-
Posts
7787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ARKA
-
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
ARKA replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='al-ka']Nieśmiało zaproponuję: może dobrze byłoby zredagować jeden tekst z materiałem zdjĘciowym,z podaniem przepisów dot.obowiązków gmin i schronisk(na naszym forum są przecież bardzo mądre i kompetentne,znające temat osoby).Przykleić taki temat aby nie spadał podać adresy i wtedy wszyscy dopiszą swoje dane i będą wysyłać.Moze nawet wciągną do akcji znajomych,rodziny itd.Jeśli każdy będzie sam układał pismo wtedy mogą pojawić się niewłaściwe sformułowania,pomylą się fakty..Do tego dojdą błędy językowe i ortograficzne i generalnie wyjdzie niepoważnie.Poza tym gotowy tekst podpisze i wyśle nieporównanie więcej osób,co z wielu względów jest korzystniejsze."Szkielet" takiego tekstu mógłby też posłużyć do walki z innymi katowniami...[/quote] Ja myslam aby material zdjeciowy zrobic na youtube, mozna tez i tam teksty wrzucic, wtedy skrzynek e-mial sie nie obciaza,czesto tez e-mial z zalacznikami sa porostu odrzucane. Krzyczki-krzyk wolajacych o pomoc psow. -
;) jutro jedzie
-
[B][SIZE=3]Charly i inne osoby, prosze!!![/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Piszcie, dzwoncie, wysylajcie zdjecia i opisy, aby zakonczono ta gehenne zwierzat, spowodowano wydanie decyzje administracyjnych o zamkniecie tego miejsca-KRZYCZKI! [/SIZE] [/B]Wojewoda Mazowiecki [B]Jacek Kozłowski[/B] [EMAIL="wojewoda@mazowieckie.pl"][COLOR=#810081]wojewoda@mazowieckie.pl[/COLOR][/EMAIL] pl. Bankowy 3/5 00-950 Warszawa Sekretariat: tel: 0 22 695 65 88 fax: 0 22 620 37 04 pokój 134 Przyjmowanie interesantów: Pl. Bankowy 3/5 pok. 238 0/22 695 69 80 0/22 695 69 81 Poniedziałek 14:00 - 17:00
-
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
ARKA replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607'][B]To zdjęcie z Bobim na skrzynce z chlebem jest bardzo wymowne ! Można go wykorzystać w walce o prawa zwierząt w Krzyczkach ! Bobi pilnuje skarbu ![/B] [B]Musiałysmy mu skarb ten zabrać bo krecil się , siadał, kładl, skubiąc cały czas chleb. Spieszyl sie bardzo aby mu nikt go nie zabral. Duża sunia też ten chleb jadla, szkoda , że nie zrobilam fotek bo ze wzruszenia ocieralismy łzy ![/B] [B]Nie zaznam spokoju ! W krzyczkach zostalo wiele istnień, które za taki skarb życie by oddaly ![/B][/quote] [B]Basiu, Ciebie prosze i innych, slijcie e-mial do Wojewody(ze zdjeciami, opisem). To miejsce MUSI BYC ZAMKNIETE!![/B] [B]Pamietacie ten dom opieki dla osob starszych, co sie nad nimi znecali, szybko wojewoda to zamknal![/B] [B]Piszcie, dzwoncie, aby zakonczono tą gehenne zwierzat, spowodowano wydanie decyzje administracyjnych o zamkniecie tego miejsca-KRZYCZKI! [/B]Wojewoda Mazowiecki [B]Jacek Kozłowski[/B] [EMAIL="wojewoda@mazowieckie.pl"][COLOR=#810081]wojewoda@mazowieckie.pl[/COLOR][/EMAIL] pl. Bankowy 3/5 00-950 Warszawa Sekretariat: tel: 0 22 695 65 88 fax: 0 22 620 37 04 pokój 134 Przyjmowanie interesantów: Pl. Bankowy 3/5 pok. 238 0/22 695 69 80 0/22 695 69 81 Poniedziałek 14:00 - 17:00 -
Jestem:evil_lol: mam podobne przemyslenia jak Madzik-ale glownie te ze jak pojedize pozniej to juz bedzie ze swoja Pania. Ktos" obcy' to nie to samo co swoj juz czlowiek. To bylyby jakby dwie zmiany dla Sally-ze schronu do domu i jakis czlowiek i potem innny czlowiek. A nie balabym sie tego, ze Pani sie rozmysli-bo rownie dobrze moze sie rozmyslec jak sunia bedzie u niej...takie czekanie tylko moze umocnic przekonanie o slusznej, przemyslanej decyzji o adopcji, jednak. Jedyny minus to, ze Sally bedzie tydzien dluzej w schronisku ale co to jest tydzien w porownaniu do juz samych slonecznych dni, pozniej;) [SIZE=1]p.s plakt wystawiony, moze sie sprzeda i bedzie rezerwa dla Sally.[/SIZE]
-
Psia Tragedia - Pod Wejherowem!!! Potrzebna Każda Pomoc!!!
ARKA replied to szasztin's topic in Już w nowym domu
[URL]http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4880942.html[/URL] [B]Rozmowa z Ewą Gebert z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals [/B] [B]Jowita Kiwnik: Udało się! W sobotę przejęliście pieczę nad Przytuliskiem. Anna Kątna nie ma już do tego miejsca żadnych praw. Co stanie się ze zwierzętami z Dąbrówki?[/B] Ewa Gebert: W Dąbrówce są weterynarze. Chciałabym podziękować powiatowemu lekarzowi weterynarii Wojciechowi Trybowskiemu; ogromnie nam pomaga. Do końca tygodnia wszystkie psy powinny zostać przebadane, zaszczepione, odrobaczone. Potem poszukamy dla nich domów. [B]Zwierzęta są bardzo chore?[/B] - W najgorszym stanie są dwa psy, które nasi wolontariusze zabrali z Dąbrówki. I wilczur, którego znaleźliśmy w "ambulatorium". Bardzo chcemy go wyleczyć. Dzwoni dużo ludzi, którzy widzieli psiaka w telewizji czy w "Gazecie", chcą pomóc, zapłacić za leczenie. Zrobimy wszystko, żeby uratować wszystkie burki, nie chcemy żadnego usypiać. [B]Czeka was dużo pracy.[/B] - W schronisku jesteśmy codziennie. Na stałe zostaje dwóch naszych pracowników. W dzień harują wolontariusze. Wracamy do domu po nocy. Cały teren jest brudny, zaszczurzony. Poprosiliśmy gminę o kilka kontenerów, żebyśmy mogli posprzątać. Przecież tam nawet odchody nie były wywożone. Pamięta pani tego amstafa zamkniętego w komórce? [B]Tego agresywnego?[/B] - Dokładnie. Proszę sobie wyobrazić, że on tam siedział przez dwa lata zamknięty! [B]Jaka przyszłość czeka Przytulisko?[/B] - Jako stowarzyszenie mamy pieniądze, żeby utrzymać schronisko przez miesiąc. Jeśli chodzi o sprawy techniczne, oczekujemy pomocy ze strony okolicznych gmin. Wsparcie zapowiedzieli już Niemcy. Pomaga nam cała masa ludzi. Dają karmę, budy, koce. Gdy oddamy psiaki do adopcji, możemy zaoferować samorządom pomoc w tworzeniu prawdziwego schroniska. [B]Historia Przytuliska[/B] "Patrol reporterów" nielegalnym schroniskiem w Dąbrówce zajął się na początku grudnia. Azyl na wydzierżawionej od prywatnego właściciela działce dwa lata temu otworzyła Anna Kątna. Przetrzymywała psy w skandalicznych warunkach. Latem 2007 r. wolontariusze nakręcili o tym film, który przekazali prokuraturze. Akt oskarżenia przeciwko Annie Kątnej o znęcanie się nad zwierzętami trafił do sądu. Jednak data pierwszej rozprawy nie została jeszcze wyznaczona. W kolejnym śledztwie prokuratura zbada, czy gminy nie przekroczyły obowiązków, podpisując umowy na wyłapywanie bezdomnych zwierząt z działającym nielegalnie schroniskiem. Kilka dni temu właściciel działki, Niemiec Oliver Woiwode, przekazał Animalsom pełnomocnictwo do nieograniczonego wchodzenia na teren działki i dysponowania obiektami, które się na niej znajdują. Stowarzyszenie przejęło Przytulisko i opiekę nad 136 psami w sobotę w południe. Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto -
[quote name='Charly'] [B][SIZE=3][COLOR=blue]Ja caly czas tylko K. mam w glowie.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=blue]Czuje sie upodlona, ponizona,za kark do ziemi. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=blue]Zeby takie bydlo tak cudne stworzenia pod swoja wladza mialo... . To jest jakis absurd piekielny.[/COLOR][/SIZE][/B] [/quote] Mimo,ze tam nie bylam ale tak wlasnie sie czuje, widzac zdjecia tych biednych upodlonych zwierzat, pozbawionych psiejgodnosc, kompletnie, czytajac relacje rosnie zlosc, ze dosc, KONIEC tej gehenny!
-
[quote name='oktawia6']czy ona ma wątek? czy był już na badaniach lekarskich? poproszę o lepsze zdjęcia, rzut z góry gdy on stoji, na tylnie kończyny, dokładne foto skróy i ogónego jego zarysu. zdjęcia jako dowód.[/quote] oktawia-czytasz? pies jest w traumie, panicznie sie boi, gryzie ze strachu-jak sobie wyobrazasz robienie zdjec?:shake::shake:
-
[quote name='Charly'] Filipek płonął,jak go wzialam na rece. goracy nosek mial. trzasl sie. nie ruszal. Pchy olbrzymki po nim chadzaly. Czemu Pani obok niego przechodzila obojetnie? Byl przeciez tam obok waszego biura. Byl na widoku. Inne sa za ta obskurna brama. Łatwiej nie widziec, nie slyszec. ale moj piesek przeciez byl przy pani. Czemu mu pani nie ulzyla choc troszke. czemu? ; ; ; Wracajac do Filipka....chcialam zobaczyc, czy widnieja jakies wpisy przy jego kartotece. "Nie ma. Nie ma, bo jest tu dopiero od 6 grudnia". 2 miesiace. 2 miesiace moj Filipek nie otrzymal zadnej pomocy. Zreszta moze nie bylo potrzeby, bo Filipek przyjechal do Was w stabilnym stanie, a Wy wykonczyliscie go w kilka tygodni. Pani K. ja prosze pania tylko o jedno. Prosze nie wypisywac na forum jak bardzo kocha pani pieski. jak sie stara. ; ; ; ale ponawiam prosze nie pisac tu na forum o pani milosci do pieskow.To jest straszny piekielny cynizm. To bardzo boli patrzac na to unękane, tak dobre malenstwo i czytac takie posty. Bardzo. Jesli posiada pani jakies resztki czlowieczenstwa, to prosze sie wstrzymac.[/quote] Nic dodac nic ujac..ale to jak grochem o sciane..
-
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
ARKA replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
A na jakie konto wplaty?? Mysle, ze trzeba kompletnie zmienic text na allegro..:shake::shake::shake: -
WŁASNIE, chociazby to, co JUZ jest!!!
-
:shake: ale nie sadze aby byla to prawda, naprawde??? A mozesz to sprawdzic?? "Od początku 2008 r. gmina Błonie oddaje bezdomne zwierzęta do Korabiewic" Nic mi nie wspominali o Korabiewicach, nic nie mowili, ze psy oddają JUZ do Korabiewic a rozmawialam w polowie stycznia, cos tak..:shake::shake:
-
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
ARKA replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania z Bytomia']niestety nie jest dobrze... Dorcia jest już po zabiegu, jednak był to dosc spory brzydki krwiak (skrzepy, jak to powiedziano) pojawily sie komplikacje, [B]Dora ma problemy z krzepliwością krwi,[/B] aktualnie ma przetaczaną krew i podawaną kroplówke, dostała leki na poprawienie krzepnienia, lekarz który otwierał sunie powiedział że nie daje gwarancji na to, czy nie powtórzy sie to PO RAZ KOLEJNY ! (czyli znów kolejny zabieg ;-( ) co do rokowań powiedziano mi że narazie nie mogą mi nic powiedziec (mam nadzieje że nie mieli niczego zlego na mysli) Dorcia miała pobraną krew do badania, z wyników które już mają stwierdzono anemie, ale jeszcze nie wszystkie wyniki doszły. [/QUOTE] Czyli te wszystkie opowiesci o oczyszczaniu sie dlugim suni, ropomacicze, cieczki, to wymysly wetow!!:mad::mad::mad:Ona porostu, jak rozumiemiem, ma slaba krzepliwosc krwi:-( cukrzyca? Te wetki co ja operwaly to jakies totalne nieporozumienie, co nie wiedzialy co sie dziej, ze slaba krzepliwosc?? Wyc sie chce, jaka cieczka?!!:placz: [QUOTE] Pytano mnie do kiedy chciałabym ją zostawic w lecznicy, wydaje mi sie że najlepiej byloby do środy,[/quote] Ja mysle, ze nawet dluzej...druga, trzecia doba po kazdym zabiegu, to doby krytyczne... OBY tylko bylo juz dobrze!!! -
[quote name='Asta17']HMm to ta pani Ania bierze ją na stałe czy jednak tylko na DT ?[/quote] Juz bylo napisane; bedzie tak dlugo u p.Ani jak potrzeba, nawet do konca zycia. Jesli znajdzie sie inny, sprawdzony dom, Niunia pojdzie do niego. Mamy gleboka nadzieje, ze obiawy w znaczym stopiu sie cofna, po jakims czasie, i moze Nuina bedzie mogla miec domek a jak nie cofna sie, zostanie u p.Ani. No chyba, ze znajdzie sie naprawde ktos inny, swiadomy jej choroby, kto bedzie Niunie chcial, to wtedy tez moze pojsc, to takie rozne warianty.
-
[quote name='modliszka84']trzymajcie wszyscy moooocno kciuki...jest szansa na domek, pani do wieczora ma podjąć ostateczną decyzje.[/quote] :modla::modla::modla::thumbs::thumbs::thumbs: [SIZE=1]ps.Moja aukcja plakatu-zero odzewu-wstawimy ja teraz do dzialu motoryzacja, moze plakat sie sprzeda, jak poprzedni w tym wlasnie dziale..Myslalam, ze milosnicy zwierzat predzej kupią a tu nic:shake:[/SIZE]
-
Owczarkowata Doris i szczeniaki - MAJĄ JUŻ DOM!!!
ARKA replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
[quote name='BoUnTy']Dzwonil ktoś z klinki - Dora wlasnie jest operowana... Miała zrobione USG - z tego co Ania powiedziała, to dr. Czogoła spodziewa się sporego krwiaka... :( Mam nadzieję, ze bedzie wszytsko dobrze...[/quote] :-(boszeee, mam gleboką nadziej, ze z tego wyjdzie. MYŚLMY OPTYMISTYCZNIE!! -
[quote name='Charly']Zdaje sobie sprawe, ze toto nie umrze od razu. Ale małemu bedzie lepiej. [/quote] Obawiam sie ze owszem pchly zabije ale na wszoly nie dziala:shake: Frontline tak. [URL]http://weterynaria.bayer.com.pl/index.php?page=psy&p=02[/URL] [URL]http://www.zabijkleszcza.pl/spray.php[/URL]
-
Mnie sie udalo wyleczyc paleczke z uszu Feli dzieki wspanialej wetce z Lublina. Do Niej wyslalam wymaz z ucha Feli. Fela byla juz wtedy po jednej kuracji a w wymazie wcale ta paleczka nie wyszla:shake: Oczywiscie antybiotyk byl zastosowany wg. biogramu. Wazne jest GDZIE, w jakim lab,(czy ludzkie czy weterynaryjne) byl robiny wymaz-wiem to po Feli. Zacytuje co wetka mi kazal stosowac. ANTYBIOTYK OCZYWISCIE WG BIOGRAMU. Pseudomonas aeruginosa czyli to co wyizolowałam zwana pałeczka ropy błękitnej to bardzo nieciekawa bakteria z tego względu że wykazuje odporność na większość stosowanych w medycynie antybiotyków, a jeśli jej nie ma to szybko nabywa z tego względu że produkuje duże ilości ropy, która pozwala jej się w tym ukryć w związku z tym działaja na nią niewielkie dawki antybiotyków, dlatego od razu piszę, że warunkiem jakiejkolwiek poprawy jest dokładne czyszczenie kanału słuchowego proszę spróbować mieszaniną: ocet spirytusowy 10% 20ml, kwas borny3%66ml i 14 ml wody, proszę wstrzyknąć pod lekkim ciśnieniem dużą strzykawką (20ml), wymasować i pozwolić Feli wytrzepać resztę samej, czyszczenie patyczkiem czasami może tylko lepiej zatkać kanał, ewentualnie osuszyć ucho kłębkiem waty pozabiegu. Jej bakteria jest dość oporna na te antybiotyki które badałam: enrofloxacyna, norfloxacyna, ciprofloxacyna (+++), gentamycyna, cefaleksyna(+/-)-nastąpił wzrost wtórny, amoksycylina+klawulan, neomycyna, streptomycyna, oksytetracyklina, doksycyklina(-), proponowałabym wprowadzić ciprofloxacynę doustnie przez 2-3tyg., ewentualnie enrofloxacynę iniekcyjną (wcześniej dobrze by było wykonać profil wątrobowy), do ucha cos w kroplach można zastosować, np. otisan(po dokładnym) płukaniu, raczej maści nie bo są najczęściej na bazie wazeliny, która może zamykać dodatkowo kanał słuchowy. Sytuacja z ta bakterią jest dość trudna i rokowanie bardzo ostrożne, częste bywają nawroty, czasami powstają trwałe zmiany wsteczne, (uszkodzenie błony bębenkowej)ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Natomiast co do tych wcześniej wyizolowanych bakterii; Prewotella mogła być, bo ona jest florą fizjologiczną (najczęściej jamy ustnej u psów) ale jako beztlenowiec w tej chwili musiałaby doprowadzić do potwornych zmian wstecznych gdyby rzeczywiście była główną przyczyną, przede wszystkim poszłaby w głąb kanału bo jest beztlenowcem, natomiast Proteus można wyizolować jako florę towarzysząćą.[/font] Z całego serca życzę powodzenia w terapii, proszę mi wierzyć będzie ona długa, jeżeli do 3 tyg. nie będzie widocznej poprawy, trzeba wprowadzić antybiotyk lżejszy, np. cefalosporynę doustną ale cały czas czyścić kanał słuchowy. Fela, odpukac, od momentu tej kuracji nie miala nawrotow, ponad rok.Zadzialal PIERWSZY podany antybiotyk,w tabletkach. Nie ma sensu pisac jaki to antybiotyk, nie znamy antybiogramu Berniego. Jesli chodzi o plukanke do uszu to strzykawka odmierzalam te ilosci podane: kwasu bornego, octu, wody, do szklanki; mieszalam i tym plukalam uszy i potem do uszu otisan podawalam.