-
Posts
307 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wojtas
-
Skasowałem zbyt wiele, napisz jeszcze raz, proszę.
-
Wracając do kryptoreklamy- proszę wybaczyć tych "głąbów" tak mi się jakoś wyrwało. Wszyscy dogomaniacy łączcie się i nie złośćcie sięna mnie za pewne moje określenia. Forgive me please :cry: !!!!
-
Ale czy jest jakaśprzewaga tej obroży nad normalną- skórzaną, łańcuszkiem, itd?Poza tym ja nie zdołałem się doczytać jak tam kupować :o Znowu coś mnie przerosło? Oglądałem rzeczy z Roverlandu, ale z Manmatu bardziej mi się podobają, poza tym dziś kupiłem smycz w sklepie zoo, która bardzo podobnie wygląda jak te z Manmatu- też jest pleciona we wzorek, porządna, długa. Poprzednią Timurek zdążył w Ustroniu zniszczyć. Znając życie i niektórych dogomaniaków zaraz zaczną pyszczyć, że uprawiamy jakąś kryptoreklamę. Na drzewo głąby :evil: !!!!!! Basiu czemu jest bezpieczny?
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
Wojtas replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Waldek, znaczy się mąż...? Pozdrowienia dla męża. A reklama wisi na kominie? :wink: A poważnie, Manu jutro wyjeżdżam do Ustronia, napisałem parę postów pytających w sprawie roweru i pieska, jakbyś gdzieś trafiła, i coś wiedziała, odpisz mi bo ja Twoje rady traktuję bardzo serio, a tylko Ty tu zostałaś z osób doświadczonych. Może jeszcze dzisiaj :oops: ? Pozdrawiam. -
Właśnie przeczytałem co napisaliście. Zaraz potem wszedłem na stronę manmat. W związku z tą wizytą mam parę pytań:1/ czy jest to dobry sprzęt, czy jest w Polsce coś lepszego do kupienia i ewentualnie gdzie? 2/ czy obroża zaciskowa dla malamuta jest bezpieczna, oraz czy ma wpływ na jego poruszanie się? 3/ jak zamawiać nic na ten temat nie przeczytałem, a par.ę rzeczy mnie stamtąd interesuje- czy są jakieś sklepy na Śląsku, które sprzedają wyroby tej firmy?
-
temat- husky i inne> Więc bardzo proszę zostańmy przy nim, bo znowu Payook się zdenerwuje, i na przykład powie mi, żebym tu już nie pisał,a ni tu, ani nigdzie indziej :cry: Byłbym bardzo smutny.
-
A czy można by było gdzieś taki numer z artykułem o velo dostać? czy ktoś się orientuje? Bardzo bym go chciał :oops: , Może ktoś może skserować i mi wysłać? Zapłacę za przesyłkę, ksero i za co będzie trzeba jeszcze :o Bardzo proszę.....
-
Czy macie świra na punkcie haszczaków ? (gadżety on-line)
Wojtas replied to Agnieszka_'s topic in Siberian Husky
Manu, Ty chyba jesteś trochę crazy....I co z nią zrobiłaś :o ? Postawiłaś w dużym pokoju? A co na to rodzina? A czy w Twoim mieście są duże kominy? Może tam ją powiesiłaś A co jeszcze masz z haszczakami? Może pościel? -
Witaj Moniko, już chyba tu pisałś wczoraz- czyżby nikt Cię poważnie nie potraktował? Niemożliwe, szpicoamniacy nie są tacy....ja mam malamuta wprawdzie, ale z haszczakami żyję bardzo dobrze. Na wystawy nie chadzam, bo mój piesek nie ma papierów. Pozdrawiam. :)
-
Nikt nikogo nie krzywdził,a przynajmniej ja się taki nie czuję. Bardzo się cieszę, że SH ma już swoje zdjęcia na forum, ja też do tego powoli dojdę, nie ma pośpiechu. Co do spotkania Baius w Ustroniu to nie zdołam się wyrwać spod kurateli dzieci, a poza tym będą też tam teraz moi rodzice i wszelkie wyjścia będą typowo rodzinne. Ja, pies, żona mama tatuś i dzieci :oops: Ciężko będzie... Bardzo dziękuję za tę propozycję, ale jestem bez szans :cry: Wczoraj wieczorem nikogo z Was nie było, nie miałem z kim pogadać poza Wiosną i Agnieszką. Byłem zawiedziony....Pozdrawiam.
-
No cóż, moją pasją jest rower i mam nadzieję, że wkrótce Timur będzie biegał przy mnie, ale szczerze powiem, niewiel zrozumiałem z tych fachowych porad. W jakim wieku piesek może już próbować zacząć biegać, jakie dystanse na początku, jak to potem rozwijać. Wiem, że należ yunkiać asfaltu, lecz czy na przykład drogi polne (kamienie, ziemia ubita) nadają się? Poza tym jak go wziąc do lasu, jak jest np. stromo, to ja pod tę górę ledwo ciągnę, to jeszcze jego będę ciągnął :oops: ? A może to on będzie mnie :lol: ? Bardzo chciałbym, aby mój piesek, żeby ze mną trenował, lecz nie mam pojęcia od czego zacząć, choć chyba mam jeszcze trochę czasu... Może da się gdzieś kupić coś co pozwoli go przyczepić do roweru. ostatnio w Ustroniu widziałem chłopka, który jechał z goldenem w jednej ręce- jak przyszedłwiększy krawężnik, mało się nie zabił,a golden miał radochę- zresztą ja też :D . Ale to chyba tak nie powinno być.... że życie jest zagrożone- moje i psa :-? Pozdrawiam.
-
No to Manu, dziękuję Ci bardzo :x olałaś mnie sikiem prostym :wink: A gdzie niby ja mam się czegoś nauczyć :oops: ? Staram się i nic z tego, jestem jełop komputerowy :wink: Na przykłąd chciałbym napisać do kogoś na priva, a tu guzik, skąd mam wiedzieć jak? A co do zdjęć są extra, SH jest gościówa, że juz ma swoje zdjęcia na forum, a ja dalej w lesie... :x Dziś byłem w Gliwicach po grzejniki, miałem oddać filmy, no i oczywiście zapomniałem. Poza tym ten jeleń od skanowania na urlop se pojechał :x . Głąb ze mnie przedni, poza tym miałem zabrać zdjęcia do Ustronia na weekend, ale nie chyba mnie to przerasta :oops: . SH, Ty to chyba zadowolona, jesteś, nie? Jak dzieci będą spały, to napieraj do Nas pogadamy. Jak czytałem dziś w pracy te ciekawostki, co do Naszych piesków położyłem się ze śmiechu :D !!! Ludzie to są UFA, nie? Ten numer ze słuchem jest kosmiczny :D , nie sądzicie? Manu, ale w Bełchatowie, to tylko Ty masz husky :o ? To jest jakieś kosmiczne miasto :wink: Czasem ludzie pytają o Timura, czy to jest wilk, ale widocznie nigdy nie widzieli wilka, bo jednak wilk jest inaczej zbudowany, a poza tym jedyną moją ciekawostką był pies "bezobsługowy".
-
SH, cieszę się, że już sie nie :D wstydzisz! Zdjęcia wysłałaś, fajnie się masz..... :cry: Manu zainstaluj se sama, :x !!!! Że niby skąd mam go wziąć, szuakm i nic, :oops: ratuj, Manu....
-
Po próbie wejścia na e-maila on napisał:" Nie można wykonać tej operacji ponieważ domyślny klient poczty nie jest prawidłowo zainstalowany" Pozdrawiam :cry:
-
Dzięki Wiosno- już wiem, co to priv- od angielskiego słowa private? A co d otwoich psów i tej pianki dalej nie rozumiem, ale może kiedyś będzie mi dane. Miłość to nie wszystko- i teraz odezwała sięmoja racjonalna natura. Pozdrawiam Cię Wiosno tym goręcej!!!!
-
manu, ech te gierki :oops: ......Znowu mnie zrugał jakiś dogomanika z Gdańska tym razem. Ciężko..... :cry:
-
Manu, kto chce kupić malamucika? Mojego :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: ? W życiu nie sprzedam!!!! lbo czegoś nie zrozumiałem :o ?
-
Nie wiem, czy wypada mi się wypowiedzieć, ale: opieka Wiosny nad tymi psiakami tego jakiegoś Tomka, to jest co? A kto spija piankę z tego mleka? Mówicie o rodowodach, krzyżówkach, a Wiosna jest tam jako kto? :o Ona walczy cięzko- tyle psów to poważny obowiązek, a co z tym dalej? A dlaczego na priva? Co to jest ten priv? Też chce go mieć, mam komuś zapłacić? Wiosno i SH nie olejcie mnie :-? ?
-
Manu, czy Ty chcesz mnie zdenerwować :o ? Ja pączek, ja jestem chudy jak byk, a pączek to jest taki cioł w maśle :wink: !!!!! A ja jak jeszcze raz zrobisz czerwone oczy, to zobaczysz!!!!!
-
Wiosno, ja już wiem o co chodzi z tymi Twoimi psami. Wiem także, że masz ich już więcej, bo przecież ten temat króluje wszędzie :D Moje gratulacje!!!!! Manu, zgodnie z Twoim życzeniem nie rzowijam się już.... W tym poście :D Pozdrawiam.
-
Dolphine, atmosfera jest gorąca od tej temepratury na zewnątrz, tylko i wyłącznie, ja jestem w świetnym nastroju, choć Twój moralitet był oczywiście potraktowany poważnie jako osoby z rocznym stażem na forum :o . Moje pisanie jest żartobliwe, nie ma w tym złości ani agresji, słowa nie wyrażą odczuć własnych- zwłaszcza takie pisane na odległość, do tego dobre są ikonki emocji, ale nie umiem ich jeszcze zbyt dobrze stosować. Co do wilków, to w Bieszczadach jest ich bardzo wiele- niektórzy twierdzą, że zbyt wiele (są to hodowcy owiec) ponieważ od wielu lat jest wprowadzony całkowity zakaz polowań na nie. W Bieszczadach dużo ludzi poluje, m.in. moja kuzynka i Jej mąż, lecz dotyczy to raczej zwierzyny płowej oraz ew. dzików. Zwierzyny płowej jest bardzo wiele, sieje ona wiele zniszczeń zwłaszcza wśród młodego lasu. Co roku do odstrzału jest przeznaczona duża grupa, zwierzątek, lecz wiem, że w praktyce nie da się ustrzelić nawet połowy normy. Jest wiele polowań dewizowych, choć nie wiem dokładnie jak to jest w liczbach. Jakiś czas temu (2-3 lata) było ich wiele, gdyż jak zapewne wiecie na Zachodzie nie ma praktycznie już zwierząt leśnych na wolności, a polowania są ograniczone do minimum. To bogacze z Niemiec czy Włoch przyjeżdżają do Plski, dostają pozwolenie terminowe jeśli dobrze pamiętam i szukają zwierzyny, oczywiście z polskimi przewodnikami. Takim miejscem wypadkowym kiedyś bardzo popularnym był Arłamów- kiedyś wręcz ogrodzony ogromny teren, żeby ułatwić sprawę, nie wiem jak jest teraz. No i taki myśliwy dostaje zgodę od nadleśnictwa na wywóz za granicę trofea. Choć nie jestem pewien, czy toaki papier wydaje nadleśnictwo. Zostawia mięsko zabiera poroże i skórę. Kiedyś mówiło się, że poroże z kilkunastoma odgałęzieniami (one sięfachowo też jakoś nazywają, ale nie wiem) jest warte ok. 10000,-zł (kiedyś około 5000-, DM). Jak jest teraz z tym nie orientuję się, ale obiecuję, że uzupełnię swoją wiedzę na ten temat i się podzielę. Poza tym są kłusownicy- i jest ich dużo, gdyż region jest biedny bardzo, lecz wilka bardzo trudno jest złapać do wnyków. Wilk jest mało atrakcyjny dla kłusownika, gdyż mięsa nikt nie zje, bo to tak jakby zjeść psa, a skóre, żeby była przydatna, należy dobrze wyprawić i zrobić to oczywiście w tajemnicy, a potem ją sprzedać. Także wilków jest więcej,co roku jest wydawana przez wojewodę na odstrzał kilku sztuk- w zeszłym roku chybazgodna była chyba na 10 odstrzelono 4. Jak mówią myśliwi bardzo trduno jest wilka podejść. W zimie jeak jest dużo śniegu i długo leży co odważiejsze podchodzą w nocy pod wioski i nieraz demolują jakieś zagrody dostając się przez jakieś niezabezpieczone dziury. Co roku wojewoda wypłaca wiele pieniążków właścicielom owiec, gdyż oni ponoszą duże straty z powodu wilków. Oczywiście spotkania z wilkami nie są z bliska, można je gdzieś zauważyć jak mkną, lub przebiegają przez drogę. Ostatnio, gdy jechałem w Bieszczady już z Timurem, byliśmy w okolicy około 22.30. Drogi są puste, ale wąskie i kiepskiej jakości. Jechaliśmy dosyć szybko, bo było późno, na długich światłach i tylko w pewnym momencie w krzakach po lewej stronie zauważyłem kilka par oczu odbijających się w reflektorach. Stado saren szykowało się do przekroczenia jezdni. Gdyby zrobiły krok i trafiły pomiędzy światła, byłby koszmar, bo zwierzęta w reflektorach zatrzymują się przestraszone. Na szczęscie obyło się bez ofiar i klepania samochodu. Kiedyś w krośnie- to kiedyś stolica Podkarpacia- teraz małe miasto, pierwsze od strony Tarnowa w środku pomiędzy blokami osiedla wyleciała mi pod koła sarna. Dług historia, opowiem kiedy indziej, bo nie chcę Was nudzić, zwłaszcza Grega.... :wink:
-
Cała przyjemność po Naszej, tj. mojej i SH stronie. Mnie te kontakty wiele dają, bo się ciągle czegoś dowiaduję i jak ktoś napisał do forum między innymi do tego służy. Mam nadzieję, że jak wrócą starzy forumowicze, doświadczeni, obyci z pieskami lepiej niż my, tzn. ja na pewno, nie wiem jak SH czuje się obyta :wink: , to nie zostaniemy pominięci w dyskusjach i być może Greg powstrzyma swoje "tendencje" :wink: do strofowania :P . Dolphine,czy to znaczy, że ja tutaj jestem już ze wszystkimi skłócony?!!! Z Gregiem to rozumiem, ale z Tobą? Zrobiłem Ci coś, czy co???? :oops: To nie żadne ble, ble, ble, to intensywna wymiana poglądów, choć odbiegająca od tematu: "brązowy malamucik z niebieckimi oczkami" Musi być piękny, czyż nie? :o Świetny informacyjnie post Gosiu- witam Cię pięknie, bo chyba jeszcze nie miałem przyjemności. Myślę, że te białe alaskany muszą być piękne. Nieraz będąc w Bieszczadach udawało się spotkać wilki, zwłaszcza w trakcie ciężkiej i długiej zimy. Są to tak imponujące i tajemnicze zwierzęta, że nie ma chyba innych. Nawet w ZOO w Chorzowie, gdy jakiś czas temu byłem wilki, które tam są- lub były teraz to nie wiem nadal miałyten błysk w oku. Nasze pieski znaczy się malamuciki i haszczaki też go mają, ale jednak inny....Gregu- już się z Tobą popisowałem gdzie indziej. To, że Ty "don`t care" to nie znaczy, że ja też. Miało być konkretnie i znowu się rozwodzę nad rozlanym mlekiem, i zaś Greg będzie narzekał, że musi tyle czytać, żeby dojść do jakichś konkluzji. Wybacz Gregu, wybacz.....!!!!! :D :D :D
-
No to ja też już wreszcie wiem o co chodzi z pieskami Wiosny, choć jest to mocno skomplikowane. Pozdrawiam. :D