-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
co do picia po biegu - Tajra, nie napisalas, ile to jest zegarowo 'nie zaraz po' ; ) chodzi o to, zeby zdyszany zasapany pies nie rzucil sie na miske lodowatej wody.. to jest kwestia 10-15 minut, czyli wypiecia psa na stake-outa, zdiecia szelek, zdiecia kasku i rekawic,.. nie wiem.. odpiecia linek od roweru czy czegos w tym rodzaju, i juz pies moze sie spokojnie napic. dobrze, jesli woda jest troche cieplejsza niz lodowata ; )
-
Tajraga, masz i nie uzywasz ? to moze moglabys mi na jakis czas porzyczyc, bo chce takie cos kupic, ale najpierw fajnie by bylo zobaczyc co na to pies ;)
-
heh.. to niechetnych na snieg jest tyle, ze moze po prostu w razie potrzeby odsniezymy trase.. ?
-
AKI-BAJKA, to jest kolejnosc startow takam jaka ma byc ? ahh.. velo pierwsze ; ))
-
no wiec sa to starty od pojedynczych psow (skandynawka - czlowiek biegnacy i pies, ktory go ciagnie; czlowiek na rowerze + pies), zaprzegi podzielone na klasy wg ilosci i rasy psow - od 2 (D), malych, pewnie bedzie duzo 4 i 6 psich zaprzegow (klasa C i B), to juz jest widowiskowe, i pewnie kilka wiekszych (8 lub wiecej - A lub OPEN). na tym to polega zeby cala trase przejechac i dotrzec jaknajszybciej do mety. zapraszamy ; )
-
no.. ja i brak optymizmu ? eee.. ZH.. no co Ty ; )) co do sniegu, to jak spadnie to ja nie mowie ze nie bedzie wesolo, bo jaknajbardziej, tylko szkoda troche ;p a MID chcialam przejechac w velo z 2 psami, znaczy chcialam podopytywac czy tak wogolew mnie puszcza i policza do konkurencji, ale mi sie odwidzialo, bo przeciez tak to ja mam na treningach, a na zawody jade sie z Wami (niektorymi) poscigac i pobawic.. a nie sprawdzic moje psy, i to przypuszczalnie nawet ich nie porownujac do zadnych innych.. a ja juz przeciez nie mam zaprzegu.. ;/ Tadek jedzie sredni z 7 psami.
-
Aga, masz racje podejrzewajac mnie o velo. oczywiscie ze sie pisze, tylk ojak snieg spadnie to ehh.. zle bedzie. bo ja nawet nie mam biegowek, a co dopiero umiec na nich sie poruszac.. ; )
-
no to mi wyslij ;)
-
ahh.. no i teraz ja napisalam za duzo razy.. ale wyskoczyl mi blad i myslalam, ze sie nei zapisalo, wiec przepraszam...
-
Agacia, to jakbym ja zostala bezdomna, to sie pisze do Ciebie.. ale Tadek mial dzwonic, wiec moze cos zalatwil, narazie nie wiem.
-
Agacia, to jakbym ja zostala bezdomna, to sie pisze do Ciebie.. ale Tadek mial dzwonic, wiec moze cos zalatwil, narazie nie wiem.
-
Agacia, to jakbym ja zostala bezdomna, to sie pisze do Ciebie.. ale Tadek mial dzwonic, wiec moze cos zalatwil, narazie nie wiem.
-
ahh.. no i znow wrocilam.. jak ja lubie tu wracac :P faktycznie sie z data rabnelam, przepraszam.. co do miejsca - bedzie to samo, trasa tez ta sama, tylko odwrotnie niz w zeszlym roku - start pod gorke, z powrotem w dol.. to, o co w zeszlym roku sie modlilismy ; )
-
Wszyscy wiedzą... jak to ??!! wszyscy wiedza, ze przed zawodami to rowerek trzeba zrobic, czy wszyscy wiedza, co ja z moim zrobilam.. ? bo o tym to myslalam, ze tylko Aga ;).. a ja sie tu nie chcialam chwalic.. ;p
-
no i tutaj to samo - kto ? i jak spimy ? ;) my jedziemy na pewno, Tadek w A, ja w velo, tylko rowerek trzeba zrobic (...Aga_ wie :) )
-
no wiec, kto jedzie ? i jak z noclegami ? zamawiamy razem czy kazdy sobie ? (przepraszam, ze to nie w temacie 'kalendarz' ale uwazam, ze powinno byc osobno.)
-
haszczaki nie-uciakajace sie zdarzaja, to jest wlasnie to, o czym pisze Pancelot, Agacia.. mi dwa psy zwialy w polowie kwietnia, do dzis nie wiem gdzie sa i co sie z nimi dzieje. uwazam, ze nie ma co ryzykowac - wiadomo, ze fajnie jest, jak sobie psiak biega luzem, i mi tutaj -tak mi sie wydaje- nie chodzi tylko o to, ze ma sie wybiegac i dlatego ide (szlam) na pola - mi sie to po prostu cholernie podoba.. przeciez taki haszczak, jak biegnie, to to jest cudowny widok.. a jak biegna ze 3.. ahh ; ) teraz juz sie po prostu boje - stracilam 2 psy i wiecej nei mam zamiaru.. jezdzimy na treningi, i tam sie psiaki 'wybieguja', a puszczanie luzem - tylko sporadycznie na dobrze ogrodzonym terenie. haszczak to haszczak - a ja moje piesy za bardzo chyba lubie na takie cos..
-
noo, ja pewnie tez jade, ale czy startuje, to nie wiem.. kochanej Waszej gorki jeszcze nie zaliczylam, i jesli bedzie snieg - nie zalicze. jesli nie bedzie - jade w velo. ;)
-
ano, faktycznie haszczak u nas zmarznac nie moze.. i ja rowniez polecam bude, ale nie ze wzgledu na chlod, jak ktos napisal, ale po prostu zeby pies mial sobie swoje miejsce.. a sloma w budzie to rowniez dobry plan, chociaz czasem ciezki do zrealizowania np w bloku.. (sasiedzi z zasypanym balkonem..), ale zapobiega otarciom na lokciach psiakow.. (jak pies czesto kladzie sie na twardym, to pozneij sie robia takie ltse, stwardniale i brzydkie lokcie..). buda oczywiscie jest bardzo wskazana w czasie deszczu. pozdrawiam
-
fotka 014 i 017 to CAR KOLOJAN od Tadka, ale on nie wystawiany byl, bylismy tam towarzysko. 036 to chyba Snoopy od AH, ale nie jestem pewna.. reszte pozniej, bo musze isc.. ;))
-
hmm.. mi sie wydaje, ze oni chyba mysla, ze pies, czyli i psy to po prostu nic niebezpiecznego, piesek przeciez, po co schodzic ?
-
taa.. to ja mam tak jak Jacek :-? u mnie czasem jak jedziemy, to ludzie sobie staja na srobku drogi, sami to jeszcze pol biedy, ale jak sa z psem, to im nie przejdzie przez glowe zeby go zlapac.. :niewiem: ... a kiedys 'rozjechalisny' z Tadkiem (laczony zaprzeg, jakies 8 psow i lekka trzykolka) wyzla - wpadl pomiedzy psy, a ludzie staja i NIC.. zero stresum, ze ich pies wpadl w stado obcych psow jak sliwka w kompot, a wlascviciele dalej stoja jak :saeek: ... :-? jakos go wyplatalismy, ale jak wracalismy to znow minelismy tych ludzi, i oni dalej nie zlapali psa.. tylko juz pies sam uciekl do rowu.. u mnie tacy to chodza po lesie, a nie tacy z komorkami i odtwarzaczami mp3 ;pp :pissed: kiedys chcialysmy z kolezanka porozwieszac jakies plakaty, ze jak jedzie zaprzeg to :scared: , ale jakos nam nie wyszlo..
-
ano, rozplatanie sietki to dla niektorych pestka. u mnie tez to bylo. Tadkowe psiaki wspinaja sie na ogrodzenie jakby chodzily po poziomym, bez najmniejszego problemu.. ja co prawda plotow w oknach nie mam, ale zle ogrodzenie i ucziekajacy pies to moze byc naprawde niedobra kombinacja, nawet nie ze wzgledu na uczeczke psa, ale tan.. wypadki sie zdarzaja.. 8) trzeba po prostu uwazac no.. i czasem troche wydac na ogrodzenie ;)
-
hmm.. a ja mam stronke Extrema jeszcze w starj wersji, i nic tam o zawodach nie ma.. ;/ Aga, na pewno na stronie jest ? czy powinno byc ? ;p
-
hmm.. ja sie spacjalnie nie znam, ale wydaje mi sie, ze te katowniki byly takie zwykle najzwyklejsze, i wcale nie jakies ultralekkie.. (ani cienkie tez nie..) - chyba, ze Tobie chodzi o inne - ja mowie o tych, ktore 'obramowuja' cala przyczepe. na gorze na dachu lacza sie 2 plyty, i tam jest plasskownik (od gory ), przynitowany. i co do przyczepy jako budy, to zeby sie przyzwyczaily to chyba nie trzeba, bo jak raz pojedziesz tym na trening to juz beda kochac przyczepe, ale mi by bylo szkoda psom taka droga bude dac, bo wiadomo, ze to zaraz zniszcza.. ja bym moim nie dala :P a wymiary to tak mi sie kojarzy ze w regulaminie byly, ale reki obciaz za to nie dam : )