-
Posts
214 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by benia
-
Alcia, przepraszam, ale Ty jesteś psi odchód, czy zdechłe zwierzę, że cie te psy atakują? :o :wink: ależ się uśmiałam... ale przyznam, że też nie za bardzo rozumiem... :lol:
-
w przypadku uczenia tej komendy niezawodne są moje małoletnie siostry.. (nauczyły szczekać i Beńkę i Bostka, a uczyły z takim poświęceniem, że aż ochrypły, no bo same szczekały do upadłego).. więc może Ci je wypożyczę... :wink:
-
no a jak... ja nie rozumiem, że mówią że picie wódki przynosi zgubne skutki... to jakaś pomyłka chyba... :wink:
-
CHCEMY ZDJĘCIA DZIDZIUSIÓW!!! no i oczywiście gratulacje!!! :drinking:
-
no wniosek z tego krótki... alkohol łagodzi obyczaje.. :wink:
-
jak to mówią... wilk będzie syty i owca cała... :wink:
-
jak to się nie łapiesz..?? przecież masz dwa psy :wink: i sukę.. ja się nie łapie bo mam psa i sukę.. :cry:
-
hehehehe.. mnie się ostatnio w ogóle coś pomieszało z rozróżnianiem płci... za dużo :drinking: no ale trafnie zgadłam, że to twój psiur.. acha, a ja jestem benia, nie bienia.. hehehe.. :lol: :wink:
-
a czy to nie psiurki nie są przypadkiem Kaczego?? jesli tak to chyba ona nam może to wyjaśnić.. :lol:
-
u nas lista zniszczeń też była długa.. wyżarte dwa fotele i sofa.. drzwi wejściowe obzarte do blachy.. co drugi pasek tapety w przdpokoju.. ale i tak rekordem była urwana przez benię rura od spłuczki w ubikacji.. i zjedzone doszczętnie moje okulary.. jak się okazało szkło amstaffy trawią wprost genialnie.. :o
-
ty masz.. hehehe.. dwie suki.... :wink:
-
rzeczywiście jużeśmy się nagadali na ten temat... :wink:
-
hmmm.. ale tak sobie myslę o tych twoich "ochraniaczach" i... w sumie to nie chcę żeby mi chłopa obili... :cry: lepiej może żeby go opili... :lol:
-
benia boi się odkurzacza, co prawda trudno to nazwać fobią, ale na pewno nie jest to jej przyjaciel... bosstone z kolei uważa, że musi bronić domowników przed potworem-odkurzaczem.. i niezmordowanie do atakuje.. atak na pana odkurzacza wzmógł się, od czasu gdy ten chciał "połknąć" bosstone'owi jęzora... :wink:
-
już wiem... jak już znajdziemy tych przystojnym właścicieli alano, to BT będzie wreszcie mógł iść z Ruffikusem na piwko... :wink:
-
hmmm.. przywiążę cię do drzewa przed blokiem... :cry:
-
oooo!!!! :multi: tak właśnie zrobimy!!! :wink:
-
no właśnie.. o to mi chodziło.. :lol:
-
z Benią miałam podobny problem... potrafiła łbem rozwalić drzwi byleby tylko dostać się do zamkniętego pokoju... po pewnym czasie odkryliśmy, że ja po prostu denerwuje to, że zamykamy przed nią inne pokoje a jej zostawiamy do dyspozycji przedpokój... a ponadto po prostu wyrosła z demolowania... problemy z niszczeniem zaczęły się, gdy Beńka miała około 6 miesięcy, demolowanie mieszkania trwało kila miesięcy.. ręce opadały mi do ziemi.. lista zniszczeń była naprawdę długa.. nie mogliśmy sobie z tym poradzić... choć próbowaliśmy wielu rzeczy (włącznie z zamykaniem jej w przedpokoju, gdy zostawała sama w domu).. w końcu.. samo przeszło..
-
jako dziecko "zderzyłam" się z tzw. elektrycznym pasterzem... byłam tak oszołomiona tym zdarzeniem, ze kilka razy wracałam do "pasterza"... i "z przyczajki" łapałam za druty... zawsze z tym samym efektem... skończyło się na tym, że ryczałam przez tydzień, że prąd kopie owieczki... i dopóki byłam w okolicy pastwiska (czyli mniej więcej do końca wakacji) robiłam za pastuszka, który bronił owieczki przed "elektrycznym potworem"... to taka mała opowieść wykraczająca poza temat, ale ja obrożę elektryczną użyłabym w ostateczności... w momencie, gdy wszystkie inne metody zawiodły... i to i tak z ogromnym bólem serca... :(
-
wątrobinany to jakby brąz z domieszką czerwieni... można chyba tak to najbardziej obrazowo okreslić... :lol:
-
Perro de presa canario (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
benia replied to sułtan's topic in Dogo Canario
niech to nawet będzie raz dla zdrowia, jak to nazywasz, ale ile jeszcze jest nieodpowiedzialnych hodowców, i co gorsza nieodpowiedzialnych ludzi, którzy kupują psa bojowego myśląc, że to pies pasterski... :cry: niestety chyba niewiele można zrobić, aby zaradzić takiemu zjawisku... -
u nas to jest tak, że komendy są wykonywane na wyścigi.. no trzeba się przecież popisać i przypodobać.. taka konkurencja jest całkiem dobra.. benia nie chciała ładnie przychodzić do nogi, do czasu kiedy nie pojawił się bosstone.. bo jak zobaczała, że on taki mądry jest, grzeczny i usłuchany.. to nagle przypomniała sobie, że przecież ona też tak potrafi.. :wink: carragan..!! hehe.. ja jeszcze w kwestii tego mycia zębów, toalet i chemikaliów.. przecież przyznałaś się na PPPPoniu.. że Domestos obcy Ci nie jest... no to Twoje zdrowie dziewczyno :wink: :drinking:
-
nie bojaj się, carragan nie bojaj... to ambitny chłopak... nauczy się!! i wtedy sie bedzie działo... pouciekają Ci nasi wyczekiwani Panowie z alano na smyczy... :(
-
no to chyba musi jeszcze potrenować... :evil_lol: