Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Z jamniczką na zdjęciu to nie p. Kierownik ;) To jeden z pracowników ;)
  2. Kierownik ma do nas wpaśc jutro, chyba że dostanie telefon o kolejny kurs (mówił, że ubył mu kierowca i teraz sam musi dużo więcej jeździć). Może coś zagaję n.t. kastracji :cool3:
  3. Dzięki martik, że się odezwałaś ;) Mam nadzieję, że Twoje doświadczenia pomogą kakadu.
  4. Fanta domku potrzebuje najbardziej, bo to szczeniak. I choć staramy się poświęcać jej dużo czasu, to nie jest to to samo co prawdziwy domek :-( Dlatego mam ogromną nadzieję, że święta będzie już spędzać z własną rodzinką ;) Tak, będziemy dziś w Stalowej. A jogi podczytuje ten wątek, także pozdrowienia sobie sama odbierze :eviltong:
  5. Z Fantą wszystko ok, koopka bardzo ładna. Malutka ma tylko zapalenie spojówek, ale dziś coś na to poradzimy jak będziemy u Beatki i jogi. Miałam dziś bardzo fajny telefon w sprawie Fanty, ale nie chcę zapeszać :cool3:
  6. [B]martik[/B], a możesz zdradzić jakie to są sposoby z tymi kotami? :cool3: Bo kakadu ma podobny problem ze swoim tymczasowiczem: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=84356&page=42[/url]
  7. [B]Ulka[/B], ja myślę, że takich psiaków jak Julcia w Mielcu jest jeszcze duużo :-( Jak bawi się zabawką, gania z Sabą czy chrapie na kocyku to się zastanawiam jakim cudem przetrwała te 2 lata w ciasnym boksie bez żadnego zajęcia :roll: Nie zdziczała, nie zrobiła się agresywna ani lękliwa... [B]Kuba[/B], dzięki :loveu: dam znać jak pieniążki do mnie dotrą ;)
  8. Na razie więcej rzadkich koopek nie ma :roll: Zobaczymy jutro jak będzie. W razie czego jutro będziemy jechać do Niska, to wstąpimy do ciociów Beatki i jogi po pomoc ;) Borysek na początku troszkę za ostro strofował Fantę (chyba chodziło o schroniskowy zapach, bo podobnie było z Julcią), a Sonia "ustawiała" Kolę. Ogólnie było dużo zamieszania, Kola i Fanta się bały, więc przy wypuszczaniu hotelowych nasze dwa brytany zostawały w domu. Jedynie Saba jest uniwersalna - bawi się ze wszystkim :lol: Z czasem jednak sytuacja się uspokoiła, hotelowe przywykły do nowego miejsca, najpierw poznały Boryska, ktory już olewa Fantę. A dziś zrobiliśmy próbę i wyszliśmy z całą szóstką. Sonia wylizała ucho Koli :cool3: Także jest dobrze. Ale oczywiście naszego stada z hotelowym nie zostawiamy samych, bo wiadomo jak to w takim stadzie ;) Lepiej pod kontrolą. A Borysek to się przechadza wśród dziewczyn jak król po haremie :evil_lol: Jest pewny siebie i dziewczynki czują przed nim respekt ;) On oczywiście żadnej krzywdy im nie robi.
  9. [B]terra[/B], ona ogólnie się boi rzucania czekogolwiek :roll: I nie chodzi o gwałtowność ruchów. Ostatnio jest i tak postęp, bo nie odskakuje jak oparzona, tylko gapi się na mnie co ja durna od niej chce :cool3: Nie wie totalnie co to piłeczka i co się z nią robi. Dlatego tak się chwaliłam w poprzednim poście, że zaczęła mamlać patyk ;) A kochana jest bardzo :loveu:
  10. Wreszcie się udało Boryskowi :multi: Kobitki powiem skromnie, że odwalacie kawał dobrej roboty :Rose::Rose::Rose:
  11. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Nie wiem...może rodzice chcieli aby dzieciak nauczył sie opieki na zwierzakimi ...nie mam pojęcia.... Zabrali małego rudaska... [/quote] Ja myślę, że zwyczajnie chcieli czymś dziecko zająć... Pewnie dokuczało także rodzicom, więc sprawili sobie pieska, aby mieć spokój :-( Prawdziwa tragedia psiaka... i dziecka :shake:
  12. Fotki nie oddają niestety tego uroczego widoku, jak ten wielki, potężny pies podrzuca sobie kloce drewna i bawi się jak mały szczeniak piłką ;) [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/4784/borysek2uj0.jpg[/IMG] [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/5508/borysek1st1.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3829/borysek3jr2.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/3084/borysek4hz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/4079/borysek5bm6.jpg[/IMG]
  13. [B]terra[/B], to tak wyszło na fotce, ale Fanta Kolę w rzeczywistości podgryzała po nogach i zaczepiała do zabawy ;) A tu jeszcze kilka dzisiejszych fotek: [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/5127/73155006mh6.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/954/k1et4.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8988/k2xe2.jpg[/IMG] Kola chce sie bawić... Tylko nie wie jak to się robi :oops: Próbowałam dziś pobawić się z nią patyczkiem (to miałam pod ręką), trochę pomamlała, ale jak chciałam jej rzucić, to sie wystraszyła, że bić będą :-( Zamiast interesować się patyczkiem to patrzy się w człowieka, czy bije czy nie... Dzisiaj uczyliśmy się "siad", dwa pierwsze razy poszło gładko (smakołyk nad głową i Kola przysiadła), ale za trzecim już gorzej. Kiedy próbowałam delikatnie nacisnąć jej zadek, wystraszyła się bidulka. Popróbujemy jeszcze :cool3: Bardzo łatwo ją spłoszyć. Jest bardzo delikatna. Musiała wiele złego doznać od człowieka :shake: Jest taka kochana i widać, że bardzo chce zaufać, tylko się boi.
  14. Jeszcze taki profilik dzisiejszy: [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/8503/78348190ed9.jpg[/IMG] A tu z Boryskiem moim i Kolą: [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3523/borysekyp7.jpg[/IMG] Dzisiaj rano coś Fanta nie była w humorze i apetyt też jakby mniejszy. I była też jedna malutka rzadka kupeczka. Mam nadzieję, że to nie powrót biegunki...
  15. Troszkę pozycji i miejsc do spania ;) [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/3393/84735574lg5.jpg[/IMG] Żeby nie było, że Murcia bez serca i tylko TZ się nad Julcią lituje ;) [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/8276/j1nn8.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/521/j2es5.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7601/j3da4.jpg[/IMG] Żeby nie było, że tylko śpimy... [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1503/j4ab1.jpg[/IMG] [IMG]http://img454.imageshack.us/img454/3599/j5pp6.jpg[/IMG] Tylko mamy problem jeszcze z oddaniem piłeczki :oops: [IMG]http://img409.imageshack.us/img409/9523/j6nq0.jpg[/IMG]
  16. Podejrzanego gapienia się też najbezpieczniej zabraniać :cool3: Niestety w tym przypadku dużo zależy od kota. Jak przyszła do nas Julcia - moja mielecka tymczasowiczka - to też mieliśmy obawy jak to będzie z kotem, bo kot się bał tego czegoś obcego, a ona go ganiała z wielką radością, że ucieka. Czatowała na niego na każdym kroku. Po paru dniach role się odwróciły :diabloti: Tzn. nie dosłownie, ale kot się przestał bać i teraz Julcia czuje respekt. I oboje nie wchodzą sobie w drogę. Ale gdybym miała kota panikarza to kiepsko by to wyglądało :shake: W domu moich rodziców zostawiłam sunię i dwa koty. Sunia ze schroniska. Początki były trudne... Rozszczekane wielce uchachane psie rozganiało koty po wszystkich kątach. Aż w końcu koty się przekonały, że "to" tylko szczeka i niewiele robi i przestały się bać. A sunia przestała koty gonić (no czasem się jej zdarzy w ogrodzie, ale tylko wtedy gdy koty mają ochotę uciekać... ;) ). Oczywiście w obu przypadkach kategorycznie zabranialiśmy psom gonienia kotów. W Twoim przypadku sprawa jest utrudniona, bo Frodkowi trudno rezygnować z frajdy kiedy kot sie go boi i ucieka... Bardzo prawdopodobne, że gdyby Frodo trafił do domu ze spokojnym kotem o olewczej naturze, relacje zwierzaków ułożyłyby się całkiem inaczej. W każdym razie trzymam kciuki za załagodzenie całej sytuacji :cool3:
  17. [quote name='agamika'] a mają np numery ? albo cos w tym rodzaju, zeby było wiadomo po jakiego psiaka osoba sie zgłasza ewentualnie?[/quote] My zawsze piszemy numer boksu, wtedy wiadomo o którego psa chodzi. Gorzej gdy pies z braku miejsca w boksach jest na łańcuchu. Wtedy trzeba psa opisywać lub podawać koło jakich boksów jest ulokowany...
  18. No to podobnie jak w przypadku jednego z telefonów: jak się Pani dowiedziała, że rodzice nie są znani, to podziękowała :angryy: A przecież na aukcji pisze jak wół "mix collie" i że pochodzi ze schroniska.
  19. [quote name='ewatr'] Kurcze i dalej nic ??? Tyle ogłoszeń i cisza :placz:[/quote] Nic :shake: Ani jednego pytania. Ale tak jak wcześniej pisałam - jest okres przedświąteczny i mało kto myśli o psiakach... Nawet w sprawie Fanty telefony umilkły (akurat teraz kiedy jest już zdrowa). Co jest dla mnie zadzwiające, bo to przecież prawie rasowy śliczniasty szczeniorek :roll: W sprawie kociaka odezwała się do mnie jedna jedyna Pani, ale w końcu zbiegiem okoliczności udało się go umieścić w dalszej rodzinie, u samotnej pani, która ma kłopoty z chodzeniem i nie może mieć pieska. Moja rodzina i znajomi są poinformowani o moich podopiecznych, także oprócz internetu działa także poczta pantoflowa ;)
  20. Julcia dzisiaj rozstała się ze swoją wielką miłością - kociakiem... Bawiły się razem i szalały ;) Nam też będzie brakować tego kociego rozrabiaki, ale najważniejsze, że teraz będzie mieć prawdziwy dom, a nie łazienkę i kilka godzin dziennie brykania w kuchni korzystając z nieobecności Shermana...
  21. [quote name='agamika'] i jak macie jeszcze jakies owczarki/owate, to dajcie znac ;) agamika, TUTAJ jest wątek wszystkich mieleckich ONków i ONkowatych ;)
  22. ALE SUPER :multi::multi::multi: Trzymam kciuki za aklimatyzację!!!
  23. No właśnie wszyscy się pytają, czy to matka i córka. W lecznicy też się Beatka pytała ;) Ja się upieram, że to przypadek. Fanta i Kola są bardziej zżyte, bo razem jechały z Mielca, razem były w lecznicy itp. Ale w boksie razem nie mogą być, bo się Kola denerwuje kiedy Fanta się zbliża do jej kości lub miski :oops: A Fanta do ludzi tak samo jak do psów/suczek ;) Wystarczy przykucnąć i już się ładuje na kolanka. Chodzi przy nodze, nie oddala sie - jak to szczeniak. Jest bardzo kontaktowa. Dziś próbowałam ją zainteresować piłeczką (bo Kola wzgardziła) i coś tam zaczęła łapać, że się za tym biegnie i łapie w pyszczek :cool3:
  24. A to kilka fotek z wczoraj z rana (stąd szron na trawie): [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7816/kolaaa3wg2.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/379/kolaaa4qg0.jpg[/IMG] Mam anielską cierpliwość ;) [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3128/kolaaaku3.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8796/kolaaa1ko4.jpg[/IMG] [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/8883/kolaaa2cp2.jpg[/IMG] Jak ktoś adoptuje Kolę, nie będzie żałował. Ona pokocha człowieka całym swoim sercem. Tylko czeka, aby móc zaufać. Straszna z niej przylepa. Na razie nawet smyczy nie potrzeba bo chodzi przy człowieku jak przyklejona i wpatruje się tymi swoimi sarnimi oczami w każdy gest :cool3: Już też nie reaguje paniką jak się ją łapie za obrożę, nie zapiera się i nie wyrywa. Jeszcze poćwiczymy ze smyczą.
×
×
  • Create New...