Jump to content
Dogomania

PALATINA

Members
  • Posts

    1082
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PALATINA

  1. Dzięki! ;) Przeleciałam allegro i chyba się zdecyduję na 5m, a konkretnie na "Flexi Compact 5m taśma w kolorze brązowym". Powinna być ok. Czy jakieś inne propozycje?
  2. Chcę 8m, bo podczas cieczki sucz będzie na niej chodziła stale (bez puszczania luzem). Z krótszych smyczy - mam zwykłą parcianą ponad 3m, więc jeśli już flexi, to znacząco dłuższą bym chciała niż to, co mam. A szarpanie za sroką/kotem nie zdarza się aż tak często. Gdy sroka najpierw poskrzeczy i Czata się nakręca powoli, to jestem w stanie ją uspokoić i mijamy ptaka spokojnie. Gorzej gdy kot lub sroka przeleci nagle i bezgłośnie, to pies rusza jak torpeda. Czy na takiej flexi do 25 kg sucz mi się nie zerwie?
  3. Dojrzałam do decyzji o kupnie flexi - głównie z myślą o cieczkach. Trochę też dlatego, że Czata bywa humorzasta i gdy jej jakis pies nie podpasuje, to potrafi się "cudownie od niego opędzać" - niektórzy właściciele za tym nie przepadają, więc lepiej mieć w takich chwilach wredotę na smyczy. ;) Moje suki ważą 16 i 19kg - postanowiłam kupić flexi 8m, taśmę, do 50kg. Myślicie, że taka będzie ok? Boję się kupić mniejszą (tzn. na lżejszego psa), bo niestety Czata potrafi nieźle pociągnąc - za kotem albo za sroką.
  4. Raz w miesiącu. Gdy są brudne, to przy czesaniu sierść się łamie (i pościel brudzi ;) ).
  5. A ja się czepiałam, że na akwarium w Kakadu napisali, że 3-4 lata... [U]Prawie[/U] trafili!
  6. Łatwo się mówi - a przeciez tej choroby może nie być widać na pierwszy rzut oka lub mogą być problemy z diagnostyką... Albo może to być taka wrodzona wada serca jak u mojej suki. Dało się ją zdiagnozować w echo. Nieuleczalna. Wet nie dawał szczenieciu szans na życie, a pies żyje. Już 5,5 roku i to bez żadnych objawów (choć w badaniach serce wyglada tragicznie i każdego dnia sie boje, że może nagle wszystko sie skończy...). Życie jest okroponie skomplikowane. Ale oczywiscie popieram usypianie zwierzat nieuleczalnie chorych! ...choć też rozumiem, ze niektórzy hodowcy (nie mówie tu tylko o psach) chca o takie walczyć aż do ostatniej chwili. Rozumiem, choc ja bym nie walczyła.
  7. Czipowałam psy w W-wie w grudniu. Gdzie mogę sprawdzić, czy są w jakiejkolwiek bazie? Na identyfikacji.pl nie ma.
  8. blaira, Moja Czata reagowała na Orijena tak samo. Kupiłam go, bo był smaczny, a Czata to niejadek i bardzo wybrzydza. Smakował jej baaardzo! Jadła naprawdę duże ilości, ale zamiast choc troche przytyć, chudła strasznie! Ona i bez tego jest za chuda jak na PONa. Nie wszystko jest dobre dla każdego.
  9. Gdyby im sie jakaś poważna krzywda działa, to pewnie o domki byłoby łatwiej. Może napisz, że je w weekendy maltretujesz albo co... i trzeba je uratować ;) (żartuję!)
  10. A ja dla odmiany średnio lubie wetów hodowców - Nie wiem, czemu wole, jak ktos oddaje sie jednej rzeczy. Przyznam się bez bicia, że nie mam i chyba nie będę miała wiekszej wiedzy na temat kotów i jako wet będę się starała jak ognia unikać ich leczenia. Niebardzo lubię ten gatunek zwierząt, bo nie lubie tego, że bywaja nieobliczalne w zachowaniu (przynajmniej dla kogoś, kto nie ma na codzień z nimi do czynienia i nie ma do nich podejścia - czyli dla mnie!). Będę informowac o tym ludzi chcących leczyć u mnie zwierzaki (kończę studia za 2 mies) - Po co kogokolwiek oszukiwać, ale też dlaczego miałabym się zmuszać do robienia czegoś, w czym i tak nie będę dobra (czyli na siłe dokształcania się na temat kotów). Nie miałam nigdy w życiu kota i moja wiedza na ich temat może okazać sie śmieszna, mimo 6 (nawet 7 w moim przypadku ;) ) lat studiów. Będę się skupiać na tym, na czym się znam, na czym chce się znać i w czym chcę pogłebiac moją wiedzę - czyli psy i szczury :) Myśle, że tak właśnie powinno być. Niech każdy robi to, o czym ma pojęcie. Bądźmy uczciwi. PS. Tez nie lubie, gdy niektórzy weci wypowiadają się na tematy, o których pojęcia nie mają (a ludzie wierzą!). Nie lubie tez, tego, że weta traktuje się często jako własnie taka wyrocznie i zadaje sie kosmiczne pytania! Kurcze, skąd my mamy to wszystko wiedzieć?! Bądzmy realistami! A co do ras psów - Czasem przychodzi ktoś, święcie przekonany, że ma psa danej rasy i gdy delikatnie chce mu sie wytłumaczyć, że to raczej pies w typie rasy, to się obraża, kłóci, robi sie bardzo niemiło. W takich sytuacjach zazwyczaj odpuszczam sobie tłumaczenia.
  11. Moja Jagna miała huki w głębokim poważaniu. Za to Czata nie wychodziła na dwór i nie sikała ponad 14 godzin - tak siębała mimo leków (hydroxyzina, bo sedalinu nie lubię). W domu było oki. Nawet bawiła się piłką i biegała po mieszkaniu, ale na dwór udało nam sie wyjść dopiero po 2giej (od rana dnia poprzedniego).
  12. Jak pech to pech, a myslałam, że mam fajna dośc tanią karmę... Czata dokończy worek (Jagna nie!), a potem pomyslę, czy Czacie kupic kolejny, czy juz tez nie.
  13. Ja zmianiam karmę, ale nie celowo, jakos tak zawsze wychodzi, że albo nie jestem dostatecznie zadowolona, albo kasy nie mam i musze coś ciut tańszego, albo Czata mi wybrzydza, że tego to ona juz ma dość. Najdłużej karmiłam Acaną (kilka wersji), potem bardzo duzo kupowałam po 1 worku 15kg i jednak wybór nie był trafiony... Jagna od kilku miesięcy je ANF Advantage 21 i byłam bardzo zadowolona, bo troszkę schudła (zawsze ma problem z utrzymaniem wagi) i wygladała pięknie. Kupiłam teraz na spróbowanie Chicken Soup i ma potwornie smrodliwe gazy, więc wracam do starej karmy, a tej więcej nie kupię. Czata jest psem wybitnie wybrzydzającym, więc ma dość często zmieniane karmy (co 3-4 miesiace).
  14. Czyli tylko mojej suce nie służy CHS? Wczoraj musiałam jej zamówić inną karmę, bo te bąki są juz nie do wytrzymania. Dodam, że to pies, który je wszystko, w każdej ilości i na kilkanaście różnych karm na przestrzeni lat, żadna jeszcze nie wywołała u niej takiej reakcji. Dziwne. Drugiej suce służy póki co. Wszystko jest oki, a to z nią zawsze mam problemy przy wyborze karmy, bo albo jej nie smakuje, ale ma luźne kupki...
  15. Ja mam mieszane uczucia. Kupiłam na próbę 2 tyg temu. Obu sukom smakuje bardzo, ale: Jagna przeraźliwie po niej pierdzi. Tak bardzo że w pokoju z zamkniętymi oknami nie da się wytrzymać, serio. Myślałam, że po kilku dniach jej minie, ale nie minęło. Nigdy w zyciu nie reagowała tak na żadną karmę, to jest pierwsza... Chyba jej zmienię na inną, bo ile czasu mogę się łudzić, że przestanie puszczać tak smrodliwe gazy? :(
  16. [B]Vectra[/B], ja sypiam w największej części mieszkania ;) Mam małe mieszkanko. 3 pokoje, ale malutkie. 2 pokoje wynajmuję, a w 3cim (największym) mieszkam razem z 2 psami i stadkiem szczurów. Co do nie niszczenia - PONy (nawet małe) raczej nie niszczą. A bardziej niszczących ras nie przewiduję. Poza tym remont też nie jest na zawsze, tzn trzeba będzie powtórzyć za ileś tam lat. Nowych psów póki co też nie przewiduję, choć tu akurat różnie bywa.
  17. Małe dywaniki odpadają - trzeba by je ciągle prać itd. Moje PONy wnoszą strasznie dużo błota. Wykładziny odpadają ze względu na szczury, które sikają mi wzdłuż ścian na podłogę, tak że muszę raz w tygodniu się z mopem przelecieć. Nie myślałam, że wybór podłogi okaże sie dla mnie tak trudny. Niby mi się nie spieszy, ale w przyszłym roku to już bym chciała się za tą podłogę zabrać.
  18. Moje psy nie niszczą, więc zjedzenie paneli chyba odpada... Kurcze, straszycie mnie tymi panelami. Wiem, że terakota praktyczniejsza, tylko że ja tak okropnie nie lubię takiego rodzaju podłogi w przytulnym pokoiku... :( Może to rzecz przyzwyczajenia. Mam 27 lat i nigdy w życiu nie miałam w mieszkaniu innej podłogi, jak z drewna. nie potrafię sobie wyobrazić, że miałabym życ z taka podłogą wokół łóżka itd... Strasznie mi to nie pasuje.
  19. Prawdziwy parkiet jest piekny! (ale się zniszczy przynajmniej u mnie w domu, przy moich sukach).. Ciągle mysle o tych panelach z rowkami - Jak znajdę chwilkę wolnego, to sie przejadę po sklepach, żeby zobaczyć, co i jak. A w przedpokoju i kuchni terakota -to już na 100%
  20. Co to są dywany, to ja już całe wieki temu zapomniałam! ;) W moim podziadkowym mieszkanku była to pierwsza rzecz, jaka trafiła do piwnicy.
  21. Ogrzewanie można zawsze wyłączyć, jak komuś nie pasuje ;) Moi rodzice mają takie w domku jednorodzinnym. Miałam kiedyś zimnolubną sukę - spała tylko na zimnych kafelkach! Obecne psy przedkładają sobie łóżko i poduchę nad podłogę :D
  22. Dzięki wielkie za odpowiedzi! Nie wiedziałam, że są 'wygłuszacze' do paneli! Muszę pochodzić po sklepach. W obecnej chwili mam linoleum w kuchni i przedpokoju. Myślę, że zastąpię je z czasem terakotą, pod którą umieszczę ogrzewanie podłogowe. Ale w pokojach chciałabym coś innego, może właśnie jakieś odporne panele nowej generacji ;) Muszę to przemyśleć.
  23. Mieszkam w mieszkaniu po dziadkach. Mam 2 PONki, wnoszące do mieszkania masę piachu. :shake: Piach ściera mi lakier z mozaiki. Po 4 latach podłoga wygląda tak tragicznie, że wstyd mi znajomych zapraszać. Powycierana jest do gołego drewna i zszarzała mocno. Okropiństwo! :angryy: Powiedzcie mi, co macie z Waszych mieszkaniach i czy to się sprawdza? Wiem, że najlepsza byłaby terakota, ale chyba musiałabym zrobic podgrzewaną, bo mieszkam na parterze i od piwnic jest zimno. Poza tym nie podobają mi się terakoty (takie mało przytulne są) - choć chyba jednak bardziej niż mój obecny stan podłogi. Na razie nie mam kasy na zmiany, ale już jestem na etapie wymyslania, co powinnam zrobić lada moment ze swoją podłogą. Dlatego Was pytam o radę! A może panele? Jakie? Jak to się sprawdza przy psach? Wykładzina odpada, oczywiście (błotko z psich łap + szczyrze siuśki, by mi ja załatwiły migusiem). Może jakaś podłoga drewniana olejowana zamiast lakierowana? Help!
  24. Wierzmy w te marzenia, może częściej będą się pojawiać :) Strasznie się cieszę, że wszystko idzie ku dobremu zakończeniu!
×
×
  • Create New...