Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. [quote name='gamoń']Aniela -Pani wybrała 3 sunie.Wsród nich jest Twój Aniołek.Prosze o jak najwiecej informacji o niej,Jak sie cos o niej dowiesz podam Ci telefon do zainteresowanej .Sprawa pilna a dom super i jeszcze raz super.Także działaj. Pozdrawiam Beata[/quote] Jutro bede w schronisku!;)
  2. [quote name='Formica'] ale widziałm pieski, które w ciągu tygodnia chudły do takiego stopnia z powodu choroby nowotworowej...[/quote] :shake: dokladnie...a "konia z kopytami" by zjadly
  3. [quote name='czarna_hancza']Koniecznie trzeba go zabrac!! Jak sami nie oddadza to zglosic sie do miejscowej policji...pies w tym stanie jest wystarczajacym argumentem :angryy:[/quote] Spokojnie. A moze pies komus w sylwestra zaginal, od wystrzalow, sploszyl sie, i ludzie go przygarneli wlasnie- i co zlinczowac ich teraz, nie znajac POWODU dlaczego pies jest w takim stanie? Juz byla tu raz akcja na dogo, z dogiem ciezko chorym, wygladającym jak kosciotrup... Za nim sie zrobi takie 'akcje' trzeba zrobic rozeznanie sytuacji! Nie wstyd jest poprostu pytac, u zrodla!
  4. [quote name='Kamkam']Pod Starachowicami jest niewielkie miasteczko znane z "cudów". W tym miasteczku stoi dom. Wokół niewielkie podwórko. Na podwórku pies. Wszystko schludnie i normalnie. Do momentu aż zawołasz: "Misiek, Misiek" Wtedy zza domu wybiega bokser, a właściwie cień boksera... [B][SIZE=3][COLOR=red]Trudno zrozumieć jak to możliwe, [U]że na podwórku jest jeden całkiem dobrze wyglądający pies[/U] i drugi totalnie zabiedzony[/COLOR][/SIZE], czemu?[/B] [B]Tym bardziej że ci ludzie prowadzą jakiś biznes restauracyjny...[/B] Wciąż nie mogę tego zrozumieć... Jakikolwiek by to nie był powód psu trzeba pomóc. . . . Na tą chwilę szukamy już nowego miejsca dla Miśka. Czy ktoś może pomóc??? kontakt 0660 440 525, [EMAIL="mada-1000@wp.pl"]mada-1000@wp.pl[/EMAIL][/quote] Czy rozmawialas poprostu z tymi ludzmi JAKA JEST PRZYCZYNA, ze pies tak wyglada??? Moze sie do nich dwa dni temu przyblakal, moze jest chory na trzustke, moze na cukrzyce. Sama widzisz, ze COS musi byc na rzeczy, w swietle tego co sama opisujesz!!
  5. :oops: Asiu to Ty masz Wielkie Serce-widac-od Krakowa po W-we i z powrotem?!!:Rose::iloveyou: Gdyby nie Ty, mala babuleńka siedziala by jeszcze w kaltce szpitalnej a byla tam od pazdziernika:-( [B][SIZE=3][COLOR=blue]I witamy Asiu na dogomanii!![/COLOR][/SIZE][/B]:loveu: Asiu,zrobcie zdjecia wszystkich podopiecznych P.Ani. Pani Ania to ma dopiero Wielkie Serce, to wyjatkowy Człowiek. U Pan Ani jest Kacper, bliski tez bardzo mojemu sercu i dwa psiaki, które byly po doswiadczeniach w Instytucie tez p.Ania wziela do siebie. P.Ania to Wieeeelki Czlowiek. Jeszcze do p.Ani ma jechac Spanielek, staruszek, niewidomy, z Korabiewic..
  6. [quote name='SOS Sfora']Kara musi być :mad::mad::mad::mad:,ale ten pomysł zabraniający sprzedaży szczeniąt poza miejscem wyhodowania jest co najmniej dziwny.Nie dajmy się zwariować:shake:[/quote] A czemu dziwny? Przynajmniej kupujacy ma jakies sznase na zobaczenie w jakich warunkach sa psy trzymane. I aby kupic psa trzeba zrobic wysilek a nie kupowac przy okazji zakupu butow-centra handlowe,targowiska itp.
  7. Rozmawialam z pania Anią. Nasza starowinka radzi sobie calkiem dobrze. Jest wybredna jesli chodz o jedzonko;) Dobrze przyjela dwojke swoich kolegow z ktrorymi jest w pokoju a jej bezpieczna przystan to transporterek w ktorym jechala. Pani Ania wlozyla jej tam podusie i Krolowa nasza, spi w swoim domku. Bedzie dobrze!!:loveu:
  8. :mad::mad::mad: skad on taka kruszynke mial? Moze jakiegos sasiada suka sie szczeni i za chwile drugie takie malenstwo na łancuchu uwiezi.:placz::angryy:
  9. :mad: i otworzyc ludziom oczy na allegro, przez to. Licytujac takie sliczne "kluseczki po rodowodwoych rodzicach", przyczyniaja sie sami do gehenny tych zwierząt. Jest popyt jest sprzedaz-proste!:mad::mad::mad: Allegro olało apel o nie umieszczanie takich 'hodowcow", tez kasa wziela górę!!!:mad::mad::mad:
  10. Moze jakos sprytnie trzeba to pokazac na allegro-on jak rozumiem na allegro sprzedawal? Poprostu zrobic aukcje cegielkową na leczenie tych zwierzat, przeciez tu potrzebna spora kasa teraz aby tez zwierzeta doprowadzic do zdrowia, nie wspomne o formie psychicznej i utrzymywac do czasu sprawy sadowej, wyroku, o odebranie:shake::shake::shake:
  11. [quote name='emir'][URL]http://lodzkie.naszemiasto.pl/wydarzenia/806926.html[/URL] Udaje niewinnego jak dziewica przed nocą poślubną. Zapowiedział, że zaloży nową hodowlę ( jego niedoczekanie!) A pan wet. dal mu łaskawie 4 miesiące "na poprawę" - TYLKO CZY PSY PRZEŻYŁYBY TE CZTERY MIESIĄCE??????!! Aż wierzyć się nie chce - czyżby związek dusz "hodowcy" i weta? W przyrodzie podobno wszystko jest możliwe. [/quote] Jak SdZ, odbierala ledwo zywe psy tez z tego terenu, to powiatowa byla przy tym i powiedziala i napisala pozniej, ze "zwierzeta sa w dobrej kondycji i zdrowiu', wiec o co chodzi???:angryy: A jednego z psów wyniesli na rekach, nie mial sily stac na wlasnych nogach!!
  12. [quote name='oktawia6'] [B]Właściciele blisko 20 psów, zabranych przed świętami z hodowli w Konstantynowie przez przedstawicieli łódzkiej Fundacji Niechciane i Zapomniane SOS dla Zwierząt i Fundacji EMIR z Warszawy (pisaliśmy o sprawie 19 grudnia ub. r.), złożyli doniesienie na policji o bezprawnym wtargnięciu na ich teren i kradzieży zwierząt. Sprawą zajęła się prokuratura rejonowa w Pabianicach.[/B] - [COLOR=red][B]Psy zostały wykradzione pod naszą nieobecność[/B][/COLOR] - mówi jeden z właścicieli (nazwisko do wiad. red.). - Na wniosek łódzkiej fundacji 13 grudnia mieliśmy kontrolę [B][COLOR=red][U]powiatowego inspektora weterynarii[/U][/COLOR][/B], [B][COLOR=red]stwierdzającą bałagan na terenie posesji i zalecającą poprawę warunków bytowych psów. Zobowiązałem się na piśmie do wykonania zaleceń [U]w ciągu czterech miesięcy[/U][/COLOR][/B]. [/quote] :angryy::angryy::angryy: a zwierzeta mialy tam konać, przez te cztery misiace??? Wierzy w to, zeby sie to zmienilo, na jak dlugo??:mad::mad::mad: Szkoda na to wszystko slow, ukradli mu psy-no tak:angryy::angryy::angryy:
  13. [quote name='SOS Sfora']Kto kupował psiaki z tej hodowli,czy ludzie nie mają oczu? [/quote] Nie mają oczu i nie chca miec aby zobaczyc jak to sie "produkuje' tanio po"rodowodowych rodzicach":mad::mad::mad:Ale te rodowdowe tez ten pseudo od kogos musial kupic:shake::shake::shake: Wielka tragedia zwierzat!! Chyba najgorsze polskie schronisko to luksus w porownaniu z tym bagnem.:angryy::angryy::angryy:
  14. [quote name='becia66']Bardzo się cieszę Alaa że jesteś z Rzeszowa i chcesz nam pomagać /nawet z Austrii /. Jest nas mało, bardzo mało ale odnoszę wrażenie że ostatnio chyba coś ruszyło...:lol: A to nasza pięknisia po kąpieli. Może wy różnicy nie widzicie ale ja zasadniczą....wzrokową i węchową...:eviltong: [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/922/dscn6054mz7.jpg[/IMG][/quote] :loveu: CUDO dziewczynka! [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/7205/dscn6005mu1.jpg[/IMG]
  15. Zwracam sie z apelem do wszystkich wolontariuszy-dogomaników z prosba o rozpropagowanie tegorocznej akcji sterylizacji. Pragnę przypomniec, ze celem akcji jest walka ze zrodlem bezdomnosci czyli ograniczenie mnozenia, przez opiekunow zwierząt, psow i kotow. Jak mogą pomoc wolontariusze? Pierwszy krok. -powiadomic kliniki(dostarczyc list przewodni) itp. o naszej akcji i zachecic do uczestnictwa w akcji. termin zglaszania lek.wet jest do 15 lutego. Drugi krok. -wydrukowac i rozpowszechnic plakaty i ulotki informacyjno-edukcyjne. - nawiazac kontakt z urzedami miast(list przewodni do UM otrzymaja) aby podrukowaly plakaty i ulotki( dla tych wolontariuszy, ktorzy nie mogą zrobic tego we własnym zakresie). Trzeci krok -powiadomic lokalne media o akcji(otrzymacie list przewodni do mediow) ---------- Tu znajduja sie spisy wojewodztw a w nim miasta i kliniki itp, które juz braly udzial w naszych akcjach, bardzo pomocny: http://www.arkastrefa.fora.pl/spis-klinik-bioracych-udzial-w-akcji-sterylizacji-2007,17/ A tu tegoroczna akcja, tworzona(brak ulotki edukacyjno-informacyjnej o samych zabiegach kastracji-po co, dlaczego): http://www.arkastrefa.fora.pl/index.php?c=8 Na naszej stronie bedzie rowniez, niebawem, pelna informacja o akcji i samych zabiegach kastracji. Narazie informacja ogolna jest. http://www.arka.strefa.pl/ W tym dniu i nie tylko( kazda klinika indywidulanie okresla swoje mozliwosci) kliniki, ktore zglosily swoje uczestnictwo, będą wykonywaly zabiegi kastracji po cenach preferencyjnych, nizszych niz normalnie. Maksymalne ceny zabiegow(wraz z opieka pooperacyjna-antybiotyk, zdjecie szwow)obowiazujace w czasie akcji: suka 200zl, pies 120zl, kotka 100zl, kocur 60zl. Zapraszam do czynnego wsparcia akcji!!:lol: Elblag, Ostróda, Tomaszow Mazowiecki, Skierniewice itd..;) Prosze o zgłaszanie sie!! --------- Zgloszone: Ostrów Mazowiecka-esperanza Wocławek-Viris
  16. [quote name='oktawia6'], że będą jakieś zdjęcia z nowego domu Kosmatki:lol:[/quote] :shake: z tym bedzie ciezko. Pani Ania ani nie ma aparatu ani netu. Moze jakas kolezanke z Krakowa poprosimy aby kiedys podjechala i porobila zdjecia, nie tylko Kosmatce;) p.Ania mieszka pod Krakowem, moze tamb porobi zdjecia, w koncu to tez jej adopcyjna sunienka;):loveu:
  17. Rozmawialam z p.Magda nie bardzo wie,o ktora sunie chodzi-jutro ma sprawdzic i dac mi znac. Ale ja i tak na dniach bede w schronisku to zapytam, pokaze palcem.
  18. ;) u nas w Polsce potocznie mowi sie na zabieg kastracji suni-sterylizujemy suke-oczywiscie majac na mysli pelny zabieg kastracji suki czy samca.;) My, nasza akcje nazwalimy 'akcja sterylizcji'aby łagodniej brzmiala acz zabiegi sa zabiegami KASTRACJI. Zabieg sterylizacji juz dawno poszedl do lamus gdyz jako taki, w efekcje, jest szkodliwy, doprowadza do zrakowacenia itp pozostawionych narzadow:shake:
  19. ;) no to se babinka po tych wrazeniach pospala. Ja dzwonilam niedawno i dopiero sie obudzila, jak dzwonilam;) tamba pewnie w snie glebokim po meczącej podrozy za to;) I nie wspomne o Asi, ona to umeczona:shake: Dziewczeta dla Was, jeszcze raz:laola: i dla oktawii,ze Kosmatke wypatrzyla. Dla takiej starowinki, kazdy dzien, to najcenniejszy dzien zycia:-(
  20. [quote name='gamoń']Macie wiadomości pod którym nr ewid.sunia jest zarejestrowana .Sama moge zadzwonic i sie dowiedziec o nią tylko musze wiedziec i oni musza wiedziec o która sunie konkretnie chodzi.[/quote] :shake: nie widzialam aby psy mialy jakies numerki itp. Tylko tyle co moge pomoc to to, ze jest na wybiegu, ktory jest pod opieka p.Adama..a telefon podany jest do p.Magdy. Ja do Niej wieczorem zadzwonie, moze, moze coskolwiek bedzie wiedziala o suni-ja Jej wytlumacze gdzie sunia jest, na ktorym wybiegu... Teraz sie nie dodzwonisz-w dzien.
  21. Dziewczeta juz sa w drodze do Krakowa-nocowaly w Radomsku. mam takie relacje: biedulenka -staruszenka-zjadla sniadanko, zrobila koopala dobrego, podreptala po kuchni i sie polozyla spac;) No dlugo nie pospala bo zaraz wyruszaly w droge do Krakowa, gdzie jej pańcia na nia czeka..:loveu:
  22. [quote name='gamoń']Arko -prosze o info :najważniejsze jak sie dogaduje z suniami w swoim rozmiarze i czy utrzymuje czystosc (pewno tego nie wiesz),jak podchodzi do meżczyzn. Mam chetna super Pania ale musze trochę Cie pomeczyc pisz wsio co wiesz na jej temat. Pani mieszka w W-wie .Wzięla odemnie jamnisiowata sunie ,która zagubiła sie na Saskiej Kepie.Nie ma wymagań tylko oby nauczyłą sie nie siusiac.Pani pracuje ,uposażona dobrze.Busi jest smutno i chce dla niej towarzyszke. Beata[/quote] Ale odnalazla swoja sunie? gmon-tyle wiem o suni co napisalam, nie sadze aby ktos ze schroniska wiedzial coklwiek wiecej o niej. Jest w boksie z innymi psami/sukami wiec sie dogaduje. Co do utrzymania czystosci-nic nie wiem nie sprawdze:shake: Trzeba zalozyc najgorsze i poswieci czas na nauke suni:shake: To madre malenstwo i tak pragnace domu, ze szybko sie nauczy;) :placz: Co do tego czy potrafi chodzi na smyczy czy nie, tez nie sprawdzę:shake: Nie zaryzykuje wyjecia jej z boksu bo w boksie gdzie jest, sa tez psy sporo wieksze o niej-wiec wiesz o co chodzi.. Moge tylko sie dowiedziec, jak bede na dniach, skad sunia znlazla sie w schronisku-jak dlugo tam juz jest..
  23. No czekam na telefony w sprawie adopcji Lusi, taka sliczna i madra i mila, no muuusi domek znalezc.:p
  24. [URL]http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4824257.html[/URL] [B]Jest nadzieja na poprawę dramatycznego losu psów i kotów w Orzechowcach. Władze Przemyśla obiecują wybudowanie nowych boksów z wybiegami. Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt będzie zbierać pieniądze, pomoże posprzątać w schronisku i poszuka wolontariuszy [/B] Kilkanaście dni temu opisaliśmy, w jakich warunkach żyje w Orzechowcach ponad 200 psów i kilkadziesiąt kotów: byle jakie budy, zwierzęta taplają się w błocie. Kości, którymi były karmione, leżały obok ich odchodów. W schronisku było brudno, panował bałagan. Pracownicy twierdzili, że jest ich za mało do opieki nad zwierzętami - Na zatrudnienie dodatkowych ludzi nie ma pieniędzy - tłumaczyli przedstawiciele Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Sara", które prowadzi schronisko. Sytuacja niewiele się poprawiła w ostatnich dniach. Zwierzęta nadal karmione są odpadami, ostatnio dostały do jedzenia padłego starego konia. Na pomoc Orzechowcom spieszy Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt. - Pomożemy zbierać pieniądze na schronisko. Zamówiłam pięć tysięcy kalendarzyków. Znajdzie się na nim zdjęcie psiaka z Orzechowców i hasła typu: "Ty musisz pomóc", "Możesz zmienić to miejsce". Utworzymy subkonto przy naszym koncie i zebrane pieniądze będziemy przekazywać do Przemyśla. Pojedziemy do tamtejszych szkół średnich i będziemy szukać wolontariuszy - mówi Halina Derwisz, prezes RSOZ. Miłośnicy zwierząt z Przemyśla będą mile widziani w schronisku Kundelek w Rzeszowie prowadzonym przez RSOZ. - Służymy swoimi doświadczeniami - zachęca Derwisz. Najważniejsza jednak jest następująca deklaracja: - Jeśli będzie taka potrzeba, przyjedziemy z 10 więźniami i pomożemy uporządkować bałagan - mówi pani prezes, która w sprawie Orzechowców spotkała się z władzami Przemyśla. Plany wobec schroniska ma również miasto. - W ciągu ostatnich dwóch lat trochę zrobiliśmy i będziemy nadal modernizować tę placówkę. Nie da się tego zrobić od razu, będziemy robić to etapami. Na początek chcemy wybudować jeden sektor dla psów, taki z prawdziwego zdarzenia. Gdy będzie już gotów, łatwiej będzie znaleźć sponsorów i przekonać ich do pomocy w budowie kolejnych segmentów - mówi Janusz Szostak, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Przemyślu. Derwisz uważa, że gdyby na modernizację przeznaczać rocznie 100 tys. zł, w ciągu pięciu lat w Orzechowcach powstałoby schronisko, jakiego miasto się nie powstydzi. Budżet Przemyśla na ten rok został uchwalony. Miasto przyznało na utrzymanie schroniska 100 tys. zł, o 23 tys. więcej niż w ubiegłym roku. O tym, czy będzie jeszcze więcej, zdecydują radni. - Zmiany są możliwe, ale radni nie zdecydują się na przyznanie dodatkowych pieniędzy, dopóki nie zyskają zaufania do stowarzyszenia, które prowadzi schronisko. A teraz takiego zaufania nie mają - mówi Adam Łoziński, przewodniczący rady miejskiej. Stowarzyszenie Sara przejęło schronisko po innym przemyskim stowarzyszeniu, ale, niestety, po raz kolejny okazuje się, że działacze społeczni nie radzą sobie ze zorganizowaniem opieki nad bezdomnymi zwierzętami. - Poleciliśmy zbadanie, jak były wydawane pieniądze w ubiegłym roku. Miasto będzie pomagać finansowo schronisku, ale musimy wiedzieć, gdzie trafiają pieniądze. Stowarzyszenie musi się uwiarygodnić. Muszą odejść ci, którzy nic nie robią. Nie wierzę, że w 70-tysięcznym Przemyślu nie znajdą się ludzie, którym zależy na dobru zwierząt i którzy mają zmysł organizacyjny - mówi Szostak. Również "Gazeta" włącza się w akcję pomocy Orzechowcom. W sobotę w rubryce "Zwierzę czeka na człowieka" będziemy publikować zdjęcia psów i kotów ze schroniska. Wierzymy, że znajdą się chętni, by zaopiekować się tymi bezdomnymi zwierzakami. Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
  25. [quote name='hop!']Też mówiłam, żeby nie jechały tylko zatrzymały się na nocleg. ARKA, podobno robisz pyszne kanapki. ;)[/quote] Chleb bardzo dobry,to podstawa, lokalny:loveu: Dlugo Je przekonywalam, ze chociaz moze im kanapki jednak zrobie, udalo sie Je przekonac;)
×
×
  • Create New...