-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Wendka, Ty to chyba nie lubisz Flaire. :wink:
-
Który to już pies na dogo, któremu nereczki odmówiły współpracy? To takie smutne :cry: Trzymaj się Rita.
-
Flaire, nie przy jedzeniu!
-
A ja tylko dodam, że Małgosia z ON-kiem przychodzi na szkolenia z naszą grupą (a szkolę się w ZK). Więc chyba nie jest tak źle? :wink:
-
Pańcia Figi, wybacz, że się też pośmieję. Dobrze, że masz poczucie humoru. :cunao:
-
Wedle mojej wiedzy nie można NIKOGO zmusić do zdawania egzaminu. Bez względu na to, gdzie się szkolisz, egzamin nigdy nie jest obowiązkowy. Papierek jednakże przydaje się, jeśli chcesz szkolić na wyższe stopnie wtajemniczenia.
-
Link do strony Bluebird znajdziesz w jej podpisie. :wink:
-
Flaire, trochę Ci się zapomniało, że w czasie pikniku zdawała tylko grupa IPO i PT-2, bo PT-1 zdawali tydzień wcześniej. Nie wypowiadam się na temat egzaminów w innych miastach, bo ich nie widziałam, ale w Warszawie naprawdę nie ma tego typu problemów. Sędziowie mają (za przeproszeniem :wink: ) gdzieś, czy ktoś zdaje eksternistycznie czy jest ze szkolenia związkowego. Oceniają i tyle. Znam osoby, które zdawały eksternistycznie i nie mają żadnych zastrzeżeń. I chociaż nie jestem miłośniczką ZK, to w tym konkretnym przypadku muszę powiedziec, że nie ma problemów. Chociaż oczywiście wielokrotnie słyszałam opinię, że eksterni w Warszawie są również gnębieni, tyle tylko, że gdy przyznałam, że zdarzało mi się obserwować egzaminy eksternistyczne i pytałam o konkrety - kiedy i jaki sędzia traktować źle psy z zewnątrz - nigdy nie udało mi się uzyskać odpowiedzi.
-
Pati Dzidzia słodziuchna. Widziałam tylko jedno takie słodkie dziecko - moje (ale wyrosła z tego) :P Sajko Bombowy maluszek! Widać, że Bari zaakceptował nowego braciszka :D A co z domowym imieniem?
-
Święte słowa Szaman :klacz: Szkolenie IPO jest szkoleniem sportowym i nie służy przygotowaniu psa do niczyjej obrony.
-
Leon pozdrawia towarzysza niedoli. Nas ciął doktor Mikow. Przybij piątkę Mordzie i dbaj o niego. :)
-
Gdyby mi na nim zależało, to bym se go pewnie wychodziła. :fadein:
-
Chip, no to mnie ustrzeliłaś. Machnąć kwitkiem to mało, może by tak skrzyczeć pięściami po twarzy? Ja się ostatnio uodporniłam, ale mnie też na nerw wjechali. Po ostatnim egzaminie dostałam świadectwo bez pieczątki oddziału i musiałam się po stempel pofatygować osobiście. Pojechałam, kiedy miałam czas, czyli w jakiś piątek. Panie urzędujące w związku orzekły, że nie mogą mi podstemplować świadectwa, bo one nie są z sekcji szkolenia i nie wiedzą, czy TEN pies naprawdę zdał ten egzamin. Druk był firmienny, pieczątka i podpis sędziego, coś tam jeszcze, ale to było za mało. Może kogoś niesłusznie oczerniam, ale odnoszę wrażenie, że to zestawienie: IPO-2 i mix tak jakoś zniechęciło panie, bo konferowały za zamkniętymi drzwiami i w końcu dały odpowiedź odmowną. Stempelka nie mam do dzisiaj. :(
-
Sylwia, spoko. Wraz z usunięciem michalla z molosów, pojawia się coraz więcej osób, które "w pierwszych słowach mego listu" barrdzo go popierają. :wink:
-
To co ta Pani tam właściwie robi, skoro tak podchodzi do sprawy? :evil: To się nazywa zachęta. :( No, ale cóż, o pracę trudno, więc ... bez komentarza. Ale trochę to przykro. :cry: Na szczęście ta pani tylko wypisuje kwitki. :P Do szkolenia są osoby bardziej, hmm, przystępne i wyrozumiałe dla piesków. A ja po kwitek nie chodzę, płacę przelewem, więc nie muszę odpowiadać na takie pytania. :D
-
Kora, jeszcze raz dokładnie przeczytaj post AniP.
-
To mnie nieźle namotałaś w głowie. Z naszej rozmowy zrozumiałam, że Api to jest piesek. Coś tam bredziłaś o jakimś szczycie, co się nazywa Api, więc myślałam, że chłopak tak będzie miał na imię. :niewiem:
-
Ale jak będą te zawody wyglądały, jak my wcale nie trenujemy? :cry:
-
Jak to, kto??? Flaire Ansel Adams:Ranyboskie, a skąd Ansel Adams? przecież jak ją ostatnio widziałam, to siem nazywała Annapurna :o
-
Flaire, litości, kto to jest ANSEL? Czy to ktoś nowy, kogo nie znam? :B-fly:
-
Jak chodziłam z Leonem na PT-1, to uczęszczał z nami jamnik, był jednak mało pilnym uczniem i dosyć dużo wagarował, a do egzaminu w ogóle nie przystąpił. Za to obecnie szkoli się razem z nami suczka sznaucer miniatura, która jest na etapie dawnego PT-2 (obecnie chyba PTT-1 o ile się nie mylę :oops: ) i jest świetna. Tak więc rozmiar psiaka nie powinien być wyznacznikiem, czy warto szkolić czy nie.
-
A po co rasowcom taki egzamin? Ukończenie PT nie daję ŻADNEMU psu żadnych uprawnień. Jesli pies kończy edukację na PT, to bez względu na to, czy rasowy czy nie, dyplom ma takie samo znaczenie, czyli żadne. A jeśli pies ma być szkolony dalej, to ukończenie PT jest podstawą. Tylko wciąż nie rozumiem, co ma do tego rodowód.
-
Ponoć tylko krowa nie zmienia zdania, więc możecie za krowę mnie uznać, ale moja deklaracja jest wciąż aktualna. :D
-
A długo już tak klaskasz na "fe"? I czy wciąż myślisz o agility? Akurat tak się składa, że w agility klaśnięcie w dłonie jest bardzo często używane na torze - chyba właśnie dlatego, że szybko zwraca uwagę psa na przewodnika, kierunek, w którym biegnie. Oczywiście można to zastapić czymś innym (tak jak w przypadku klikera), ale muszę powiedzieć, że jest bardzo wygodne kiedy się biegnie i szybko trzeba podejmować decyzję. :)