Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. [quote name='ElzaMilicz']Należało zdiagnozować Brendę na miejscu i wtedy podjąć decyzję o uśpieniu. Nie uczyniono tego, wiele osób zaangażowało się w pomoc dla niej. Jak się powiedziało "A" to należy kontynuować. Owszem pomoc to czasami tez i ciezka decyzja-pomóc w ograniczeniu cierpieniu, powolnego umierania kiedy medycyna jest juz bezradna.Pomoc-to nie tylko zwyciestwa ale tez i straty, czasami bardzo bolesne ale to tez jest POMOC. Dogomaniacy ani ktokolwiek, nie ma wplywu na nadchodzącą smierc, ktora jest nieunikniona.
  2. tu tez ona. Jogi ma raje, moze to byc trzustka-zreszta, jest lek.wet:p
  3. [quote name='Donvitow']Polusia. Nie da się jej fotek zrobić bez trzymania.:evil_lol:. Ma łysinki na tyłeczku. Kilka dni chorowała. Ale teraz to totalne ADHD[/quote] :shake: Donvitow co jej jest, na co chorowala, ona taka chudzinka byla i jeszcze chyba jest, cos ją męczy. Jak te tylne nozki?
  4. :crazyeye::crazyeye::crazyeye:ale te psy piekne teraz sa!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: nawet Pręgus chyba zaciązony:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na odchudzanie to tylko do zamojskiego a na wczasy to do Gaju!!:p
  5. :loveu: Pola jest sliczna. Ale moze ja juz mam skrzywienie-tu wygląda na okrąglutką, inaczej:roll:
  6. [quote name='Tola']Jakby sie boczki dziewczynie zaokrągliły.. :loveu:no juz wyglada normalnie. Tylko oby to zaakragnie ie bylo niespodzianką:shake: Kajetan czy czuwasz nad tym, lek.wet. nic nie mowi,ze cos sie swieci tez-nieszczescia lubią chodzic parami a zamojskie ma wyjtkowego pecha, same suki zaciazone do nich trafiają albo zaglodzone psy:mad: I ja nie wiem co ten Wasz wet mowi o jakims chroniczny, przewleklym zapalniu skory od pchel???:crazyeye::crazyeye: Ja dzis dostalam raport od wojedzkiego i cytuje"Z ksiazki leczenia zwierząt wynikalo, ze zwierzeta poddawane byly systematycznemu odrobaczeniu i zwalczaniu pasozytow zewnetrznych" :crazyeye::crazyeye::crazyeye: To chyba my zapchlismy sunie na zas i na wstecz:angryy::angryy: Papier wszystko przyjmie, a szczegolnie ksiazka weterynaryjna ale, na szczescie( a na psow nieszczescie), sa ZYWE dowody, niezalezne opinie lekarzy.
  7. [quote name='Tola']Rudy mieszka w Gdyni i nazywa się teraz Bonzo:loveu:[/quote] Dla mnie zawsze bedzie "Rudy pies z miską", mam w oczach zawsze to zdjecie ze schroniska. Mam nadzieje, ze mu sie ten schron nawet nie przysni!:-(
  8. [quote name='Tola']Własnie dostałam wiadomosc, ze w jednej z podzamojskich miejscowosci rocznego biszkoptowego labka jakis facet trzyma na łańcuchu. Jutro byc moze będę miala zdjęcia. Czy macie kogos z labkowego forum? Jest tez przepiekna czekoladowa bokserka, tez na łancuchu:mad:[/quote] No ale co? Chca te psy oddac??:roll: Czy Wy im odbieracie!!?:cool1:
  9. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: juz tylko pol miski mu zostalo-"biedactwo":evil_lol::evil_lol::evil_lol: PIEKNY jest, dzieki SWOIM OPIEKUNOM!!:loveu:
  10. [quote name='majqa']Mail: "Brenda ma niestety raka śledziony. Na śledzionie jest duży guz, sam organ widoczny jest gołym okiem (brzuszek po lewej stronie za żeberkami jest widocznie asymetrycznie powiększony, całe powłoki brzuszne są bardzo twarde, a kiedy Brenda leży to śledziona dosłownie wychodzi jej bokiem i wypukla się poza linię brzucha w kształcie piłki od rugby). To nie koniec nieszczęść, ma mocno powiększony worek osierdziowy (wypełniony płynem) - do tego stopnia, że uniesiona jest tchawica (widać to na RTG) i Brenda ma kłopoty także z oddychaniem. Ponadto ma galopującą spondylozę - nie ma kręgu nie zrośniętego tudzież nie pozbawionego osteofitów plus zwyrodnienia bioderek - porusza się z trudem, ma sztywne stawy i całkowity brak kondycji w zwiazku z tym serduszkiem. Operacja usunięcia śledziony (gdyby jakiś mędrzec na to wpadł) w jej wieku (12 lat) i stanie serca nie wchodzi w rachubę - nie przeżyje narkozy, a gdyby nawet, to upływ krwi i ból poopereacyjny odbierze jej resztę sił, która jej jeszcze została. Dotychczasowe kompleksowe badania Brendy (trzykrotne) kosztowały w sumie 800 zł. (MÓJ KOMENTARZ - FAKT, BADANIE PO PRZYWÓZCE, ZARAZ PO KRWOTOKU CAŁA GAMA BADAŃ I O ILE PAMIĘTAM WCZORAJ DOGRYWKA, A WIZYTY U WETA OD KRWOTOKU CODZIENNE) Podejmiemy próbę leczenia jej i tak Brenda będzie od dziś dostawać : - lek przeciwnowotworowy sprowadzony z Meksyku (w Polsce go nie ma) - koszt 100 tabletek wraz z przesyłką (tj. + 50$ za przesyłkę) :-o 400 zł. - do stosowania jedna tabletka dziennie - Benalapril 5mg - 10 zl. miesięczna kuracja - Theoplus 300mg - 10 zl. miesięczna kuracja - leki homeopatyczne : Traumeel s, Echinacea compositum, Veratrum-Homaccord (na zatrzymanie krwawienia wewnętrznego z jelita grubego - ta śledziona to już przerzut), nux vomica, nigersan - wspomagająco przeciwrakowo plus witamina C 10% 4 cm codziennie - rak nie lubi kwaśnego środowiska. Dzięki wycelowanemu leczeniu farmakologicznemu zostanie jeszcze z nami, operacja powtarzam nie wchodzi w grę wczoraj w związku z tym krwawieniem dostała jeszcze antybiotyk." Pani Ewa pominęła w mailu leki przeciwkrwotoczne i przeciwbólowe, przeciwzapalne. Idę sobie palnąć w łeb. A czy ktos nie pomyslal o tym aby tej Suni dac poprostu godnie odejsc, w ramionach kochajace ją osoby, p.Ewy. Nie wierze w zadne 'cudowne' leki meksykanskie itd-wilcza kora i jakies jady z tarantuli a suka, widac jak lezy ona sie dusi i pozycja " rozkraczona zaba" to pozycja wydogdna dla niej przy oddychaniu. Miejcie litosc nad tą cierpiącą sunia, umierajacą z powodu nowotworu z przerzutami!!! Pozwolcie jej godnie odejsc a nie w meczarniach. ZAOSZCZEDZCIE jej bolu i UDUSZENIA sie. Ciezko jest sie pogodzic,ze odchodzą najblizsi ale jesli im mozemy w tym odejsciu pomoc, POMÓŻmy-a nie przedluzajmy i tak nieunknionej smierci w potwornym cierpieniu i bolu!
  11. [quote name='GoniaP']O tototo :evil_lol: Właśnie miałam to napisać :diabloti: Czekamy 14 dni, a potem wnosimy SKARGĘ :diabloti:[/quote] to ja jeszcze moze dodam to: [FONT=Times New Roman][B][SIZE=3]Podstawa prawna naszej prośby: [/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Times New Roman][B][SIZE=3]Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. 2001, Nr 112, poz. 119 8.[/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Times New Roman]Jeśli z udzieleniem informacji publicznej związane są dodatkowe koszty jej przetworzenia, prosimy o powiadomienie nas o tym telefonicznie, pocztą elektroniczną lub listownie, z podaniem sumy i numeru rachunku bankowego, na który mamy przelać należną opłatę (art. 14 ust. 2 Ustawy o dostępie do informacji publicznej).[/FONT]
  12. [quote name='malagos']jakos sie władza wycofała z wątku... ? Szkoda. Ciekawie sie czytalo. Małgorzata.[/quote] ;) napewno sie nie wycofala, przygotwuja odpowiedz-dajmy im czas,urzedowy.
  13. jogi, masz jej zdjecie ze schronu? wstaw. No piekna sunia bedzie miala wziecie-nie ma to jak przywroc psu jego godnosc-przez milosc i opieke!
  14. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112468 Zaglosujcie w tym miesiacu na schronisko w Łeczycy bo jest tego warte:p
  15. [quote name='agatkia']Bodzio jest ok... ale Wedelek? on jest tak smaczny kolorstycznie, ze ja bym jakoś czekoladowo go nazwała ;)[/quote] Bodzio przyszedl mi do glowy od baranka bo branki mowi sie, ze; bodą rożkami.;)
  16. [quote name='waldi481']Teraz to mi się spodobał Bodzio E[/quote] Bo to widac, ze mila i wdzieczna psinka, taki no Bodziulek, Bodzio:p
  17. [quote name='brazowa1']a Baranek? podoba sie?[/quote] :evil_lol: Bodzio?
  18. ZK to potezna instytucja, ktora stnowia jej czlonkowie-hodowcy. Nie chodzi o pojedyncze osoby tylko o porzadna kampanie uswiadamiajacą. Jedna osoba to "igla w stogu siana".
  19. [quote name='bonsai_88']Dżdżowniś kiedy to w końcu zrozumiesz, że problem złego traktowania zwierząt DOTYCZY NIE TYLKO HODOWLI [bo niestety w niektórych przypadkach faktycznie tak jest :(]. Przecież ty się zachowujesz jakbyś w ogóle nie widziała problemu pseudo :crazyeye:... A pokaz mi chociaz jedna akcje, kampanie, zorganizowana przez hodowcow przeciwko pseudo!
  20. :shake: i widac ze byla ciezarna...
  21. [quote name='Delph']Na podleśnej Anima. Ale to wychodzi podobnie, bo ja podałam ze wszystkim już, badania wliczone w cenę. Czyli tak czy siak 400 minimum, a do 700 może dobić przy lepszej narkozie... ehh, zabójcza cena, aż strach zapytać ile za suczki, w końcu tam więcej roboty. Trafiłaś idealnie, Krecik 16 kilo waży :lol:[/quote] ;)zaraaaa, a czy on mial juz jakąs narkoze podawną jak mial ten pysio zszywany? No chyba tak! No trafilam z wagą bo mam wage w oczach:evil_lol:- aczkolwiek zdjecia są zludne. Czasami pies w rzeczywistosci jest maly a na zdjeciach wielkolud wychodzi lub tez odwrotnie;) Ten zabieg za 250 zl co pisalam, to narkoza wziewna.
  22. [quote name='ayla1']w jakim jest wieku +/- ?widać,że po szczeniakach,czy wy macie jakieś pseudohodowle bokserów gdzieś tam?[B]bardzo ich dużo jak na zamosć[/B],.[/quote] :shake: no wlasnie, co rusz jakis bokser w zamojskim.
  23. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: to co to za renomowana klinika sobie az tyle zyczy?:roll: No to ja sie nie dziwie, ze ludzie zwierzat nie kastrują:shake: Ja placilam 150zl, w styczniu( przy okazji innej oparacji)...a normalna cena 250zl. ekg ile-60-80zl, badania krwi tez cos okolo 80zl. A Kręcik chyba przeciez nieduzy piesek jest-ile on wazy? 15-17kg?
  24. ;) moze solidarnosc-wiec jajka w cenie;) A tak na powaznie ile powiedzieli za zabieg?
×
×
  • Create New...