyba po kabłąku spada na ręce?
×
×
  • Create New...