-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Dzięki, że pamiętasz o olbrzymku:) Policzki zagoiły się już całkowicie i już dawno pożegnaliśmy się z kołnierzem. Antybiotyk bierze cały czas (wraz z osłoną na żołądek i probiotykiem). Pojawił się niestety nowy malutki guzek na przedniej łapie, takie samo coś zapalne jak miał na pysku (tylko na razie malutkie). Wet radził nie ruszać tego na razie ze względu na wiek. Czarek ma już ok. 13 lat i już powoli widać po nim wiek:( Już mu się wstawać nie chce i wychodzić na ogród. Ożywia się na szczęście przy małej koleżance Kirze. Śmiesznie razem wyglądają:) Upały mu niestraszne, bo w domu mamy chłodno i przyjemnie. A na ogrodzie Czarek preferuje wylegiwanie się w trawie przy północnej ścianie domu:)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ już czasami zaszczyca mnie machaniem ogonka:) Ma już przebłyski normalnego psiego zachowania: podchodzi do mnie normalnie, ale wpół kroku przypomina sobie, że jednak jest przecież wycofanym psiakiem i się zatrzymuje:) Dziś był u nas wet, zaszczepił Grzesia. Nie wiem jaki wiek miał wpisany Grześ w książeczce, nasz wet ocenia go na minimum 8 lat, a nawet na ok. 10 lat:( -
Dzisiaj przyszła paczka z karmą dla Misia... od stałego darczyńcy. Nie mam zapisanego do niego tel., żeby dać mu znać, że Misio już w domku. Karma będzie dla Apsika, czyli kolejny miesiąc ze zniżką:)
-
My już wczoraj umówiliśmy się z p.Jolą na sobotę na 8.00 rano (żeby nie jechać w upale). Rozumiem, że zostaje to bez zmian? Bo mam już umówioną na ten dzień opiekę dla córki ze złamaną nogą i ma jeszcze jedna sunia jechać do Krakowa (koszty się rozłożą na pół). Poza tym sunia od wczoraj dostaje Oxazepam, dawka ustalona z wetem. Dzisiaj wieczorem powinien być już jakiś efekt. Rozmawialiśmy jeszcze z p.Jolą o podaniu narkozy Abi u niej na miejscu, ale nie ma takiej możliwości. Dlatego zdecydowaliśmy ostatecznie o Oxazepamie, żeby chociaż troszkę sunię uspokoić. Odnośnie chorych uszek, to świerzba już nie powinno być (sunia dostała zastrzyk działający na to paskudztwo), uszka były wypłukane solidnie u weta. Tylko tyle można było zrobić.
-
Wyprowadzać jej nie próbuję i odpuściłam podchody ze smyczą, ale staram się utrzymać to, co udało mi się wypracować: podkarmiam z ręki, dotykam pyska. Ona już się tak do tego przyzwyczaiła, że czeka na mnie. Staje na dwóch łapach przy kracie (przednie opiera na kracie) i wypatruje czy idę do niej. Jak tylko podchodzę do bramki to cofa się na swoją pozycję pod ścianę. Dotyku obroży zgrabnie unika niestety. Jak się przysiądzie w boksie np. pod ścianą to podchodzi i obwąchuje. Jedzenie nadal zjada chętnie z ręki. Niestety udało się jej odwalić zagrodę do budki, w której się chowała na początku i teraz znów to robi. Jak się próbuje do niej sięgnąć, to cofa łapy i warczy. Tyle dobrego, że dzięki temu, że tam się zaszywa można spokojnie boks wysprzątać:) Druga budka ma otwierany dach i Abi nie darzy go zaufaniem. Jak się wcześniej wkraczało z miotłą, a kryjówka była zastawiona to nie powiem, miałam stresa:) Miskom trochę odpuściła, ma metalowe antywywrotne, na karmę wysoką i głęboką. Najczęściej są tylko przesunięte, rzadko się zdarza, że są wywrócone.
-
Emma dziś pojechała do domu do Białobrzegów:) Państwo w dojrzałym wieku na emeryturze (pan jeszcze pracuje przez 10 dni w miesiącu, pani cały czas jest w domu, mieszka też z nimi dorosły syn). 10 maja odeszła ich ukochana prawie jamniczka adoptowana 11 lat temu z Palucha, siadły jej nerki. Przywieźli jej zdjęcia oprawione w ramki, panu się łamał głos ilekroć mówił o tym tragicznym dniu... Byli na Paluchu i w Radomiu w schronisku, ale mimo nalegań żony pan nie dojrzał jeszcze do decyzji o adopcji nowego pieska. Dopiero kiedy zobaczył zdjęcia Emmy w internecie się przełamał - sunia bardzo przypomina im poprzedniczkę z wyglądu i zachowania. Pan powiedział, że ma takie same oczy, ten błysk:) Nie zraziła ich energia Emmy (byli u nas 1,5 godziny, zapoznawali się z sunią, byli pod wrażeniem, że sunia jest bardzo usłuchana, przybiega na każde zawołanie). Z poprzednią sunią jeździli wszędzie i wszędzie ją zabierali (pani się śmiała, że tylko do kościoła nie) i z Emmą planują tak samo. Pan już dzwonił jak dojechali do domu, że sunia super grzeczna była podczas jazdy (200 km), że zwiedziła cały dom, zjadła, napiła się wody, pobawiła, a teraz leży wyciągnięta na dywanie:)
-
Rozliczenie: Stan konta na 10 maj wynosił -523,10 zł +400 zł jess +50 zł Anna H. +20 zł Ewelina B. +30 zł Diana K. +20 zł Iwona K. +30 zł Marta P. +50 zł Anna H. -360 zł hotelowanie 11.05-09.06 -8 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie -4 zł Theovent Stan konta na 9 czerwiec wynosi -302,60 zł.
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Stan konta na 9 maj wynosił +49,20 zł +15 zł malti +50 zł grazia60 +20 zł Aga76 -360 zł hotelowanie 10.05-08.06 -6 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie Stan konta na 8 czerwiec wynosi -239,30 zł. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wszystko ok u Grzesia. Już czasem nawet podnosi ogonek do góry:) Boi się gwałtownych ruchów i dźwięków. Włącza mu się wtedy lekka panika i chęć ucieczki. Na szczęście szybko pozwala się uspokoić. Bardzo interesuje go szczekanie psów dochodzące z boksów. Nasłuchuje zawsze z zaciekawieniem, nigdy ze strachem. Musi mu się dobrze kojarzyć psie towarzystwo. -
P.Jola nie miała złych intencji odnośnie narkozy. Chodziło o to, aby suni zaoszczędzić stresu związanego z ulokowaniem w boksie i żeby można jej było od razu zamontować obrożę i szelki. Przede wszystkim prosiła, aby nie podawać suni Sedalinu, bo raz do niej przyjechał pies na Sedalinie i nie chce więcej takich przypadków. Ustaliłyśmy, że skonsultuję się z wetem i zobaczymy jak zrobić, aby było dobrze i będziemy w kontakcie. Nasz wet optuje za Sileo lub podawanie suni przez kilka dni wcześniej Oxazepam. Coś musimy podać, bo poza problematycznym zapakowaniem do klatki, istnieje obawa, że sunia w ciągu parogodzinnej podróży będzie pracować nad tą klatką (u weta próbowała). Nie wiadomo też jak z wyładunkiem Abi u p.Joli, np. czy będzie możliwość wniesienia klatki do boksu, czy się zmieści przez bramkę. Musimy to wszystko ustalić, prawdopodobnie zdecydujemy się na Oxazapam.
-
Rozmawiałam z p.Jolą i umówiłyśmy się na przyszły weekend z dowiezieniem Abi, bo ta sobota wypadła jej pracująca (w grę wchodzą tylko weekendy, bo p.Jola chce mieć na początku Abi na oku cały czas). P.Jola prosiła, aby sunia nie była pod wpływem Sedalinu, najlepiej gdyby przyjechała śpiąca, pod narkozą. Rozmawiałam n.t. z wetem i jest to niestety nierealne, bo narkoza nie będzie działać paru godzin (podróż do Wieliczki będzie trwać ok. 3-4 godziny). Poza tym jest to niebezpieczne, bo jest upał, droga długa... sunia mogłaby dostać drgawek itp. Wet radzi podać Sileo, to bezpieczny i dobrze działający uspokajacz, ale znów z podaniem może być problem, bo trzeba zaaplikować wprost na śluzówkę do pyska. Możemy ewentualnie próbować zapędzić Abi do klatki bez żadnych uspokajaczy. Będziemy jeszcze myśleć nad tym i ustalać najlepszą dla wszystkich opcję. Póki co rozliczenie: Stan konta na 5 maj wynosił -422,50 zł +422,50 zł b-b -360 zł hotelowanie 06-05-04.06 Stan konta na 4 czerwiec wynosi -360 zł.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
On się bał kota (Kolia bez pardonu się o niego chciała poocierać:)), odsuwał się, a zaraz po ostatniej fotce odskoczył w bok. Grzesia zaszczepimy w przyszłym tygodniu, żeby nie robić tego przy stresie związanym ze zmianą miejsca (spadek odporności), niech się troszkę zaklimatyzuje. -
Na receptę ludzką jest zniżka:)
-
Śliczna, grzeczna i bardzo kochana. Szkoda tylko, że nikt tego nie dostrzega (nikt, kto szuka psa do adopcji). Miłka trochę odpuściła drapanie po głowie, dzięki czemu ranki się podgoiły. Mamy psiowóz w naprawie i jak go nam nie zrobią do jutra, to poproszę weta, aby przyjechał w piątek, pobrał krew i obejrzał Miłkę. Kupiłam dla Miłki Euthyrox 200 mg, koszt 13,70 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/23070f4367dff868
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
On się tak kuli i wygląda na mniejszego, waży kilkanaście kg. Dzikusek to nie jest zdecydowanie. -
Kupiłam dla Dżekiego Theovent, koszt 4 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/23070f4367dff868
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś wieczorem wracamy ze spacerku, a tu ZONK, miejscówka w kennelu zajęta;) Grześ miał zagwozdkę (bardzo lubi wszelkie zakamarki i bardzo dobrze się czuje w kennelu, chciał tam od razu dać nura). Żeby jednego kota było mało, to pojawił się drugi. Biedny Grześ poczuł się osaczony:)