Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Zdjęcia z dzisiejszego poranka. Oczywiście Alter jak na domieszkę bullowatego przystało, sypia w łóżeczku. :eviltong: [img]http://img403.imageshack.us/img403/3676/alter88qg7.jpg[/img] [img]http://img453.imageshack.us/img453/1497/alter89od4.jpg[/img]
  2. Dokładnie, na razie nic konkretnego w sprawie Bastera się nie urodziło. Zaczynamy ponownie ogłaszanie lulubieńca BeatyA i Gosi :eviltong: Przypominam także, że potrzebna jest karma dla trzustkowców i Pankreatyna gdyby ktoś chciał w sposób rzeczowy pomóc chłopakowi ;)
  3. Wiem, bom czytała tu na wątku :eviltong: Chwała Ci za to dobra kobieto! Co do Niki, wczoraj byłam u niej w odwiedzinach z torbą smakołyków. Byłyśmy na spacerku. Ogólnie Niki wyrosła na lekko charakterną dziewczynkę ale za to Basia wybitnie się z nią nie nudzi. :diabloti: Aparatu nie miałam :shake:
  4. Alter czuje się dobrze. Później wstawię może jakieś jego łóżkowe zdjęcia z poranka. Ogólnie pod względem wychowawczym jest super, bo nauczył się już zostawać sam nie szczekając. Lęk separacyjny mamy opanowany. Jestem więc w stanie nawet wyjść na 4h :multi: Co do finansów nadal się przydadzą.
  5. No to ulubieniec Was obu szuka domu :eviltong:
  6. Gadałam z hodowcą. Zaraz skontaktuje się z właścicielem. Jeśli on nie będzie chciał psiaka z jakiegoś powodu on oczywiście psa zabiera. Tak więc, prosimy o nie usypianie niunia. edit Za godzinkę Tysonek zostanie zabrany. Historia: Tyson został oddany kilka dni temu do pilnowania. Obecnie wraca do hodowcy.
  7. A ile by chcieli za te operacje? I może w Klinice mógłby zostać?
  8. Greven dowiedz się proszę, w której Klinice wykonaliby za jednym zamachem dobrze plastykę i kastrację niuńka. To może szybko go jakoś ciachu ciachu byśmy nie mieli oporów przed wydawaniem go do adopcji, bo nie kastrowany :evil_lol: Ogłoszę nieco Ivanka vel Sevenka z Twoim nr tel ciotka. Ja psa na oczy nie widziałam. Wierzę, że dobrze w razie co wybierzesz domek. Ciotka wyślij jeszcze zdjęcia pozostałych astów ze schroniska.
  9. "Cudownym miejscem" nazwałam tę pseudohodowlę, ale w sumie nie wiemy czy to tam czy na sggw się Niki nabawiła. A bakteryjki wyszły w wymazie.
  10. Taniej wychodzi zakup gotowego kojca niż robiony. Wiem coś o tym ;) A dla pitów musi być baaardzo dobry. Polecam firmę ALDAZ. Tylko z postawieniem kojca u Greven - to po raz musi być kasa a po dwa umowa najmu z Greven.
  11. |Baster też najlepiej by znalazł nowy dom przed zimą. |Ulubieniec BeatyA szuka domku :loveu:
  12. Tak się zastanawiam, że może umieścilibyśmy |Ivana w hotelu ze szkoleniowcem|? |Opinia |Grzesia|: [quote]Cześć Kasia! Pewnie Ci już Sandra powiedziała większość, przepraszam, że tak późno o tym piszę, ale nie mam ostatnio na nic czasu. 1) Stosunek do psów - bardzo mało sympatyczny, bez kagańca z odległości 7-10 m zaczyna robić sie nieprzyjemny, w kagańcu nawet z bardzo lagodną suczką z odlełości 1 m miał dość czytelną postawę, nie podchodziłem bliżej, nie było sensu. Silny, jak na pita przystało. Dość szybko załapał o co chodzi z komendą niekompatybilna i na 'Patrz' dawało się odwracać jego uwagę od psów, ale w odległości 7-10 m. W tym kierunku przyszły właściciel powinien skierować dużo swojej pracy, nie można tego zostawić tylko smyczy i kagańcowi. Na ciele nie widać śladów po walkach, raczej jego zły stosunek do psów jest wynikiem albo braku socjalizacji, albo zwykłych tendencji gentycznych lub jedno i drugie. 2) Stosunek do ludzi - mija bez zbytniego zainteresowania, nie spotkaliśmy zbyt dużo ludzi, nie dało się określić, czy ma tenedencje agresywne wobec jakiś typów ludzi. Nie było też czasu, aby zorganizować znajomych do próbnego głaskania przez 'obcych' - to zachowanie jest niesprawdzone 3) Stosunek do dzieci - j.w. - wyraża zainteresowanie małymi dziećmi, ale szybko się wycisza. Nie było na kim sprawdzić zachowań na dotyk i kontakt 4) Reakcja na gwałtowne zmiany - nie miałem narzędzi do testowania, boi się podniesionej ręki z kijem i machania w powietrzu, ale nie atakuje, tylko się wycofuje - chyba był bity. 5) Agresja miskowa - nie przejawia wobec chrupek i wody (przynajmniej tych chrupek, które miałem, to są weterynaryne chrupki, więc mało atrakcyjne) , jednakże kiedy dostał cos bardziej atrakcyjnego - wędzona kurzą łapkę, wyraźnie się napiął - można go było dotykać testerem i ręką w okolicach grzbietu i zadu, jednkaże próby dotknięcia pyska dłonią bym sie nie podjął - trzeba go trochę odwrażliwić. 6) Reakacja na dotyk - masaż - nieco napiety przy masażu łap, szczególnie dołu łap - nie wiadomo czy z powodu bicia, czy z powodu że nikt z nim tego nie robił 7) Czynności higniczne - nie sprawdzone [IMG]http://www.forum.bullterrier.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG] Zabawa - wymienia zabawki na nowe, raczej nie nauczony zdrowych zasad w zabawie - z nienacka skacze do twarzy, odbija się łapami od klatki - trzeba go nauczyć zdrowych zasad zabawy. Lubi piłki, trochę mniej kije (byc może jak minie stres schroniskowy, proporcje mogą byc odwrotne), w szarpanie się z nim nie bawiłem i na razie bym tego nie polecał, dopóki się z nim nie wypracuje dobrego porozumienia i wzajemnych zasad. Nie wymieniałem zabawek do ręki, na razie jest zbyt nieprzewidywalny w zachowaniach. Stadny - nie lubi i sie niepokoi, jak mu się stado rozchodzi. Podsumowując - trzeba w niego włożyć sporo pracy, na pewno go trenować. Na razie nie dałbym go do domu z dziećmi, szczególnie małymi. Trzeba by z nim 2-3 miesiace popracować, aby go nauczyć zasad i wyprostować agresję do psów (tzn. ją kontrolować) - w hotelu to pewnie nie jest możliwe.[/quote]
  13. |Bullki niezbyt dogadują się z psami jak dorastają ;) |Powoli nawet jakieś lepsze telefony o nią są. ;)
  14. Jeśli Nana trafi do hotelu niezbędna będzie zbiórka na niego.
  15. |U Niki wyszły bakterie Coli. Polecamy więc przebadać resztę z tego cudownego miejsca. [img]http://img297.imageshack.us/img297/7184/dscf0193hb2.jpg[/img]
  16. Ma pecha totalnego... |Nikogo nie zauroczyła swoją urodą.
  17. Operacji plastycznej na razie nie planuje, bo jak i tak bedzie wysterylizowana to ksiecia z bajki nie wynajdzie... Pozostaja jej zaby [img]http://emoty.blox.pl/resource/th_froqprince.gif[/img] U nas pogoda może być :eviltong:
  18. Na razie staramy się znaleźć tańszy hotelik [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/dntknw.gif[/IMG] Najlepiej jakby znalazła dom docelowy albo tymczasowy bezpłatny. A jak na razie myślimy nad pozyskiwaniem pieniędzy na ten hotel i już niedługo będzie można zakupić.. kubeczek [img]http://emoty.blox.pl/resource/gwizdze.gif[/img]
  19. "Sadysta" to horror. [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/tv.gif[/IMG] Co do "Twardej sztuki" jeszcze nie było premiery. Premiera 31 sierpnia. [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/103.gif[/IMG] Wydaje się być fajnym filmem. Mam nadzieję, że uda nam się na to pójść bo ostatnio ciotka Beti cierpi na totalny pracoholizm, a w weekend stara się wynagrodzić swoim dziewczynkom, że nie ma jej przez cały tydzień. [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/th_0girl157.gif[/IMG] Co do Nanki. Poważnie zaczynamy się zastanawiać nad hotelem dla niej. To sunia domowa. Nie może siedzieć w zimie w budzie. Poszukujemy więc hotelu dla niej, w pomieszczeniu, oczywiście w miarę taniego. Bo zaczynam się martwić co z tym domem dla niej. [IMG]http://emoty.blox.pl/resource/eusa_wall.gif[/IMG] Co do telefonów - nigdy nikt o nią nie zadzwonił. [img]http://emoty.blox.pl/resource/612.gif[/img]
  20. Cieczkę ma :roll: I siedzi u Beaty na wakacjach :roll: Bo u mnie Alter.
  21. Jeszcze zapomniałam dopisać :oops: Co do programy - świetny pomysł. Mamy amstaffkę po udarze słonecznym. Nie jest najpiekniojsza :razz: ale może to byłaby dla niej szansa... Co do Altera - pomysłem, który właśnie realizujemy jest wysłanie do wszystkich klinik w Łodzi listu o Alterze. Mamy nadzieję, że któryś z lekarzy rozpozna w nim swojego pacjenta i może uda nam się odnaleźć jego właścicieli na ostatnie tygodnie życia.
  22. Zusa, ja nie czuje się przez Ciebie atakowana ;) Co do Altera, od dłuższego czasu pragnę oględnie napisać, że Alter długo nie pożyje i trzeba będzie podjąć decyzję o uśpieniu. Jak przeżyje kolejny miesiąc to chwała mu za to i oby żył i 100 lat, bo tego bym najbardziej chciała. Prawda jest taka, że ja przestałam szukać dla Altera nowego domu. Dlaczego? Bo ma wizję krótkiego życia... Wolę, żeby za TM przeszedł z kimś kogo zna, ufa mu. Zakładając, że teraz znajdzie dom. Musiałby się znowu przyzwyczaić do nowej osoby, ale to najmniejszy problem. Najgorsze jest to, że on codziennie jest przeze mnie płukany. Wypracowałam już sposoby na manipulowanie przy nim, choć on nie jest tym zachwycony... Ja nie zrazam się, gdy on mnie atakuje zębami gdy zbliżam się z kolejną igiełką. Czy nowy właściciel będzie tak chętnie manipulować przy nie znanym mu psie? Mam obawy... Po prostu, prawda jest brutalna - nerki nie są chorobą do wyleczenia. Raczej na razie staram się ulzyć Alerowi.
  23. Ja sie załamałam, że nie jedziemy. Z Alterem do kitu, z wakacjami do kitu... Ide się upić chyba.
  24. Wszyscy czekają na fotki, ale cierpliwi jesteśmy.
  25. To wina Beaty D... a w sumie nie jest tylko jej szefa.
×
×
  • Create New...