Jump to content
Dogomania

Wojtas

Members
  • Posts

    307
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wojtas

  1. Dzięki SH, ale widzisz nie wsystkim to odpwiada. Niejaki Greg z Warszawy zrugał mnie za to, że przeze mnie i moje pytania odbiegliśmy od jakiegoś tam tematu, a manu twierdzi, że jestem gaduła... :D Trudno wszystkim dogodzić, a ja po prostu chcę wiedzieć jak najwięcej, gdyż jest to nowa sprawa dla mnie. Od wczoraj mam mieszane uczucia, bo właściwie nie wiem, jak powinno być, żeby było dobrze. SH- a Ty się nie wstydź, bo nie ma czego. Nie ma na świecie omnibusów, a wiedzę można rozwijać w różny sposób- także przy pomocy internetu. Pozdrawiam.
  2. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Więc baw się dobrze :D .....
  3. Dobrze, to ja już też będę zasadniczy. Nie będzie sieroctwa jak to nazwał Greg. Nie wiem wielu rzeczy i otwarcie o tym piszę, ale jeśli jest to coś złego i jest to traktowane jako.... jako właściwie co? Czytam często co do tej pory napisałem, gdyż jest to dla mnie nowa forma kontaktu z ludźmi w sprawach od niedawna dla mnie ważnych i czytam bardzo uważnie co ludzie piszą na tym forum na różne tematy. Chcę wiedzieć jak najwięcej, gdyż to ułatwi życie mnie i mojemu psu. Jeśli czytanie takich agresywnych opinii ma mi to utrudnić, to będę wiedział, czyich postów mam unikać, gdyż niczego konkretnego się z nich nie dowiem. Odpowiedziałeś chociać na jedno moje pytanie konstruktywnie? Było ich wiele... W tej chwili jest kolejny temat zapodany przeze mnie, ale chyba nie zaproponowałeś mi żadnego rozwiązania.... Jestem nowy, i otwarcie się do tego przyznaję, a jeśli przez mnie temat główny uciekł, to proszę o wybaczenie- nie taki był mój zamiar. Forma kontaktu i ilość wypowiedzianych słów nie ma tu znaczenia- moim zdaniem- ważne jest to aby można było na luzie sobie pogaworzyć. Lepiej sucho, zasadniczo, czyż nie tak? A gdzie dystans i luz? A przy okazji czegoś się dowiedzieć. A co ma z tym wspólnego ten piesek z łańcucha? Żal go.... Ale ja mu krzywdy swoim pisaniem nie zrobiłem. Pozdrawiam.
  4. Manu, gdy piszę do Ciebie skracam jak najbardziej, gdyż rugasz mnie jak się rozwijam. Poza tym lubię szermierki słowne. Do tego jednakże muszą być osoby mające dystans i duże poczucie humoru, gdyż wszystko można powiedzieć, ale ważny jest sposób przekazania. A Ty manu masz tę cechę, zresztą ma ją także Wiosna i Tajraga- może to Wasza wspólna szkoła szpicowska ( nie wiem, czy jest taki wyraz). Świetna zabwa. Tajrago, mnie też nie było, wiesz o tym dobrze. A co Wy macie w tym Tworogu Małym? Chatę jakąś czy coś? To jest koło Gliwic prawda?
  5. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Tajrago, stęskniłem się.... Gdzie byłaś? :cry: Śledzę forum od 17.30 a Ciebie nie ma. Jedynie Manu podtrzymuje mnie na duchu i odpowiada na moje pytania. A Ty co? Nie rób tak więcej.... :wink:
  6. Postaram się, ale nie widzę tego. Manu Ty jesteś łódzkie, ale dokładnie to gdzie? Powiesz mi? :cry: Please.... :roll:
  7. Manu, języczek cięty to Ty masz!!! A lubisz Ballantines`a? Chętnie bym Ci postawił, bo co go mam pić tak sam, al e jesteś za daleko.... Poza tym weekend już się skończył- jest 22 w niedzielę. Nie ma Wiosny, Tajragi, które wieczorami w tygodniu były (żółw mi łazi po podłodze) a dziś ich nie ma. Wszyscy wyjeżdzają na weekendy? A jak mam sobie zrobić podpis? Jak mam coś zeskanować, lub wgrać to kicham to, nie umiem. Za podałem nowy temat, prosiłbym Cię o jakąś radę. Pozdrawiam.
  8. Manu, Ty to widziałaś?!!! Ja już jestem starszy dogomaniak,a le jestem gość!!!! :D :D :D :D :D Timur się ucieszy, że tak nawiązuję kontakty z innymi szpicami. :P
  9. Sie nie bój, nie zapomnę, chciałbym mieć 10 łapek- aly byłby czad, uch....!!!! I oczywiście takie czadowe pióro. Pozdrawiam Cię, bo nikt inny nie chce tu ze mną gadać. Ułom jakiś jestem czy co? :cry:
  10. Manu, ale dokąd te skany mam wysłać?!!!! Do Ciebie?
  11. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Ale ja wolę pisać- chociaż mi nie wolno zamiast używać kosmicznych emoti...co? trudny wyraz, a to jest po lsku czy po jakiemu? :P Manu napisałem Towje imię z małej litery- wybacz to niechcący, staram siędbać o zasady dobrego wychowania, choć przy Jarku super amatorze mnie ponosi, uch.....
  12. Manu, a komu za ten serwer mam wybulić? Dużo trzeba dać, zeby jakiś łaskawca umieścił moje fotki na tym magicznym forum?Znowu króko, bo będziesz mnie rugać. A na kąażdym forum muszę krótko....? :cry:
  13. No cóż, pończochy- 287 stron- imponujące, rodziny nie ma więc dma im radę w tym tygodniu. Mam streścić czy przeczytałem dokładnie? :wink: Poza tym dziękuję za zaufanie w kwestii łapek- czuję się zawiedziony i odrzucony. :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
  14. Manu, zrezygnuję z pióra, jak mi powiesz jak się robi łapki i o co chodzi z tymi pończochami?Pozdrawiam.
  15. Kapuję o masce, ale kompletnie nie kumam o co chodzi z tym wysyłaniem, ale dowiem się może coś w pracy. Mój ma chyba okulary, ale to Wy ocenicie. Manu na jakim serwerze?!!!! Chyba nie wiem co to jest serwer, komu mam za to zapłacić? Manu, znowu się śmiejesz ze mnie.... Ja jestem tu przedmiotem kpin i ubawu wszystkich czy co?!!! Krótko. :roll:
  16. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Jak zwykle od manu dostałem reprymendę- jaki tam gaduła, jajeczko będę sparzał- wiem, że tak można robić. Co do sanek, to Cię oczywiście będę słuchał, no bo co. Teraz króko i już tak zostanie.
  17. Nacie, nie znałem Cię do tej pory- Witaj. A co to znaczy czysta maska? A co to są okulary? Mój pies ma chyba okulary. W tym tygodniu, będę miał chyba zdjęcia, może potem znajdę jelenia, który mie je zeskanuje, a Wy mnie- laikowi komputerowemu powiecie jak je wysłać, to zobaczycie, czy mój pies ma maskę, czy nie?
  18. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Manu z Chinookiem, dzięki za uznanie. Mój pies dostał wczoraj surowe żółtko i wrąbał zaraz, ale ja mam pytanie: czy pieski są odporne na salmonellę, gdyż ona najczęściej występuje w surowych jajkach i dlatego ludzie powini takich unikać? Powiedzcie mi, czy "maszer" to jest spolszczenie od jakiegoś obcego słowa? A w słowniku języka polskiego nie znalazłem żadnej definicji tego słowa, choć może mam marny słownik. Definicję "musher"-a trzeba by znaleźć w jakimś angielskim słowniku. Wiosno, to "odrywanie się od ziemii" jest magiczne, chciałbym to poczuć, choć nie wiem czy będzie okazja. Basiu ja, Ci się jeszcze nie przedstawiałem- jestem Wojtek i mam malamutka Timurka-kłaniam Ci się nisko. Coś jest w tej magii i poezji, o któej piszesz. Myślę, że czuć pęd pędzącego zaprzęgu jest czymś niewyobrażalnym, pozwalającym oderwać się od wszystkiego. To coś jak jazda na rowerze, choć niewątpliwie rower traci, gdyż tu obcujesz z pieskami i przyrodą, a tam tylko z przyrodą. Do tej pory moim takim sposobem oderwania się od ponurej rzeczywisatości był właśnie rower. W tym roku kupiłem sobie nowy, kolejny rower dużo lepszy od poprzedniego i jak zjeżdżam z jakiejś góry, wiatr wieje w oczy, jestem skupiony by nie stracić równowagi, to jestem szczęśliwy i wolny. A gdy w zimie, mam kolejny upadek na zakręcie bo jakiś jełop nie posprzątał mi lodu spod opon, to myślę, że po raz kolejny uratowałem życie i mknę dalej, choć jest 5 stopni mrozu (jak jest zimniej nie jeżdżę) i twarz mi wyrywa z zimna. Ale się rozmarzyłem, ech..... A tej zimy co będzie? Wojtuś i Timurek razem na rowerku troszeczkę będą się kulać. Bajka. Może skombinuję jakieś saneczki, choć czytałem, że samotny piesek (1 sztuka) nie powinien ciągnąć, a ja mam tylko jednego boroka.....Nie ukrywam, że wakacje mogłyby już dla mnie minąć, choć jeszcze nie byłem na urlopie, gdyż wszelkie przyjemności czekają na mnie jesienią i zimą. Ale- teraz też jest fajnie, ciepło i urlop w perspektywie. Czy ja nie zadaję za dużo kretyńskich pytań, bo sobie pomyślicie, że ja jestem jakiś głąb albo coś? :oops:
  19. A może to jakieś oszustwo z tym rudym malamucikiem? Może ktoś się nie zna? Ale jak przeczytałem Wasze posty na ten temat to jestem pod wrażeniem wiedzy na temat hodowli i krzyżówek. Nie wypowiadali się amatorzy, tacy jak ja, którzy na ten temat wciąz niewiele wiedzą. Ten post jest wyrazem szacunku i podziwu dla tej wiedzy. Pozdrawiam.
  20. Jeszcze coś- on odchodząc powiedział do córki, że w takim razie kupimy sobie Rhodesiana?Czy to jest pies bezobsługowy, a czy w ogóle są takie? Jestem wstrząśnięty.
  21. Zdanie o psim zaprzęgu jest genialne. Wiosno, o co chodzi z tym, że 4 psy nie są Twoje? Wróciłem właśnie z Ustronia, i coś Wam opowiem. Wczoraj wieczorem byliśmy z rodziną no i z psem na piwie nad Wisłą. Timur wzbudzał powszechne zainteresowanie, i podchodzi taki elegancik i pyta mnie o pieska. Jakie koszty, ile czasu trzeba poświęcić, czy dużo ruchu, itd. Ja mu tam opowiadam z własnych doświadczeń co nieco. Na koniec on mnie pyta czy to jest pies "bezobsługowy"!!! Wybrażacie to sobie- szpic BEZOBSŁUGOWY?!!!!! Co to jest sklep samoobsługowy? Jakiś głąb, chyba. Ja mu odpowiedziałem, że absolutnie to nie jest pies bezobsługowy, ale już nie prosiłem go o wyjaśnienie tego słowa. Po świecie chodzą takie modele, że szok.
  22. Myślę, że nie należy o tym myśleć po prostu. Życie jest jak psi zaprzęg...Taką myśl gdzieś kiedyś przeczytałem, choć nie pamiętam co było dalej. Ból po stracie pieska jest wielki i nic nie możemy na to poradzić, jak również na to, że przychodzi czasami kres ich życia. Dziś rano, gdy jechałem do pracy na chodniku w pobliżu mojego domu leżał duży, czarny pies. Mieszaniec- martwy. Ktoś go przejechał i położył zapewne na chodniku, bo go być może sumienie ruszyło. Uderzony w lewy bok, chyba mocno bo ciało było mocno zdeformowane- krwawa masa. Zastanawiałem się co powinienem zrobić? Nie zrobiłem nic, choć cały dzień o tym myślę, że może powinieniem jakieś działania podjąć. Pies nie żył, nie wiem, mam mieszane uczucia. Kiedyś opowiem o podobnej sytuacji, jaką miałem w Krakowie jakieś 6-7 lat temu, ale tam pies był potrącony z winy pijanej właścicielki- niestety nie mam teraz czasu się rozwinąć. Jestem w pracy....
  23. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Dzięki za informacje i żółtku- a co z resztą pytań? Tajraga powtarzam nie czujęsię zgredem absolutnie, a przekomarzanie jest interesujące- takie gierki słowne są fajne. A jesli masz ochotę się ze mnie śmiać to proszę bardzo. Pozdrawiam.
  24. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Dolphine, gdybym się czuł zgredem, nie miałbym takiego psa.Prawda jest jednak taka, że to już nie jest 16 lat. Tajraga, dlaczego się ze mnie śmiejesz? :cry: Od tematu odbiegliśmy, ale to chyba nic złego, ja na tym forum ciągle dowiaduję się nowych ważnych rzeczy. Powiedzcie mi co to znaczy "prawdziwy maszer"? Kto to jest w ogóel "Maszer"? Jest jakas polska definicja tego słowa? Nie są te moje pytania za naiwne i nie świadczą o mojej niwiedzy? Znowu Tajraga będzie się ze mnie śmiała.... Jeszcze jedno pyanie: te żółtka to surowe czy gotowane?
  25. Wojtas

    NOWE TWARZE

    Agnieszko, jutro prosto po pracy mknę do Ustronia, do mojej rodziny i pieska. Wrócę w niedzielę około 17.00, i niewątpliwie spróbuję otworzyć tę stronę. Ksywę Payook znam z Dogomanii. Wielkie dzięki, że traktujesz zgreda- 34 letniego jak swojego kumpla. Moje starsze dziecko ma 16 lat. Pozdrawiam Cię serdecznie.
×
×
  • Create New...