Jump to content
Dogomania

Evelina

Members
  • Posts

    1710
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelina

  1. Jestem zdania, że zbytnie ingerowanie w psie układy to przesada i brak znajomości psiej psychiki. Psy mają potrzebę ustalenia między sobą hierarchii. Myślę, że o tym który psiak zdominuje którego nie decyduje wzrost, czy waga lecz charakterek i siła przekonywania. :wink: Basia165 Wiek 4-mce to czas kiedy pies sprawdza ile jest wart :wink: Jesli robi to tylko wobec psow to mysle, ze nie ma powodu do zmartwienia. Wiekszosc ludzi posiadajacych bardzo ulegle psy, ktore daja sie zdominowac nawet na odleglosc, odczuwa cos na ksztalt wstydu gdy wychodza z nimi na spacer :roll: , bo pies przed kazdym sie kladzie brzuchem do gory. Moja suczka, w sumie bardzo uległa wobec pobratymców, raz ich dominuje, innym razem daje się zdominować innym razem chowa się za mnie jakby prosiła o pomoc, bo z tym akurat psem nie chce mieć doczynienia. Tylko w ostatnim przypadku interweniuję na wyraźną jej prośbę. :wink: :roll:
  2. Witam :D Moja Thally pierwszą swoją piszczącą zabawkę (marchewkę) obszczekiwała jak wroga. W sumie ten strach nam się przydał gdyż akurat gościliśmy przez kilka dni osobę panicznie bojącą się psów, która nosiła tę marchewkę jako odstraszasz, przed jej wylewnoscia uczuc. :lol: Psica dość szybko zwalczyła strach i zapałała wielką miłością do wszystkiego co piszczy. Marchewka, gdy skończył się jej żywot, rozerwanej na drobniutkie kawałeczki, została zastąpiona piłeczką. :D Gdy piłeczka przestanie już piszczeć, bo na ogół "gwizdek" wpada do wnętrza, zabawka nadal jest bardzo atrakcyjna, ale już nie tak. Po dwóch, trzech tygodniach bez piszczenia, gdy ukradkiem wydamy pisk nowym nabytkiem psica szaleje z radości i nerwowo poszukuje źródła dźwięku. :D To co się dzieje po dopadnięciu nowej piłki, przechodzi ludzkie pojęcie. :lol: :wink: Lata z nią w mordzie po całym domu, popiskując jak szalona, :lol: dosłownie melodie na niej wygrywa. Przywołana poprawiając piłkę w mordce popiskuje nią, tak też zachęca do zabawy. :lol: Trudno się wtedy oprzeć widząc i słysząc psa gadającego piszczącym głosem. :wink:
  3. Dodatkowym, mysle ze waznym, argumentem przemawiajacym za miseczka po spacerze jest fakt, ze podglodnialy piesek jest bardziej chetny na wszelkie nauki nagradzane najdrobniejszym nawet smakolykiem. Jest wtedy bardziej skupiony na swoim opiekunie, ktory ma w zanadrzu cos dobrego. Oczywiscie ma to, w przypadku niektorych psow, swoje zle strony. Glodne, szamia wszystko co im sie nawinie pod pychol :roll:
  4. Trzymam oba kciuki :kciuki: :buzi:
  5. Evelina

    Basenji

    Jak tu sobie wmowic, ze persy lubie ? :hmmmm: :lol: :lol: :lol: Nosy maja nie do przejscia :-? Wiesz co ? :roll: Chyba wole basenji od persow :lol: :lol: :lol: Lece glosowac :roflt: Teraz to dopiero bede sie dowiadywac, co to za "kwiatek" z tego basenji 8)
  6. Evelina

    Basenji

    Chyba nie mam wyboru, bo koty, szczegolnie w "typie pierwotnym" jak np Maine Coon uwielbiam :roll: :oops:
  7. Hmmm, cos podobnego do mojej sytuacji.TZ tez mial do mnie ciche pretensje, ze szczeniaczkow w domu nie ujrzymy :evil: No ale na szczescie krotko to trwalo. Teraz jest happy, ach i och. Mimo, ze juz ponad dwa lata minely od sterylki ciagle przytaczam "mile" dogomaniackie opowiesci, jak to z niesterylizowana suczka bywa 8) PIKA, zycze przetrwania piatku we w miare znosnej kondycji :buzi:
  8. Evelina

    Mała prośba

    Bila SUPER :angel: Swietowac bede na calego jak PIKA z Saba juz dojda do siebie :wink:
  9. Evelina

    Basenji

    Trzeba w biale koleczko, przy wybranej odpowiedzi wstawic kropeczke i nacisnac Wyslij :wink: Osobiscie do zaglosowania nie jestem gotowa, bo zupelnie nie znam rasy. Odpowiedz NIE MAM ZDANIA zupelnie mnie nie satysfakcjonuje :oops:
  10. Mnie sie wydaje, ze one pytaja : czy do mordki mi w tej bizuterii ? :roll: A mnie kusi zlapac za ten kinolek i wytarmosic :oops: Moim zdaniem, Samba ma wyjatkowo twarzowy ogon :lol:
  11. A ja lubie, homara na ten przyklad :oops: , albo languste :roll: Z gesi to tylko watrobe przetluszczona. 8) Ludzie to jest niepowtarzalnie, rozkosznie, nieziemsko dobre :oops: Jak kto nie wie jak smakuje "siodme niebo", niech sprobuje. 8) Reszta gesi za tlusta dla mnie, tluszcz z niej jak smalec sprzedaja, takie zolte toto, oblesne :-?
  12. Evelina

    Mała prośba

    Tak tylko niesmialo zapytalam :roll: Nie mam na swym koncie zadnego z twoich doswiadczen :roll: :buzi: Dzielna z ciebie dziewczyna :D
  13. Evelina

    Mała prośba

    Kolnierz ma przyszyty ? :roll: Nie mozna, na te krotka chwile jedzenia, uwolnic go z tej katuszy ? :roll:
  14. Ja tam wiem, że żaden diabeł bez diablicy ognisty nie będzie :roll: , niezależnie od tego czy ma prawo jazdy na miotłę czy nie 8)
  15. Zapraszam do podwieszonych topikow w galerii Moze cos zaradzimy :D
  16. Dlatego, :wink: tak mi się wydaje :roll: :roll: , zawsze miałem psiura a nie psice. 8) :hmmmm: :hand: Jestem pewna, ze gdybym miala wybierac, wybiore psice 8), wysterylizuje i nie bede miala problemu.Wlascicielom psiurow tez wspolczuje pilnowania swego pupila, aby nie stal sie niechcianym ojcem 8), ze o dostawaniu swira na punkcie perfum psich panienek nie wspomne :lol:
  17. :D Napadly mnie sterylkowe wspomnienia :oops: Moja psica została mi oddana "na łapach" w takiej kondycji, że jedynie solidny opatrunek sugerował niedawno przebyty zabieg. 8) I cale szczescie, bo i tak bylam dostatecznie rozdygotana. :oops: Opatrunek, jak na moje niedoświadczone w tego typu sprawach oko, wyglądał prawie jak gorset. Psica bywa obandażowana specjalnym grubym samoprzylepnym bandażem. O zsunięciu się go nie było mowy, dostęp do rany poprzez jego swoista "pancerność" pies miał doskonale utrudniony. Nie nosiła, żadnego kołnierza czy innych bajerów zabezpieczających przez lizaniem rany. Dostała jedyne na wszelki wypadek antybiotyk na kilka dni i to wszystko. Próbowała się kilka razy polizać, ale o szarpaniu, zrywaniu opatrunku nie było mowy. :D Po 3-ech dniach, tak jak zalecił weterynarz przystąpiłam do zmiany opatrunku, zaczęłam powoli zdejmować pancerzyk. Robiłam to etapami, bo bandaż przyklejony był częściowo do sierści. Moja psica to anioł, jeśli chodzi i zaufanie do mnie. Pozwalała robić ze sobą co tylko chciałam. Gdy już się z odklejaniem uporałam, z niemałym zdziwieniem stwierdziłam, że gaza która przylegała do rany nie miała najmniejszego śladu krwi. :o Przykładałam jej na następne kilka dni tylko gazę i owijałam zwykłym już bandażem, który regularnie po kilku godzinach zmieniał się w rulonik. Raz dopadła mnie ambicja zrobić tak jak weterynarz, ale za diabła mi nie wychodziło. :oops: Szóstego dnia całkowicie zrezygnowałam z opatrunku pilnowałam jedynie aby za bardzo się nie interesowała raną. Nie wiem czy mój pies jest jakiś wyjątkowy, ale gdy tylko widziałam ze przymierza się do polizania rany, na moje NIE natychmiast zmieniała obiekt zainteresowań. :D Gdy czytam czym szprycujecie swe biedne sunie w czasie cieczek i po i zapobiegawczo i nie wiem a jakim celu jeszcze to szczerze mi zal i psa i was. Ale jak ktos lubi ? :wink: No właśnie ! Mężczyźni wymyślili sformułowanko na swe usprawiedliwienie: zdawało mi się 8)
  18. Myślałam żem jedyna i niepowtarzalna :oops: :roll: :wink: Jestem tez Urszulka Kochanowskiego i nawet nie wiem kiedy się tę patronkę świętuje :roll: I tak najlepsze jest to ze u mnie w mieście jest Kościół pod wezwaniem Świętej Ewy :o . Mnie uczono, że Ewa świętą nie zostanie :oops: Pewnie :D Mnie sentymentalnie dzis na duszy :roll: * * * * * * * Co do sterylki, ja z moja mala ani jednej cieczki nie przezylam. 8) Tak szczerze mowiac to nawet nie wiem jak to jest ? :oops: bo to moj pierwszy pies, suczka znaczy sie. Teraz to chyba i psa bym nie chciala, takiego tez trzeba pilnowac. :roll: Sterylka u suczki dyskretna i spokoj zapewniony, chociaz zabieg trzeba "odchorowac", ale potem zwraca sie z nawiazka :) Jak czytam co przechodza wlasciciele niesterylizowanych suczek to mi ciarki po plecach przechodza. Mozna z tym zyc wiadomo, ale po kiego diabla skoro i tak szczeniakow nie chcemy. :-?
  19. Faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktyfaktycznie, faktyfaktycznie, faktyczfaktycznie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, nie, cznie, cfaktycznie, faktycfaktycznie,faktycznie, faktycznie, faktycznie, znie, znie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, faktyfaktfaktycfaktycznie, faktycznie, znie, faktycznie, ycznie, faktycznie, cznie, I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? :roll:: :o :o :o a tak poza tym to wszyscy w rodzinie zdrowi? :o Wlasnie, pozdrowieli, choc specjalnie nie chorowali, teraz w domu usiedziec mi nie pozwalaja :evil: No wlasnie? :roll: Ja się smialam :roll: Podobno diagnoza przypomina te podana przez Argo :roll: Samba, :oops: domyslam sie ale nie lapie :lol: i to mnie najbardziej smieszy :lol:
  20. Jejciu, jejciu jakie molosiaste fasolki :lol: Zdjatka coraz pieknieksze :klacz:
  21. Evelina

    Mała prośba

    Ja tez zostawiam slad. :D Zycze udanego zabiegu i czekam na dobre wiesci :buzi:
  22. Faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktycznie, faktyfaktycznie, faktyfaktycznie, faktyczfaktycznie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, nie, cznie, cfaktycznie, faktycfaktycznie,faktycznie, faktycznie, faktycznie, znie, znie, faktyfaktycznie, faktycznie, cznie, faktyfaktfaktycfaktycznie, faktycznie, znie, faktycznie, ycznie, faktycznie, cznie, I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? I co z tego ? :roll:Juz widze jak bedziecie wypoczywac, a ja to najwiecej :roll: A co ma ten ktory sie smieje z takiego dowcipu ? 8) Siedzi wrona na wierzbie i widzi, ze krowa gramoli sie na gore. Gdy juz obok siebie siadly, wrona pyta krowy : po cos tu wlazla ? Krowa na to - sliwek sobie pojesc. Wrona - cos ty chora ? Sliwki na wierzbie ? A co mi tam, mam je w sloiku. :roll:
  23. Tylko co na to Kosciol ? :oops: Bo to jej zapewnia bezpieczenstwo 8) Ty i tak masz niesamowita przewage jako kobieta, gdzie chlopa nie bedzie wolno Ciebie posla :wink: Mnie sie u nich podoba powitanie. Ladnie sie usmiechaja, podaja sobie reke, a potem klada ja na sercu :D Tzn kazdy swoja na swoim :roll: Islam zabrania picia alkoholu, a u nas pisza ze Arafatowi na marskosc watroby sie zeszlo :wink: Argo, lubie kosic, sadzic, pielic i zmeczyc sie przy tym TEZ bardzo lubie 8) Gdy po raz pierwszy mielismy cos posiac w ogrodzie, moje male dzieciny spytaly: Mama a cukier tez posiejemy ? Chcialy cukru nasypac na grzadki :oops:
  24. Sie nam tu nie chwal, ze odpisujesz 8) Chlapiesz co popadnie i wychodzisz 8)
×
×
  • Create New...