-
Posts
2159 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zachraniarka
-
Deryś jest super chłopak i pewnie dobrze mu pójdzie, my bedziemy z Ludwisiem mocno za niego ściskać kciuki i pazury :D
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
zachraniarka replied to a topic in Airedale terrier
Nie prawda- już jak go odbierałam to był pan Poważny.. Dziecinny to on rzeczywiście jest na tym filmiku, gdzie ma 4 tygodnie, ale potem to już tylko gorzej z nim było.. :lol: :lol: ;) Ta jego powaga jest strasznie śmieszna.. ale po 8 latach z całkowicie nie poważnym labem baaaaardzo wygodna. Jakby mi się trafiły dwa takie żartownisie jak Huguś to bym chyba zwariowała.. -
[quote name='Ali26762']No tak, [b]zach[/b], Ty masz inną sytuację. Ale gdyby Jego Wysokość miał polski rodowód to pewnie byś już śmigała po ringach :)[/QUOTE] Nie sądze, że bym śmigała, bo mnie wystawy nie ciągną.. Ale pewnie bym gdzieś go pokazała, bo czemu nie? Labsa też swego czasu pokazałam 3 razy na wystawie, ale mimo zdobytych medali te 3 razy mi wystarczyło- my się wolimy realizować na innych polach :cool3:
-
[B]aga[/B] obejrzałam relacje z rycerskiego życia- SUPER!! No a z tym rycerzem to Tobie wszystkiego najlepszego życzę :cool3: :cool3: :loveu: A "niebieski sprzęt" [B]Ali[/B] jest rewelacyjny, oczywiście spróbowałam na moim Szorstku, podszerstek wyczesywał aż miło. I jak pięknie w ręku leżał- nic tylko skubać! A co do Słupska to my też będziemy mocno trzymać kciuki- Deryś dzielnie ćwiczy wystawianie i bardzo fajnie mu to wychodzi. Ach a przez to że ja tak o tych wystawach czytam, słucham to sama mam ochotę się wystawić z szorstkim.. wczoraj to nawet zerknęłam sobie w info o wystawach.. no ale zaraz zobaczyłam cene dla zagraniczniaków 25-35 euro na krajówkach i szybciutko się wyleczyłam- jednak wolę inwestować w inne sporty hi hi
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
zachraniarka replied to a topic in Airedale terrier
[B]Fuka[/B] wielkie wielkie gratulacje! Super relacja z Waszych wojaży! Z niecierpliwością czekam na kolejne pełne sukcesów wieści! No i nie mogę się doczekać Sopotu- mam nadzieje, że się spotkamy. A ja przy okazji pochwalę Tosię, że nie tylko jest wspaniałą handlerką, ale i przewodniczką. Na wystawie w Gdańsku super się dogadała z moim labciem i razem wyprawiali najróżniejsze sztuczki- kółeczka, kulanki i przybijanie piątek. Ma Tosia talent :D [quote name='aga_ostaszewska'][B]zach: [/B]Prosze koniecznie daj znać na kiedy wyznaczyli ten przeklęty zabieg. Będziemy trzymać kciukasy![/QUOTE] [B]aga[/B] a Ty kiedy do nas do Trójmiasta wpadniesz?? :cool3: Z zabiegiem wyszła niezła historia, okazało się, że całe zamieszanie było spowodowane tym, że wczoraj odbył się w szpitalu strajk. I przez to wszystkie "mniej pilne" zabiegi odwołali (jak zwykle to ja mam super szczęście trafiać na takie sytuacje..). Teraz mają mega przesunięcie i mega bałagan- mam się zgłosić w środę rano i zobaczymy co dalej.. Najgorzej, że teraz każdy termin to już mi średnio pasuje, a nawet boję się cokolwiek ustawiać, no bo jak znów się przygotuję, a oni odmówią znów.. No jestem totalnie skonfundowana i nie wiem w ogóle co robić.. Na poprawę humoru, chyba przede wszystkim przez siłę sugestii kolano od czwartu boli mnie tak, że spać nie mogę.. Jest super :angryy: [quote name='borsaf']Regona nawet nie musiałabys kraść, starczyloby Derylka mu podstawić, oszalałby ze szczęścia i poszedł za nim gdzie tylko bys chciała.[/QUOTE] [B]borsaf[/B] a Ty już musisz koniecznie do nas z Regonkiem przyjechać co by Deryś miał normalnego, serdelkowego kolegę, a nie takiego gbura jak mój. Moja niedotykalska Lordowska Mość zapomniała już o przyjaźni i goni Derysia jak ten tylko wskoczy na niego łapkami. Także nie ma już wspólnych zabaw i harców.. -
[quote name='Gosia_i_Luka']Ale czy nowofundland, o którym wspomniała Flaire nawet z racji swojej budowy i masy może mieć aport jak belg?? Czy nie lepiej wyznaczyć to "ograniczenie", wykluczające możliwości dynamizmu belga, aby nie frustrować się, jak pies będzie biegł wolniej??[/QUOTE] Myślę, że każdy świadomy swojego wyboru właściciel niufa nie sfrustruje się, że on będzie biegł wolniej niż belg :lol: Ja cały czas nie widzę sensu w tym wyznaczaniu "ograniczenia". No bo na jakiej podstawie wyznaczyć tę granicę? No i po co ją wyznaczać?
-
[quote name='Flaire']Moim zdaniem taki regulamin (czy jego interpretacja) to zjawisko niefortunne, bo - niestety - często zniechęca początkujących właścicieli normalnych burków.[/QUOTE] Ale to nie jest do końca tak- początkujący właściciele normalnych burków nie jeżdzą przecież na MŚ tylko na lokalne i krajowe zawody, a tam już wygrywają bardzo różne psiaki :)
-
[quote name='Gosia_i_Luka']Niestety psy mają ograniczenia - rasowe, indywidualne... Gdyby jedynym ograniczeniem psa był przewodnik, mielibyśmy w czołówkach nie tylko bordery, belgi, ONy, ale również akity, husky, jamniki czy bolończyki...:roll:[/QUOTE] Zgadzam się, ale chodzi mi o to, że nigdy nie wiesz, gdzie leży ograniczenie danego psa, więc po co je sztucznie wyznaczać? Ja jak ćwiczę z moimi psami to tak jakby celem były właśnie MŚ obedience, a że im życia nie starczy by ten poziom osiągnąć- no trudno.. Problem własnie leży w tym, że to co z jednym psem osiągniesz w 7 dni, drugiemu zabierze 7 lat.. I tylko dlatego w czołówkach są takie psy, jakie są..
-
[B]gosia, bos[/B] baaardzo mi się podoba ten plan :knuje: To kto podkłada ogień? :evil_lol:
-
Zgadzam się z Wami i dlatego ja też napisałam zaraz po wklejeniu filmiku, że psy są bardzo różne tak samo jak różne są nasze możliwości i nie powinno to być absolutnie hamulcem dla nas w pracy z swoim psem. Natomiast uważam, że warto patrzeć na wysokiej klasy wykonania ćwiczeń by wiedzieć w jakim kierunku iść :roll: Nie zgadzam się tylko z tym: [quote name='Flaire']raczej, spróbuj sobie wyobrazić najlepszy aport, który leży w zakresie możliwości Twojego psa[/QUOTE] Czy istnieje coś takiego jak zakres możliwości? Mnie zawsze uczono, że jedynym ograniczeniem dla psa jesteśmy my sami.. Natomiast zawsze można coś poprawć, coś wyciągnąć- kwestia ile czasu i wysiłku będzie to kosztować. Dlatego mi się wydaje, że zamiast wyobrażać sobie zakresy możliwości lepiej skupić się na treningu. I cały czas równie intensywnie ćwiczyć. Tym sposobem można wypracować, że lab który przynosił koziołek w tempie ślimaka- zacznie przynosić go truchtem.. po paru latach kłusem.. a w wieku 7 lat zacznie nawet wchodzić w galop :multi: I to jest dopiero najpiękniejszy aport na świecie :loveu: ;)
-
[quote name='Flaire']zach, nic nie bój, będzie dobrze, szczególnie przy takiej ilości dogomaniackich kciuków! :-) Jako weteran pięciu operacji na kolanie mogę Ci tylko powtórzyć, co moi koledzy-ratownicy (narciarscy) mi powtarzali: blizny na kolanie są sexy! :evil_lol: U nas były niemalże wymagane... :diabloti:[/QUOTE] Dogomaniackie kciuki mają niesamowitą moc, bo po wizycie w szpitalu już jestem w domu.. Dzisiejszy dzień był prawdziwą próbą dla mojego patriotyzmu.. A było tak.. pojechałam dziś do szpitala według wskazówek podanych mi 2 dni temu- we wtorek byłam się dowiedzieć dokładnie, o której mam się zgłosić, gdzie i do kogo.. No i tak się stawiłam, spakowana, wszystkie zajęcia poprzestawiałam, psom opiekę załatwiłam, dopięta na ostatni guziczek i maksymalnie zdenerwowana. Zgłosiłam się do mojego lekarza, który miał mnie ciąć. A pan lekarz spokojnym głosem mi oznajmił, że on ma dziś tyle takich zabiegów, że trudno, ale nie ma siły by mnie przyjąć. I nie mam się w ogóle po co kłaść, bo i tak nie ma miejsca. Mam przyjść w środę i wtedy mi wyznaczą nowy termin (pewnie znów za rok..). Pozbierałam moją szczęke z podłogi, bo mi z hukiem opadła i spytałam się czy jest szansa by jakoś szybciej się dostać- no bo co jak co, ale trochę czekam, a lekko mi się z tym kolanem nie żyje.. No to usłyszałam, że szybciej będę jak będę wymagać nagłej interwencji :-? Także wychodzi na to, że póki sobie znów nie rozwalę tego kolana tak, że wyląduję na pogotowiu mogę zapomnieć o byciu sexy.. Niech żyje Polska :Poland:
-
Dzięki za wsparcie :calus: i [B]borsaf[/B] już dziś ode mnie wszystkiego, wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin! Moc radości i wszelkiej pomyślności oraz spełnienia wszystkich marzeń i pragnień życzą: Asia, Huguś & Ludwiczek I z tej okazji torcik: [IMG]http://www.dogstuff.com/zaripix/aripix8/PAM415bdaycakecard.jpg[/IMG]
-
[quote name='borsaf']Co Ci konowały za rozpoznanie postawili, że noże ostrzą?[/QUOTE] Z 3 lata temu zwichnęłam rzepkę i drodzy konowały przeoczyli drobny szczegół, że przy okazji zerwałam więzadła. Od tego czasu z powodu obluzowania między kośćmi narastała chrząstka, która w zeszłym roku skutecznie zaczęła mi blokować kolano.. No i w wrześniu 2005 wylądowałam u lekarza, który zalecił [B]jak najszybsze[/B] oskrobanie narosłej chrząstki oraz założenie specjalnych szwów, które będą imitować więzadła i wyznaczył najbliższy termin.. na 4 maja 2006.. Po długim oczekiwaniu się doczekałam, ale boje się straszniście :-( :-( :-(
-
[B]vigor[/B] dzięki wielkie za tłumaczenie!! A ja niestety dołączam się do grona z problemami zdrowotnymi.. Jutro czeka mnie operacja kolana- dogomaniaków proszę o mocne ściskanie kciuków- co bym wkrótce mogła się znaleźć w gronie szczęśliwych rekowalescentów..
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
zachraniarka replied to a topic in Airedale terrier
[B]borsaf[/B] po pierwsze dobrze, że już z bratem lepiej! Tylko tak dalej :kciuki: A po drugie- nowy avatarek suuuuper!! :iloveyou: I w ogóle foteczki piękne- bo i model cudniasty. Jak Regonik ślicznie wytrymowany- mój już odrósł, a ja boję się skubać, bo nie wiem jak mu dobrze głowę zrobić.. A co do chudości to w tej kwestii nie chce mi się nawet nic myśleć- Ludwik ma wszystkie żebra na wierzchu, do tego kręgosłup i kości biodrowe :shake: Pasę go jak świnkę, bo to żarłok olbrzymi i wszystko wcina. Dostaje więc oprócz swojej zwiększonej dawki suchej karmy z olejem, gotowane żarełko i mnóstwo innych rzeczy przy każdej okazji.. Odrobaczony jest, zbadany też- zdrów jak ryba- a chudy jak szkieletor. Póki co zmienię mu karmę z Eukanuby na Royala i zakupię mu tę dla psów pracujących, bo ona wysokobiałkowa. A jak to nie pomoże to trudno, muszę się pogodzić chyba, że ma taką przemianę.. Jeszcze się łudzę, że to może taki wiek szczypiorowaty i z czasem troszku przytyje.. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
zachraniarka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Flaire']Wojtek, a zdradź, gdzie Ci tak dobrze było? To u jakichś znajomków, czy każdy może tam ze swoim serdelkiem pojechać? ;-)[/QUOTE] Czyżbyś nabrała chęci by spróbować wypasania?? :lol: :lol: -
Sara ciężko bardzo radzić przez internet nie znając psa. Ja mogę napisać jak przyspieszałam mojego laba. Przede wszystkim nakręcałam go na koziołek, bawiąc się z nim w szarpanko. Przeciągałam się z nim, uciekałam do tyłu i znów się przeciągałam. A drugie to nie wysyłałam go po wyrzucony aport, tylko wpierw zostawiałam go w siadzie, odchodziłam na kilknaście metrów w prostej linii przed niego i w połowie drogi zostawiałam koziołek. Wtedy wołałam go cofając się, on w biegu do mnie łapał koziołek i siłą rozpędu dolatywał do mnie, a tam oczywiście szarpanko koziołkiem lub wyrzut ulubionej piłki. Tym sposobem przyspieszyłam trochę mojego grubokościstego prosiaczka :lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
zachraniarka replied to a topic in Airedale terrier
[B]Wojtek[/B] super zdjęcia! Ale mieliście fajnie!! A u nas w Gdańsku pierwszy raz od dawien dawna świeci słonko i jest ciepło :multi: -
[quote name='Wind']Bardzo rzadko slysze pochwale[/QUOTE] Zazdroszczę! U mojego instruktora nawet bardzo rzadko tego nie uświadczysz, ale nauczyłam się to lubić i bardzo doceniać, bo z krytyki najwięcej nauki. Ale i z tego powodu podziwiam osoby, które szkolą swoje psy samodzielnie i nie mają możliwości słyszeć uwag na bieżąco, a mimo tego dużego uważam utrudnienia dalej chętnie nad sobą i swym psem pracują :happy1:
-
[quote name='Wind']Byc moze ... ale nie odczuwam potrzeby ekshibicjonizmu w tym zakresie ... rownie rzadko ogladam je tutaj na Dogo ... Zdecydowanie bardziej preferuje ogladanie "na zywo". I to w kazdej dziedzinie sportow kynologicznych[/QUOTE] Oczywiście, chodziło mi tylko o Twoją wypowiedź (która mogła sugerować, że filmy tu się wkleja aby się pochwalić), a nie o Twoje przekonania (bo te nie podlegają dyskusjom, a przynajmniej nie powinny..). Co do oglądania to ja oczywiście również preferuję oglądanie "na żywo", także mam nadzieje, że kiedyś spotkamy się na zawodach. Po Twoich opisach Majutka nie mogę się doczekać, bo bardzo lubię patrzeć na dobrze wypracowane psy :razz:
-
[quote name='Wind']A co filmikow ... to osobiscie nie mamy sie czym chwalic, wiec ich nie nagrywamy :p Jak bedzie co pokazac to pokazemy :cool3:[/QUOTE] Phi a kto powiedział, że filmiki służą do chwalenia :roll: Wychodząc z takiego założenia to ja bym nawet zdjęć szorstkowi nie robiła.. :diabloti:
-
Pati bez przesady! Psy są bardzo różne i na różnym etapie szkolenia- każdy filmik jest ciekawy- z każdego można się czegoś nauczyć. Ideały są fajne by wiedzieć do czego dążyć, ale nie powinny one być hamulcem by nie wklejać swoich filmików. Idąc tym torem to w ogóle nie powinnam tu się wypowiadać, bo mój kurcze prawie roczny pies to nie wie jeszcze do czego koziołek służy :cool1: Także nie ma co - jutro oglądamy filmik z Kenią :cool3:
-
[quote name='Marysia_i_gończy']To moja wina :roll: Zepsułam jej formalne przywołanie i automatycznie zepsuł się powrót z aportem :roll:[/QUOTE] Pamiętam- rozmawiałyśmy o tym w Gdańsku- dlatego ja mam teraz bardzo dużo zagwostek bo się boję błędów. Tym bardziej, że zawsze znajdzie się coś co trzeba będzie odkręcić- urok szkolenia psa :lol:
-
[quote name='Wind']Ty to zawsze wiesz do jakiego psa nawiazac :loveu:[/QUOTE] Takich psów :loveu: niestety bardzo mało, więc to moje nawiązywanie nudne trochę, ale cóż zrobić- dla mnie to wzór. I nawet kurda nie mogę zwalić, że to border czy maliniak pozostaje mi tylko się do pracy wziąć ;)
-
Dla mnie super ciekawy temat i na czasie, bo właśnie przymierzam się do rozpoczęcia nauki aportu. Znaczy się nim zdecyduje się na metodę to z pół roku minie hi hi Póki co czytam, patrzę i analizuję.. Podobnie jak Wind nie widziałam jeszcze psa robionego "od tyłu" z super dynamicznym aportem. Póki co podgladam dalej i rozmyślam.. Marysia bardzo ładne wyjście po aport, ale powrót już wolniejszy, nawet nie w galopie, a truchtem.. To jest ciężko właśnie wypracować by pies w obie strony biegł tym samym tempem i to jeszcze tempem szybkim. Ach ciężka praca z tym aportowaniem, bardzo ciężka.. mi się marzy coś takowego: aport.. Ale póki co to odległe marzenia :roll: