-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Roczny czekoladowy "labek" z podciętą szyją - Fikus już w swoim domu
ARKA replied to a topic in Już w nowym domu
[quote name='Alaa']Studenci czasu maja duzo,[/quote] :roll: no widac,ze nie duzo, skoro pies bedzie wywieziony do Lowicza. Wynajete mieszkania, czy akademik, na utrzymaniu rodzicow, znamy, znamy te historie..tylko psow żal........ -
Roczny czekoladowy "labek" z podciętą szyją - Fikus już w swoim domu
ARKA replied to a topic in Już w nowym domu
[quote name='dewuska'] [B]xxxx52, ARKA[/B] poczytajcie trochę na internecie i literatury fachowej na temat klatek, a potem wydawajcie sądy na ten temat...[/quote] Przepraszam, a co mam czytac na temat klatek, czytalam juz w latach 90-siatych-to stara, znana metoda, "ukladania' psow, amerykanska zreszta, ktora z opoznieniem, jak zwykle, od paru lat zaczela u nas byc "modna". I milo jest, ze kolezanki z forum pisza o nas -wariatki-dziwne, ze ta wariatka dostala z tego forum labka:evil_lol: [URL]http://labradory.info/viewtopic.php?p=307056#307056[/URL] I gdyby zastosowala te wlasnie 'madre rady klatkowe', Fela tez byla niegrzeczna,w tzw. DT, to Fele powinna zamknac z marszu w klatce:mad::mad: a Fela to aniol psi:loveu: Pies musi miec czas aby zapoznac sie z opiekunem i zasadami wspolbycia i zycia a nie 'na dzien dobry' zamykac go w klatce. Nakreca sie bledne kolo. Trzeba z psem najpierw popracowac, nawiazac kontakt, wiez, nie zamykac w klatce. Gdzie, z kim, w Lowiczu bedzie psiak mieszkal? Skoro nie mieszkal bedzie z dziwczyna to czy to 'nie kukulcze'jajo podrzuca sie rodzicom? Oni adoptowali psa? To ma byc ta odpowiedzialna adopcja? I co to za bzdury-choroba sieroca? Od kiedy to sie chorobe sieroca "leczy' zamykaniem w klatce? -
[quote name='jusstyna85']Ja myśle, że schronisko nie ma pieniędzy na to.Spróbuje zdobyć jakieś Fundusze.Wiesz ile by to kosztowało?[/quote] No mysle,ze ze 100zl..
-
[quote name='jusstyna85']wsparcie jak najbardziej tak, pomoge w miare możliwości finansowo.Na pewno więcej osób złożyłoby sie.[/quote] Bede dzwonila do p.Ani,dzis jeszcze.
-
[quote name='wanda szostek']Myślę, że również konieczna konsultacja neurologiczna, aby znać rokowania.[/quote] Ja sobie tak mysle, ze to nigdy nic nie wiadomo, jak pozniej bedzie. Mialam sunie ponosowkowa-slad jaki pozostal to ataki kaszlu-z kazdym miesiacem bylo lepiej i gdzies po roku juz wogole nie bylo sladu-mimo,ze weci opwiedzieli,ze tak juz moze miec do konca zycia.. Ta sunia byla w ciazy, dodatkowo:placz: moze po okresie jak organizm 2roci do zdrowia calkowicie tez jej sie zdecydowanie poprawi. Ciaza przeciez to dodatkowe wycienczenie organizmu, a moze to ciaza spowodowala wogole, nikt nie wie na 100%,ze to po nosowce!! Moze ma niedobor potasu i stad takie obiawy!!! Czy mozecie zrobic jej badania krwi z biochemia, PELNA, pierwiastki wlacznie.
-
[quote name='Justyna_wolontariat']Jeżeli chodzi o dom tymczasowy to odradzam suczka [/quote] Ja nie pisalam o DT tylko domu stalym ale wspieranym-adpcja wirtulana-czyli wsparcie, tak?
-
[quote name='supergoga'] A dlaczego piszesz że suka nie socjalizowana. Jest łagodna, nakolankowa, kochana - ja trochę inaczej rozumiem socjalizację. Ona zna człowieka, wie kto zacz. To raczej nie socjalizacji jej trzeba tylko miłości i opieki.[/quote] niufek pisze o Sally z pabianickiego schroniska, nie jest zsocjalizowana i wymaga ponownego zabiegu-wyzszej amputacji lapy:shake::shake::shake:
-
[quote name='niufek']Nie widze mozliwosci by Izis mogla tej suni pomoc . Ona oglasza owszem psiaki w niemczech na stronie Hundehilfe Polen ,ale jak widze ze sie szuka domu docelowego dla suczki ,ktora czeka operacja i do tego sunia nie jest zsocjalizowana ,to wybacz ,ale takie co nie wrozy nic dobrego dla psa .Ta sunia tutaj jest psem specjalnej troski .Tu trzeba szczerze i otwarcie stawic sprawe jasno .Ludzie musza wiedziec co to za pies .Nie mozna szukac domu docelowego dla takiego psa . [B][COLOR=red]Co Izis zrobi jesli znajdzie sie dom i gdy ludzie sunie na zywo zobacza ,stwierdza ,ze to ich przerasta?? Gdzie ta sunia wyladuje?????????????????GDZIE?????????????????????[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Wroci do Polski?? I pytanie do kad????[/COLOR][/B][/quote] Niufa ma racje-oglaszac psy aby oglaszac nie ma to najmniejszego sensu, a wrecz moze byc katastrofa dla psa!! Ja rozumiem, ze Izis ma dostep do wpisywania na stronie fundacji niemieckiej i tylko wstawia oglosznia a KTO potem piolotuje te adopcje?? Czy ona jest w jakis sposob odpowiedzialna za los danego psa, smiem wątpic..
-
:placz: moj Boze...Justyna, jest takie jedno miejsce na ziemi-nic nie obiecuje-zadzwonie do p.Ani moze sunie przyjmie.Ona wziela strowinke korabiewicka,ostatnio, ...ma do niej jechac spanielek staruszek, niewidomy, tez korabiewicki... Prawde mowiac glupio mi, ale zapytam Was, czy moglbysmy jakos pomoc zorganizowac, np. adopcja wirtualna aby p. Ania wesprze gdby sie sunie zgodzila zabrac?:-( Pani Ania ma kilka psow, same wlasnie takie beznadziejne, chore, kalekie przypadki przygarnia-daje im szanse godnie zyc, czuc sie kochane, potrzebne,do konca. Ile tych w najgorszym polozeniu, same przypadki jeden gorszy od drugiego.:placz:
-
KORABIEWICE-AnioŁy chodzą na czterech łapach. JUZ W DOMU!!
ARKA replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
:mad: czekam na te zgloszenia chetnych i nic:niewiem: -
Moze to nosowka jest, jednak..:-(
-
Roczny czekoladowy "labek" z podciętą szyją - Fikus już w swoim domu
ARKA replied to a topic in Już w nowym domu
:shake: nie jest to dobra adopcja, nie jest...i znow pies bedziewedrowal z rak do rąka o ile na ulicy nie wyladuje. A na temat klatek mam swoje zdanie tez. Biedny pies po przejsciach...szkoda slow na 'takie adopcje' -
Krzywuś/Pazurek- z uszkodzeniem łapy- JUŻ W NOWYM DOMU.
ARKA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a']Mamy kartki, mamy, Beata będzie je drukować i wysyłać. Dzięki ! :loveu:[/quote] Male OT-Rybc!a co z akcja sterylizacji w Elblągu?:shake: -
[quote name='Ziutka']Czyli jednym słowem mówiąc TZ już urobiony przez cicię Arkę i siedzi cicho jak mysz pod miotłą :evil_lol: KOBIETY GÓRĄ :loveu:[/quote] No nie wiem, nie wiem....Chyba szybciej z TZ adopcja by mi poszlo:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7755/dsc00767yx2.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Ziutka']No szuka, szuka.....rozumiem :diabloti: A co na to TZ :cool3: że Kajtyla jakoś tak "dziwnie" się u Was zasiedział i domu znaleźć nie może :eviltong:[/quote] No ja mowie, ze trudny pies jest:evil_lol: a poza tym jak chce niech sam odwozi Kajtka do schroniska-raz tak bylo,ze cos nie tak- i ani slowa wiecej od tamtej pory, ze kiedy Kajtek dom bedzie mial itd.;) Narazie sie leczymy,tzn. Kajtek. Przeciez za 1,5 m-c kontrola czy sruby(dwie zostaly) wyjmowane beda czy nie. Prawde mowiac to tylko kotow mi szkoda, bo je Kajtek stresuje, goni. Tosienke to lapie zebami za szyje i ona placze wtedy...moze mu sie znudzi, czekam...Fiona boi sie go ale potraf sie postawic a Filuta on sie boi, nie zauwaza;) wie ze z Filutem nie ma 'zlituj sie'. A psy on juz poustawial...;)
-
Psia Tragedia - Pod Wejherowem!!! Potrzebna Każda Pomoc!!!
ARKA replied to szasztin's topic in Już w nowym domu
Moze idzie sie dogadac z wlascielem terenu wtedy p.Katna nie ma nic do powiedzenia. Burmistrz i powiatowy wystawiaja wniosek o odebranie psow i psy sa burmistrzao;) i przekazuje pod opieke wlasciwych osob,do orzeczenia sądu. -
Psia Tragedia - Pod Wejherowem!!! Potrzebna Każda Pomoc!!!
ARKA replied to szasztin's topic in Już w nowym domu
[quote name='waldi481']Arka,czy to jest zbieg nazwisk czy ta pani to jest ta która działa w TPD? Elżbieta[/quote] Nie mam zielonego pojecia. P.s po bigielka nikt sie nie zglaszal do schroniska w Korabiewicach:shake: -
KORABIEWICE-AnioŁy chodzą na czterech łapach. JUZ W DOMU!!
ARKA replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
:shake: I Aniołek czeka i czeka....... -
[quote name='marzenkap']oj a ja właśnie rozmawiałam z tą panią i była zdecydowana na niunię , ale bardzo się cieszę że trafiła do dobrego domku:multi: Arka a ta jamnisia z Korabiewic młodsza to w jakim wieku jest ? pytam o to bo pani che młodego , miała już trzy jamnisie u siebie i każdy niestety był na coś chory , oczywiscie wszystkie dożyły sędziwego wieku. Ostatni już staruszek musiał być uspiony ponieważ strasznie cierpiał ,miał nowotwór skóry , dlatego nie chce jeszcze raz przezywac tego samego od poczatku .[/quote] Ta mloda wiem, ze jest niedawno trafila, nie widzialam jej. Starsza to taka ok 8 lat-miala operacje usuniecia guzkow sutka, jakis czas temu. A wiesz gdzie sa Korabiewice? Jak chcesz moge podac Ci nr. do p.Magdy i sama o sunie mloda wypytasz. Ja najwczesniej bede w niedziele i porobie zdjecia, chyba ze p.Prezes fundacji juz jakies zdjecia jamnisi porobila-jutro sie dowiem.