-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
[quote name='gooralska']kingula, kora jest chora na serce ale teraz to ropomacicze!!!!!!! suka nie kaszle!!!! [b]pije i sika !!!!!!! typowe przy ropomaciczu !!!!![/b]ja jestem w panice bo z powodu serca nie można jej wysterylizować!!! bo nie przetrzyma operacji!!!! a jak sie ropomacicze zostawi to też padnie...[/quote] pije i sika to typowe przy mocznicy :( :( a ze ma ropomacicze to swoja droga, to zatrucie organizmu i moze byc uszkodzenie nerek i sorganizm sm usiluje sie oczyscic z toksyn :( :( gooralska szybko do klinki-ratuj sunie!!!
-
gooralska!!!!!!!! Natychmiast z suka na Schroegera-tam jest kardiolog, anastazjolog i NARKOZA WZIEWNA. Zamkniete ropomacicze. A co oni badan krwi nawet nie zrobili?????? Tu masz strone i zobacz to w wiekszosci weci ze schroegera [url]www.vetserwis.pl[/url] Żoliborska Klinika Weterynaryjna ul. Schroegera 72a tel. 834-54-53
-
No poprostu super. A najbardziej podobalo mi sie to haslo" Zawsze mozesz na mnie liczyc-Twoj pies"
-
Na takie cos jak ty szkoda czasu, na odpisywanie.
-
matko jedyna CO TO?????????????? tam AZ tak jest?????? JAK????
-
Ciekawa jestem w jakim okresie szczurow nie bylo i czym skutecznie je zwalczono. Cud. To samo sie stanie co nie uciekinier napocznie/zje otrutego/podtrutego szczura :-?
-
Poki w schronisku nie ma systemow zamknietych odprowadzajacych fekalia, wlazlow zamykajacych, starych ciagow gdzie na strychy nie mozna sie dostac to szczury beda chodzily po schronisku i O TYM DOSKONALE WIESZ. Miski pozostawione z resztakami jedzienia tez sa swietnym zrodle pozywienia dla szczurow. TAK jak i dobrze wiesz,ze firmy ktore robia deratyzcje przyjzdzaly do schroniska, cyklicznie, a szczury byly. Gniazda jak mi pokazywali glownie sa na poddaszach ciagow a tam kazdy boie sie wejsc bo sie moga zawalic. Drogi szczurow wysypywali cyklicznie srodkami ale one inna droge znalazly aby dostac sie na strych.
-
Bako przez wiele miesięcy był w szpitalu w schrosnisku. Był w bardzo złym stanie, skóra i kości a kości można bylo na odległość policzyć. Tam miał wspaniałego opiekuna. Dostawał wszystko to co nie dojadły inne chore psy, tzn. to co zostawiały. Za to Ty masz swietne pojecie. ps. a kto to taki jest swietny opiekun-warto chwalic takich.
-
Szczurow nie widzialam bo pod kontener nie chodzilam-ale w ogole to widzialam, w schronisku, jak pracowalam. Szczury byly sa i beda, przy skupiskach odpadow itp. - nie tylko w schronisku zreszta........ O jakie chore zwierzeta Ci chodzi? Przeciez nikt nie mowi ze w schronisku sa TYLKO zdrowe zwierzeta. Nie podobno tylko napewno bylam-a ze "Twoi pracownicy" mnie nie widzili' to ich problem. Na cale szczescie czesc mnie widziala, tych co ja znam i oni mnie tez :D Uwazasz ze mialam pisac, ze jutro jade abyscie potem napisaly, ze schronisko wiedzialo i bylo posprzatane. :wink: Sprawdz zreszta-czy ten psiak co jego zdjecie zrobilam-w krytarzu tuz przy drzwiach do BA- faktycznie nie przybyl wczoraj do schronisk-no byla godzina gdzies tak 13.30-14.00
-
A jaka 'prawde' ma snieg przykryc-snieg nie omija tez schronisk, roztopy tez. A pracownicy nie pracuja 24 godzine na dobe lub..wlasnie olewaja-zreszta jeden boks ponownie pokazalas. Wiesz Olu, propnuje abyscie na cos sie zdecydowaly-jakies wspolne poglady jak to jest w schronisku. Kachna cos innego dzis napisala-no chyba ze powietrze 'tuczy' zwierzeta, tak uwazasz? http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=561769#561769
-
I tu przyznaje Ci racje-od tego jest kontrola UM miasta-audyt.
-
Pewnie i schroniska tez maja,Olu.....
-
Mylisz sie, pomylilas mnie chyba z inna "Wolontariuszka" o ktorej tak czesto mowilas! Zastanow sie co piszesz bo dla mnie to pomowienie! A jaka firma, na zlecenie schroniska, przygotowywala posilki regeneracyjne dla pracownikow? Moja firma, bo sami pracownicy zaproponowali i bylo blisko! Bo znaja moja "miche"! Tylko to chyba zasadnicza roznica, to nie byla praca dla zwierzat, to byla usluga dla ludzi! Na rzecz zwierzat, nigdy bym nie pracowala z kase :roll: takie mam zasady! Predzej doloze, niz wezme!!!! :silly: sa dwa worki w schronisku w jednym kasa na zwierzeta a w drugim na ludzi-tylkojakos dziwnie nazywa sie to wszystko budzet schroniska. Po pierwsze dobrze o tym wiesz ze to nie schronisko prywatne ze pracownicy moga sobie proponowac- to schronisko miejskie i obowiazuje forma przetargu. Dwa, nie kazda prace w schronisku mozna wykonywac spolecznie i o tym tez dobrze wiesz.
-
:D zdjec nie robilam z ukrycia-jak przyszlam do schroniska to udalam sie do dyrekcji ze chce porobic zdjecia i w jakim celu. Wiesz nie mozna tak wejsc do schroniska i w nim robic co sie chce :wink: Chodzi tu o bezpieczenstwo zwierzat i ludzi. Kazdy odwiedzajcy powinnien udac sie do recepcji i przedstawic jaki cel-dostaje identyfikator. Takze mysle ze gdybys spokojnie poszla oficjalne z aparatem nikt by Ci tudnosci nie robil. :D
-
Ja prawde mowic nie wiem czy mozna-czy nie-a czy w zoo mozna robic zdjecia 8) Poza tym paluch jest na i przy terenie lotniska wiec nie wiem czy to moze miec jakies znaczenie-strategiczne :roll:
-
To zapraszam na spacerek w prawą stronę..... hahaha w prawa-czyli co, szpital-przeciez tam tez bylam. Aparat ma swoja pojemnosc zdjeciowa.
-
Na tym zdjeciu widac to dokladnie-porownanie wysokosci-stary i nowy
-
Przeciez widac-nowe przylegajace do starych-i widac jakiej wysokosci jest ogrodzenie-stare-chociazby w porownaniu z wysokoscia budy. Czesc jest zadaszona-zle-jakby bylo zadaszenie calkowite-tez zle bo psy maja zaciemno i zaduszno-klimatyzacja potrzebna-co jeszcze wymyslisz? Przeciez nikt tu nic nie ukrywa- widac na zdjeciach jak wygladaja stare boksy.
-
:( nie wyglada to zaciekawie-to moze byc nowotwor kosci. Nie jestem pewna ale chyba z tym nie da sie nic zrobic-z takim nowotworem. :( Tylko jakies dorazne oklady itd. Widzialam doga z takim wlasnie nowotworem-to samo miejsce-obym sie mylila :-? Wygladal przerazajaco, strasznie na dodatek opuchniete te stawy byly i otwierajace sie rany :( A nie mozna tej suni oglosic na psy w potrzebie? Moze znajdzie sie ktos kto da jej jednak dom-nawet gdyby to mialo byc na krotko :( ale wlasny dom :cry: . :-? Bokserka miala szczesie to moze ona tez bedzie miala.... Co do Asi to Twoja "diagnoza", wiec nie bardzo rozumiem co ma oznaczac wyjasnienie przy opisie jej zdjecia zamieszczony przez Malwaszke?! A jak dlugo trzeba poczekac na te aparature do wziewnej, wiesz bo w ciagu trzech miesiecy ta narosl powiekszyla sie trzy razy?! Aparatura juz jest tylko na gaz czekaja. Fakt to moj blad-przepraszam-myslam ze to o lapy same przednie chodzi a to miedzy lapami myslam ze to cos w tle, na zdjeciu, a to chodzi o ta wlasnie narosl na klatce piersiowej , miedzy lapami widoczna.
-
Mylisz sie, pomylilas mnie chyba z inna "Wolontariuszka" o ktorej tak czesto mowilas! Zastanow sie co piszesz bo dla mnie to pomowienie! A jaka firma, na zlecenie schroniska, przygotowywala posilki regeneracyjne dla pracownikow?
-
Dzieki malawaszka-tak bylam dzis w schronisku-zrobilam zdjecia. Brudu i zniedbania nie widzialam-zreszta kazdy widzi jak jest. Cierpinie owszem-mlode, stare, chore, powypadkowe, mniej ladne i ladne zwierzeta. Nie ma cierpienia tam-gdzie widac tylko wszyskie ladne, wesole, psiaki czyli tam gdzie pozostale eliminuje sie poprzez EUTANAZJE. Tak jak rozni sa ludzie tak i rozne sa zwierzeta. Ewo, nie potrzeba byc raz w tygodniu w schronisku aby wiedziec zmiany. Odnosnie nowego schrniska-Ewo jeszcze nie zaczeli a Ty juz masz jakies ale........Nawet....jesli.......jako pierwszy beda budowac budynek administracyjny, to pytam sie Ciebie czy Ty jestes ekspert tez od budow obiektow i Ty wiesz co nalezy kolejno robic? No poprostu rece opadaja......... :evil: Tyle samo razy bylam w schronisku za panowania Janiszewskiej i Lisowskiego co i za obecnej dyrektor. I tyle razy, jak dla mnie, wystarczy. Dla tych co byliby pierwszy raz napewno nie. I jedno moge powiedziec-tyle co zrobila ta dyrektorka-nikt z poprzednikow-nie zrobil, razem. A budzet schroniska wynosi 2,8mln skad sie wzielo to 5 mln u Was?
-
Kora o co ci chodzi -o przelycytowywanie sie-zastanow sie. Takie zlosliwosci jak robisz, pod moim adresem daruj sobie,naprawde. Chcesz tu magiel zrobic? Chcesz byc temida-badz ale sprawiedliwa-a nie slepa-ja pracowalam w schronisku 3 m-c, za pieniadze Ty tez pracowalas dla schroniska za pieniadze-myle sie? Ty robilas spolecznie dla zwierzat, inni tez, my tez jako organizacja jakis tam maly wklad mamy. Napisalam Ci -od ziarnka do ziarnka-na rzecz zwierzat i to najwazniejsze. Przemysl to-nie chodzi wcale o licytowanie sie kto wiecej a kto mniej.
-
Czy moge prosić o wykładnię? :o Wybacz, ale zupełnie nie rozumiem, co napisałaś. Skoro sa od lat i dobro zwierzat przede wszystkim, to dlaczego brudy nie byly wyciagane za poprzedniej dyrektorki? Czyli co, brudy brudom nie rowne? dziwne. Poza tym latwo jest wydawac osady znajac tylko relacje jednej strony-szczegolnie piszac bo ja przypuszczam,ze moze byc tak czy moglo byc tak. I powiem Ci, czytajc to wszystko, ze wlasciwie to az strach zostac dyrektorem tej placowki-ludzka wyobraznia jest jak okazuje sie wielka i pelna tworczej inwencji. Przypomnial mi sie taki przypadek-jak ja bylam. Zadzwonili ludzie, ze znalezli psa potraconego, ze zlamana lapa. Sunie schronisko przywiozlo. Tak, zlamanie-operacja w specjalistycznej lecznicy-drogi zabieg. Sunka w wieku srednim. Za dwa,trzy dni dzwonia Ci ludzie-kobieta i placz, ze to jej sunia a oni sie nie przyznali bo nie maja pieniedzy na zabieg!!! :-? I czy oni mogli by ja dostasc spowrotem ale nie maja z czego zwrocic kosztow zabiegu! Zreszta, sunie pare lat temu adoptowali ze schroniska. I co zrobic-nie wydac im suki-suka w wieku srednim-kto adoptuje ja??? Zanim dojdzie do adopcji dluga rekonwalescencja-zlapie jeszcze wirusowke-nieszczepiona-suka w stresie-zabrana z domu. Jeden wiecej pies i w tak juz przepelnionym schronisku :( :( No i teraz prosze-moge sie spodziewac-ze ktos napisze ze pozwolilam na leczenie CZYJEGOS psa! I to prawda-tak. I tak jak pisalam juz-jesli ktos uwaza-ze da sie bez wyjatkow to gratuluje. Owszem, mozna ale napewno nie bedzie to z korzyscia dla zwierzat
-
Rozmawialm odnosnie nowego schrniska-z Rzecznik d/s Zwierzat przy UM. Wszystkie plany sa juz zatwierdzone, budynkow i infrastruktury i bedzie tak: Porty UZYCZAJA teren i tam beda zrobione tymczasowe boksy na czas budowy. Beda wyburzone stare ciagi, szpital i nowe budynki w to miejsce staja-przed tym oczywiscie zrobiona kanalizacja itd. Czyli nowe schronisko powstaje na miejscu starego a na terenie uzyczonym bedzie miejsce do wyprowadzania psow. Prace ruszaja na wiosne.
-
Arko, ależ oni ZAWSZE zajmowali się zwierzętami - robili to, po co przychodzili. Zauważ, że niedawno zostali po prostu wyrzuceni, bo nie chcieli (nie ptrafili?) milczeć i zamiatać śmieci pod dywan. Wiesz to troche dziwne-ze zamiataj ale nie to podworko co potrzeba-zastanow sie-kazdy dyrektor zly, a jak widze, bardzo dobra byla przed ta dyrektorka-bo co, bo smieci prawdziwe, razem pod dywan sie zamiatalo? :evil: