-
Posts
1082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PALATINA
-
Jeśli nie czujesz się na siłach, to naprawdę nie bierz więcej. To strasznie trudne, gdy umierają... Wiem, co mówię, bo mam szczury od 14 lat i już się pożegnałam z prawie trzydziestoma. :( Za każdym razem boli, choć fakt, że z czasem się człowiek staje na ten ból odporniejszy i patrzy na życie i śmierć inaczej. Ja nie mogłabym życ bez szczurów (mam teraz 7). Ale nikogo nie namawiam, jesli nier jest pewien, czy da radę się z nimi ciągle żegnać, gdy tak szybko odchodzą.... Dla maleńkiej [*] Trzymaj się!
-
Hej! Na odległość nie umiem Ci powiedzieć, co to może być. Objawy są za mało specyficzne. Antybiotyk na pewno jest dobrym posunięciem. Może jeszcze steryd by się przydał, ale nie wiem - musiałabym zbadać szczura, by cokolwiek móc powiedzieć konkretnego. Ale mogę Ci poradzić coś odnośnie opieki: Przede wszystkim kup w aptece nutri drink - taki napój dla ludzi wyniszczonych, np. chorobami nowotworowymi, choć nie tylko. Popdawaj szczurce napój strzykawką. Kup tez u weterynarza saszetkę kocią Royal Canin convalescence oraz w słoiczku Gerber dla małych dzieci - najlepiej o smaku indyka (bez niczego więcej, tylko indyk - taki malutki słoiczek) - szczury to uwielbiają. Może jak będziesz jej podawać na łyżeczce, to będzie chciała jeść. Jeśli będzie odmawiać jedzenia, trzeba będzie pomyśleć o kroplówkach podskórnych, np. z dodatkiem duphalyte. Trzymam kciuki!
-
puli, w jak wielu polskich ogrodach byłaś i jak często? Ja widziałam masę niedociągnięć w warszawskim ZOO... Nigdy nie zapomne widoku starego niedźwiedzia leżącego na gołym betonie (niedźwiedzie maja w W-wie okropne warunki) z podpisem; "Proszę się nie przejmować niedźwiedzica jest stara, a nie chora". Osobiście cieszę się z wyroku. Choć nie uważam trzymania niedźwiedzia w takich warunkach za coś dobrego. :(
-
Na przekór właścicielowi trudno cokolwiek zrobić. Możesz go postraszyć jakąś organizacją (ToZ itd..), że mu odbiorą zaniedbanego psa... Nie wiem, co jeszcze można wymyslić. P.S. Nawiasem mówiąc poprzedni pies nie mógł umrzeć na zawał, bo psy nie mają zawałów. Mają inaczej zbudowane serce i naczynia wieńcowe (tak, że zawał jest niemozliwy). Mógł umrzec na serce, ale z innego powodu. Pozdrawiam.
-
Moja szczurza miłość, Szczurosław ( 2006- 27.06.2008)
PALATINA replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak smutno, gdy odchodzą... :( świeczuszka na drogę ['] -
Dziwny sposób na szukanie reproduktora... Suczka, oczywiście ma uprawnienia hodowlane itd?
-
Bzikowa, Moje dokładnie odwrotnie - bawią się TYLKO piłkami.:evil_lol: No czasem tez kóleczkiem (ringo). Mają kilka pluszaków, kilka lateksowych zwierzatek - ale zero zainteresowania. :shake: Za to Eutka moich rodziców - rany jak ten pies jest cięty na zabawki, ktore można zamordować, rozszarpać, wyflaczyć przez dziury po wygryzionych oczach!!! :diabloti::diabloti::diabloti:
-
U nas atomy rogzowe tez caly czas się sprawdzają. Choć moje psy mają caly worek pileczek i jak nie tą, to może inna pileczke pańcia rzuci! Potrafie zasnać przed TV i obudzić sie w morzu piłek, ktore Czata mi podsuwa non stop. ;) Nauczyla sie wyjmowac je z worka - taki worek z pilkami jest lepszy niz kong w przypadku mojej suki! A jutowego gryzaka nigdy nie mialam - moje psy nie wiedzialyby, co z nim robić (ja chyba też). Jednak owczarki to nie teriery! :)
-
Ja trzymam karmę w metalowym pojemniku. Na 2 psy 15kg starcza mi na 2 miesiące. Nawet jeśli w tym czasie straci na wartosci, to i tak uwazam ze moje psy odzywiaja sie lepiej niz ja sama (ja od 5 lat jem tylko warzywa na patelnie, jajka i chleb z żółtym serem). ;)
-
Niania dla psów w TVP i inne programy telewizyjne
PALATINA replied to fruttella's topic in TV & radio
Jeśli pies oleje puszke, to go nie pokażą w TV, tylko wybiora innego. ;) -
Ja jestem bardzo zadowolona. Psy też! Piłki są naprawdę bardzo porządne. Po wbiciu w nie zębów psich lub paznokci ludzkich (sprawdzałam dziś) nie pozostają żadne ślady. ;)
-
Co prawda to jeszcze nie tydzień, ale używamy piłki intensywnie - jest zabierana na każdy spacer w parku. wygląda tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/276/bc8ca907884942e8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/276/7e0cbf5cb5a68477.jpg[/IMG][/URL]
-
Moje suki maja taki ponton. Bardzo wygodny! Mamy go już prawie 4 lata i jest w bardzo dobrym stanie. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/224/8974c7b64badcf0e.jpg[/IMG][/URL] Na focie Czata, ale często obie moje sucze śpią razem na posłanku.
-
Po 1 dniu używania i po spacerze w parku z pilką, śmiało mogę powiedziec, że: 1) Robi się obślizgła paskudnie, gdy nasiąknie śliną. Ja tego nie lubię, ale moja Czata kocha takie 'ćlamkowate' mokre piłeczki... Chyba każda piankowa piłka tak ma. 2) Jest bardzo porządna - po intensywnej zabawie nie ma na niej ani jednego śladu po zębach! Nic! Od chodnika też jeszcze sie nie starła, a specjalnie rzucałam, żeby zobaczyć, czy łatwo się zdziera.
-
[quote name='gops']ja mam wlasnie z flippy do 50 kg i ma juz 1,5 roku nrazie nic jej nie jest a pies ciaga jak parowoz ;) [/QUOTE] Sis ma ta najmniejszą Flippy. Jej suka wazy tylko 6 kg i nie ciągnie prawie wcale. Ale zdarzało jej sie upuscic smycz, ktora leciala za psem po chodniku, wiec moze to dlatego coś sie popsuło.
-
Moja siostra ma Flippy (czy jakoś tak) i po 1,5 roku zaczęło sie psuć. Coś w nim grzechocze i co jakis czas mechanizm się zacina.
-
Ja mam w domu duzo zniszczonych piłek (mają powygryzane dziury). Tylko że wszystko to poniszczyły moje szczury!!! Nawet całkiem wytrzymałe ringo nadgryzły!
-
Władczyni, Zrobie foty za tydzien, oki? Po tygodniu intensywnego używania (na spacery wezme tą fioletową, bo zielona się poobrudzi, a taka jest śliczna - szkoda mi jej). Tylko z góry uprzedzam - Moje suki nie niszczą piłeczek. Pierwsza piankowa piłka Czaty przetrwała ponad 4 lata - a potem się zgubiła, ech.. ;) Mam nadzieje, że te piłki nie zostana zaraz zgubione, jak jedna z moich najulubieńszych piłek... :(
-
Dzięki za inf. Faktycznie tanio! Przekażę rodzicom póki jeszcze nie kupili nowego worka.
-
Rogzowe piłeczki przyniósł kurier zalednie 15 min temu! ;) Mam fioletową i seledynowo-zieloną. Są śliczne! Dość twarde - tzn. myslałam, że będą takie jak 'zwykłe' piankowo-gąbkowe piłeczki, ale te są dużo solidniejsze, trwalsze. Fajnie się odbiają - choć mam takie, które robią to lepiej. Ogólnie - bardzo mi sie podobają! Psy szaleją z radości! :) P.S. Trochę nasiąkają śliną. Ja za tym nie przepadam, ale moja Czata najbardziej lubi właśnie ten typ piłek!
-
Czy ma/mial ktoś z Was taką piłkę: [url]http://www.maxiboo.pl/product-pol-1029-BouncenPlay.html[/url] ? Cieka jestem, czy jest warta swojej ceny. :razz: I jak bardzo świeci ta świecąca? Jestem piłeczkową maniaczką! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
A możesz mi powiedzieć, w którym (jeśli to internetowy sklep) - może byc na PW? Ja dopiero kupiłam, ale psu moich rodziców sie karma niedługo kończy, a on na Best Choice 'od zawsze' jest.
-
Ja kupiłam jakis czas temu małe opakowanie Fish & Rice (w tym zielonkawym odcieniu). Psom baaardzooo zasmakowało, a moja Czata to wybitny niejadek. Dzis kurier przywiozł mi 15 kg worek (opakowanie jak na pierwszej focie). Suki właśnie zjadły pierwszy posiłek. Również ze smakiem. :)
-
Wybralam taką do 35 kg :) Mam nadzieje, ze sie sprawdzi w cieczkowym okresie i na wakacjach (jesli uda mi sie wyjechac).