Manu
Members-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Manu
-
Ruffuś, pozwoliłam im odrobinkę komentować zdjęcia, bo tak sztywno było... :roll: Pozwól.... :wink: Ale daleko odbiegające od zdjęć komentarze do wycięcia ! 8)
-
My mamy właśnie taka głupią sytuację, ze nawet, gdybyśmy mieli przyczepę dla psów, to one nie miałyby specjalnie wiele okazji, aby się z nią zaznajomić i polubić... :( Nie mówiąc o tych, co by w leasingu były... :roll:
-
To jest bardzo dobry pomysł właśnie. Psy w ten sposób zaczynaja traktować przyczepę jako budę, ich miejsce znane im doskonale, gdzie mają spokój, gdzie są bezpieczne i gdzie jest OK. :) Tak w zasadzie należałoby robić... :roll:
-
Właśnie dostałam takie wstępne info o zawodach :D
-
:o :o :o :roflt: Zapomnieli jeszcze dodać do listy solidnego busa, który by to wszystko zabrał... :lol:
-
Ba ! Ile tu takich ? :( Ty, Margo, była Haluta... i to wsio chiba... Zgodzę się z tym, ze materiał jest bardzo amerykański. Trzeba pamiętać, że oni tam mają wolfdogów zatrzęsienie i mnóstwo z tym kłopotów i- dlatego ich stanowisko jest tak drastyczne. U nas jest to jednak problem marginalny - i całe szczęście ! :roll: A pewnie fakty i rady tam zawarte są bardzo ważne i przydatne. :D
-
Pal sześć, czy fajne, czy stare itp. Ważne, że JEJ 8) Jak możesz, to jej wkrótce dowieź... :D ...a potem jej wymienisz 8) :wink:
-
Ja kapię, jak już musze (czyli jak się który łobuz wytarza w czymś "pachnącym") szamponem dla psów, niczym innym. :D No, chyba, że samą wodą :wink: A to posłanko ma to samo, co w poprzednim miejscu ? 8)
-
Eee... na razie to normalna reakcja, nie ma sie co przejmować... :D Na razie traktuje to miejsce jak obce, wiadomo. Jak zrozumie, że to również jest Twoje miejsce i jak będzie mieć swoje posłanko, miskę i inne rzeczy, to się oswoi wkrótce z nowym miejscem. :D
-
Mi podobnie się obiło.... :roll: Agnieszka_ !... Chodź, wyjaśnij ! :D
-
Czy ja wiem...? Ja generalnie nie mam z tym problemu. 8) Psy niedawno dostały pierwszą połowę porcji dziennej karmy: Chinook zjadł, Manu nie ruszył. Wieczorkiem koło 21 dostaną resztę, wtedy Manu zje całość albo część, jak tam chce. Nie zje ? Wielkie mecyje, ja michę zabieram i tyle. Zauważyłam, że nie zjada codziennie tej samej porcji. Zjada tę samą porcję w cyklu kilku-dniowym chyba :D Generalnie psy jedzą swoją porcję, albo mniej - jak sobie życzą, mnie to rybka :) Jeszcze żaden pies nie umarł z głodu mając pełną michę :lol:
-
No to dlatego zaznaczyłam, jaka była moja sytuacja, ze to była u mnie konieczność. Psom nadal nie pozwala jak nie pozwalał, ale reaguje zdecydowanie spokojniej. A z suniami ? Teraz pozwala znacznie bardziej, nawet się nie wykręca. Więc generalnie spokojniejsza reakcja. Żaden w tym minus dla mnie, a może i plus, ale naprawdę, nie w tym rzecz - bo ja nie chciałam modyfikować jego zachowania względem innych psów, tylko względem Manu. I patrzę tylko na to, więc dla mnie ta kastracja to był 100% sukces.
-
:o Ja wykastrowałam Chinooka, jak miał około roku i 4 miesięcy - prawie dorosły. I widzę same pozytywy. Fakt, że sunie go dominują (bo psom nadal rzaaadko kiedy pozwoli), ale mnie to nie przeszkadza, a pozytywów mam tak wiele, że nie żałuję w żadnym razie. Ale ja mam dwa psy w bloku i to było powodem kastracji tego niższego w hierarchi.
-
Moje za żółty ser "zabić" by sie dały :lol:
-
No ja nie twierdzę, ze to będzie konieczne ! :wink: Moje są grzeczne i nie mam z nimi kłopotów. Chinook sobie gryzie swoje zabawki i rzeczy dozwolone, w których właśnie się mieści wymieniony psi (jego) kocyk i mini-dywanik przed balkonem. Zadbałam po prostu, aby cos takiego miał, jak go najdzie potrzeba coś pomemłać 8) No i wiem, ze lubi zgryzać drewienka (nie on jeden), więc dlatego wspomniałam. A Manu to juz w ogóle nie wiem, co robi, jak zostaje sam. Chyba tylko śpi... :o Sam zobaczysz po pierwszych dniach, co ona wyrabia, czego jej najbardziej potrzeba, itp. Wyszukaj potem suplementy i tyle :lol:
-
1) Pochować kable, buty, poduszki itp. :wink: 2) Zostawić coś szmacianego na widoku na stratę dla niej - szmaciane "zabawki" są rewelacyjne do gryzienia. U mnie rolę tego spełnia psi kocyk i mini-dywanik przed wyjściem na balkon (objedzone) :lol: 3) To samo dotyczy czegoś drewnianego - lepiej posprzątac resztki, niż mieć coś zepsute. 8) 4) Jakieś inne zabawki - może masz taką, w którą się chowa karmę ? Może piszcząca zabawka, jeśli Sonia nie "umorduje" jej w ciągu 5 min...? :lol:
-
Już topik ze zdjęciami jest. :D Na razie początek.... :roll:
-
No to z moim Waldkiem dużo gadałeś, z innymi Dogomaniakami, mam wrażenie, że też trochę... :o - szok....
-
Giziu ! My Cię wszyscy, co tam byli - jak jeden mąż :o - umordujemy ! :o :evilbat: :roll: :wink: Teraz chyba załapałem, to Ty wygrałeś canicross? Wydaje mi się, że kojarzę jakieś Twoje zdjęcie, które widziałem jakieś dwa lata temu (na Twojej stronie lub jak się przedstawiałeś na DGM). To Ty bys był ? :o Ale ktoś właśnie Cię wykluczył pierwszego dnia (pierwszego na mecie w skandynawce) :roll: ... Zgupłam... :(
-
Słuchajcie ! Mysle, żeby znowu założyć topik ze zdjeciami na Galerii.... :roll: Będzie mnóstwo zdjęć ! 8) Ja mam trochę ponad setkę. Leszek coś tam też robił. A za poare dni będe miała zdjecia od Pana Leśniczego :D , który cyfrówką natrzaskał całą masę zdjęć startującym i wyśle mi płytkę. :D I mam pozwolenie na pokazanie ich tutaj. 8) To co, zakładać ? Bo ja bym za tym głosowała... Można by wtedy komentować zdjęcia dając je na forum (zamiast samych linków do albumów)
-
Najpierw zastanawialismy się kiedy Giziu do nas podejdzie. Potem, który to mógłby być Giziu w skandynawce... :roll: Potem droga eliminacji wykluczyliśmy osoby nieprzybyłe i 3 startujące i zostały nam dwie osoby.... Potem jedną ktoś też wykluczył, że na pewno nie i został nam osobnik o numerze 71. Potem wszyscy się rozglądali za osobnikiem z tym numerem i do tej pory nie wiem, jak to się stało, że nie znaleźliśmy... :o Na rozdaniu to chyba wiekszość oczy wypatrywała, ale Ciebie już chyba nie było...? :-? Dlaczegoż żeś się nie dał poznać ?? :o :(
-
WOW :o I jeszcze, jak się okazało, z rodowodem ? :D Super... Czekam też ciekawa jego historii... 8)
-
Giziu ! My Cię wszyscy, co tam byli - jak jeden mąż :o - umordujemy ! :o :evilbat: :roll: :wink:
-
Czekaj nooo... dopiero do kompa siadłam :lol: Knyszy nie kupowaliśmy, samej mi się zachciało zrobić szybki obiad :o :o :o , więc łącznie z zakupami, rozpakowaniem i pierdołami trochę zeszło. No zaraz zrzucę zdjecia, pozmniejszam i dam na photobucket, ale dajcie "chwilkę" :roll: :wink: Od razu mówię, że wiele zdjęć nie robiłam - jednak jest różnica w dysponowanym wolnym czasem między pomocnikiem a zawodnikiem :wink: Z zawodów jestem bardzo zadowolona (z siebie dopiero dziś) - Manu generalnie lepiej biegnie i ciagnie, niż ja jade na rowerze, ale dziś już mu dałam bardziej radę... 8) Atmosferka na zawodach bombowa i jak cudownie było Was znowu pospotykać :D :angel: