-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Same checi nie wystarcza trzeba miec DOWODY w reku.
-
W sumie to nawet trzy organizacje, Eve69, napisala, cyt: 'Na Paluchu bylam ostatnio w lipcu tego roku...' "....Szalenie. Zwlaszcza piez z przetraconym kregoslupen we wlasnych odchodach i dwa martwe w boksach. I pare tego typu obrazkow..."
-
Wystarczajaco duzo, jak ma sie niepodwazalne dowody.
-
A tu jest powiedziane: Czytać, a czytać, to różnica. Trzeba to robić myśląc o tym co się czyta, a nie myśląc komu by jeszcze przyłożyć. Dyskusja z Tobą nie ma sensu, to strata czasu. Mój jest bezcenny. Żegnam. Moj czas tez-widocznie masz problemy ze zrozumieniem. "Stary" wolontariusz nie oznaczy KAZDY, ten ktory byl do dnia zlozenia deklaracji wolontariackiej.
-
W tej grupie wolontariuszy jest INSPEKTOR TOZ oraz dzialacze innej organizacji spoleczniej, nie bardzo wiec rozumiem po co nasza interwencja?
-
A gdzie i kto powiedzial ze wszystkich oprocz tych dwoch osob-to jest Twoja nadinterpretacja, ja nic takiego tu nie wyczytalam.
-
Po pierwsze nie ponoc tylko dzialam, po drugie wlacze o dobro zwierzat a ze Tobie sie cos nie podoba, to Twoja sprawa. Jesli masz KONKRETNE zarzuty na dzialnia palucha, na to, ze znecaja sie nad zwierzetami, to masz prawo jak kazdy obywatel w RP, zlozyc doniesienie o przestepstwie do prokuratury-dlaczego tego nie zrobilas? Masz prawo prosic o interwencje w sprawie np. POWIATOWEGO lekarza weterynarii, inne organizacje, policje. I Ola i jej kolezanki SWIETNIE o tym wiedza.
-
W odrozniniu od Ciebie, Ty jeszcze NIC z sensem nie napisalas. Jasne gizeto-tak dalej-DOWOD w sprawie to nie oswiadczenie. Na podstawie oswiadczen kilku osob to z kazdego czlowieka mogla bys zrobic i morderce. Tak mozna zrobic, MAJAC w reku niepodważalne DOWODY.
-
No to o co chodzi? Może wyjasnisz ARKO swoje domniemania?? O to, ze pare osob ma 'swoja wizje' zarzadzania schroniskiem. Niktorzy wolontariusze zrobili sobie 'prywatny folwark'-jak nie bedzie tak jak my chcemy, to pokazemy kto tu rzadzi. Pracownicy wyrzuceni robia kolejny raz 'zadyme' -po co- po to, ze jak dyrektor sie zmieni to KOLEJNY raz wroca do schroniska-proste. W swietle ustawy o ochronie zwierzat-zaniedbanie jest czynem karalnym-po co jest ustawa o ochronie zwierzat? Tyleze te zaniedbania trzeba udowodnic! Art. 4. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 7) okrutnych metodach w chowie lub hodowli zwierząt - rozumie się przez to działania lub zaniechania człowieka prowadzące w sposób oczywisty do zmian patologicznych w organizmie zwierzęcia (somatycznych lub psychicznych), zwłaszcza w postaci skutków znoszenia dotkliwego bólu, przymuszania do określonego zachowania się (uległości) głodem, pragnieniem, działaniem prądu elektrycznego (z wyjątkiem używania pastuchów elektrycznych, treserów oraz urządzeń elektrycznych służących do przepędu zwierząt) bądź innymi zabiegami tego rodzaju, w szczególności karmienie i pojenie zwierząt przemocą, podpunkt8- okrutnym traktowaniu - rozumie się przez to wymienione w ustawie przypadki znęcania się nad zwierzętami oraz inne postępowanie właściciela bądź innej osoby, prowadzące do skutków porównywalnych ze skutkami znęcania się, 11) rażącym zaniedbaniu - rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie, 12) szczególnym okrucieństwie zabijającego zwierzę - rozumie się przez to przedsiębranie przez sprawcę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci, a zwłaszcza zadawanie śmierci w sposób wyszukany lub powolny, obliczony z premedytacja na zwiększenie rozmiaru cierpień i czasu ich trwania, Ola napisala: " Zwierzęta są wygłodzone, chude. Starsze psy leża w leżankach z własnymi odchodami, są brudne, łyse, opuchnięte, zakrwawione i zaropiałe. Bez przerwy dochodzi do śmiertlelnych zagryzień i okropnych pogryzień, sama byłam świadkiem gdy psy z boksu rozszarpały tak psa, że prawie stracił głowę. Psy na łańcuchach bardzo rzedko sa wyprowadzane, a niektóre wcale. Niektóre siedza na metrowych łańcuchach z bardzo mocno zawiązanymi obrożami, tak że się duszą i mają rany wokół szyi.... Psy siedzą na malutkich wybiegach, w starych dziurawych, zardzewiałych klatkach z których wytają druty. Codziennie na Paluchu pada min 5 kotów... Poza tym od 2 miesiecy starałam sie o adopcję biednego staruszka - z nużycą, zanikiem mięśni itp - a dyrektorka mi go nie dała do domu!!Jaki powód - "bo NIE!" tOI SIE NAZYWA MIŁOŚC DO ZWIERZĄT??a PIES WKOŃCU ZDECHŁ WE WŁASNYCH ODCHODACH!tAK POZWALA SIE CIERPIEĆ ZWIERZĘTOM! a TE ROZSZARPANE TO "NATURALNA SELEKCJA"! Poza tym z oszczędności (a pieniędzy jak lodu!!) postawiła klatki o bardzo niksim ogrodzeniu, w związku z czym już kilka psów powiesiło si,ę na ogrodzeniach a nikogo to nie obchodzi! Dyrektorka nie zezwala na zapłatę za pewne operacjie, konsultacje i sterylizacje w prywatnych kilnikach - a potem oddaje chore, kalekie zwierzeta i do rozpłodu! jest to jawny brak chęci pomocy! a psy co chwila odgryzające własne ogony?!...... niektóre psy nawet przez kilka miesiecy nie widzą świtła bo siedzą w ciemnym zamkniętym pomieszczeniu..... Mam zdjęcia i filmy udowadniające że tam tak się dzieje... pRAGNĘ DODAĆ, ZE OSOBA JUZ CAŁKOWICIE BEZ SKRUPUŁÓW JEST TEZ JEJ ZASTĘPCA KTÓRY az się cieszy widząc cierpienie zwierząt. " Art. 5. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania. Art. 6. 1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione. 2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: 1) umyślne zranienie lub okaleczenie zwierzęcia, nie stanowiące dozwolonego prawem zabiegu lub doświadczenia na zwierzęciu, 10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji, 12) stosowanie okrutnych metod w chowie lub hodowli zwierząt, 14) trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu, Rozdział 11 Przepisy karne Art. 35. 1. Kto zabija, uśmierca zwierze albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 albo znęca się nad nim w sposób określony w art. 6 ust. 2 i art. 31, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywnie. 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa ze szczególnych okrucieństwem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Wiec gizeto nie opowiadaj bzdur-albo ma sie te dowody albo nie.
-
'A swistak siedzi i zawija te sreberka'-moja znajoma tez byla i zupelnie inaczej opowiadala o tej sprawie. Ta sam sprawa a dwie inne relacje,dziwne :roll: 8) Hm, ciekawe od kiedy to wolontariusz ma dostep do kart zwierzat :roll: Moze u Ciebie zawijal te sreberka :lol: , bo Ty zawsze masz odpowiedz! Ale moze Ty jestes na etacie Internetowego Rzecznika Schroniska? :o Jakis dziwny przypadek z tymi znajomymi, a Ty ich jeszcze masz? Nie odwracaj kota do gory nogami. Jak sie 'cala prawda'sypie to zaczynaja sie wycieczki osobiste. Zadalam Ci jedno proste pytanie-czy wolontariusze maja dostep do kart zwierzat? :roll:
-
ARKA czy do tych zdjęć, potrzebny jest komentarz? Zdjęcia mówią same za siebie :evil: :evil: :evil: . Wiesz, nie wiem czy sie smiac czy plakac? Smiac nad 'koronnymi argumentami' ze jest zle w schronisku,ze dyrektorka to niemalze 'potwor bez serca itd'. Dwie puste miski to dowod na to, ze zwierzeta sa glodzone-dobre! Zaraz zrobie zdjecie pustych misek moich zwierzakow i zlozcie doniesienie do prokuratury ze glodze swoje psy! :evil: :evil: :evil: Sklaczona lapa psa-czy Twoj pies nie skaleczyl nigdy lapy? Jesli nie to masz wielkie szczescie. Czy nie byl twoj pies pogryziony, przez obcego psa? Moje suki byly pogryzione trzy razy-tylko dlatego,ze wyprowadzane byly zawsze na smyczy i sasiadow psy(suki) puszczane luzem je atakowaly-na szczescie juz tam nie mieszkam. Psy sie czasami gryza i za to jest ODPOWIEDZIALNY czlowiek aby nie dopuszczac do tego. A plakac mi sie chce tylko i wylacznie nad GLUPOTA i OBOJETNOSCIA ludzi, ze psy wyrzucaja,schorwane, stare psy tez. Wyrzucaja, oddaja do schronisk, ze psow jest zaduzo,ze bezdomnosc wzrasta! W jednym przyznam racje-ze schronisko warszawskie- stare rudery, nie powinno takie istniec. Ale sa tez zrobione nowe boksy jest duzo zrobione, na mozliwosci techniczne tego 'obiektu'. Zmiany dyrektorow nic tu nie pomoga-te zale do Urzedu Miasta, ze ciagle nie ma nowego schroniska. Kazdemu nowemu dyrektorowi przy takim stanie technicznym budynkow itd BEDZIE SIE TO SAMO zarzucalo, te same zdjecia,beda aktualne,jak bedzie sie chcialo go usunac. I o tym DOSKONALE Ola i reszta wie. O zwierzeta tu chodzi?? NIE!!! OLA czy ZLOZYLAS doniesienie do prokuratury, o znecanie sie nad zwierzetami? Odpowiedz - tak czy nie?
-
Moze blizszy komentarz do tych zdjec podala bys? A o co chodzi-co chcesz uslyszec?
-
'A swistak siedzi i zawija te sreberka'-moja znajoma tez byla i zupelnie inaczej opowiadala o tej sprawie. Ta sam sprawa a dwie inne relacje,dziwne :roll: 8) Hm, ciekawe od kiedy to wolontariusz ma dostep do kart zwierzat :roll:
-
I tu masz racje! Z tego co pamietam miala powstac strona z dowodami-gdzie ta strona jest? Ja tez moge wyjsc na ulice i krzyczec ze mnie sasiad pobil i co z tego wyniknie-nic! Ukarza sasiada jak nie zglosze na policje, nie dam obdukcji, nie przedstawie swiadow?
-
Wiesz, nie wiem czy ta osoba jest az tak wiarygodna(ta co przypuszczam ze otworzyla ten watek), skoro juz byla przez kilku dyrektorow wyrzucana,ze schroniska, jako wolontariusz :roll: Nastepny 'spisek' zaraz bedzie-zmowa bylych i obecnych dyrektorow :roll:
-
Wprowadzic wysoki podatek za niesterylizowane i zakupic ambulansy sterylizacyjne z tych pieniedzy i oferowac bardzo tanie wtedy zabiegi, tak jak w USA to jest. Cudowna rada! w pełni popieram .... ale co Ty Arka robiłaś, kiedy we Warszawie radni uchwalali całkowite wycofanie sie z podatku od psów?? Tez głosno krzyczałas na forach co POWINNO sie zrobić??? NO, krzyczalam i organizowalam kolejna akcje sterylizacji. Jak rozumiem akcje sterylizacji to tez dla Ciebie abstrakcja :roll:W ogole przyszlosc to abstrakcja. Najlatwiej, na czasowo, na dzis i jutro, pod igle zwierzeta. Szybko-duzo-tanio.
-
:D :klacz: Jest takie powiedzienie-'najciemniej jest pod latarnia'.
-
Wprowadzic wysoki podatek za niesterylizowane i zakupic ambulansy sterylizacyjne z tych pieniedzy i oferowac bardzo tanie wtedy zabiegi, tak jak w USA to jest. Schroniska to nie znikna i tak ale trzeba doprowadzic do poziomu takiego aby byla rownowaga-ilosc przyjeta rowna sie ilosc wydana a pozniej-czlowiek czeka na psa-ale tego ostatniego to ja juz nie dozyje.
-
A teraz dane z watku poprzedniego: Odpowiednio koty 2003 rok – koty przyjęte - 982 czyli 365 dni x5 kotow=1825 kotow hmm, czyli jak rozumiem kotow w ogole na paluchu nie ma, tak? :-? I jeszcze chyba z lapanki jakies brane i zmarly? :wink:
-
A wiesz Arka że ja jak to wszystko po raz któryś już czytam to tak właśnie myśle.... coś jest nie tak z miastem gdzie znikają pieniądze przeznaczone pierwotnie na pomoc bezdomnym zwierzętom, gdzie dzieją się sceny takie jak w opisie Kostka czy Giezety, gdzie odsuwa sie od opieki nad bezpańskimi psami ludzi którzy przez lata poświęcali sie dla ich dobra.... i to wszystko w stolicy demokratycznego ponoć państwa... ponad milion mieszkańców...psy żyją za ich pieniądze a oni nie potrafią się skutecznie dobrać do d**y paru ważniakom i zrobić z tym względny porządek... Dziwne, nie? Wiesz jak ja bym miala dowody w reku-takie jak oni podobno maja - to juz pare doniesien do prokuratury i wszystkich swietych bylo by dawno zlozonych. :roll: 8) Krzyczec to kazdy moze i co chce, wolny kraj.
-
Nie chce sie Wam czytac calosci, bo to nudne, wiec cytuje fragment,istotny http://www.psianiol.org.pl/liz/krakow.htm 5. Stąd się wzięły i czemu służą schroniska? Przypadek Krakowa pokazuje dobitnie, że rozwiązywanie problemu bezdomnych zwierząt metodą prowadzenia schronisk jest dziś anachronizmem. Schroniska nigdy tego problemu nie rozwiązują a jedynie tworzą pewne złudzenie optyczne: bezdomnych psów nie ma w mieście, bo zostają zagęszczone w izolowanym miejscu poza miastem. Z problemem daje się żyć, dopóki można likwidować jego objawy, czyli zwierzęta. Uśmiercanie zwierząt jest tu niezbędnym narzędziem zachowania kontroli nad sytuacją. Schroniska gminne pełnią bowiem tę samą funkcję, jaką przed półwieczem pełnił hycel - tyle że robią to w sposób bardziej przemysłowy i dyskretny. Potrzebny jest im zatem pewien "humanitarny" sztafaż by utrzymać społeczną akceptację dla tego sposobu działania (dłuższe przetrzymywanie zwierząt, możliwość adopcji, współpraca z organizacjami opiekuńczymi, itp.) Zmiana ustawy o ochronie zwierząt z 2002 roku formalnie podważyła ten model działania, zakazując uśmiercania bezdomnych zwierząt z powodu ich nadmiaru. Ustawodawca uznał, że problem bezdomnych zwierząt musi być rozwiązywany jako taki. Przeciwdziałanie bezdomności zwierząt stało się ustawowym zadaniem gmin, a oprócz zakazu uśmiercania, ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie wskazuje sposoby realizacji tego zadania: Art. 11a. 1. Rada gminy może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności: 1) sterylizację albo kastrację zwierząt; 2) poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt; 3) usypianie ślepych miotów. 2. Koszty realizacji programu, o którym mowa w ust. 1, ponosi gmina.Sytuacja prawna jest zatem jasna, ale rozstanie się ze starym modelem działania i myślenia jest trudne. Narzędzia rzeczywistego rozwiązywania problemu są bowiem o wiele bardziej kosztowne. A ponadto nie mieszczą się w dotychczasowej rutynie urzędniczej i zakłamanym sposobie myślenia narosłym latami wokół schronisk. Także wśród organizacji opiekuńczych, które zdążyły zrosnąć się z administracją państwową i jej budżetami. Zmiany są jednak nieuchronne, bo nie tylko w ustawach ale także w świadomości społecznej znika "licencja na zabijanie". Do czego walnie przyczyniają się kolejne konfrontacje "opiekuńczego" sztafażu z realiami funkcjonowania schronisk. Niektóre gminy już wiedzą, że będą zmuszone przeznaczyć na ten cel o wiele większe pieniądze niż dotąd. Na przykład projekt rozpatrywany w Warszawie sięga 20 milionów złotych rocznie, wobec 5 milionów w roku poprzednim. Niestety, pieniędze te mają być podobno przeznaczone na powiększanie pojemności schronisk a nie na programy adopcji i sterylizacji. Łatwo jest więc przewidywać katastrofalne skutki - o tyle gorsze, że w proporcjonalnie większej skali. Zanim to nastąpi, media doniosą o kolejnych skandalach wokół schronisk gminnych. W Augustowie? Łodzi? Kielcach? A może w Gorzowie? Tadeusz Wypych tpw@psianiol.org.pl
-
giezeto, jestes genialna :roll: 8) czy Ty naprawde masz warszawiakow za przyglupow, czy myslisz ze oni nie wiedza jakie kontrole trzeba naslac? p.s zapomnialas o NIK
-
Od dawna nie wrozy mu sie nic dobrego. I to jest chore.....
-
Chyba mnie zle zrozumialas-albo traktujemy wszytkich rowno- czyli WRACAJA na forum wszystkie skasowane tematy dotyczace roznych schronisk albo KASUJEMY ale tez wszystkie.
-
jesli na kogos leje sie wiadro pomyj to wypadalo by sie przedstawic......OLU? Jesli masz takie niezbite dowody to dlaczego nie skladasz doniesienia o przestepstwie do prokuratury? Apeluje do Moderatorow o zamkniecie tego watku-tak jak i wiecej-jak zniknal ZUPELNIE temat o jednym z polskich schronisk.