Jump to content
Dogomania

AM

Members
  • Posts

    1389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AM

  1. Powystawiać, popatrzeć... Zboczuchy ;):lol::lol: Trzymam kciuki za wysokie lokaty Waszych psiurków :cool3:
  2. [B]ayshe,[/B] wielkie gratulacje :multi::loveu::multi: Relacja jest bombowa - poplułam monitor :lol::lol::lol:
  3. A ja się pochwalę: dzisiaj zaliczyliśmy 5km na rowerku - wiem, że to nie rekord świata ale ja się cieszę, z tych 5 kilometrów :multi: Kenny biegnie sobie kłusem i bez problemu daje radę z tym dystansem. Po dojechaniu do domu w ciągu 5-10 minut jego oddech i tętno wraca do normy więc chyba nie jest źle z jego kondycją tak jak wcześniej myslałam - gorzej z moją :evil_lol: Dzisiaj jedna pani nas zaczepiła na przejściu dla pieszych, żebym może nie jeździła tamtędy bo ona wyprowadza tam małego pieska i mój może się rzucić na jej maleństwo :crazyeye: Kenny jak biegnie przy rowerze to ma w d... (nosie) cały świat. [COLOR=blue]PS. Przekazujemy pozytywną energię dla Sabinki[/COLOR]
  4. [quote name='asher'] [B]AM[/B], zapytam dr. Jagielskiego o ten beta glukan 1,3/1,6... A Ty jak myślisz, mogłoby to pomóc?[/quote] [B]asher,[/B] na pewno nie zaszkodzi a uważam, że warto spróbować - zwłaszcza, że polecany jest przy nowotworach. Jest u wetów "psia" wersja beta glukanu tyle, że 3 razy droższa od ludzkiego dlatego wet boksera mojej siostry polecił jej podawanie ludzkiego.
  5. W Krakowie był do adopcji roczny DONek z papierem. Pan go chciał oddać bo matka mu się rozchorowała a on często wyjeżdżał służbowo i mama nie był w stanie wychodzić z psem. Pies bardzo fajny, nie boi się ludzi, chce się bawićm nie ma reakcji na strzał. Nie wiem czy ten piesek jeszcze jest do oddania ale w razie czego na PW służę nr telefonu do szkoleniowca, którego pan prosił o pomoc w adopcji.
  6. [quote name='asher']A dziś niestety moja Sabinka czuje się gorzej :-( W ciągu jednej nocy pojawił się nowy guz, na czole tym razem :placz: Musiałam dać niuni prochy przeciwbólowe...[/quote] :-( :placz: :-( :placz: Uściskaj od nas Sabinkę... tylko leciutko, żeby nie bolało
  7. Na razie jest to ban na miesiąc - na ochłonięcie i przemyślenie. W razie czego zawsze można go przedłużyć...
  8. ania skala dostała bana... ode mnie
  9. Dorplant, Gwen miała ostatnio mega biegunkę + wymioty (nieduże ale były). Nie było bólów brzucha ani braku apetytu tylko ta biegunka, wymioty i osłabienie. Tak biedaczkę złapało, że załatwiła się w mieszkaniu. Było takie ciśnienie, że zasr*ała mi listwę zasilającą kompa i doszło do zwarcia - wywaliło mi korki :lol: :lol: :lol: Na szczęście po antybiotyku wszystko przeszło... Też podejrzewam, że to jakiś wirus bo obydwa psy jedzą to samo a Kennemu nic nie było. Na spacerze nic nie zjadla bo mam ją pod kontrolą więc mi to na jakiś wirus wygląda... :shake: Trzymam kciuki za powrót do zdrowia Twoim psiurków.
  10. [quote name='asher'] A ja juz wysiadam :roll: Dwa tygodnie temu Bugajski miał usuwanego kła i zmiany skórne, w tym zwykłą brodawkę z łopatki i niefajną zmianę z łapy. No i od dwóch tygodni mój biedny pies nie może prawie nic robić. Nie ćwiczymy, bo piłki do pyska wciąż brać nie może, a na żarcie jakoś nam nie wychodzi (no, szlifujemy kontakt wzrokowy, ale ile można? :roll: ), biegać za bardzo nie może - no bo rana na łapie, miejsce takie, że łatwo zabrudzić, nawet dołka pokppać nie moze... Na dodatek tę ranę, po bzdurnej zwykłej brodawce, której usunięcie zajęło chirurgowi kilka sekund i nie poleciała przy tym nawet kropla krwi, tak sobie Bugajski rozpaprał, że szok :mdleje: Kurde, iedy mu się to wszystko pogoi... Bo mam dość :roll: [/quote] Biedaczek z Bugajskiego... Jak wyzdrowieje to sobie odbije za wszystkie czasu :diabloti: ;)
  11. [quote name='lisica']Dziś Hammer miał zabieg kastracji, Jezu, ale stres:shake:, teraz śpi[/quote] To życzymy Hammerowi szybkiego gojenia się ran. Polecam do smarowania rany pooperacyjnej Solcoseryl w żelu. Działa naprawdę super :cool3: PS. Również chciałabym zobaczyć Hammera w gatkach :lol: :loveu:
  12. [B]morighan,[/B] wyrazy współczucia :glaszcze: :-( :-( :-(
  13. ayshe, startuje ktoś od Ciebie?
  14. [quote name='ayshe']AM-baardzo sie ciesze :multi: . przepraszam ze na tym watku ale moze wiesz ty cos o zawodach klubu boksera?:placz: .czy pt jest wg mppt czy egzaminu pt?pliisss help:roll: . ayshe, zawsze był wg regulaminu PT więc nie sądze, żeby coś się zmieniło ;)
  15. [B]jefta,[/B] spróbuj teraz [URL="http://www.rewir.strefa.pl"]www.rewir.strefa.pl[/URL] ;)
  16. U nas stopniowa poprawa :multi: Doktorek nakazał stopniowe "obciążanie" Ciastusia więc rozpoczęliśmy trening rowerkowy - 2km na początek. Całkiem nieźle sobie radzi, nie ma żadnych kulawizn ani innych objawów bolesności łapki czy kręgosłupa chociaż kondycha podupadła po 2 miesięcznym "nicnierobieniu". Jest naświetlany lampą na podczerwień, masowany i dostaje "tony" preparatów na stawy, mięśnie i ukł. nerwowy (glukozaminę, chondroitynę, MSM, HMB, Reumaphyt i wit. B1) Agnes, B., muminka, trzymam kciuki za zwierzaczki :loveu:
  17. [COLOR=red][B]Wątek poszedł w kierunku weterynaryjnym, zatem przenoszę do działu WETERYNARIA.[/B][/COLOR] [mod]
  18. [B]Agnes B.,[/B] Tutaj jest fotka łapki Kennego po operacji usunięcia pseudokaletki. Operacja była wykonana 21.08.2007r. [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/3901/apkayz4.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Agnes B.'] Czy słyszał Ktoś z Was o takim środku odrobaczającym, którym psa się zlewa? Podobno niszczy robactwo zewnętrzne i wewnętrzne. Miał ktoś z tym do czynienia? (bayernu chyba ten środek)[/quote] Mnie pokazywał rok temu mój znajomy wet i powiedział, że to jest "takie sobie" ale ludzie każdą nowość kupują ;)
  20. [B]Agnes B,[/B] to może zrób badania w kierunku robactwa. Może to lamblie? Mój bokser miał i to cholerstwo dopiero metronidazolem wytępilismy.
  21. [quote name='Agnes B.']Bo Ty masz AM jakiegoś Super-Weta:evil_lol: Nas postraszono gipsem :mdleje: i nakazano juz teraz do czasu operacji spacerki tylko i wyłącznie na smyczy na siku:-o No ja się zabiję... Na razie jesteśmy niegrzeczni i na smyczy nie spacerujemy:roll:[/quote] O!! Nam wet nic nie mówił, żeby spacerowac na smyczy - zalecał nawet 3 km spacery - ze względu na kręgosłup - bez podskoków i wyskoków i biegów. Cielątko chodzi grzecznie - nauczyło się :evil_lol: Najbardziej mnie przestrzegał przed lizaniem szwów i majstrowaniem przy nich. Może potem zrobię fotkę to zobaczysz jak wygląda rana pooperacyjna Kennola po 9 dniach. Nie chcę się martwić ale raczej będziesz musiała to zoperować - już ściana tego świństwa jest zbyt gruba - ponoć robi się gruba od częstych punkcji. Ja bym, na Twoim miejscu, już punkcji łokcia nie robiła - i tak niewiele dają a jest przy wkłuciu ryzyko zakażenia stawu jakimś paskudztwem. Jak operowali to Kennemu pierwszy raz to też panikowałam teraz chyba zupełnie byłam wyluzowana - może dlatego, że sie oddaliła wizja operacji kręgosłupa... :roll:
  22. [quote name='Agnes B.']Nasza wielokomorowa pseudokaletka nie pozwala mi w nocy spać:placz: Musieliśmy jechać do weta znowu odciągnąć płyn:shake: I po odciągnięciu i tak nie było tak jak kiedyś, czyli sama skóra, tego już się chyba nie da odciągnąć całkiem:placz: Operacja zbliża się ogromnymi krokami:shake: Stąd moje pytanie... Czy po tej operacji wycięcia paskudztwa, Zoran sobie nie pogruchota kostyrek? Cholera, jak nie urok to sraczka:placz::placz::placz: Psa w gipsie będę miała...[/quote] Nie będzie miał nic pogruchotane. Kennemu wycięli w zeszły wtorek i jedyne co ma to kilka szwów z boku łokcia, tak, że może bez problemu zginać i leżeć na tym łokciu. Lekarz powiedział, żeby jak najczęściej łaził bez bandaża jak mam na niego oko (żeby nie lizał) ja jednak wole dmuchac na zimne i mu owijam - jedna warstwa zwykłego bandaża i lepię lepcem papierowym. Żadnego gipsu mu nie zakładali...
  23. [B]marmara_19,[/B] zrób biodra i kręgosłup, choć na zwykłym RTG może nie wszystko wyjść jeśli coś jest nie tak w kręgosłupie. Lekarz powinien ją zbadać neurologicznie (pukanie młoteczkiem w kolanka itd.) Poza tym pierwsza rzecz jaką należy zrobić to terapia "spokoju" czyli siku, kupka na smyczy i do domu spać - tak mówił dr Raska, że to pomogło Kennemu - co najmniej 6 tygodni spokoju. Jeśli psa bardzo boli to podac leki ale przy mniejszym bólu nie dawac, żeby pies nie skoczył i nie zrobił sobie krzywdy. Mój pies aktualnie dostaje: Glukozaminę Olimpu 1000mg, MSM Olimpu, Reumaphyt, HMB Olimpu. Jest też nagrzewany lampa na podczewień, termoforem oraz smarowany i masowany żelem końskim na kontuzje. W ciągu ostatniech 20 dni nastąpiła duuuża poprawa (dzisiaj by mi nogi połamał :mad: ) ale nadal ma nakazane 4 tygodnie spokoju a potem stopniowy "rozruch".
  24. [quote name='nenemuscha']Patrząc na pomysłowość i chęc do pracy moich dziewczynek z Jolką na czele to proponuję przed remontem..chyba że szybko planujecie kolejny:lol:[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: niestety remont trzeba zrobić, zeby zamieszkac w tym domu... :placz: Ale za to mam zaprojektowanych klimatyzowanych 5 kojców, psią kuchnię i łazienkę :cool3: Mam nadzieję, ze już będą warunki na kolejnego psa i w przyszłym roku się załapiemy na jakiegoś malucha po Jolce :loveu:
  25. Szkoda, że jeszcze nie mamy wyremontowanego domu bo zarazerwowałabym małego wilczastego dla swojego chłopa - miałby prezent na urodziny. Jemu marzy się wilczasty, uzytkowy ONek (tylko jego bo Kenny jest mój) a ja nie musiałabym sama na ćwiczak jeździć :diabloti:
×
×
  • Create New...