-
Posts
1710 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelina
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Tak delikatnie :roll: spytam zatem - som na świecie 'latwce' bez ogonów ? :wink: Ja takich nie uznaje :roll:A tak na marginesie, w te wakacje jak sobie puszczalam latawca to trzy razy wywolalam deszcz i rodzina zabronila mi takich zabaw :oops: :roll: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Co najwyzej uniosa latawce :roll: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Evelina wykonałam Twoja prosbę i odmachałam, więc teraz znowu mam odmachać, ale do Ciebie :hand: Ochhh PIKA jestes nieoceniona :buzi: Dzieki :buzi: -
Po prostu nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej. :o Moj psiak jest pierwszym w naszym domu i mimo, ze wymarzony, wyczekiwany i nie wyobrażamy sobie zycia bez niego, jest członkiem stada i podlega jego prawom.Skoro ja nie niszczę jego rzeczy jakim prawem ma on ruszać moje ? :wink: A tak serio, ustanowienie praw i zakazów psa jeszcze przed jego pojawieniem się w domu bardzo ułatwia sprawę. Ustaliliśmy na początku na co psu pozwolimy a co będzie mu zabronione i każde odstępstwo było natychmiast korygowane. Wiesz, nie tylko szczeniakowi się obrywało :oops: . Jak złapał coś czego mu nie wolno w obecności innego członka rodziny, który nie zareagował obsztorc dostawała najpierw "rodzina" :evil: , potem pies. Pilnowalismy nie tylko psa, ale i siebie wzajemnie. :wink: O tym nie za wiele pisze się na Dogo, ale postępując tak jak w przytoczonym przykładzie popełniasz podstawowy błąd, dajesz psu do zrozumienia, ze trzeba się ciebie obawiać, ze jesteś dla psa zagrożeniem.Stąd warczenie. :( Czytałam na francuskich stronach poświeconych psom i podpisuje się pod tym obiema rękoma, ze "pańska" ręka ma być synonimem bezpieczeństwa. Nie powinna ona w żadnym przypadku kojarzyć się z czymś przykrym, nieprzyjemnym. Dlatego wychowanie psa polega na podsuwaniu mu np piekących smakołyków aby zniechęcić go do kradzenia żywności w kuchni, czy zjadania śmieci na spacerze, aleeeee "pułapka" nie powinna nosić zapachu właściciela, ani być podkładania w obecności psa. Pan, pani nie maja z tym nic wspólnego !!! Przy takim założeniu, pies w pewnym momencie zrozumie, ze jeśli pańcia mówi "nie rusz" to znaczy, ze chce uchronić go przed czymś nieprzyjemnym, a nie jak się potocznie sądzi wyegzekwować jakieś własne "widzimisię". Ach jaka jest mądra, juz raz się "sparzyłem" wiec lepiej jej słuchać. Komenda zostala przeniesiona na wszystko co psiak moze wziasc do pyska, czyli jedzenie, ubrania itd. :lol: Gdy uczyłam moją psicę komendy "nie rusz" brałam maleńki kawałek psiego smakołyku szczypcami, serio !!!, i smarowałam go orientalna straszliwie piekącą przyprawą Harissa. Kazałam komuś z domowników "zagadać"psa i kładłam w salonie przysmaczek. Piesek niebawem się zjawiał i zanim dosięgnął zdobyczy powtarzałam "nie ruszaj", "nie ruszaj". Oczywiście kąsek wylądował w pyszczku i zanim został połknięty zrobił swoje. Potem było wielkie popijanie, ziajanie itd. Ponowna próba, zakończyła się wypluciem. Ale mimo to piekło. Za kolejnym razem pies skojarzył, że "nie ruszaj" jest na tyle poważnym ostrzeżeniem, że nie należy go lekceważyć. Takie lekcje przechodziło moje psisko zanim jeszcze zaczęło wychodzić na spacerki. Uniknęłam w ten sposób zżerania śmieci i innych paskudztw. Dodam jeszcze, że czasem wlasciciela ponosi i ma wielką ochotę przejechać ręką po psim zadku. Mądrzy radzą robić to choćby za pośrednictwem gazety, ścierki. Nigdy goła ręką !!! Uzasadnienie przytoczyłam wyżej. :D Mam nadzieje, ze moj tekst choc odrobine Ci pomoze. Pozdrawiam :D
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Wypadki/wpadki chodza po ludziach :roll: Argola pozdrow przy okazji :wink: , pora bez znaczenia :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
To Argo tak noca zadania przydziela ? :roll:Jesli mam sie czuc "pozdrowiona" to odmachnij mu ode mnie :hand: Serdecznie oczywiscie :lol: -
Pies postepuje niewlasciwie z naszego, ludzkiego punktu widzenia, wiec wina "zlego" psiego zachowania, w duzej czesci przypadkow, lezy po stronie czlowieka. Jego niewiedzy niestety... :(
-
Cockerek, uwazam, ze niestety wychowanie pieska szwankuje. Raz, drugi zostalo zignorowane kradzenie rzeczy i pies uwaza ze ma prawo tak postepowac. Moja suczka na szczescie nie miala nawet za szczeniectwa pedow do wykradania przedmiotow. Oczywiscie zdarzylo sie kilka drobniutkich incydentow jak wybiegniecie z kapciem do ogrodu. W nagrode drugi ladowal z wielkim hukiem na jej zadku :oops: :lol: . Trzy takie lekcje wystarczyly aby kapcie przestaly byc interesujace. :lol: Kiedys wykradla skarpetke z suszarki, wiec ja poswiecilam i posmarowalam jakims piekacym paskudztwem. Gdy psice solidnie palilo w pychol podsunelam druga. Nie chciala :lol: . Ale skarpetki lubi. Dostaje wiec do memlania przeznaczone do wyrzucenia. Gdy zdejmuje pranie siedzi czasem i czeka w nadzieji, ze jakas okaze sie dziurawa i zostanie jej przez pancie ofiarowana :lol: Wyzywa sie tylko na niej, innych nawet niechcacy porzuconych na podlodze nie ruszy. :D
-
Witam :D Niedawno wróciłam z wakacji podczas których moja psica 2,5 roku, po sterylne spędzała praktycznie cały dzień na dworze. Był to pobyt na kampingu pod namiotem. Kładła się więc w najróżniejszych miejscach i moim zdaniem, naturalnym psim odruchem jest przygotowanie sobie posłania. Grzebanie łapą, żeby sobie wymościć legowisko lub gdy jest upał odgrzebać trochę ziemi by dostać się do chłodniejszej warstwy wydaje mi się jak najbardziej uzasadnione. Moja tak właśnie robiła, a że jestem zwolennikiem natury więc nie przerażał mnie widok białego pieska na czarnej, gołej ziemi, czy stercie sosnowych igieł. :lol: W domu pies zachowuje się podobnie, przecież "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz". :wink: Moja w domu ogranicza szykowanie swego legowiska do pokręcenie się kilka razy w kółko na posłaniu i zasypia. Faktem jest, że czasem sypia pod drzwiami sypialni, tam nie ma dla niej posłania, więc sobie je "mości" grzebiąc łapą po dywaniku. Gdy robi to zbyt gorliwie, nawet nie ze względu na szkody, co hałas, zostaje obsztorcowana i ma do wyboru : albo siedzieć cicho albo wio na swoje "wyrko" w kuchni lub salonie. shangri_la Spytać weta o radę nigdy nie zaszkodzi. Sądzę jednak, że nie znajdzie on żadnej organicznej przyczyny takiego zachowania. :D Powinnaś pewnie przekonać psa, że posłanie ma tak wspaniałe, że nie wymaga ono większego udoskonalania. :wink: :lol: Pozdrawiam :D
-
To nawet nie jest ciekawe, to raczej normalne :lol: Wiekszośc psów, które "zginęły" najpierw wraca w miejsce w którym ostatnio widziały właściciela. A dla mnie ciekawe, bo to mój pierwszy pies i w dodatku sama zauważyłam tę prawidłowość :lol: A poza tym z psem jest jak z dzieckiem, im normalniejsze, tym bardziej cieszy i wydaje się że jest nadzwyczajne :wink: :lol: A mój leci do mnie, chowa się za mną i woła "ratuj". :lol:Boi się strzałów, nie panicznie, ale ich nie lubi. Grzmoty sa dla niej raczej obojętne.
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Mieszkania wykute w skale sa wprawdzie ciemne, ale fascynujace. Zwiedzalam jedno. Wlasciciel mowil, ze na przyszly rok rozpoczyna "drazenie" kolejnego pokoju. :lol: Temperaturke maja praktycznie stala niezalezna od pory roku. Nie ma problemow z przeciekajacym dachem, choc czasem po wielkich deszczach kapie z sufitu :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Witaj Sambusiu :buzi:Piekny masz emblemacik :D Gdzie bylam ? W okolicach ujscia Loary. Wybrzeze od strony wyspy Noirmoutier. Poniewaz mamy zelazna zasade, nie jezdzic dwa razy w to samo miejsce, w tym roku wybor padl na Loare. Jak zawsze w nowym miejscu lokalne ciekawostki sa zaskakujace. Poszlam sobie po dwoch dniach pobytu podziwiac zachod slonca. Pogoda akurat byla piekna. W oddali juz rozowe sloneczko. Dotarwszy na brzeg przezylam lekki szok. Ani sladu wody :o . Ni widu, ni slychu :lol: Dokladnie po sam horyzont sam piach :o . Zachod byl piekny, ale slonce schowalo sie gdzies tam w blotku :lol: W Prowansji bylam kilka lat temu. Najpiekniej jest tam wiosna, gdy kwitna pola lawendowe. A pola rozane w okolicach Grasse, gdzie uprawia sie roze do produkcji olejkow - echhhh bajka i tyle. Uprzedzam, w Prowansji cykady i swierszcze spac po nocach nie daja. :-? -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Witam po wakacjach :angel: Tym co pojechali złapać ostatni urlopowy oddech życzę udanego pobytu. :lol: Jakby kto pytał, jak mi było, to powiem w skrócie : komary jak wróble, zajęcy jak wróbli. :lol: Ludzie, takiej ilości zajęcy i w życiu nie widziałam. :o :o :o Na wydmach (porosnietych oczywiscie) toto urzędowało. W biały dzień małe zajączki przesiadywały na drodze, nic sobie nie robiąc z przejeżdżających samochodów. Ponieważ była to jedyna droga dojazdowa do małego porciku, ruch niewielki, ludzie zatrzymywali samochody i tłumaczyli goopim zającom, że droga to niebezpieczne miejsce. Same maluchy latały, mutanty jakieś czy co ? :o -
Moje czterolapne szczescie nawet w domu nie spuszcza ze mnie oka. :lol: Gdy bawi sie w ogrodzie, co kilka chwil przeszukuje dom zeby ustalic gdzie jestem. Czasem latam z pokoju do kuchni, z kuchni do lazienki itd, psica wiernie podaza za mna. Poniewaz spedzam w kazdym z pomieszczen tylko kilka minut biedactwo musi sie zrywac i lezie za mna. Nieraz mialam wrazenie ze chetnie by mi poslala wiazanke za to latanie. :lol: W terenie gdy straci mnie z oczu rozpoczyna systematyczne poszukiwania. Co ciekawe, najpierw przypomina sobie gdzie widziala mnie po raz ostatni :o , wraca na to miejsce i zaczyna niuchac, biegac zakolami, nawet zerka na pozostalych czlonkow rodziny lub przechodniow jakby pytala, czy ktos mnie nie widzial ? :lol: Oczywiscie biega tak dlugo az mnie znajdzie. I wiecie co ? Gdy uzna, ze moje "zaginiecie" nastapilo z jej winy, bo sie np na cos zagapila, cieszy sie jak szalona. :lol: Jesli jednak zrobilam jej kawal, "zaklepuje" znajde, odsapuje uspokojona, spoglada na mnie z wyrzutem :oops: i biegnie w swoja strone. :lol:
-
Hmmmm :roll: Moja Thally gdy wychodze spod prysznica juz czeka z ozorkiem. :oops: Zaczyna od paluszkow u stop, posuwajac sie systematycznie w gore. Musze sie spieszyc z wycieraniem, zeby nie doszla za wysoko :oops: Ciekawe jak by bylo w moim przypadku ? :roll:
-
Pies pod namiotem, na campingu (problem spania)
Evelina replied to MandM's topic in Podróże i wypoczynek
Uprzedzam, ze masz prawo tylko do jednego nicku. Po zalozeniu nowego konta bedziesz musiala sie wyrzec poprzedniego.Wracajac jeszcze do psa na kampingu. Jesli kogos interesuja francuskie obozowiska polecam to http://www.chadotel.com/. Ja bylam w L'océano d'Or. :D Byl tam duzy, ogrodzony teren sasiadujacy z kampingiem do wyprowadzania psow i specjalne natryski, tylko dla nich. :D -
Pies pod namiotem, na campingu (problem spania)
Evelina replied to MandM's topic in Podróże i wypoczynek
Pisz do Admina i czekaj cierpliwie.O ile wiem robi to niechetnie i daje tylko jedna szanse, wiec sie dobrze zastanow na co chcesz sie przemianowac. :lol: . Polecam rowniez jako lekture dzial Administracja i perypetie tych ktorzy mieli podobny problem. 8) -
Pies pod namiotem, na campingu (problem spania)
Evelina replied to MandM's topic in Podróże i wypoczynek
:D Witam Moja Thally pojechala z nami, pod namiot na pierwsze wakacje, gdy miała ok 5 m-cy. Nim ruszyliśmy w drogę rozstawiliśmy nasz wakacyjny dom w ogrodzie i spaliśmy w nim przez dwie, trzy noce. Psiak poznał jego zapach, swoją "budę" i koniecznosc bycia przywiazanym na noc. Spała, w swoim mini-namiociku-budzie w przedsionku namiotu, części zadaszonej i zamykanej na suwak. Do "sypialni" namiotowych nigdy nie miała prawa wstępu. Szybko sie do takiego ukladu przyzwyczaiła. Nie wyobrażam sobie mieć psa pod kołdrą w deszczowy dzień. :roll: Kilkakrotnie na początku, obszczekiwała nocą przechodzących w pobliżu ludzi. Nasze stanowcze niezadowolenie uciszało jednak jej zapał. Nie zabranialiśmy jej powarkiwać. Niech ludzie wiedzą, że pies czuwa, a on sam ma satysfakcję, że daje znać o swoim istnieniu. I tak już zostało. Powarkiwać ostrzegawczo może jak najbardziej. :lol: Była przywiazana na dośc długiej lince, na tyle długiej, że mogła swobodnie wyjść "na miedzę" i pod osłoną nocy siuśnąć niepostrzezenie. Nigdy nie robiła tego w obrębie obejścia. :o Zaznaczam, że działo się to we Francji, gdzie każde obozowisko, na szanującym się kampingu, ma swoją wydzieloną żywopłotem działkę, a jeśli nie to przynajmniej ściśle określona powierzchnię, po której obcy nie mają prawa się kręcić. Było rzeczą niezwykłą jak szybko taki psi maluch pojął gdzie roztacza się nasz teren, gdzie zaczynaja się sasiedzi i który obszar jest wspólny. :o Z racji jej młodego wieku, nigdy nie zostawała sama. Była zabierana na rożne wieczorki i przedstawienia organizowane dla kampingowiczów. Siedziała lub leżała pod kawiarnianym stolikiem i gryzła swoją kość lub świńskie ucho. :lol: Odważnym polecam zabranie psa pod namiot. W moim przypadku, już po pierwszym pobycie psiak definitywnie przestał sikać w domu. :lol: P.S. Agnieszka :lol: :lol: :lol: Namiot mamy solidny, ale nigdy nie przyszlo nam do glowy przywiazywac do niego kilkukilowego szczeniaka :lol: :lol: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Wreszcie pojelam :roll: Ochhhhh dzieki :buzi: BTW mam sasiadke Tajlandke :roll: Paryzewo mowisz :hmmmm: cus czesto u ciebie bywa :roll: Z ptasim mleczkiem troche problem :hmmmm: ,moze przestan na razie robic zapasy :roll: Noooo, widac fachowca :roll: Samba, byle jak nie przystoi wobec dam :roll:Moim zdaniem Argo zachowal sie calkiem, calkiem :oops: PIKA, masz gdzies swoj ozorek w sieci ? Porownamy sobie :roll: Sprobuje wywalic swoj do obiektywu :oops: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Taki byl zawsze :lol: , teraz pokazal swe oblicze :lol: , do czego jest zdolny 8)Gadasz sama ze sobą? :roll: :lol: :lol: :oops: :oops: Wszystko przez ten upal. Nawet mokry podkoszulek nie pomaga :evil: Wiesz PIKA, nie jestem zwolenniczka uzywania psiego jezyka do innych celow niz zostal przeznaczony :roll: . Co pies robi ze swoim ozorem to jego sprawa 8) Samba, bede musiala przestudiowac zaproponowana stronke jak bedzie chlodniej :roll: PIKA, kobito doswiadczona, Argo mial wyjasnic, a namotal jeszcze bardziej :roll: Co on mial na mysli ? Moze ty wiesz ? :oops: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Ach nie, widocznie to bylo za gleboko zawoalowane. Just chcialam sie jezyczkiem pochwalic. Tymi recami go zrobilam. Tego jezyczka z psem w ramce. Ofcourse. Argo !!! Znawco kobiecej duszy, powiedz co ona chciala przez to powiedziec ? :o :hmmmm: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Moj ? :oops: Spracowany odpoczywa. 8) :hmmmm: to dlatego Cie tak długo nie było :roll: Nie bylo bo namietnie zajeta bylam 8) Roznica, nie ? :roll: Taki byl zawsze :lol: , teraz pokazal swe oblicze :lol: , do czego jest zdolny 8)Samba dzieki za linka, ja jednak wole instynktownie poznawanie zachowan, nawet psich 8) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
:lol: :lol: :lol: PIKA, okazuje sie ze maluch jest niezatapialny :lol: :lol: :lol: Moj ? :oops: Spracowany odpoczywa. 8) Otoz to, tez spracowany, ruszyc sie nie ma sily :roll: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
Wpuszczasz Sambe do Swidra ? :o Jak pamietam Swider zawsze 'swiecil' 8)Sama sie nim taplalam :roll: i zawsze cus po takiej wyprawie na skorze przynioslam. :( -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Evelina replied to Thaned's topic in Golden retriever
noooo, pierwsze jazdy za kierownica, tez maluchem praktykowalam. :roll:Raz pojechalam na wakacje pod namiot: kierowca - dorosly facet, ja, moj 'przyszly' 90 kg, dziecko 3 lata, przyczepa z tylu. :lol: