-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Reasumując: albo każdy sądzi według siebie, Tak, tak- zresumowane jest bardzo trafnie na stronie fundacji "Pod Psim Aniolem", tez cos z nimi nie tak? Czy odpowiadasz za swoje slowa, ktore tu piszesz-dlaczego boisz sie przedstawic-boisz sie, boisz sie odpowiedzialnosci za swoje slowa? jesli sie tego boisz to wszystkie twoje slowa sa g....warte. Zadalam Ci pytanie-czy reprezentujesz organizacje, ktora podajesz w profilu, cisza.........
-
:o :o :o Coż za logika ? Ja bym na to nie wpadła. No wiem ze Ty bys na to nie wpadla-kazdy ocenia wedle wlasnej miary, chcialam powiedziec rozumu, ups. Nawet gdybym w ogole nie byla i zobaczyla tylko te zdjecia to duzo dalo bymi do myslenia-czy tu chodzi o zwierzeta czy o zupelnie cos innego? Takie zdjecia mozesz pokazac z KAZDEGO schroniska w Polsce i z domu tez. Kazdy pies ma prawo zwymiotac, z roznych powodow. Wyciaganie wnioskow to nie jest Twoja mocna strona. Lepiej powiedz o sobie, inni sami potrafia mowic, ja tez. :wink:
-
Siedza glownie takie co maja kwrantanne i inne, z roznych wzgledow jak dobrze sama tez wiesz. No i co z tego, ze siedzi tam 4 m-c? To znaczy, ze nie chce go nikt adoptowac, prawda? :-? I co, zyje na tym 'niesmacznym' jedzeniu-masz jego zdjecia-wrzuc tu.
-
Fajnie, ze tego Burka zauwazasz. :wink: Denerwuje Ciebie on czy co? :wink:
-
Od lutego minelo juz 7 m-c i sprawdz teraz czy te panie tam pracuja? :roll: Wlasnie dlatego teraz cala 'nagonka' na paluch.
-
Zenujace to jestescie wy-smiesznie zenujace. Jedne wymiociny psa, w budynku kwarantanny(czyli niedawno przyszedl do schrniska, jak rozumiem) to maja byc "koronnym' argumentem na to,ze psy karmione sa "niesmacznym' jedzeniem, tak? No ja rozumiem 40-sci takich wymiocin(5%)-na 800 psow-z data na zdjeciach ale to???? :wink: I jaki to dowod zreszta na 'niesmaczne jedzenie'? A moze zaduzo maja jedzienia-tez niedobrze- a moze pies chory i wymiotuje,nie leczony pewnie-tez nie dobrze itd. Zalosne.
-
No tak dokladnie bylo. Ale nasze mysla, ze kazda z nich jest Alfa :D :( Stad tez wiekszosc suk ma cieczki wiosna i jesienia-zapach roznosi sie po calym swiecie, chyba 8) Zreszta, z innego powodu, to widac to niestety w schroniskach :( Wiecej w tym okresie ranny psow trafia. Suki i psy-'urywaja sie'-biegna na oslep w poszukiwaniu partnerki/partnera :(
-
Ja wiem swietnie tylko inni nie wiedza-a moze warto bylo by napisac dla jasnosci. Wiarygodny to ma byc ten, co stawia zarzuty.
-
eh, no po ich przodkach pozostaly jednak cechy stadne-panienki musz sie razem szykowac dla samca. Zawsze nadzieja,ze jednak ktoras 'siezalapie'A wyobrazcie sobie jaki horror musi odbywac sie w schroniskach, dla psow samcow, gdzie suki sa niesterylizowane. malawaszka wiesz o jakim schronisku mysle :-? Wszystkie suki cieczka razem :(
-
Skro pokazujesz to musisz sie liczyc z takimi pytaniami. P.S zadne ze zdjec nie ma daty-a to taki maly, nieistotny szczegolik. P.S.podaj nr. rejestr. tego psa, On-owatego, jutro pojade i sprawdze jego stan-naocznie.
-
A gdzie to zdjecie bylo robione, w jakiej czesci schroniska?
-
jejku :( kaszel kenelowy jest strasznie zarazliwy. Krazy anegdota po swiecie,ze jak jest kaszel to weci sie ciesza, duzo pacjentow maja :-? Maluchy powinny miec od reki podany baypamun conajmniej :-? cos co podniesie ich odpornosc, koniecznie.
-
Wiesz, z tego co ja czytalam i podawlam ostatnio coprawda kotu(tez byl dlugo chory-szczepiony-katar koci) to BAYPAMUN podaje sie trzy dawki. Pierwsza- potem druga do 48 godzin-i trzecia po tygodniu. I dodam,ze kota dopiero baypamun'postawil na nogi". Dwa antybiotyki dostal, jakis lek podnoszacy odpornosc a jak kot byl chory tak byl :( I na cale szczescie dowiedzialam sie, ze juz ponownie jest baypamun na rynku-bo nie bylo go dlugo w Polsce i dostal baypamun, trzy dawki. Zaplacilam 100zl(za trzy) a wizyty domowe :wink: A z antybitykiem-skoro to wirus a nie wiadomo dokladnie jakie powiklania sa to byc moze nietrafiony i tyle. Poprostu i na szczescie sunia walczyla tylko z tym wirusem :-? Chyba glownie trzeba sie nastawiec na wzmocnienie organizmu i jakies leki na kaszel czy tez wlasnie jakies inhalacje i witaminy.
-
Kaszel kenelowy leczony czy nie leczony trawa. Jak to wirusowka, niebezpieczne sa powiklania. Najlepiej poprosic aby wet podal baypamun podnoszacy odpornosc i jakis syropek na kaszel. Moze jakies inhalacje-zapytaj weta z jakich ziol. Insomnia, wyglada to na kaszel kenelowy :(
-
Oooo i pierwszy raz czytam,ze w praktyce jest tak jak mowi teoria. Kastracja jest zaliczana do tzw. zabiegow 'czystych'. Nie ma wiec potrzeby podawania antybiotyku a zbyteczne jest podanie PO zabiegu. Ma sens ochronnie podanie przed zabiegiem(jesli lekarz ma jakies przypuszczenia,ze ropomacicze lub guz lub cos tam) min. 6 godzin przed aby antybiotyk dobrze sie wchlonal w caly organizam i zaczal chronic lub podanie tuz PRZED samym zabiegem-dozylnie. Z tego co wiem u nas lekarze wet wlasciwie nie stosuja dozylnego podawania antybiotykow-twierdza ze te dozylne sa poprostu drogie.
-
Ok. Mysle, ze to zaden problem dowiedziec sie ilu ze 'starych' wolontariuszy pozostalo w schronisku.
-
Kora-'diabel tkwi w szczegolach'. Karte to zwierzak ma jedna a reszta to formularze,tak? :wink:
-
Kora czy wolonatariusz ma dostep do kart zwierzat? Odpowiedź. Tak nerwowo czytasz ze odpowiedz Ci umknela? :) I jeszcze jedno (znowu mylne informacje) o adopcji decyduje w kolejnosci: Dyrektor, zastepca i wreszcie lekarz! Nie nerwow tylko nie bardzo to rozumiem-chyba ze cos sie zmienilo-czy to znaczy ze rottka, ktora wrocila do schroniska miala wystawiona nowa karte? Napisalas tak,cyt: "ARKA, wiec dla Twojej wiadomosci (jesli Ci Twoja znajoma nie przekazala ), karta Rotki byla wypelniana na konsoli-barierce, po adnotacji zostala przekrecona przez wiadoma Wolontariuszke i wykreslono pogryzienie! " A odnosnie samych adopcji-to o czym decyduje pracownik biura adopcji? Ja rozumiem-to oczywiste, ze lekarz- czy zwierzak zdrowotnie moze opuscic schronisko(wscieklizna itp) i nie mow ze dyrektor czy zastepca w takmi razie sa non-stop caly tydzien, tak wynika z tego co napisalas.
-
gizeto, w swoim profilu masz wstawiona krakowska organizacje ochrony zwierzat, czy jestes jej przedstawicielem?
-
Kora czy wolonatariusz ma dostep do kart zwierzat? Odpowiedź.
-
Czy nie dziwne naduzywanie emotikonów, przez osobę conajmniej dojrzałą, w oficjalnych wypowiedziach na forum ?? Za chwile napiszesz, ze dziwne jest to ze jestem brunetka. :roll: 8) :wink: Juz raz, na innym forum, za brakiem argumentow rzeczowych, z Twojej strony, szly osobiste wycieczki-daruj sobie co? Emotionki jak widac sa po to zrobione aby je uzywac.
-
Nie ma również orzeczenia lekarskiego, że nie zostali pogryzieni. Wiesz jak czlowieka pogryzie pies to sa slady i chociazby idzie zrobic sobie zastrzyk p/tezcowi. Daj spokoj, jak dziecko. Wiesz adopcje nie podpisuje wolontariusz tylko pracownik-to on decyduje komu wydaje sie psa, tak naprawde. I nie oszukujmy sie, ze Ty czy ja poznamy swietnia psa w schronisku-nie ma szans, szczegolnie dorosle psy. Chociazby prosty przyklad czy pies byl psem domowym czy tez nie, czy wie o oc chodzi z potrzebami fizjologicznymi. Psy sa madre i szybko sie ucza ale nie mozesz tego pwoeidziec-no chyba ze pies oddany przez wlasciela itp. z wiadomych warunkow, miejsca. Kachna, to tez nie jest tak do konca. Dobry dom to nie znaczy,ze pies naprawde trafia w dobre rece. Z mojego podworka-rottka rodowodowa calymi dniami siedzi w kojcu a labek-rodowodowa-sunia-calymi dniami siedzi sama, czasami i w nocy tez, na zewnatrz :( Buda jest ale chyba nie korzysta z niej nawet-siedzi na tarasie bo od malucha, w lecie tu przyszla, tam miala swoje miejsce :( I co hodowca? Byl zobaczyc jak sie suni zyje-'swietnie'- opiekunowie przeciez umowili sie z hodowca i byli.
-
:lol: :lol: :lol: znaczy sie co? Uwazasz ze z Gdanska mam sie tym zajac? :lol: :lol: :lol: bo nie zrozumialam :lol: :lol: Tak uwazam a nawet wrecz jest to Twoj obowiazek. Jesli byla bys swiadkiem mordowania czlowieka w W-wie tez nie ZLOZYLA BYS doniesienia na policje bo jestes z Gdanska? I dziwie sie tez,ze skoro podobno rottka, od Was, teraz siedzi w "takich obrazkach' ze jej jeszcze nie zabralas, dlaczego? Rottka o ile sie orientuje, ma szczescie byc rottka i warunki ma lepsze niz u nas. A co to za argument? przeciez tu sa zarzuty-wlasnie od tego sie zaczelo- ze zajmuje miejsce jakiemus warszawskiemu psiakowi. No to stworz jej warunki i ja zabieraj. Wiesz to dziwnie brzmi, ze mialas czas pojechac na paluch ale juz interwencji w sprawie tego co tam widzialas, nie zrobic. Bardzo, bardzo dziwne. Intersuja Ciebie zwierzeta czy schroniska, czy co? Przestan manipulowac-jakich wrogosci wobec organizacji? Nie wspolpracujemy z tymi, dla ktorych eutanazja jest 'cudownym srodkiem' w schroniskach i tyle. Chociaz jesli sa tematy ponad eutanazyjne to wszystkie organizacje sa razem-i dobrze o tym wiesz. Wspolpracujemy z TOZ-em i tez dobrze o tym wiesz.
-
Z tego co mi moja znajoma przekaza sprawa rottki oddanej zajmowal sie dyrektorka a nie wolontariuszka. :wink: Rottka nie pogryzla tych ludzi-przyznali sie,ze nie bo sladu nie mieli pogryzienia-zadnego orzeczenia nawet lekarskiego ze pies kogokolwiek ugryzl-chcieli oddac suke i tyle-poprostu nieudana adopcja. Na ten temat nic nie moge powiedziec-przykra sprawa :(
-
:lol: :lol: :lol: znaczy sie co? Uwazasz ze z Gdanska mam sie tym zajac? :lol: :lol: :lol: bo nie zrozumialam :lol: :lol: Tak uwazam a nawet wrecz jest to Twoj obowiazek. Jesli byla bys swiadkiem mordowania czlowieka w W-wie tez nie ZLOZYLA BYS doniesienia na policje bo jestes z Gdanska? I dziwie sie tez,ze skoro podobno rottka, od Was, teraz siedzi w "takich obrazkach' ze jej jeszcze nie zabralas, dlaczego?