-
Posts
4764 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by adda
-
No i co tu dużo mówić, egzamin jest jak gdyby podsumowaniem szkolenia. Natomiast z pieskiem trzeba pracować cały czas.
-
U nas taki nie zdał.
-
Malawaszka a nie myślałaś o odczuleniu? Mój znajomy, straszny alergik, odczulał się (dłuuugo, z rok, albo i więcej) i udało mu się. Co prawda kotów nie ma, ale nic się nie dzieje jak do nas przyjeżdża, a uwierz mi, sierść mam wszędzie.
-
Basenji, czy Ty przypadkiem nie lubisz kotów? Dlaczego odradzasz nabycie małego cuda? Jak to za całą rodzinę? Przecież jest 3 : 1 na korzyść kotka.
-
To ten sędzia powinien: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
Tequilla to był tylko trochę podobny do leosia. Tak naprawdę to było skrzyżowanie... już nie pamiętam czego. Ale na dogomanii był taki temat, jaka rasa w jakim filmie.
-
A proszę, na zmiękczenie tatusia:
-
Evelina, jakie cudo!!!!!!!!!!!!!!! Beata&Poświata pokaż to zdjęcie mężowi. On na pewno tak żartował z ultimatum. Koty są kochane. To moje:
-
Po dłuższej nieobecności pieseczki zostały zawiezione na Pola Mokotowskie. Lena Iryd. A la z zeszłego wieku. Pańcia z Irydkiem. Już normalnie, z obydwoma. Irydek.
-
Baśka, możesz mu podawać jak chcesz. Może być bezpośrednio na język, może być w żarełku. Ja swoim daję w wodzie, bo wiem że dziennie wypijają miskę, więc przy każdej zmianie wody walę 8 kropelek. A w takiej ilości wody nie wyczuwają "atrakcyjnego" smaku.
-
No, skoro tyle lat już się tym para, to chyba wie najlepiej na co zwracać uwagę na egzaminie.
-
W sumie zdalam ze swoimi psami 3 egzaminy. Dwa na obroży, jeden na łańcuszku. Sędzia nigdy nie sprawdzał co pies ma na szyi. A treser może i mówił, ale skoro sędzia nie wymagał, to po co zapamiętywać :D No a egzaminował nas za każdym razem nie byle kto tylko pan Antonii Brzezicha.
-
Nie rozumiem czegoś... Taki jest wymóg regulaminu? Pod koniec czerwca zdawałam PT1 i mój pies rzeczywiście był w łańcuszku, ale przez przypadek. Pozostałe psy bardzo różnie, a to obroża, a to kolczatka...
-
Monik@, :D :D :D
-
Beata&Poświata, bierz kociaka, zamawiaj, potwierdzaj..... Mam w domu dwa psy i dwa koty. Jest super. Za: kotek w zimowe wieczory położy Ci się na kolanach i będzie grzał, furkoląc przy tym jak szatan. Jak piesek będzie za Tobą chodził, żebyś mu dała jeść. Będzie Ci się pieszczotliwie ocierał o nogi. Będzie Cię lizał po nosie. Wyłapie Ci muchy w chałupie i inne pajączki. Będzie biegał za niewidzialnymi paprochami i robił śmieszne miny. Będzie przybierał groźną postawę do lustra, a Ty uśmiejesz się po pachy. I mnóstwo przyjemności w ogóle Ci dostarczy. Wyrobi w Tobie refleks i szybkość- będziesz musiała przed psem zdążyć do kuwety (pieski lubią sobie zjeść to co jest w środku). Przynieś malucha do domu, a jak ten uwali się mężowi na kolanach to On od razu zmięknie. :wink:
-
Nikt tego na tym forum nie neguje. Ale dlaczego musi to się odbywać akurat na szkoleniu?
-
Jak do tej pory, to Ty nie podałaś ani jednego rzetelnego dowodu, no może oprócz wydawania kasy, ale trudno nazwać to "rzetelnym" dowodem.
-
A czy orientujesz się, ilu jest w Warszawie szkoleniowców z LICENJĄ? Bo może Ty znasz zwykłych "biznesmenów", którzy mianują się treserami, bo szkolą psy? A ponadto, powiedz mi, kto, w jakimkolwiek zawodzie, pracuje nie dla zysku?
-
Doddy, skoro bardzo dużo ludzi uczęszcza i WYDAJE PIENIĄDZE (ta myśl przewija się często w Twoich postach, jako argument na nie) to znaczy, że po coś jest im to potrzebne. A ponieważ nie przyjmujesz argumentów innych, to może po prostu zrób ankietę, kto jest za przedszkolem a kto przeciw, podlicz wyniki i przyjmij je do wiadomości.
-
Zasada stara, od wieków polecana :D
-
Asher, smaczne to to nie jest - 40% alkoholu. No, niektórym zapewne by smakowało :D :D :D To jak? Skusisz się? To jest w ogóle dla ludzi. Ale jak wkropisz 4 kropelki do miski wody na cały dzień, to piesek na pewno nie poczuje. A kupuje się w aptece. Tylko zaznacz, żeby Ci dali wyciąg z jeżówki PURPUROWEJ, bo ja kiedyś nie dopilnowałam i dostałam z jeżówki WĄSKOLISTNEJ. Powinnam się zorientować po cenie (16 zł), ale złożyłam to na karb różnych cen w różnych aptekach :-?
-
Hej Asher, Już Ci mówię, co myślę. No i miałam Ci powiedzieć, a tu w międzyczasie Wind wysłała posta i się zaczytałam (podglądając). W zasadzie to Wind napisała to co ja chciałam. Że socjalizować nie trzeba koniecznie na szkoleniu, przecież psiak chodzi na spacery. I co z tego, że Ty będziesz doskonale wiedziała, jak reagować w przypadku agresji do Twojego psa, jeśli właściciel agresora nie będzie wiedział? Albo spodoba mu się bo jest zwyrodnialcem i go to podnieca? To taki skrajny przykład.
-
Olcia strasznie się cieszę, że jesteś OK.
-
Ja też nie :evil: :evil: :evil:
-
Ot to :) . A czy w ludzkim przedszkolu widział ktoś licealistę?