-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Hmmm, kiedy ja zdecydowałam o kastracji mojego kundla, to wet był zaskoczony (pozytywnie) moimi argumentami i pogratulował mi takiego podejścia do sprawy. Zresztą większość wetów, z którymi o tym rozmawiałam (przed i po kastracji) mówiła, że gdyby wszyscy tak mysleli, to byłoby super.
-
No to spróbuj, a może się uda ... :D
-
To ja w takim razie z drugiej strony. Mam pytanie - czy ktoś zetknął się w Warszawie (ostatnio) z wetem Mikołajem Dymkiem? Pracował w zeszłym roku w Elwecie, później wyjechał z Warszawy. Podobno wrócił, ale nie wiem, gdzie przyjmuje. Bardzo mi zależy na tym, aby go odnaleźć. Jeśli ktoś ma jakieś informacje, to będę wdzięczna. :D
-
Można by rzec "A to Polska właśnie". Każda dyskusja zejdzie wcześniej czy później na politykę i zawsze kogoś nie lubimy. Ja mieszkam w Polsce i lubię tu mieszkać pomimo wszystko, ale nie atakuję innych, bo są inni (czy to znaczy, że gorsi?). Miało byc o psach, a tu jakieś lobby antyamerykańskie się tworzy i z psami to ma niewiele wspólnego.
-
Elka, nie możemy się doczekać na maleństwo, ale świnki Sajko niestety nie widzę :cry: Trzeba ją szybciutko przywieźć do Polski i zacząć bywać na salonach :wink:
-
Ja właśnie znalazłam - 57,50, to chyba poszukam dalej ...
-
Wind Cieszę się, że tam wybrałaś, bo co 2 głowy to nie jedna, a Elka trochę się martwiła, że jeśli jej się spodoba, to nie ma pewności, że reszta zaakceptuje jej wybór. I fajnie, że Tobie też się podoba. :D Ja kojarzę ten teren i (jak już wspominałam Elce) ilekroć tamtędy przejeżdżałam, myślałam, że to byłoby fajne miejsce na agility. Wysoka trawa to żaden problem, bo się wykosi, dobrze jednak byłoby wiedzieć, co się pod nią kryje. A kiedy będzie ta osoba , która może podjąć decyzję?
-
Zgłoś się do najbliższego oddziału ZK, gdyż tylko Związek szkoli instruktorów oficjalnie. Nie jest jednak łatwo. Kandydat na instruktora musi zaliczyć staż asystencki (nie wiem, jak długi) oraz doprowadzić psa do zaliczenia IPO-3 (w/g obecnie obowiązujących przepisów).
-
Flaire, jak będziesz jutro jechała z pracy do domu, to może przejedziesz przez moje biuro? Mam dla Ciebie karton gazet (jesli oczywiście jeszcze potrzebujesz).
-
Elka, jak już Ci wczoraj wspomniałam mam kosiarkę elektryczną, jeśli będzie dostęp do źródełka, to może być. Ale, jeśli jest tak, jak mówiłaś, to myślę, że najpierw trzeba by potraktować trawę kosą, bo nasza kosiareczka jest taka do domowego użytku i nie wiem czy da rade karczowac nią dżunglę. No chyba że Pati ma jakieś olbrzymie bydlę, kombajn wieloczynnościowy. :lol:
-
Pati, to hierarchię mamy już ustaloną? Biedna Kenia, ale się musiała zdziwić :D
-
Psa należy nagradzać za każdym razem, jak przyjdzie, nie tylko na koniec spaceru. Poza tym ten koniec trzeba psu jakoś uatrakcyjnić, żeby nie miał przykrych skojarzeń. Po zapięciu na smycz można jeszcze pobawić się z pieskiem, porzucać piłeczkę czy patyk, pobiegać lub choćby jeszcze chwilę pospacerować. Każdy zna swojego pieska i może znaleźć sposób, aby ta końcówka mogła być kojarzona z czymś miłym. Jeśli o to nie zadbamy, to faktycznie pies nie będzie chciał wracać, bo zna schemat: do mnie-smycz-dom i wcale mu się to nie musi podobać. :wink:
-
A dlaczego nie? "Smakołyk" to nie tylko konkretny, spreparowany kąsek, smakołykiem może być cokolwiek, co pies lubi i co go kręci na tyle, że przyciągnie jego uwagę. Jeśli pies nie przepada za kiełbasą, wątróbką czy żółtym serkiem, trzeba szukać innych zachęcaczy. Jeżeli psa żadne jedzenie nie interesuje (to się zdarza bardzo rzadko, najczęściej właściciel nie znalazł tego ulubionego smakołyka,), można próbować na piłeczkę bądź inną zabawkę. Jeśli przyjmie się zasadę, że mój pies NA PEWNO nie wróci, bo ja NA PEWNO nie mam nic atrakcyjnego dla niego, to znaczy, że na starcie akceptujemy porażkę. 8)
-
SŁODKOŚCI !!! :buzi:
-
Przeżyła, teraz dochodzi do siebie. :lol:
-
Uwaga, uwaga - będę pierwsza!!!!!! Misia ma dziewczynkę i chłopczyka! Dzieciaczki czują się dobrze, mamusia również. :D :BIG:
-
Jak już ktoś pisał, największy rozmiar plastikowego kagańca, to nr 10, który teoretycznie jest na bernardyna ( :o ), ale jest akurat na Leona, który ma szczupłe pycho w typie owczarka. Nie wyobrażam sobie bernardyna w tym cacku - pies by się zamęczył. Kyane, Atrey jest chyba trochę mniejszy od Leona, więc na Twoim miejscu poszukałabym plastikowego kagańca dla niego, jest szansa, że coś dobierzesz. :D
-
To co mam zrobić? :niewiem:
-
Wszystkiego naj, naj, naj dla Cavanki i jej Mamusi. :BIG: Mamy uzasadnione powody domniemywać, że wszystko poszło OK, skoro Pati w niedzielę rozsyłała SMS-y z radosną nowiną. :D
-
Czy jest ktoś kto ma nie wykastrow. psa i jest zadowolony?!
Mokka replied to Taysha's topic in Dogo Canario
Taysha, pies węchu nie traci, traci natomiast popęd płciowy. Im wczesniej jest wykastrowany tym szybciej przestaje się oglądać za sukami i tym łatwiej zapomina do czego one służą. Pies starszy lub taki, który już krył trudniej odzwyczaja się od "tych spraw". Pies czuje wszystko, nie wszystko jest jednak atrakcyjne. -
Czy jest ktoś kto ma nie wykastrow. psa i jest zadowolony?!
Mokka replied to Taysha's topic in Dogo Canario
Ale niekoniecznie wszystkie chce dooopczyć :P -
Leon był kastrowany w Elwecie (miał tam też robioną inną operację) i wszystko poszło OK. Zabiegi wykonuje chirurg, psa odbierasz całkowicie wybudzonego, zdjęcie szwów po 10 dniach. Ja byłam zadowolona. :wink:
-
Tiaaa, słyszałam o tym. Jak to dobrze, że u mnie w domu decyzje dotyczące psów podejmuję JA. Taysha, najlepszym argumentem powinny być kwestie zdrowotne - prostata i te sprawy. To powinno dotrzeć do chłopa.
-
No to informuję, że Leon zdał już IPO-2 i żaden rodowód nie był mu do tego potrzebny. 8)
-
W sobotę i niedzielę jesteśmy na seminarium agility w Laskach, istnieje uzasadnione podejrzenie, że w sobotę skończy się o jakieś koszmarnie późnej godzinie, więc do Bei raczej nie dotrę. A wątek Cavano śledzisz mało dokładnie :nono: , bo od jakiegoś czasu sobotnie treningi odbywały się o godz. 14. :wink: