Jump to content
Dogomania

Manu

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Manu

  1. Greg, ja wiem, że Ty jesteś bardzo zasadniczy, ale my też tutaj sporo żartujemy z tym temacie... Nie przejmuj się tak... :D Każdy ma swój styl bycia.
  2. Niedługo staniesz się mistrzem kumuloweania treści w małej formie... :D Jejuu, dziękuję za uznanie !!! :modla: Tak rzadko słysze taką opinię, że to dla mnie komplement. A tak się staram... :wink: ...a co ja mam poradzić, że Twój sposób pisania tak mnie prowokuje ?!!!? Jak jeszcze dzisiaj znajdę czas, to Ci wytłumaczę. A jak nie, to obiecuję później. :) Tak, wiem, już widziałam... 8) I się mocno zastanawiam... Tylko jest problem, ja takich problemów w ogóle nie miałam. Bo nie mam ogródka...
  3. A jeśli chodzi o łapki, to może na początek zrobiłbyś sobie w ogóle jakiś podpis, hm...?
  4. No, to Gościu 8) (moje gratulacje ! ), to nie dla tego, że jesteś ułom (nie jesteś, nie...?), to nikt z Tobą nie chce gadać. To dlatego, że chyba tylko my nie mamy nic ciekawszego do roboty, jak siedzieć w weekend przed kompem. :wink: A poza tym dużo ludzi pisze tylko z pracy...
  5. Do mnie, do mnie... Na mój e-mail, który jest na dole pod podpisem.
  6. Nie, nie na każdym...! :evil: Czy ja przypadkiem nie pisałam, że to fajnie, że jesteś gaduła ? :evil: Ech... :wallbash: *********** Czemu zaraz bulić, wśród dobrych ludzi jesteś... :D A tak na poważnie, to portale udostępniają za darmo serwery z kontem e-mailowym, np. o wielkości 9 MB, lub 6 MB, różnie. I ja taki jeden mam z Onetu. Serio, pomogę Ci, tylko nie gadaj nic o pieniądzach ! :x Tylko wyślij skany. :D
  7. No coś Ty... :o Ja tylko dbam o Twoje zdrowie :D - za dużo wrażeń na raz to niezdrowo. Ty jeszcze nie wiesz, co Cię czeka czytając PPPoń'ia. 8) O łapkach zapomnisz...
  8. Co do pończoch to kliknij w tę niebieską część zdania w podpisie. Tam dowiesz się prawdy... :shock: Wystarczy Ci już pierwsze parę stron, niech nie przeraża Cię ich ilość. Ale gdybyś wytrwał, ooo..., to byś był godzień uznania za Członka... :oops: Ale ja wierzę, że wytwasz, choć będziesz stracony dla rodziny przez parę godzin... :D A co do łapek, to to już wyższa szkoła jazdy... 8) Musisz najpierw przejść wcześniejsze stopnie wtajemniczenia, bo co za dużo to nie zdrowo...
  9. :lol: :lol: :lol: No, nie mogę... :lol: Wojtas, jestem uczulona Twój sposób pisania, jak babcię kocham... :lol: :lol: :lol: I bardzo Cię za to lubię..., więc nie marudź, że Ci dokuczam...
  10. Manu

    NOWE TWARZE

    Używaj emotikonków, bo pomyslę, że mówisz na serio i co ? I będzie mi przykro... :cry: :wink:
  11. Manu

    NOWE TWARZE

    Na to pomaga sparzenie jajka. Maszer do spolszczenie, to fakt. Definicji Ci nie podam, ale według mnie, to ktoś, kto posiada zaprzęg, jest przewodnikiem swego stada i czynnie uprawia ten sport. I dalej można dyskutować, czy biegi w sprincie czynią z człowieka maszera, czy dopiero długie dystanse, których w Polsce mało. Chyba nie tyle niepowienien, co może Ci to nie wychodzić. Kiedy zaczniesz go uczyć, to może okazać sie nie takie proste. pies też musi załapać... Sam z siebie nie załapie. Nie będzie tez miał motywacji, by dawać z sebie wszystko. Na początek dobrze jest kogoś znaleźć, kto będzie jechał z przodu, najlepiej innego psa północy. Zresztą wspólne treningi z innymi psami sa najlepsze.
  12. Manu

    NOWE TWARZE

    Przede wszystkim to sobie pomyślimy, że jesteś super gaduła... :wink: Ale to fajnie, serio ! :D
  13. A jak już Ci ten ...ktoś :D je zeskanuje, to masz je gdzie na serwerze umieścić ? Ono musi być na jakiejś stronie internetowej (lub serwerze), aby dać do niego odnośnik w poscie - takimi prawami rządzi się to Forum. Jak będziesz je miał, to wyslij mi na e-maila, to ja je umieszczę na moim serwerze i powiem, co dalej robić. :D
  14. :D Czy Rhodeziany (czy jak to się pisze...) są bezobsługowe :D , to może dużo powiedzieć PATIszon, którą tu chyba ściągnąc trzeba, bo ona, choć dużo pisze, to nie zagląda do Szpiców. Może mi się uda...
  15. WOW, ale historia...! A ja znam inną. Przyjechał sobie Polak ze stacji badawczej ne Szpitzbergenie i przywiózł albo szczeniaczki juz, albo ciężarną sukę Grenladkę. I jedenmu takiemu (mojemu wirtualnemu zanjomemu) udało sie na jednego szczeniaczna załapać. Jest to suczka i teraz ma pięć latek. On ma również huksiego i niesamowicie je porównywał - ona jest zdecydowanie wyjątkowa na tle kolegi. Liczę na zjęcia w najbliższym czasie, bo jestem ciekawa, jak wygląda. Co o tym myślicie ? Jak wygląda przywiezienie do Polski psa (lub szczeniąt) z takiego dzikiego rejonu ? Bo i ten Arjoża przybył z "dzikich krain"...
  16. A, i jeszcze dzięki za śliczne zdjęcia ! Ten drugi śliczny koło piesia, to Twój Men...? 8) :D
  17. No, ja do tej pory miałam zupełna labę z Chinookiem. Chciał się tylko bawić, był namolny, ale z reguły potrafił przekabacić psa tak, aby ten sie z nim tez bawił. :o Owszem, w zabawie uwielbiał (i dalej uwielbia) dominować i na tym te jego zabawy polegają - przewraca, zagryza, poluje na delikwenta..., skacze na niego od tyłu... :oops: A teraz się zmiania. Leci mu dwunasty miesiączek i to juz nie ten sam pies. Spoważniał, zostrożniał... Wobec dużych psów porusza się na sztywnych łapach, wolno - typowo dla dorosłych już. Jeży się i powarkuje czasem nawet. Musze już mieć na niego oko, koniec beztroski, bo nie moge być pewna, że zaraz się dana sytuacja nie skomplikuje... Na szczęście widzę, że w jakimś stopniu bierze przykład z Manu, który jest psem strachliwym i unika wszelkich starć, jak tylko może. Ale Chinook ma już inny charakter i chyba na nowo zacznę szukać kagańca dla niego... ...bo cholera w tym moim mieście nie ma żadnego, który by pasował. :evil: Może przy okazji w jakimś większym mieście...
  18. No to nieźle... :D My (z mężem) mamy dwa piesy (chłopczyki :) ) w domu i też jestem zdania, że łatwiej - choć nie dzieliłam jeszcze życia z parką, to mogę to sobie wyobraźić... Na moją rodzinę nie mogłabym w ogóle liczyć - z reszta z bólem raz im zostawiłam Manu na 8 dni (myślałam, że umrę z niepokoju - mam dość nieodpowiedzialnego brata) - więcej nigdy. Planujemy wszelkie wyjazdy ta, aby zabierać psy. Rodzice Waldka mają szeregowiec z ogódkiem, ale mają też psa, który przyjąłby pod swój dach jedynie suczkę :D . Kiedyś się nad tym zastanawialiśmy, ale w naszym odczuciu ta sunia byłaby przez nas zaniedbywana. Poza tym takie obciążenie dla rodziców ? Poprawić ogrodzenie również trzeba by było... Nie sposób byłoby ją też dobrze wyszkolić, bo do rodziców nie przemówią niestety nasze metody szkolenia (stara szkoła...). No i najwazniejsze, obawiamy się, że po prostu nie stać by nas było na utrzymanie kolejnego psa - nie zaniedbujemy żadnych szczepień, odrobaczań, kropli Frontline... - to jest trochę kasy. A ja nie wiem, czy przedłużą mi we wrzesniu umowę w obecnej firmie, bo pracuję niestety na umowę zastępstwo... :( Tak więc na razie musimy się wstrzymać z bólami... :cry:
  19. Mój rósł jak wariat i żarł jak smok do szóstego miesiąca a potem stanął i tak stoi... :o Waży 21 kg. Jest dość niski, silny, szybki i chyba dość szczupły. Niektórzy mówią, że za bardzo...
  20. Manu

    NOWE TWARZE

    no nie ! :evil: Mój komputer sobie jaja robi...?!? :evil: To tutaj tyle fajnego się dzieje i pisze, a mnie nic nie powiadomiło ? Co jest ?!! :o A tyu tak fajnie było... Wojtas, zarąbiście piszesz :lol: ! Tylko nie narzekaj, że się śmieję, bo to był komplement... Co do Twoich pytań, to surowe mozna dawać żółtko (bez białka), a gotowane oba. Zależy jak który psiak lubi i czy nie ma sensacji (jak Tajra). Żółtko, olej (dobrej jakośći) lub oliwa, plus siemię lniane dobrze robi na sierść - to fakt. Ja też karmię moje gotowanym, ale powoli przestawiam je na suchą. Nie powiem, aby były zachwycone... I mam właśnie karmę Bosha, tyle, że teraz tą najtańszą, bytową. :D
  21. O, o, o ! Właśnie ! :D
  22. SH: strasznie mnie zaciekawiłaś... Mówisz (piszesz :) ), że masz hodowlę blokową - trzymasz pięć psów w bloku ? Masz takie duże mieszkanie, czy może część z tych psiaków jest u kogo innego ? Widzisz, pytam, bo sama mam dwa w bloku i jak dla mnie, to jest to już limit, choć pieruńsko chciałabym trzeciego... :D
  23. Ewaka :D
  24. Wojtas, bardzo mi miło, że podoba Ci się moje "Piórko"... 8) A co do smutnych myśli, to w przypadku Chinooka jeszcze ich nie mam. Jest psisko młode, wiele lat, mam nadzię, razem przed nami. Natomiast Manu... Manu przeżył ponad pięć lat, z czego tylko nieco ponad rok z nami. Czuję się czasami tak, jakby ktoś nam te lata ukradł, choć to irracjonalne. Zazdroszczę tym wszystkim ludziom (bo było ich wielu) czasu z nim spędzonego - choć są głupcami, że z tego rezygnowali !
  25. Fiu... Wojtas... to ja Ciuę musze ostrzec ! 8) Jesli chodzi o szpice to to jest jak choroba... narasta... ani sie nie spostrzeżesz. Te psiaki zmieniają ludzi. Tak więc pilnuj się ! A najlepiej by było, jakby on zmienił też Twoją żonę. 8) :wink:
×
×
  • Create New...