Jump to content
Dogomania

Evelina

Members
  • Posts

    1710
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelina

  1. To jest pizza, ktora wypala jezyk, urywa glowe i wysadza oczy 8) Argo , przyznaje, ze zgrzeszylam zdjeciem nie tyle rynku co dojscia do niego. Przydaloby sie je jeszcze udoskonalic :oops: To zdjecie przedstawia dzwonnice, wygrywajaca co godzine melodie. W ciagu dnia dzwonkow specjalnie nie widac, ale noca, na tle nieoswietlonego nieba sa urzekajace :D
  2. Sluchajcie, u was tez dzieciaki zebrza dzis po domach o cukierki ? :o Jak przystalo na swieto, postanowilam byc jedza i przeganiam gdzie pieprz rosnie :evilbat: Samba, PIKA bystra kobita juz wyjasnila jak uniknac podpisu w poscie. Uznalam, ze jeden wlochaty podpis (nie myslic z myslami) na strone topiku calkowicie wystarczy 8) Wy tu o takim wykwintnym zarciu gadacie, a moja dziatwa zazadala ekscytujacej pizzy :o Za zachwyty nad moim zdjeciem :roll: dziekuje :buzi:
  3. Znam ten koci lek. Moj kot gdy mieszkalismy na 12 pietrze nawet nosa przez drzwi nie mial ochoty wystawic.Mnie pietra kociska tez napedzaly. Gdy mieszkalam w Polsce, na trzecim pietrze, za oknem byl blaszany parapet, lekko opadajacy zeby deszcz lepiej splywal. Wiele razy serce mi stawalo gdy widzialam mojego kota przechadzajacego sie po nim :( W duchu liczylam, ze gdyby spadal, zatrzyma sie na wielkich pierogach lub innych frykasach ktore sasiadka z dolu wystawiala zeby wystygly :roll:
  4. Aleb dzieki :buzi: Czekam na zdjatka do podpisu 8) Nova_Scotia Witaj :D i baw sie z nami :wink:
  5. Wczorajsza noc byla ciekawa 8) To zdjatko zrobilam wczoraj przechadzajac sie po moim miasteczku :roll:
  6. I to jest prawda. "Zapsiona" nie jest to najlepsze okreslenie :wink: . Powiedzialabym "przyjazna" psom :wink: Brudno na ulicach Paryza bylo jeszcze dwa lata temu. Sama gdy sie po nim poruszalam cholera mnie brala :evil: Idac trzeba bylo patrzec pod nogi :evil: Jak kto mial dobry humor mogl sie ze sladow na chodniku niezle posmiac :lol: . Np rozmazana kupa i rozchodzace sie od niej w roznych kierunkach slady po butach :oops: Eeee nie bede opowiadac :roll: Od tamtej pory wladze miasta, nie tylko Paryza zreszta, postawily sobie za cel uczynic je czystym. Teraz jest zupelnie inaczej. Wprowadzono solidne mandaty, ustawiono dystrybutory torebek foliowych, zrobiono specjalne, ogrodzone skwerki zeby pies mogl sie spokojnie zalatwic. :D Sprzatanie po psie stalo sie wreszcie obowiazkowe, :D Francuzi oczywiscie nie nazwa tego obowiazkiem, tylko naturalnym odruchem wlasciciela , bo tutaj wszystko musi byc przyjemnoscia :wink: A tak na marginesie, zycie psa w Paryzu, to kiepskie zycie :( . Zieleni jak na lekarstwo, parkow malo, a mimo to ludzie z psow zrezygnowac nie chca :D
  7. Urocze sa zdjecia kociakow na firankach. :D Pomimo ryzyka zniszczen zawsze mialam radoche patrzac jak moje sie wlasnie tak wspinaly :lol: Jeden z glodomorow nie mogac sie doczekac swojej miski z papusiem, ktora szykowalam przy zlewie, bez pardonu wlazil po mojej nodze, zeby lepiej widziec co robie ? :lol: Moje doświadczenia z kotem wyglądają następująco. Wzięliśmy kociaka (europejskiego) gdy mieszkaliśmy na 12 piętrze. W takich warunkach kot „skazany” był na pozostawanie w domu. Zdecydowaliśmy się na kota z tego względu, ze mieliśmy w perspektywie zamieszkanie w następnym roku w domu z ogrodem. Kot nie zaznał natury przez około rok, w tym czasie został wysterylizowany i zaszczepiony. Po przeprowadzce pomimo wolnego dostępu do ogrodu za żadne skarby nie chciał wyjść na zewnątrz. Po dwóch miesiącach odważył się wysunąć kilka metrów przyklejony do ściany. Każde najmniejsze zaniepokojenie sprawiało, ze pędem zwiewał do domu. Strach przed zewnętrzem wynikał z jego nieznajomości i myślę, że był całkowicie uzasadniony. Czas zrobił jednak swoje, powoli oswoił się z przestrzenia i co najważniejsze poznał zasady panujące w kociej społeczności. Niestety po dwóch latach został potracony przez samochód. Jovka, twoje koty też z pewnością ograniczają swój teren „łowiecki” ze względu na lek przed przestrzenia, gdyż jako maluchy wychowały się w mieszkaniu. Mój następny kot, a właściwie kotka była Maine Coonem :iloveyou: , znała podwórze od kociaka i nie mieliśmy żadnych problemów z zabieraniem jej pod namiot. Trzymaliśmy ja w klatce transportowej tylko podczas jazdy. Już w czasie rozbijania namiotów swobodnie poruszała się wokół obozowiska, początkowo obserwując bacznie teren. Była świetnym kotem stróżującym :lol: Żaden pies nie mógł się do namiotu zbliżyć, niejednego pogonila. Myślę, ze w kociej naturze leży chęć kontaktu z natura. Mam oczywiście na myśli normalne, nie udziwnione rasy, bo trudno mi sobie wyobrazić sfinksa ganiającego po lesie, czy kota który kosztował majątek wypuszczającego się gdzie go oczy poniosą. :D
  8. Pytałam, bo jak wiadomo kot jest zwierzakiem wszędobylskim.Z jednej strony szkoda, ze nie zazna natury, a z drugiej może to i dobrze, bo będzie stale na oku. :D Jestem pewna, że przyjdzie czas kiedy zechcecie chociaż w szeleczkach i na smyczce go wyprowadzić. :D Adda, ze można we Francji wchodzić WSZEDZIE z psem to jednak nieprawda. :roll: Na drzwiach wielu sklepów, czy lokali znajdziesz naklejki z wizerunkiem psa i podpisem : Czekam na zewnątrz. Jest np zakaz wstępu na plaże strzeżone, po parkach można prowadzić psy tylko na smyczy. Wszystko jest jednak kwestią okoliczności i ludzi akurat się tam znajdujących. Zostawiwszy raz sunie pod drzwiami apteki, zostałam poproszona o wprowadzenie jej do środka, mimo, ze stosowna tabliczka na drzwiach widniala :wink: We Francji panuje w sumie duża tolerancja, mentalność ludzi jest bardziej chyba nastawiona na chęć jak najbardziej zgodnego współżycia niz w Polsce. Jeżdżę na spacerki z moja psica na okoliczne jeziorka, których brzegi są zaadaptowane na potrzeby spacerowiczów i tam już na parkingu stoi tablica, ze psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy. Ja się do tego nie stosuje :oops: , wychodząc z założenia, ze skoro moja suczka agresywna nie jest, wiec nie stanowi zagrożenia dla innych. :wink: Faktem jest ze gdy tylko ktoś zbliża się do nas biorę ja na smycz albo przytrzymuje za obrożę czekając az ludzie przejdą. Często nie musze nawet tego robić. Ona na każde zawołanie przybiega do mnie i grzecznie siada na komendę. To ludziom wystarcza, maja do mnie i psa zaufanie. Swoja psice mam już ponad dwa lata. Jak do tej pory nie miałam ani razu okazji spotkać się jakimkolwiek nieprzychylnym komentarzem. A psica już w rożnych miejscach ze mną bywała. W czasie wakacji np zabrałam ją ze sobą (bo nie miałam gdzie zostawić) na turniej pingla odbywający się na sali z 24 – stołami. :D Wzięłam ją ze świętym przekonaniem, że na sale się wcisnę. Wcale nie było to trudne i zostało całkowicie przez wszystkich, a przede wszystkim organizatorów zaakceptowane. :D Ona jest szalenie posłuszna, dostała komendę leżeć cicho pod krzesłem i się do tego stosowała, nawet pod moja nieobecność. Najśmieszniejsze jest to że w następnym tygodniu na sali oprócz mojej psicy były również dwa inne czworonogi. :lol: Wszystkim powtarzam, ze posluszny i dobrze ulozony pies to skarb :wink:
  9. Beata@Poswiata, czy Dymek, ten cudowny kociak, wychodzi na zewnatrz domu ? Domniemywam, ze na razie nie, ale w przyszlosci ? :D
  10. Zachraniarka madrosci prawisz, no, no :D A jak brak pudru pod reka to oblizany palec wystawiony na wiatr moze byc ? :roll:
  11. Wszem i wobec przypominam, ze dzis imieniny TADEUSZA :angel: :angel: :angel: Dla niewtajemniczonych : Argo to Tadeusz :D
  12. Portret Olka uroczy :D Domyslam sie, ze na drugim planie widac zachod, bo kto by dziecie tak rano zrywal :wink: A Argo oczywiscie jak zwykle bierze przyklad ze swego Pana :roll: Bo jak powiadaja, jaki pan taki kram :lol:
  13. Ja tu wietrze jakis podsęp :roll: Czujesz pismo swym swiecacym noskiem ? :roll:
  14. i pewnie w identycznej pozycji :roll: Wcale sie nie dziwie, oswietlenie sloncem jest bajeczne :D
  15. Widzisz krzyzyk, bo poprzedni avatar zostal z serwera usuniety. Tak wygladaja duchi, krzyzyk na nich sie stawia :lol: A czerwony krzyzyk po francusku, jak sie dobrze przetlumaczy, bedzie w dalszym ciagu oznaczal czerwony krzyzyk. :wink: Calusek w zupelnosci wystarczy :wink: A co na to Twój TZ ? :roll: On mowi tak : Dzidzia, przy swojej glowce lepiej nie majstruj, zostaw to mnie :roll: Ja tez mam do nochala mojej psicy wielka slabosc. :D Alez nikt nie śmie mówić, ze masz ładny nosek :roll: Bo on jest sliczny 8) Dobra, ale wiesz ile on pudru wymaga ? :oops: Twojemu puder tez by sie przydal :roll: Do mnie nie wysyla, bo sem nie ustawila 8) Nie odklejony, tylko ciag dalszy tych oczu :roll:Widze, ze tez sobie dekor zmienilas . Jak patrze na niego to mnie usypia :lol: A swoj nochal tez wstaw :lol:
  16. samo by Ci się zrobiło, czy byś w tym pomogla? :roll: 8) Glowke mialam na mysli :roll: Przy glowce wole za bardzo nie majstrowac :oops: A sprobuj teraz powiedziec, ze mam ladny nosek :evil: :wink: :lol:
  17. A niby skad mam wiedziec ? :o Pytam, bo nie wiem. :oops: :hmmmm: Myślałam, że się domyslisz :roll: no ale zwalmy to na późną porę :roll: :wink: Taka gooopia to ja nie jestem, jeszcze od tych domyslow cos by mi sie zrobilo :oops: Ciekawe gdzie to sprawdzi ? :hmmmm:
  18. A niby skad mam wiedziec ? :o Pytam, bo nie wiem. :oops: Gratulacje dla tego Pana :D A podpis daj do mnie, nie bedzie Ci nawalal 8)
  19. Znaczy tandem uprawiacie ? :hmmmm:Pagaj zwariowała chce z pływaka pociagowca zrobic :roll: Chyba po to żeby ja latem na nartach wodnych pociagał :lol: Ludzie to maja pokrecone :wink: Najpierw mozolnie oduczaja psa ciagniecia, a potem go zaprzegaja :hmmmm: PIKA, zdazylam zauwazyc, zes podpisik i awatarek zmienila. Ladne :D Powiedz skad je masz ? :oops: ale wscibska baba jestem
  20. A z jakiej racji ?Ze sie tak zapytam :roll: HAHAHA - żeby zająć pierwsze miejsce w velo na przykład.... 8) 8) 8) :wink: Znaczy tandem uprawiacie ? :hmmmm:
  21. A z jakiej racji ?Ze sie tak zapytam :roll:
  22. Dajcie mu spokoj, on sie o moje bije :roll: To mnie sie marzylo kasowanie poscikow na Labowym offie :oops: Widac tez zasmakowal w kasowaniu :lol:
  23. :lol: :lol: :lol: Tak mi sie podoba ta zarowa ze musze ja sobie do postu wstawic A co bede sobie zalowac, jeszcze kilka :roll: dla radochy :lol: P. S. zdazylam zauwazyc, ze regulamin wcielo, w kazdym razie nie ma go tam gdzie byl :lol:
  24. Nie zawsze MUSI jest wykonalne, szczegolnie w naglych wypadkach.
×
×
  • Create New...