-
Posts
1099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dorotak
-
Flaire, ja wiem ;) Po prostu dla mnie to kolejny pomysł na diagnozę. Bo na razie z wetem jesteśmy na etapie, że to jest jakaś alergia skórna na "coś". Tylko nie bardzo możemy znaleźć co jest tym "czymś" :roll: A może rzeczywiście trzeba poszukać głębiej w paszczy? ;)
-
Hmmm, myślicie, że to mogą być zęby? Mój pies też drapie pysk. Już od paru miesięcy. Ma takie napady, że drapie się, piszczy ale mimo to się drapie :( Już zmieniłam karmę, wodę, miski... Weterynarz też za bardzo nie ma pomysłu - na razie sugerował jeszcze zmianę szamponu (faktycznie częściej myję mu paszczę niż resztę ciała)... Też ma normalna skórę, nie rani się (to sznaucer, to ma trochę futra na tym pysku ;)). Zęby mu oglądam i przemywam w miarę regularnie i nie zauważyłam nic niepokojącego. Ale może przyjrzę się im dokładniej. Tyle, że on nie drapie się tylko po jednej stronie (gdyby to był problem z jakimś zębem, to chyba by tak było?)...
-
[quote name='Romas']Wszystko zalezy od tego z iloma przedstwicielami innych gatunkow psiak ma kontakt kiedy jeszcze jego okienko socjalizacyjne jest otwarte.[/quote] O, i wydaje mi się, że to jest najważniejsze! Generalnie sznaucery rzeczywiście działają na zasadzie "ucieka - to trzeba gonić", ale jeśli od młodego obcują z innymi zwierzętami to nie powinno być problemów. Oczywiście zawsze zalecany jest nadzór... Atos jest "jedynakiem" i bardzo lubi gonić inne zwierzęta. Z jednej strony jak byliśmy u Romas z wizytą, to nie zjadł jej kotki ;) Ale ta kotka była oswojona z psami i nie uciekała, tylko czuła się pewnie. Jakiś czas temu moja mam wzięła kotkę, która nigdy nie przebywała z psami i boi się Atosa panicznie (i ucieka). No tu jest masakra :evilbat: Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie można zwierzaki puścić luzem razem. Tak samo na wsi, na którą jeździmy czasami. Atos z dużą chęcią pogoniłby wszystkie kury, które łażą, gdzie chcą. Natomiast miniaturek sołtysa (tak, sołtys ma miniaturkę czarno-srebrną :cunao: ) chodzi luzem i ignoruje wszystkie zwierzęta gospodarskie. [quote name='Romas']Samce sznaucerow moga miec niejakie klopoty z pokojowym podejsciem do innych psow.Sa silne psychicznie wiec moga wdawac sie w przepychanki dominacyjne choc nie sa urodzonymi agresorami.[/quote] No Atos nie jest taki idealny i generalnie czasem lubi się "spróbować" z innymi psami. Jak to pies ;). Ale z tego co pamiętam, dziewczyny i tak chcą suczkę...
-
[b]Madzior_ko[/b] wysłałam Ci PW ;) [b]Natalio[/b] - Kenzio po prostu boski :angel: [b]Justa[/b] - super ujęcia ;) [quote name='Justa']A to jest odcisk łapy (jakiegos dużego psa przypuszczam, bo Gala w błoto nie wjedzie ;) )[/quote] Naprawdę taka delikatna? Atos wejdzie w każde błoto, każdą kałużę i każde bajoro. A to na dowód: [img]http://www.dorotak.net/atos/lapa.jpg[/img] :cunao:
-
[quote name='Ka-Vanga']Moze Ty wiesz i mi zdradzisz tajemnice jak obrobic film z aparatu, zeby nie byl ogromny.[/quote] Każdy edytor filmów przy zapisie daje możliwość wybrania jakości filmu. Oczywiście aby zmniejszyć wielkość trzeba obniżyć jakość. Jeśli masz Windows XP to Microsoft za friko dodaje do nich program Windows Movie Maker. Musisz do niego zaimportować filmik, potem możesz go pociąć (wyciąć dłużyzny ;)), dodawać jakieś efekty przejścia i na końcu podczas zapisywania decydować jaka ma być jakość filmu. Programik bezpłatny, ale naprawdę ma wszystkie podstawowe funkcje.
-
[quote name='malawaszka']urodziłą się Oliwia :drinking: :drinking: :drinking: [/quote] Malawaszko gratulacje dla Ciebie :drinking: i Siostry rzecz jasna ;) :drinking: Oliwia cudeńko! :iloveyou: :new-bday: :baby:
-
Jeśli chcielibyście zobaczyć nasze niedzielne harce na torze :wink: to pod adresem [url]http://www.dorotak.net/temp/Atos_m.wmv[/url] jest filmik z naszego przebiegu (około 5MB). Przebiegu oczywiście na dyskwalifikację (z powodu skoczenia złej przeszkody po wyjściu z drugiego tunelu) :evilbat: No i widać, że jesteśmy już trochę umęczeni pogodą :cunao:
-
[quote name='M@d']Sorry za pytanie "ni z gruszki ni z pietruszki", ale może wiecie gdzie i za ile można kupić przyczepkę do roweru do transportowania psiaka? :)[/quote] [b]M@d[/b], nie wiem, czy znajdziesz tą odpowiedź :wink: Nie wiem, czy są jakieś przyczepki specjalnie dostosowane do psów. Moja znajoma swojego jamnika miniaturkę zabiera do koszyka zamocowanego na kierownicy. Jeśli myślisz o Beksie, to może by się to nadało? Jak nie na kierownicę to jakiś transporterek z tyłu na bagażnik. Jeśli chodzi o większe psiaki to widywałam samoróbki - skrzynie na kołach rowerowych w których dumnie siedziały ONy (lub onowate) ;) Poza tym są takie przyczepki dla dzieci, obudowane czymś w rodzaju namiociku. Chyba jakiś miesiąc temu widziałam takie w M1 w Markach na hali Real. Generalnie jak zaGooglujesz "przyczepka rowerowa" to wyskakuje mnóstwo ciekawych rzeczy. Może coś sobie dobierzesz. Np. na stronie [url]http://www.przyczepki.com.pl[/url] spodobała mi się ta z koszem wiklinowym (piknikowa) ;) Pozdrowienia
-
[quote name='Justa']Może niedługo będzie skakac prez ten metrowy płot który ogradza działke od drogi ;)[/quote] Ho, ho, ale zdjęcia :lol: Mała sprężynka. Ale jednak dodam od siebie, że raczej nie zachęcaj Gali do takich wyczynów. Raz, że potem nie będzie respektowała żadnego płotu. A to się czasem przydaje. Ja tam bardzo sobie chwalę, że Atos nie próbuje nawet przeskoczyć takiej bramki dla dzieci montowanej we framudze. A ma ona jakieś marne 60 cm wysokości, więc gdyby chciał, to zrobiłby to bez "nabiegu". A po drugie to jest jednak dla niej duża wysokość. Po co przeciążać jej stawy? Zwłaszcza zachęcając ją do wielokrotnego pokonywania płotka. Raczej zrób jej parę stacjonat i bawcie się na czymś bezpieczniejszym ;)
-
[quote name='alexandra'][quote name='Ka-Vanga'] a tu jeszcze tak strasznie benzyna wzrosla i strasznie boli po kieszeni :roll: .[/quote] Słyszałam dziś w radio jadąc do pracy że ma potanieć lada dzień :wink: uff :D [/quote] Fakt że obecna cena benzyny to już przegięcie. I każdy przyjazd na stacje bardzo boli. :evil: Ale też słyszałam, że ma potanieć. :D [b]Malawaszko[/b], bardzo dziękuję w imieniu Atosa :oops: Przekażę mu w domu :lol:
-
O rany, ale napisałyście... :oops: Ale chyba już jestem "w temacie". Przegapiłam urodziny [b]Florance[/b] - wybacz :modla: i oczywiście :new-bday: [b]Agatko[/b], za Livkę trzymam :kciuki: ale nie obstawiam ;) Bo ja tam mogę uprawiać hazard, ale kontrolowany (czyli jak wiem, że wygram :cunao: ) Zdjątek w galerii mnóstwo i wszystkie przepiękne. Tylko [b]Ka-Vanga[/b] tak się chwali tymi agilitami, ale pewnie znowu... baterie siadły i nie ma nic na potwierdzenie swoich słów :evilbat: :evilbat: :cunao: My też biegaliśmy wczoraj z Atosem. Trochę zdjęć zamieściła Hania tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22715[/url] Nawet na dwa żeśmy się załapali :biggrina: [quote name='madzior_ka']jak wasze psiaczki sie mają w takie dni jak dzis koło 15?[/quote] Atos? Jęzor do pasa, dyszy jak smok, ale za piłeczką albo na torze - zawsze pobiega :wink: [quote name='madzior_ka']a juz mam obeicane u taty i dziadka zrobienie przeszkód a'la te co skakał Atos z Forta bo są dosć łątwe do zrobienia dla dziadka z "żyłką" stolarza (pra i pra pra dziadkowie byli stolarzami:)... [/quote] [b]Madzior_ko[/b], zapomniałam Ci zrobić specjalnie zdjęcie stacjonaty pod kątem jej konstrukcji :modla: Ale na zdjeciach Hani (link dałam wyżej) masz chyba niezłe zbliżenia. Generalnie nie ma jakiegoś jednego wzoru. Po prostu ma być stojak na którym możesz na regulaminowej wysokości położyć poprzeczkę. I tyle. A trenujemy w Alternatywie a nie w Forcie :wink: [quote name='madzior_ka']jak uczy sie psa by biegł koło mnie na przeszkode i startował równo ze mną? bo denis lubi mnie gonic ale startuje nieco później a jak chce zeby wystatował wtedy co ja i skoczył przeszkode to on jakos z tyłu zostaje :roll: [/quote] Moim skromnym zdaniem, jeśli sznaucer zostaje na torze za przewodnikiem, to: a) przewodnik powinien się zgłosić na Olimpiadę, bo jest nieodkrytym talentem i w sprincie zakosi każdego :cunao: b) pies nie ma motywacji, nie rozumie, czego się od niego wymaga, nie bawi go to zbytnio. Myślę, że - nic Ci nie ujmując :wink: - w waszym przypadku chodzi o punkt b). Czy masz ten numer MP, w którym Ula podawała jak zrobić stacjonatę i jak uczyć psa ją skakać? Z każdą przeszkodą należy psa zopoznawać stopniowo i starać się, aby ją pokochał. Wtedy będzie leciał tak szybko, że Twoim problemem stanie się "jak go zatrzymać?" :cunao:
-
[quote name='souris']Nie nie, nie zrozumieliście mnie.[/quote] To możliwe ;) W każdym razie weźcie sobie do serca nasze słowa. Mamy lekkiego hopla na pukcie tych psów, więc z przyjemnością powitamy nowego sznauceromaniaka. Ale czujemy się w obowiązku zwrócić Wam uwagę na pewne rzeczy. Dla dobra Twojej koleżanki i jej psa. [quote name='souris']Co do łap, broń Boże nie myśli ona o strzyżeniu do gołej skróry, ale żeby się te farfocle ( wybaczcie określenie ) nie plątały. [/quote] Wcześniej pisałaś coś o zrobieniu ze sznaucera psa krótkowłosego :roll: W każdym razie oczywiście, skrócić łapy, brodę czy grzywkę zawsze można. Te "farfocle" ;) faktycznie są zupełnie niepraktyczne. To jest ozdoba psa i nie ma nic wspólnego z wygodą czy praktycznością ;) [quote name='souris']Jeśli zaś chodzi o brodę to chodziło mi właśnie głównie o przycinanie jej a nie wygolenie do gołej skróki. A czy wystarczy ją myć zwykłą wodą czy jakimiś odżywkami?[/quote] No codzień jeśli jest to konieczne (a ja nie dość że mieszkam tuż przy lesie, to jeszcze na wiecznym placu budowy, więc jest to konieczne co najmniej raz dziennie) to po prostu spłukujesz łapy i brodę zwykłą wodą. Co jakiś czas myjesz szamponem. A co do odżywek, to już jak uważasz. W sumie włos sznaucera nawet ten dłuższy tak bardzo się nie kołtuni. My na przykład do tej pory nie stosowaliśmy żadnych odżywek. [quote name='souris']Czyli nauczyć się trymowania można np przy pierwszej wizycie u psiego fryzjera ? Czy to jest zabieg bardzo czaso i pracochłonny ?[/quote] Trymowanie jest procesem bardzo czasochłonnym. O moich niedawnych bojach możesz przeczytać w wątku "Trymowanie - orka na ugorze" ;) Ale nie musisz tego robić bardzo dokładnie. Możesz przetrymować "z grubsza" i resztę zgolić maszynką. Niektórzy nie trymują w ogóle. Ja uważam, że od czasu do czasu warto.
-
[quote name='souris']o sznaucerach wiemy tylko tyle że charakter mają idealny. No właśnie charakter ( de facto to co najważniejsze w psie bo co za pożytek z psiej piękności która jest agresywna atowarzyska i lękliwa ? ), z wyglądem nieco gorzej. [/quote] Jeśli chodzi o charakter, to zależy co rozumiecie pod pojęciem "idealny". Sznaucer to pies stróżujący, nieufny do obcych, potrafi być lękliwy czy agresywny (co oczywiście nie jest pożądane, ale taka jest rzeczywistość wielu polskich hodowli). Więc czy aby na pewno myślimy o tych samych psach? Co do wyglądu to w galerii jest trochę zdjęć mojego Atosa (czarnego) i Zuzi (pieprz-sól). Ostatnio Elitesse wstawiała też linki do zdjęć swoich pociech. Ale jeśli rzeczywiście zastanawiacie się nad tym psem, to koniecznie postarajcie się poznać jakiegoś "osobiście". No i przeczytajcie temat "Sznaucer - średni - jakie musi mieć warunki" [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21253[/url] [quote name='souris']Czy sznaucera można ogolić tak żeby wyglądał na gładkowłosego (łącznie z nogami bo zauważyłam że nogi się jakoś pomija, dlaczego ? )? Bo to by było najwygodniejsze. To chyba wszystko co chciałabym wiedzieć, a i jeszcze coś, jak to jest z tą brodą można ją obciąć na krótko ? I czy te włosy na oczach psu nie przeszkadzają ...?[/quote] Oczywiście każdego psa można ogolić na łyso. Ale skoro przeszkadzają Wam włosy na łapach (co w pewnym sensie rozumiem ;)), długa broda i grzywka to może jednak pomyślicie o innym psie? Jeśli myślicie o wygodzie, to sznaucer jest strasznie niewygodny. Trzeba go trymować, strzyc, wyrywać włosy z uszu, czesać, myć po każdym powrocie z większego spaceru (a średniak potrzebuje dobrego wybiegania codziennie)... Pozdrowienia
-
[quote name='orsini']dorotak: to po takich skokach to chyba pies padniety do domu przychodzi:)))))i to ostro?[/quote] Tak by się wydawało ;) Atos oczywiście potrafi się zmęczyć, zwłaszcza jak jest gorąco. Ale wystarczy mała odsapka w cieniu a najlepiej mała kąpiel w rzeczce i może zaczynać od początku. W każdym razie mam duże problemy z zagonieniem go do samochodu po treningu :evilbat: Po przyjeździe do domu z reguły pada, ale spokój jest do następnego ranka :D Co do owłosionych łap, to zgadzam się z [b]Romas[/b] i [b]Ka-Vangą[/b]. Ja nie potrzebuję psa na wystawkę ;) tylko towarzysko-sportowego :cunao: A mycie tych łap kilka razy dziennie raczyna mnie wkurzać. Chyba znowu złapię nożyczki... :evilbat: A w sprawie imienia na adresówce. Według mnie warto podać. W końcu nie raz wołam psa na spacerze, więc to nie problem podsłuchać jak ma na imię, nawet jeśli nie będzie go na adresówce. A generalnie jest tak, jak pisała [b]Romas[/b] - jeśli ktoś będzie chciał ukraść czy zatrzymać znalezionego psa to żadne tatuaże, chipy ani adresówki go przed tym nie powstrzymaja.
-
[quote name='alexandra']A tak z ciekawości co grawerujecie na takich identyfikatorkach??[/quote] Atos ma imię i numer mojej komórki. Nie podawałam telefonu stacjonarnego, bo może się zgubić (tfu, tfu!) na jakimś wyjeździe. Imię podaję, bo doszłam do wniosku, że osoba, u której by czasowo Atos przebywał, powinna się jakoś do niego "znajomo" zwracać. Adresu absolutnie nie podaję - nikomu to niepotrzebne a ponieważ na tego typu adresówce wszystkie dane są czytelne nawet dla osoby, która ot tak sobie podejdzie na ulicy, to uważam, że to byłoby niebezpieczne. Myślałam o napisie NAGRODA na drugiej stronie, ale w końcu go nie mam. [b]Jostra[/b], no to Twoje sznaucery wracają "do korzeni" :cunao: Spojrzyj na to z innej strony - nie musisz brać kota a po jakimś czasie myszy i szczury będą omijały Twój dom szerokim łukiem ;)
-
[quote name='madzior_ka']no chyba dobrze mówisz orsini regulaminowo Atos powinien skakać 1-2 dziurke niżej[/quote] Dziewczyny, regulaminowo Atos (klasa L - najwyższa) powinien skakać przeszkody o wysokości 55-65cm. Nasze "dziurki" są co około 10cm. Na tym treningu, jako że to pierwszy po długim czasie Atos skakał 4, czyli około 40cm, czyli akurat wyjątkowo [b]NISKO[/b]. Jak widzicie, nawet 5 to dalej poniżej regulaminowej wysokości. Dopiero 6 (najwyższa na przeszkodzie na fotce) mieści się w granicach, ale regulaminowo mogłoby być jeszcze parę cm wyżej. Skoki w klasie L są naprawdę wymagające dla psów. A jest ich w jednym przebiegu kilkanaście. Przypominam, że klasa L jest już dla psów, które mają powyżej 43cm wzrostu z kłębie...
-
[b]Madzior_ko[/b], postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania z Galerii ;) Tak, Atos ma taką grawerowaną kostkę-adresówkę. Długo szukałam czegoś takiego dla niego, ale niestety nasze sklepy oferują tylko płaskie adresówki albo baryłki. U grawera sama usługa dosyć dużo kosztowała. W końcu znalazłam tą stronę [url]http://www.petidtags.org[/url] No i zamówiłam i... za jakieś dwa tygodnie przyszedł list z kosteczką. To było pod koniec zeszłego roku. W tym roku chciałam zamówić dla koleżanki i mi się nie udało :( Podawałam dane tej samej karty, na karcie były pieniądze a nie udało mi się... Za to zauważyłam, że w sklepie Kakadu w Arkadii (w Warszawie) mają maszynę i można u nich zamówić teraz taki identyfikator od ręki. Nie mają tylu wzorów materiałów i identyfikatory są droższe :roll: , ale są. Jeśli chodzi o agility, to przeszliśmy z Atosem parę kursów i teraz możemy przyjeżdżać o dowolnym czasie (byle nie w czasie regularnych grup szkoleniowych) i sobie ćwiczyć na własną rękę (czy łapę). Oczywiście lepiej się z kimś umówić bo rozstawienie przeszkód to ciężka praca ;) Zrobię Ci zdjęcie naszych stacjonat, ale one są drewniane. Ma to swoje zalety - są mniej wrażliwe na wiatr - ale do ogródka chyba lepiej zrobić takie z rurek PCV (łatwiej się je przechowuje). Ula podawała schemat w którymś numerze "Mojego psa". Frontline w sprayu chyba nie ma tej własności "rozprzestrzeniania się" po skórze, którą ma ten w pipetkach. Moje doświadczenie też jest takie, że zabezpiecza tylko miejsca psiknięte. I jeśli znajduję opite kleszcze to właśnie np. w grzywce (której nie psikam).
-
Witaj [b]Amigo[/b], średniaki rosną w siłę ;) A jeśli chodzi o te małe paskudy to nie wolno tracić czujności przez cały rok. [b]Ka-Vanga[/b], Frontline nie jest rozprowadzany przez krew. Rozprzestrzenia się w warstwie lipidowej (tłuszczowej) skóry. Nie wnika głębiej.
-
No widać, że weekend bogaty w fotki ;) Egri na dywaniku w pozie żaby - rewelacja! Figa super bawi się z kolegą. A Borysek to rzeczywiście słodziak jakich mało :iloveyou: Myśmy dzisiaj nareszcie pojechali rozprostować kości na trening. Pogoda nie była zbyt dobra, ale nic nam nie przeszkadzało ;) [img]http://www.dorotak.net/atos/agil1.JPG[/img] [img]http://www.dorotak.net/atos/agil2.JPG[/img] A potem pojechaliśmy do parku, gdzie Atos po raz pierwszy w życiu postanowił wejść na drzewo: [img]http://www.dorotak.net/atos/skar4.JPG[/img] Następnie spotkaliśmy się m.in. z Romas i Zuzią i poćwiczyliśmy trochę: siedzienie [img]http://www.dorotak.net/atos/skar7.JPG[/img] czy obgryzanie patyków: [img]http://www.dorotak.net/atos/skar20.JPG[/img] A tu zdjęcie dwóch średniaczków razem ;) [img]http://www.dorotak.net/atos/skar13.JPG[/img]
-
Agatko, myślę że w zeszłym tygodniu każdy z nas miał chwile refleksji niezależnie od siły swojej wiary. Ale też nie sądzę, żeby te przemyślenia przyniosły trwałe zmiany. Już dzisiaj słyszałam, że niektórzy przywódcy tłumaczą się, że uścisnęli rękę innym przez... "zaskoczenie" :( Powoli nastrój refleksyjny ustąpi miejsca codziennemu pośpiechowi i pogoni. Z przykrością czytałam ostatnie wypowiedzi, napastliwe i pełne podtekstów. Niestety obawiam się, że mimo Twojego pięknego gestu nic się nie zmieni. Pozostaje po prostu "robić swoje". Jeśli postępujesz w zgodzie z własnym sumieniem, to masz siłę, aby nie przejmować się plotkami... Tam, gdzie w grę wchodzi rywalizacja, zawsze pojawia się zawiść i plotki. Niestety :(
-
[quote name='florance']Nagradzanie za sikanie na dworze juz się skończyło, on już chyba wie, że trzeba to robić tam... a od smakołyków to zrobił się szerszy niż wyższy :-? [/quote] Nagradzać nie musisz smakołykami. Czasem wystarczy entuzjastyczne okrzyk, zabawa, poklepanie... A z siusianiem wszystko robisz OK. To właśnie na tym polega, że pies już kapuje, że ma robić na dworzu, ale nie może "znaleźć" w sobie tych mięśni, które zatrzymują natychmiastowe sikanie ;) W końcu je znajdzie. Cierpliwości... Włosy z uszu co tydzień chcecie wyrywać? Hmmmm, ja to wyrywam, jak zauważę, że się ich nazbierało. Palcami, dopóki udaje mi się jakieś uchwycić. Za każdym pociągnięciem łapie się tylko parę włosków, więc to psa nieszczególnie boli i nie ma problemów z uszkodzeniami w środku ucha. Wyrywam tylko te włoski ze środka kanału słuchowego i w najbliższej okolicy - resztę staram się wycinać. Pewnie jeszcze wypowiedzą się osoby od miniatur (może rzeczywiście trzeba się u nich interesować tymi uszami częściej), ale generalnie im mniej się przy psich uszach dłubie, tym lepiej. Robin, skoro chciałeś zdjecie, to poniżej masz atosowe ucho od środka :cunao: Nie wiem, czy to jest dobrze zrobione ucho, ale Atos nie miewa kłopotów z uszami, więc chyba nie jest najgorzej ;) [img]http://www.dorotak.net/atos/ucho.jpg[/img]
-
[quote name='florance']jak bym znalazła kleszcze to od razu do weta??? (zresztą sama go i tak nie wyjmę...)[/quote] Florance, dlaczego go nie wyjmiesz? :roll: To nie jest skomplikowana operacja, a czas jest ważny. Po prostu jak widzisz kleszcza, to nie zastanawiasz się, tylko łaps paskude za łeb (sorry, za tyłek :cunao: ), wykręcić (możesz z pomocą takich sprytnych szczypczyków - dzięki temu nie musisz łapać kleszcza ręką, jeśli się brzydzisz) i rozgnieść (albo do kibla, jeśli masz pod ręką :wink: ). I po sprawie. Nawet jeśli Ci się czasem zdarzy urwać paskudę i główka zostanie w skórze, to nie jest to żaden dramat. Lepiej zostawić główkę, niż czekać do przyjazdu do weterynarza, bo kleszcz w tym czasie może zdążyć już psiaka zarazić. Co do sikania w domu, to NIE karcić (chyba że słownie), tylko pilnować i nagradzać za załatwienie na spacerze. A jak widzisz, ze zaczna robić w domu, to przerwać tą czynność i na dwór delikwenta. Jak będziesz reagować zbyt gwałtownie, to pewnego dnia możesz znaleźć "niespodziankę" pod szafą, kaloryferem albo w innym dziwnym miejscu (bo Borys zacznie się przed Tobą chować). Przede wszystkim CIERPLIWOŚCI... A co do sposobu sikania, to psy tak mają. Nie opróżnią pęcherza w jednym miejscu, tylko będą posikiwać po trochu. To najzupełniej normalne :wink: Pozdrowienia
-
[quote name='malawaszka']Baaardzo fajny emblemaciq dorotko :fadein:[/quote] Dzięki :oops: Tak mnie dzisiaj naszło, żeby coś zmienić. W końcu tamto zdjęcie było nieaktualne już od prawie 3 lat :cunao: A kleszczy rzeczywiście zatrzęsienie. Teraz choruje nasza znajoma suczka. A na spacerze zdjęłam Atosowi paskudę maszerującą po czubku głowy :evil:
-
Marto, super że szybko zareagowałaś. Jednak nasza pisanina na coś się przydaje :wink: Atosowi po styczniowej chorobie pozostała paskudna dziura nad łopatką. W miejscu podania tej trutki na babeszię rozwinęła się martwica skóry... Podobno rzadko, ale to się zdarza. Teraz muszę uważać, z której strony go fotografuję :wink: Ale w sumie to mała cena za zdrowie psa. Co do Kiltixa to nie stosowałam, ale słyszałam dużo dobrych opinii. Ja jednak pozostaję przy Frontlinie. Psom to może nie przeszkadza, ale dla mnie wszystkie te obroże śmierdzą :oops:
-
Wszystkie sznaucery takie piękne, to Atos też postanowił się pokazać po fryzjerze: [img]http://www.dorotak.net/atos/fryz1.jpg[/img] Pierwsza, wiosenna kąpiel: [img]http://www.dorotak.net/atos/fryz2.jpg[/img] Ta piłka wygląda smakowicie: [img]http://www.dorotak.net/atos/fryz3.jpg[/img] :cunao: