-
Posts
1082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PALATINA
-
Moje sucze podjadają perz, ale rzedko. W przypadku Jagny faktycznie je, gdy jest jej niedobrze (przełyka przed tym często slinę), a po trwce "ślicznie" sobie wymiotuje. hmmm...
-
Więc co jest nie tak z Acaną? Moje psy ja jadły przez 2 lata i było oki. Teraz Jagna jest na RC obesity, a Czata juz nie chce jeśc Acany (Czata jest niesamowicie wybradna), więc che jej kupić Best Choice, bo akurat tam sa małe, chrupiące granulki (mój pies tez zwraca na to szczególną uwage -Musza byc drobne i łatwo chrupać :P)
-
(Jestem starym uzytkownikiem i tez nic nie wiem...) Ozzulku, kochany bądź teraz szczęśliwy tam, gdzie jesteś! [']
-
Paulina, dopiero teraz przeczytałam o Waszej podróży! Jestem w szoku! Dobrze, że juz tam jesteście i że Gajka ma park i kaczki po nosem ;)
-
Czacie próbka smakowała, ale boję się, że po 3 dniach uznałaby, że jednak tego jeść nie bedzie. Mam jeszcze Jagnę, która zje dosłownie wszystko, ale ona jest teraz na diecie (RC Obesity). Zawsze mogę przetrzymać karmę i gdy Jagna zje swoja, to zje też ta Czaty, ale to przecież nie o to chodzi! Ja szukam czegos dla Czaty! Póki co Czata lubi Frolic, ale ja nie chcę jej karmic takim badziewiem! Daje jej Frolic, kiedy już kompletnie nie chce nic jeśc. (Gotowane nie wchodzi w grę - ma po tym rozwolnienie...) Chyba kupie jakąś mniejszą ilość Best Choice. Czacie w próbce podobało sie to, że karma ma drobne granulki, które łatwo się da pogryźć (próbka była dla średnich ras). Czata nie zje nic, co ma duże i twarde granulki (zęby ma zdrowiutkie, ale po prostu takich karm nie chce).
-
Tak a propos tego, co pies może zjeśc. Moja Jaguś (zanim była na diecie) dorwała sie do wiaderka z karmą dla szczurów (ziarno, smakołyki, suszone warzywa, owoce). Wrąbała tego kilogram! Kilogram ziarna z dodatkami! I tego dnia po raz jedyny w życiu nie domagała sie kolacji! ;) Kupki miała potem bardzo ziarniste.
-
Dzięki, ciekawe, czemu ja nie umiem znaleźc niczego na dogo, choc szukam. No nic, zawsze znajda sie tacy, co znajdą. :) Dzieki raz jeszcze!
-
Czy ktos karmi tą karmą swoje psy? Bardzo prosze o opinie. Dostałam kiedys próbki i moim sukom smakowały (tzn. Jagnie smakowały bardzo, ale ona zje wszystko z apetytem, a Czata "mówiła", że ewentualnie da sie to zjeśc, tzn że dobre). Dotychczas moje suki jadły Acanę, ale Czata jest wyjatkowym niejadkiem, bardzo wybrednym i Acana juz jej sie znudziła (je ja od 2 lat czy dłużej nawet) - je ją już bardzo niechętnie (jak wiekszośc karm, zresztą :shake:). Czytałam skład kilku karm Best Choice i wygląda to nawet ciekawie. Myślicie, że warto zaryzykowac i kupić? :cool3:
-
[quote name='Sonika']No coz, ja nie wierze w te karmy "light". Duzo lepszy efekt da wydłuzenie spacerów, nie podawanie zadnych smakołykow miedzy posiłkami(no moze tylko odrobinke podczas szkolenia) no i zmniejszenie normalnej karmy o 20%. Efekt murowany, nawet u takie zarloka jak moj golden :razz: Oczywiscie pies chudnie stopniowo ;)[/quote] Sa dwa rodzaje karm: Jedne maja ułatwic zrzucenie nadwagi, a drugie utrzymać osiągniętą wagę ("light"). Tak przynajmniej wyczytałam. Ja swojej suce juz nie mam serca zmniejszyc porcji, bo je zaledwie 90g Acany (tej podstawowej), a i tak wazy 19kg (marzy mi się, by wazyła 16kg). Dodam, że poza ta karma nie je NIC więcej! Mieszkam sama, więc na 100% nikt jej nie podkarmia. Ona ma rasowa tendencje do nadwagi i tyje już chyba na samą myśl o jedzeniu :eviltong: Teraz zje Royalka i zobaczymy... Pewnie, że dłuższe spacery by sie przydały, ale nie udaje mi się ich wydłużyć, mimo wielkich postanowień (moja wina, wiem :oops:).
-
Mam wrażenie, że agusizet chodziło raczej o osobiste doświadczenie, a nie oferty w necie. :) Ja od tygodnia karmie swoja ponke Royalem Obesity. Efektów jeszcze sie nie spodziewam ogladac, ale kiedy zje 14kg mam wielka nadzieję miec chudszego psa. Czas pokaże, czy tak będzie.
-
To troche tak jak dziecko, które chce cukierka. może poprosic mamusię w sklepie, a może też drzeć się w niebogłosy, tupiąc nogą póki żądanie nie zostanie spełnione. Nic nie jest tylko czarne lub białe. Moja Czata non stop cos przynosi. Przyznam, że bywa to uciążliwe. Gdy mam jej dość, odkładam zabawkę na stół, a gdy Czata podchodzi do stolu, by zabrac zabawke i znów położyć mi na kolanach, mówię "NIE". Nauczyła się, że nawet jeśli teraz znów przyniesie zabawke, to i tak nikt jej nie rzuci. Przewaznie odczekuje 20min, a potem pyta, czy juz? :) (Ale Czata jest dominantką)
-
[B]madzior ka, [/B]Wtedy, gdy ja byłam, akurat było bardzo wietrznie i dlatego ludzi dość mało, ale generalnie to jednak jest spory kawałek od zatłoczonego Kołobrzegu i klimat jest raczej małej miejscowości. Sam Kołobrzeg raczej kiepski jest dla psa. Byłam tam z psem, ale plaże zatłoczone strasznie. Psa chowaliśmy za parawanem, żeby nikomu nie przeszkadzał. W Podczelu było spokojniej. Własnie sobie usiłuje cos przypomnieć - Chyba byłam jeszcze raz w Podczelu, bez psa - Byłyśmy z koleżankami w Kołobrzegu i doszłyśmy plażą do Podczela (trochę się naszłyśmy z tego co pamietam) - po drodze było pustawo i bardzo sympatycznie.
-
Byłam z psem w Podczelu, ale kilka lat temu i tylko na jeden dzień (wpadlismy do znajomych). Wtedy nie było żadnego problemu z psem.
-
Chyba sie skusze na tą pozycje (w sierpniu, bo teraz nie mam kasy - po wakacjach). Ostatnio Czata mi sie agresywna robi (zawsze była "charakterna", ale...). Najgorsze, że wiem, że to moja wina - Wiem, ale trudno mi zmienić zachowanie. Traktuję ją jak kogos, kim być nie powinna, a ona to wykorzystuje. Na zbyt duzo jej pozwalam, bo jest mi potrzebna - ale tym jej szkodzę. ech...
-
Pomysł z wprowadzeniem takich książek do programu szkół jest świetny, ale chyba nie doczekamy sie realizacji. Mi sie w tej książce bardzo podoba analiza nie tylko psa, ale i własciciela ;)
-
A ja bym, to rozumiała jako próbe sprawowania konkroli nad właścicielem - Może to nie Ty ja prowadzisz za raczkę, ale ona Ciebie?
-
Ktos napisał, że czasu nie cofniemy. Pomyślmy inaczej - suka pogryzła człowieka -powaznie i własnie czas został cofnięty! Został cofnięty, by cos zrobić!
-
Ano faktycznie wszystko mozliwe! Nie pilnowałam zbyt intensywnie, trzeba przyznac. Położyłam obok plecaków. Pies lezał tuz obok. Na dworcu było mało ludzi, więc nie pomyslałam o złodzieju kagańców! Czekaliśmy we 3 osoby ponad godzine, pociąg był ok 23.40, a my po całym meczącym dniu i utrudnionej mocno podróży PKSem... Nasze zdolności rejestrowania złodziei bardzo sie ograniczyły. Na plecaki stale ktos patrzył, siadzialiśmy na torbach, a kaganiec obok. zupełnie nie wiem, kto i kiedy go zakosił! Też sie pocieszam, że jakieś psisko bedzie miało wygodny kaganiec, którego właściciel pewnie by mu nie kupił. Ja swoim nylonu nie włożę, tylko i tak kupie kolejnego maszera, więc jeden pies do przodu w komfortowym kagańcu :) Tak sobie to tłumaczę, bo co mam zrobic...
-
Ukradli mi dzis w nocy kaganiec maszerowy!!!!! Jestem WŚCIEKŁA!!!! Wracałam z wakacji, czekaliśmy na pociąg w Słupsku. Zdjęłam Czacie kaganiec, żeby sie napiła. Położyłam go obok bagaży. Czekalismy ponad godzinę na pociąg... Nie przyszło mi do głowy, by przywiązać kaganiec do plecaka. Ludzi było mało... A tu kur... Ktos mi podwędził taki fantastyczny kaganiec! Jak tak można!?! buuuu....
-
My dzis wrócilismy z Rowów :loveu: Pogoda fantastyczna! Miejsce świetne dla psiarzy, jesli sie lubi/akceptuje nudystów :eviltong: Za plażą dla naturalnych jest ponad 35km dzikiej plazy!! Raj dla psa! Czata szalała! :lol: Przed słońcem chowałam psa pod taka folie ratunkową -taka z jednej strony srebrna, z drugiej złotą. Robiło sie z niej niby namiocik i psu było chłodno, choc i tak wolał siedzieć w wodzie non stop! :evil_lol:
-
Rejestracja psów po zaczip. w ORZ + ostrzeżenie dla WETERYN.
PALATINA replied to aga1215's topic in Chipowanie
A czy mogłabyś mi powiedziec, gdzie w Warszawie sa takie lecznice? Jest gdzieś spis lecznic? -
Mam pytanie - Czy ktos sie spotkał z uczuleniem psa na morską wodę? Moja suka ma uczulenie na niezidetyfikowane "cos", co pływa w stojacych zbiornikach wodnych. Zastanawiam sie, czy po kapieli w morzu nie bedzie sie drapać. Może to "cos" nie zyje (jeśli to jest żywe) w słonej wodzie?
-
Ja się wybieram z Czatą nad morze. Mamy zamiar podróżować przynajmniej część trasy PKSem i zastanawiam sie, czy mogą mnie nie wpuścić (zaznaczę, że będę mieć smycz, kaganiec i aktualne szczepienia!). Z tego, co piszecie, to wiekszość zależy od konkretnego kierowcy. Więc może jakby mnie jeden nie wpuścił, będę czekać na drugiego? Zaczynam sie bać, że moga nam robic problemy...
-
Ja widziałam maszerowe kagańce tylko w necie -szkoda, bo musiałam kombinowac z rozmiarem, ale sie udało :)
-
Czata chodziła w kagańcu od 3 miesiaca zycia -Jako szczenie była wyjatkowo gównożerna ;)