Przeczytałem dokładnie co zostało napisane w tym temacie.Mam przyjemnośc być forumowiczem dopiero od wczoraj- jestem z tego dumny (jak już napisałem wczoraj- przedstawiając się mam 4- miesięcznego malamuta. Mieszkam w Bytomiu na skraju lasu i pól. Moja przygoda z psem zaczęła się od śledzenia, notabene bardzo dokładnego dogomanii, w szczególności tematu "szpice". Wybór mój (mojej rodziny 2+2) padł na szpica malamuta. Wybór ten był bardzo przemyślany, omówiony, przeanalizowany głęboko. Dziś po dwóch miesiącach mogę powiedzieć, że nie był błędem. Ze swoim charakterem, udawaniem głuchego, szaleństwem w oku jest to pies dla nas. Sprawia nam ogromną radość choć leje, robi kupy, kopie i gryzie co popadnie. Liczyliśmy się z tym i akceptujemy to. Jak mi zjadł nową bluzę Wranglera, to myślałem że...Że co? Ze jestem głąbem, bo ją zostawiłem w zasięgu jego pyska. O kosmetykach mojej żony nie wspomnę- uwielbia je. Sądzę, że Maxtor jest mądrym człowiekiem i jego decyzja była słuszna.Ktoś napisał, że ktoś chce mieć ON-a na "pilota", a ktoś huskiego z błyskiem. Szanuję go za poglądy, przemyślane wypowiedzi i decyzję. Szanujęwszystkich pasjonatów szpiców- Wiosnę, Tajragę, itych innych, których wypowiedzi miałem okazję czytać. Z tych wypowiedzi przebija wielka miłość do zwierząt, swoich szpiców, choć nie jest to uwielbienie ślepe. Niech każdy robi to co lubi, a Maxtor wybierze sobie innego pieska. W dzisiejszych czasach walki o pracę i walki ze stresem co będzie jutro taku husky czy malamut poprzez swoją chęć wolności i przemierzania różnych terenów może pomóc nam odpocząć i spowodować, że będzie nam lżej, a radość psa będzie powodować, że będziemy także się cieszyć i nie myślećo prblemach. To wszystko jeszcze przede mną, ale już się cieszę na spacery, wyjazdy w Bieszczady, gdzie bywam bardzo często bo w zasadzie stamtąd pochodzę i uwielbiam te góry, może kiedyś mój piesek będzie miał przyjemność podłączyć się do jakiegoś zaprzęgu. To jest wolność i odrobina szaleństwa, która niektórym z nas jest potrzebna. Maxtor kup sobie terierka lub jamnika, ale szanuj tak jak do tej pory sympatyków szpiców. pozdrowienia.